11.08.2020

Trudno jest dzisiaj napisać coś o Białorusi.
Łatwo i słusznie jest napisać wszystko, co najbardziej prawdziwe, słuszne i płynące z serca w sprawie Białorusi.
Poparcie w każdy sposób i wstawianie przeraźliwych zdjęć z pacyfikacji białoruskiej opozycji.
Oraz jak najbardziej słuszne i potrzebne apele o wiece poparcia dla nich u nas.
Ja czuję … i nie wiem, jak to nazwać.
- Radość, że tam ludzie walczą o wolność.
- Zazdrość, że to nie u nas.
- Smutek, że my dajemy się krok za krokiem gotować jak żaba , która na końcu nie zauważa, że już nie żyje a kucharz powoli obiera z niej mięsko.
- Bezradność, bo u nas uczciwie lub nie uczciwie wybory wygrało 51% (trudno protestować), a nie 80% gdzie wiadomo, że to chamskie fałszerstwo.
Wiara, że demokracja zwycięży?
Na Białorusi ta wiara przegrała. A ich opozycja zostanie spacyfikowana (mimo protestów), a Łukaszenko (a potem jego syn — kto wie ten wie) będą rządzili długo. Tak jak w Rosji Putina czy Korei Północnej.
Chyba że w Rosji czy na Białorusi zdarzy się cud lub cokolwiek niespodziewanego.
U nas cud może będzie za 3+ lata podczas wyborów parlamentarnych.
Ale my, ta już ugotowana żaba, ciągle wierzymy w ten następny za 3+ lat cud w kolejnych wyborach parlamentarnych. Tak jak wierzyliśmy w cud ostatnich wyborów prezydenckich. A kucharz tylko tak sprytnie powoli podniósł temperaturę w garnku, że żaba nie zauważyła, że już po niej.
Wierzymy, że demokracja wygra. Ja też, na razie.
Jesteśmy Państwem, w którym 30+ lat temu udało się bez przemocy zmienić ustrój. Z dyktatury na demokrację. Ale nie zawsze historia się powtarza, bo to był wtedy wyjątkowy i szczęśliwy zbieg okoliczności.
Nasz kucharz już nas ugotował. A jego podkuchenny, jeden z wielu kucharczyków — ten z najdłuższym nosem — właśnie zaapelował do Unii Europejskiej o „zajęcie się sprawą Białorusi”. W międzyczasie wyjmując z garnka nasze ugotowane truchło żaby i wraz z kolegami kucharczykami zaczynając je obierać z mięska, aby podać je posłusznie Prezesowi na talerzu.
Na patriotycznym talerzu z pięknym biało-czerwonym napisem: „To Twoja Polska Wodzu Jarosławie. Na zawsze Twoja”.
Niech żyje wolna Białoruś.
Niech żyje wolna Rosja.
Niech żyje wolna Polska?


Warto także przeczytać analizę Witolda Jurasza.
https://kulturaliberalna.pl/2020/08/11/jurasz-rewolucja-na-bialorusi/