Jacek Pałasiński: Drugi obieg (104)11 min czytania

()

27.10.2021

1. Liebe Journalistenkollegen weltweit!

Hören Sie auf, „Polen“ zu schreiben: einmal „gegen die EU“, einmal „gegen den EuGH“ oder „gegen die NATO“.

Schreiben Sie nicht „Polen ist Ärger für Europa” oder „Europa hat eine stumpfe Waffe im Kampf gegen Polen” …

Anstelle von „Polen” schreiben Sie bitte „PiS”.

Denn Polen ist nicht PiS, und PiS ist nicht Polen.

Bitte.

2. D.O. lubi egzotyczne podróże i wczoraj takąż egzotyczną podróż przedsięwziął był z Żoną swoją. Udaliśmy się do kraju rozwijającego się, zwanego dawniej niepoprawnie politycznie – „krajem Trzeciego Świata”.

Nie była to daleka podróż, bo na Mokotów, na ulicę Falęcką, gdzie mieści się USC urzędu Warszawskiej dzielnicy Mokotów.

Jeśliś, Czytelniku, spragniony egzotycznych widoków, patrz zdjęcie poniżej, które bohatersko wykonała Żona.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i stoi
Schody odeskie w wersji mokotowskiej.

Wakacje w tym egzotycznym miejscu nie trwały długo, bo zaledwie godzinę: tyle trzeba było, by przebyć per pedes trzy piętra, albowiem – jak to bywa w krajach Trzeciego Świata – winda nie działała, wśród tłumu ludzi niezachowujących przepisowego odstępu antycovidowego, przy czym część wspinających się po tych odeskich schodach jak z „Pancernika Potiomkina”, w wirusy nie wierzyła i nic sobie robiła ze statystyk zachorowalności.

Zwieńczeniem egzotycznej podróży było uzyskanie skróconego odpisu aktu urodzenia, coś, co dawniej załatwiano w USC od ręki, a dziś trzeba na to dwóch tygodni, przy zamówieniu przez internet.

3. Ale za to w drodze powrotnej D.O. znalazł kilka tuzinów nowych górotworów sprytnie ustawionych w poprzek ulicy mało uczęszczanej przez pieszych, zwłaszcza przez dzieci i staruszki. Więc D.O. ucieszył się, że administracja metropolitalna jednak istnieje i coś jednak robi. A że robi dla uprzykrzenia mieszkańcom życia – no to już trudno, Marks naucza, że każda władza wcześniej czy później alienuje się od społeczeństwa i zaczyna działać wbrew niemu, sama dla siebie.

Potem D.O. usłyszał zdanie „Trzaskowski jest w rękach fanatyków z grupy »Miasto jest nasze«” i wcale się nie ucieszył, że jego ukochane, rodzinne miasto ich jest, bo chciałby, żeby było i jego.

4. À propos statystyk antycovidowych. Jeden z guru włoskiej wirusologii, profesor Andrea Crisanti, wyrocznia i krynica mądrości medycznej, zdradził, że rządy, robiąc swoje prognozy pandemiczne, planując lockdowny i inne przyjemności, uciekają się do danych daleko prawdziwszych, niż te, które do ministerstw Zdrowia różnych krajów napływają ze szpitali i innych placówek medycznych i administracyjnych.

A te dane obliczają według prostej, ale ponoć niezawodnej formuły: liczbę zgonów pomnożyć przez 1000 i podzielić na dwa. Podobno działa w każdym kraju i daje rzeczywisty rozmiar pandemii.

To oznacza, że jeśli wczoraj były 93 zgony, to rzeczywista liczba zakażeń \ wynosiła nie 6300, jak wynikało z komunikatu ministerstwa Zdrowia, ale 46.500.

Ale Polak maseczki mimo to nie włoży, raz, że kozak, dwa, że w zarazki nie wierzy, a trzy, że w przeciwieństwie do członków innych narodów, natychmiast w maseczce się dusi.

A co poza tym?

5. Niewiele: Tesla model 3 wyprzedziła golfa i clio i stała się najlepiej sprzedającym się samochodem w Europie. Hertz zamówił 100 tysięcy egzemplarzy tego modelu, dzięki czemu akcje Muska wystrzeliły, sprawiając, że kapitalizacja Tesli przekroczyła magiczną granicę 1 biliona dolarów. Czego D.O. też sobie i państwu też życzy.

Z tym że… Już od dłuższego czasu stoimy na krawędzi katastrofy energetycznej, elektrownie wyją na najwyższych obrotach, węglarki krążą, jak oszalałe, a teraz tę energię, którą samochody czerpały katalizowanego spalania wewnętrznego w silnikach spalinowych, będą musiały pozyskiwać z paliw kopalnianych, spalanych w niekatalizowanych elektrowniach niemających już rezerw produkcyjnych.

Żeby nie było, że D.O. nie uprzedzał!

6. À propos apokalips różnych: czy widziałeś, P.T. Czytelniku wczorajsze zdjęcia z Katanii? To sycylijskie miasto zazwyczaj boi się górującej nad nim Etny. Katedra poświęcona jest świętej Agacie (225-251 naszej ery), która – jak tylko święte to potrafią – powstrzymała rzekę lawy, zmierzającą prosto na miasto. Ale tym razem kataklizm nie nadszedł z wulkanu, lecz prosto z nieba w postaci wody. (więcej o Agacie pod zdjęciem poniżej)

Może być obrazem przedstawiającym 1 osoba i truskawka
Święta Agata na portrecie Francisco de Zurbarána: na tacy niesie swoje piersi, które prokonsul Kwincjanusz – za karę, że nie zgodziła się na abiurę wiary chrześcijańskiej i kiedy, mimo ciągania po zamtuzach, nie straciła cnoty – kazał jej oderwać szczypcami. Zmarła, położona na rozżarzonych węglem kamieniach. I oderwana pierś i kamienie, na których spłonęła przechowywane są w katańskich kościołach.

7. Dawniej mieszkańcy Katanii, by zobaczyć jezioro, musieli jechać 1200 kilometrów na Północ, nad Lago di Como, albo Maggiore, albo Garda… Od wczoraj nie muszą, wystarczy, że wychylą się przez okno. To jezioro na przykład znajduje się na placu przed katedrą: https://video.repubblica.it/…/maltempo…/399790/400500… .

Może być zdjęciem przedstawiającym droga
Jezioro Catania.

Na Sycylii wielkich rzek nie było, wczoraj się pojawiły i rwały ulicami Katanii:

https://video.corrieredelmezzogiorno.corriere.it/…/2e42…

Jak wygląda Piazza Duomo, Plac Katedralny zazwyczaj – (patrz foto poniżej.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, pomnik i na świeżym powietrzu
Tak wygląda Plac Katedralny zazwyczaj, jak wygląda teraz patrz filmik powyżej.

A tak wyglądał wczoraj

https://video.corriere.it/…/c811f7b2-3657-11ec-9169…

8. Apokalipsy nadchodzą niespodziewanie. Ta, o której pisze „The Guardian”, też nadeszła z nieba: https://www.theguardian.com/…/buzzards-vultures-north….

Ofiarą apokalipsy stało się liczące 344 dusze miasteczko Bunn w Północnej Karolinie, a jej narzędziem – sępy. Setki tych wielkich ścierwojadów upodobały sobie Bunn i nic nie jest w stanie im tego wyperswadować, nawet wystrzały armatnie. Według komisji ds. zasobów dzikiej przyrody Karoliny Północnej ptaki żerują głównie na poboczach dróg i na polach i są dość żarłoczne, pochłaniając do 20% masy swego ciała podczas jednego posiłku (to mniej więcej tyle, co D.O.).

Sporo jedzą, więc poza tym, że przysłaniają niebo, sępy produkują duże ilości toksycznych odchodów, bo raz, że przewód pokarmowy ma swoje potrzeby, a dwa, bo zaraz po przebudzeniu wymiotują, a ich wymiociny są kwaśnie. Kwasowość ich wydaleń z przodu i z tyłu sprawia, że w mgnieniu oka są w stanie rozpuścić lakier na samochodzie i wszystkim innym, pokrytym farbą.

9. Idąc dalej tropem apokaliptycznym: włoska la Repubblica pubblicuje artykuł Lucio Caracciolo, księcia dziennikarstwa włoskiego, redaktora naczelnego prestiżowego magazynu geopolitycznego „Limes”, pod apokaliptycznym, ale jakże trafnym tytułem: „Polska: bomba zegarowa”.

https://www.repubblica.it/…/lucio_caracciolo_polonia…/

D.O. poleca. Większość search motorów ma dziś wbudowanego całkiem sprawnego tłumacza.

Gdyby D.O. tłumaczył, odstraszyłby P.T. Czytelników, nie cierpiących długich form, a tak będzie na was.

10. Najnowszy przyjaciel niezwyciężonego Związku… pardon, Federacji putinowej Rosji, prezydent Egiptu Abdel Fattah el-Sisi, zniósł trwający od 2017 roku stan wyjątkowy w tym 100-milionowym mocarstwie regionalnym, jakim jest Egipt. To oczywiście w niczym nie przeszkadza, by jego rozbudowana machina przemocy torturowała i mordowała ludzi w rodzaju Giulio Regeniego (https://www.amnesty.it/campagne/verita-giulio-regeni/), czy trzyma w więzieniu dziennikarzy, albo studentów, obrońców praw człowieka, takich, jak Patrick Zaki (https://amnesty.org.pl/patrick-zaki-obronca-praw…/).

I aż dziw D.O. ogarnia, że ten jedynie słuszny lider nie jest najbliższym przyjacielem twoich, P.T. Czytelniku, jedynie słusznych liderów.

11. W Sudanie wojsko znów zdenerwowało się na cywilne rządy i wyaresztowało ministrów i premiera Abdalla Hamdoka. Tego ostatniego „dla jego osobistego bezpieczeństwa” – jak powiedzieli dowódca zamachowców, generał Abdel Fattah al-Burhan i jego zastępca, generał Mohamed Dagale „Hemetti”. We wtorek biuro Hamdoka w komunikacie na swojej oficjalnej stronie na Facebooku wezwało ludzi do wychodzenia na ulice i aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ludzie posłuchali i mimo obecności wojska, wyszli na ulice protestować.

Kto wie, może są przywiązani do demokracji, w przeciwieństwie do?…

„Rząd nie miał planu odpowiedzi na problemy ludności, zajmował się tylko zajmowaniem miejsc dających władzę i pieniądze – oświadczył generał „Hemetti”.

Włoskie przysłowie powiada: „tutto il mondo e’ paese”, czyli „cały świat jest jak twoja wioska”.

12. Jakieś służby, a może (hmmm…) lokalna organizacja dysydencka, zaatakowały system komputerowy irańskiej sieci stacji benzynowych. Jednocześnie na forach internetowych przywódcy polityczno-religijnego Iranu (takiego tamtejszego Rydzyka) Alego Chameneiego, pojawiły się duże napisy: „gdzie jest benzyna”?!

No fakt, podobnie, jak w kraju – największym na świecie producencie ropy naftowej – Wenezueli – w drugim, wielkim producencie ropy naftowej – Iranie – benzynki niet.

W zeszłym tygodniu Iran przeprowadził złożony i skoordynowany atak na siły amerykańskie w Syrii, używając do pięciu uzbrojonych dronów. Celem był garnizon USA w Tanf, kluczowym strategicznym punkcie w pobliżu granicy jordańsko-irackiej.

Specjalny delegat USA ds. Iranu, Rob Malley, wspomniał o możliwej akcji USA w celu powstrzymania irańskiej agresji w regionie, choć odmówił wyjaśnienia, jakie mogą być te działania.

D.O. myśli jednak, że amerykańskie działania będą nieco bardziej spektakularne: amerykańska opinia publiczna musi dostać zastrzyk pewności, że Ameryki nie da się bezkarnie atakować ni upokarzać.

Dlatego podejrzenia D.O. kierują się raczej w stronę…

13. D.O. nie jest jakimś fanatycznym miłośnikiem reklam. Ale przyznaje, że niektóre dostarczają mu sporo radości. Jak ta poniżej, oferująca działki na sprzedaż nad jeziorem Motława, jakieś 35 km od Elbląga.

Może być zdjęciem przedstawiającym góra i tekst „Ann. Działki nad jeziorem Motława”
Reklama dźwignia handlu, ale podobno za oszustwa reklamowe można trafić do kicia.
Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
Jezioro Motława na Żuławach naprawdę

No, krajobraz Żuław Wiślanych bardzo się zmienił odkąd D.O. był tam w ubiegłym roku!

14. À propos reklam: proszę popatrzeć, jak reklamuje się kandydatka na stanowisko gubernatora Newady, pani Michele Fiore. https://www.youtube.com/watch?v=FZJ0Dl_wMiA

W szajce zrobiłaby karierę.

15. Nawiązując do wczorajszego postu, oto lista włoskich producentów makaronów, korzystających z pszenicy typu durum w 100% włoskiej:

Agnesi; Alce Nero; Antonio Amato; Barilla (na stronie internetowej tej marki czytamy, że „do klasycznych kształtów makaronów przeznaczonych na rynek włoski Barilla wykorzystuje wyselekcjonowaną w 100% włoską pszenicę”, co oznacza, że na eksport idzie pszenica ukraińska, gdzie Barilla ma spore uprawy. To nie oznacza, że jest gorsza od włoskiej, ba…; Baronìa; Conad – makaron ekologiczny z linii „Verso Natura”; Divella; Eurospin – Pasta Tre Mulini z „linii Brąz”; Girolomoni; Granoro, linia Dedicato; Granoro, linia Bio: La Molisana – wyłącznie z włoskiej pszenicy uprawianej w Molise, Apulii, Marche, Lacjum i Abruzji; La Pasta di Camerino; Libera Terra; Liguori; Makaron Armando; Pasta Coop, linia Fior Fiore; Pasta Despar Premium

Rummo, linia integralna; Valle Del Grano z sycylijskiej pszenicy durum; Vivi Verde Coop; Voiello – linia Grano Aureo.

Produkty kilku tych firm są dostępne w Polsce.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.