Jacek Pałasiński: Spojrzenie na Bliski Wschód3 min czytania

()

13.05.2021

Photo by jorono on Pixabay

Z bólem przyglądam się nowej fali przemocy w Izraelu. Z bólem i irytacją. A oto jej źródła:

1. Co myślały władze Jerozolimy, podejmując decyzję o wyburzeniu kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu domostw arabskich we wschodniej części miasta? Że to się nie spotka z reakcją? Nie, musiały wiedzieć, że reakcja będzie, wliczyły ją w koszta, ale nie doceniły jej zasięgu.

2. Rozumiem, że Izrael jest pod pręgierzem stronniczej opinii międzynarodowej i trzyma się zasady, że nie atakuje pierwszy, ale jak rząd Netanyahu mógł dopuścić, by w Strefie Gazy powstały liczące tysiące sztuk arsenały rakiet, zdolnych uderzać w największe izraelskie miasta, wliczając Tel Aviv i Jerozolimę!?

3. W całym Izraelu trwają pogromy. Żydzi atakują Arabów, Arabowie Żydów. Zawsze krytykowaliśmy Palestyńczyków za wpajanie nienawiści do Izraela nawet najmłodszym dzieciom. Ale kolejne rządy Izraela zrobiły doprawdy niewiele, by wzbudzić wśród swoich obywateli sympatię i tolerancję do swoich arabskich sąsiadów, by powiedzieć Żydom, jakie są powody tak głębokiej frustracji ludności arabskiej. A przede wszystkim nie sprawiły, by izraelscy Arabowie nie byli de facto obywatelami drugiej kategorii, bo nawet głupiec zrozumie, że do najkrótsza droga do rewolty.

4. Chłystkowate media leją krokodyle łzy, że giną dzieci. Och, trzeba było ruszyć głową oraz puntem ciężkości swoich ciał i do wojny nie dopuścić, bo na wojnie giną wszyscy. Trzeba było racjonalnie przeanalizować korzenie przemocy, ustalić i napiętnować kraje i ludzi hamasowską przemoc finansujących, trzeba było wyrazić jednoznaczną solidarność małemu, dzielnemu krajowi, żyjącemu nieustannie pod groźbą wojny.

5. Dzieci, to osoby poniżej 18 roku życia. Spora część najaktywniejszych członków arabskich organizacji terrorystycznych nie ukończyła 18 lat. Są w pierwszej linii, montują i wystrzeliwują rakiety, więc giną. Ich życie dla prowodyrów walk jest nic nie warte.

6. Niewielu dziennikarzy potrafi analizować ze zrozumieniem to, co widzą. Niewielki izraelski pocisk trafia w wieżowiec, wieżowiec eksploduje pod niebo. Nie, to nie była izraelska bomba atomowa, to był arsenał Hamasu lub islamskiego dżihadu. Ale huzia na Izrael.

7. Jedną z pozytywnych pozostałości rządów Trumpa jest „Plan Kuchnera” dla Bliskiego Wschodu. Może nie jest doskonały, ale w mojej ocenie to najlepszy plan, jaki powstał, plan przewidujący wymianę terytoriów między Autonomią Palestyńską a Izraelem. Brak w nim warunku, że w Izraelu Arabowie nie będą dyskryminowani, ale plan ten można ulepszyć. Pod warunkiem, że rządy krajów, obłudnie lejących dziś łzy i głupio „wzywających obie strony do powściągliwości” ów plan zaakceptują i poczynią wysiłki, by go wdrożyć.

8. Dopóki Jedynym źródłem przychodów Autonomii Palestyńskiej i Strefy Gazy będą dotacje od krajów, którym zależy na podsycaniu konfliktu, dopóty konflikt nie ustanie. Plan Kuchnera zakładał duże inwestycje zachodnie w terytoria palestyńskie. To jedyne źródło optymizmu w tym konflikcie, pod warunkiem oczywiście, że jedyną reakcją zachodnich stolic nie będą obłudne komunikaty, wzywające do zaprzestania walk. Ale nawet autorzy owych komunikatów wiedzą, że walki nie ustaną, dopóki nie znikną ich przyczyny.

9. Dziś przypada jedno z najradośniejszych świąt islamu – Id al-Fitr, święto kończące Ramadan. Chciałbym życzyć muzułmanom pokoju i większego szczęścia do rządzących.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. PIRS 13.05.2021
    • narciarz2 13.05.2021
      • PIRS 14.05.2021
        • slawek 14.05.2021
  2. slawek 13.05.2021
  3. Andrzej Koraszewski 14.05.2021