Walter Chełstowski: O co w sumie chodzi?

12.05.2020

Odpowiedź na końcu.

Po pierwsze.

Chodzi o to, aby PiS nigdy nie oddał władzy.

W każdy sposób, obojętne czy będą takie, czy inne wybory, czy ostatnia walka o Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, czy też o cokolwiek innego bezprawnego.

Chodzi PiS o to, aby na dzisiaj posłuszny Duda znów na 5 lat został Prezydentem.

I żeby do końca władzy PiS w Sejmie podpisywał posłusznie wszystko, co PiS uchwali.

A potem, jak już PiS przegra następne wybory, żeby ułaskawiał wszystkich skazanych. Tych z PiS. Ma w tym wprawę.

Każdy następny dzień pokazuje, że Duda traci poparcie, więc PiS „po trupach wirusowych” walczy o jak najszybsze i o jak najłatwiejsze do przekręcenia wybory „korespondencyjne”, czyli niemożliwe do demokratycznego skontrolowania.

Po drugie.

Chodzi o to, aby przejąć wszelkie ośrodki realnej władzy.

Wszystkie ministerstwa.

Od tych gospodarczych, aby tam obsadzać swoimi wszystkie Spółki Skarbu Państwa do wszystkich „siłowych”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (w tym Policję itd.), Ministerstwo Sprawiedliwości (Sądy, Prokuratura itd.), Ministerstwo Obrony Narodowej (wojsko i WOT) itd.

To wszystko już zostało przejęte. Sprawa skutecznie zamknięta. Widać to po działaniach Prokuratury czy Policji. Na co dzień.

Po trzecie.

To przejęcie „rządu dusz”.

To już też się stało.

TVPiS za 2 mld PLN rocznie jest najbardziej skuteczną inwestycją PiS.

Za tą kasę PiS w gebelsowski sposób skutecznie przekonuje ok. 35+ proc. wyborców, żeby na nich głosowali.

To działa i to widać.

Po czwarte.

Zbudowanie ogromnej masy ludzi i ich rodzin całkowicie zależnych w sensie karier zawodowych i codziennej kasy od PiS.

To się stało i to już są setki tysięcy a może miliony osób całkowicie zależnych materialnie od PiS.

Żelazny elektorat PiS. Ogromny i mało widoczny.

Po piąte.

Zastraszenie opozycji pozaparlamentarnej. Na początku tysiące mandatów, spisywanie na ulicach pod dowolnym pretekstem, mnóstwo pozornie błahych spraw sądowych.

To już jest i rozwija się w zastraszającym tempie.

Po szóste.

Popierania w białych rękawiczkach wszelkich ruchów faszyzujących.

Zapewnienie im bezkarności.

Już jest.

Po siódme.

Sojusz z Kościołem katolickim.

W zamian za ogromną kasę na wszystko PiS dostał poparcie od szeregowych księży, którym ciemna część ludzi tresowanych w pokorze od wieków wierzy.

Oraz poparcie od wszystkich tzw. hierarchów Kościoła.

Plus wszystkie sprawy obyczajowe zgodnie ze średniowieczną doktryną Kościoła.

Za realną bezkarność pedofilii księży czy biskupów.

O przekrętach w oddawaniu majątku Kościołowi nie ma co mówić, bo to tajne i oczywiste.

A lekcje religii w szkołach i indoktrynacja dzieci z tego płynąca to prosta droga do ogłupiania kolejnych pokoleń w ślepym posłuszeństwie słów płynących z ust lokalnego proboszcza.

Po ósme, dziewiąte i sto siedemdziesiąte piąte….

A jest inaczej?

Więc czym to się różni od klasycznej dyktatury?

Tym, że jeszcze opozycja nie siedzi w więzieniach?

Tym, że jeszcze nie strzela się do ludzi manifestujących na ulicach?

Że na ma tortur i rażenia prądem?

Lub tajemniczego znikania osób z opozycji?

Tego oczywiście nie ma .

Uff.

Czyli mamy demokrację. I nie mamy dyktatury.

I dalej dyskutujmy o pierdołach .

Bo o to PiS chodzi.

Mamy demokrację.

A jak się kończą dyktatury?

Czasem nigdy. Korea Płn., Kuba, Rosja, Wenezuela itd. Czasem po kilkudziesięciu latach. Hiszpania, Portugalia itd.

Czyli?

Nasza historia pokazuje jasno, że dyktatura kończy się dopiero wtedy, gdy ludzie „dostają po kieszeni”. Nie rozwijam, bo kto wie, ten wie.

Na dzisiaj mamy jeden protest z tego wynikający. Protest przedsiębiorców.

I tyle.

W podsumowaniu.

Oczywiście, że PiS upadnie i zniknie.

Takie są prawa dyktatur.

Kiedy i jak? Nie piszcie oczywistych banałów.

Ja też umiem.

Walter Chełstowski

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Alex R. 2020-05-13
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com