Jacek Pałasiński: Drugi obieg (109)

01.11.2021

1. Chcesz wrócić do Rzymu? To musisz wrzucić monetkę do Fontanny di Trevi!

D.O. przez 15 lat miał biuro o sto metrów od niej, więc mu, grzesznemu, spowszedniała. Ale kiedy półtora roku temu opowiadał sprzed niej o początkach pandemii, była już odrestaurowana i wyczyszczona, z niebieściutką wodą… Poza tym była pandemiczna histeria i padał deszcz, więc placyk przed Fontanną był pusty, a D.O. nigdy go wcześniej pustym nie widział…

Ilekroć o Fontannie myśli, powraca D.O. wspomnienie sprzed dwudziestu lat: kiedy zawaliły się obie wieże WTC, co z Kolegami – dziennikarzami z całego świata oglądał w telewizji – ktoś powiedział, że powinniśmy się na coś przydać i powiedzieć co się stało rozhisteryzowanym turystom z USA. Więc kilkoro z nas wyszło z biur i poszliśmy pod fontannę, a potem, aż niemal do zmroku, powtarzaliśmy w różnych językach spragnionym informacji ludziom to, co widzieliśmy.

Demokracje bywają bezpośrednie i reprezentatywne. Jak się okazuje, reportaże też. Zazwyczaj nadajemy za pośrednictwem jakiegoś… medium, czyli pośrednika. Tamtego dnia, przed Fontanną, D.O. praktykował – chyba jedyny raz w życiu – dziennikarstwo bezpośrednie. I nigdy, jak wtedy, nie czuł się tak potrzebny.

Reakcje ludzkie… Nasze słowa wywoływały wstrząs, sprawiały, że ludzie płakali i nawet zawodzili. Siadali na bazaltowej kostce, dostawali konwulsji albo rzucali się sobie ze łzami w ramiona…

2. Te wszystkie wspomnienia do D.O. powróciły w niedzielę rano, kiedy 15 na 20 możnych tego świata zebrało się w odświętnych ubraniach, by wrzucić swoją monetkę. https://www.youtube.com/watch?v=lrU0MWwAqws

No, niezupełnie swoją. Kiedy dojdziesz do pewnego szczebla, przestajesz musieć mieć przy sobie pieniądze. Mario Draghi o tym wie: jako gubernator Centralnego Banku Europejskiego przyzwyczaił się do żebraków na wielką skalę.

Bo może P.T. Czytelnicy nie wiedzą, że są żebracy na małą i na wielką skalę; obok pierwszych przechodzą obojętnie, obok drugich ich noga nie postanie, bo P.T. Czytelników zastrzelą ochroniarze. A oni też żyją z żebrów, choć głównie z rozboju.

Dlatego też premier Mario Draghi rozdał każdemu z liderów i każdej z liderek po monetce. Żeby nie było wstydu.

Cyk, plusk… Wrócą?

Może być zdjęciem przedstawiającym 7 osób, ludzie stoją i Fontanna di Trevi
Nie bardzo wiadomo, skąd się wziął obrzęd z wrzucaniem monety. W każdym razie, aby mieć pewność powrotu do Wiecznego Miasta, należy wrzucić monetę do XVIII-wiecznej fontanny, stojąc do niej tyłem, a następnie natychmiast odwrócić się i zdążyć monetę zobaczyć, zanim zniknie w wodzie. Państwo możni nie byli poinformowani, więc się nie odwrócili. Cała szopka na nic!
Nb. w dni powszednie, w sezonie turystycznym, co noc wydobywa się z Fontanny di Trevi ok. 3000 euro w monetach.
Myślicie, że znaleźliście sposób na łatwy zarobek? A figę: stoją pilnujący stójkowi, jest pełen monitoring, a za każdą próbę, minimalny sztraf wynosi 3-5000 euro.

Może niektórzy… Inni pewnie pójdą siedzieć, bo premier czy prezydent to ryzykowna fucha.

Szczerze mówiąc, to organizatorzy mogli sobie już darować tę niebieską wykładzinę, którą pokryli pięć schodków, łączących poziom fontanny z poziomem ulicy. To w końcu funkcjonariusze, utrzymywani z publicznych pieniędzy, a nie koronowane głowy! A i koronowane głowy już dzisiaj nie te, co kiedyś…

I taki na przykład Fumio Kishida, nowy premier Japonii, zrobił sobie selfie!

A Biden i Trudeau, stracili taką okazję! Najwyraźniej nie chcą wrócić…

3. Mało kto wie, że przed tym uroczystym topieniem publicznych pieniędzy – kto, jak nie oni! – w Fontannie doszło do małego dramatu. Mewa zabiła i ze smakiem pożerała wronę (https://video.repubblica.it/…/g20-il…/400232/400942…). Zwłoki uprzątnięto dosłownie w ostatniej chwili.

Cóż: zabójstwa wśród zwierząt są ekologiczne, podobnie, jak gnicie ich zwłok.

4. Zanim trafił pod Fontannę di Trevi, Boris Johnson znów poleciał na Forum Cezara (w sumie forów było pięć; choć Ty, Czytelniku, jesteś przyzwyczajony nazywać to zbiorczo „Forum Romanum”, ale to nazwa wysoce niedokładna, bo: pierwsze było Forum Cezara, którego budowa rozpoczęta została w roku 54 p.n.e., drugie było Forum Augusta, zbudowane około roku 2 p.n.e., trzecie było Forum Wespazjana, zbudowane w latach 71 – 75 n.e., czwarte było Forum Nerwy, którego budowę zakończono w roku 97 n.e., a ostanie, otoczone genialną galerią handlową, było Forum Trajana, otwarte roku 113 n.e. Chciałoby się powiedzieć: „co cesarz to Forum”, ale to byłaby nieprawda, zważywszy, że przez te 159 lat, cesarzy przewinęło się przez Rzym aż trzynastu).

Rzut. Znajdź i zlokalizuj na dwóch kolejnych zdjęciach.
Obraz zawierający stos, skumulowane

Opis wygenerowany automatycznie
Tak fora wyglądały niegdyś…
Obraz zawierający przyroda

Opis wygenerowany automatycznie
…A tak wyglądają dziś na mapach googli. Na dole pośrodku – Kapitol, czyli Campidoglio, w lewym roku forum Trajana, na górze – Amfiteatr Flawiuszy, zwany od kolosalnego pomnika Nerona, który stał w tym miejscu, otoczony stawem – Koloseum, w centrum ten wzgórek to Palatyn (od pałaców cesarskich, a po prawej na górze – pozostałości największego w historii miejsca widowiskowego, czyli Circus Maximus – Circo Massimo, mogącego na swoich 85 tysiącach m2 pomieścić 300 tysięcy widzów (chowaj się Maracanã, chowaj się największy obecnie na świecie stadionie 1 Maja na wyspie Rungrado w Pjongjangu!). Niestety, jedynie słuszny, bratni Mussolini, kazał przebić tam szeroką aleję do parad wojskowych i dużo zabytków zniszczył, sukinkot jeden.

Jako się rzekło, brytyjski premier jest silnie związany z kulturą klasyczną i dlatego zarwał godzinkę snu, by ponownie złożyć prywatną wizytę na forach cesarskich.

5. Czy cała ta karuzela, z całym tym cyrkiem (z Borisem Johnsonem oczywiście, jako głównym clownem – https://www.independent.co.uk/…/boris-johnson-climate…) zdała się na coś, choćby psu na budę?

Pożywiom, uwidim, ale porozumienie w sprawie natychmiastowego zatrzymania publicznego finansowania węgla D.O. wydaje się ważkie.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i ludzie stoją
Zdjęcie Borisa Johnsona przez “Chmurą” w Rzymie, podczas szczytu G20. Zdjęcie zrobiła Przyjaciółka, Antoinette Nikolova.

Oczywiście nie ma to zastosowania do dzikich, których nie chce nikt, nie tylko w G20, ale w ogóle, w żadnym cywilizowanym gremium. (Biada dzikim wyborcom dzikich ☹ )

Do grona miłośników węgla, którzy opierali się przed podpisaniem deklaracji końcowej G20, zaliczyć trzeba Chiny, Rosję, Australię i Indie (https://www.politico.eu/article/coal-g20-rome/). Gdyby Czytelnikom przyszedł do głowy jakiś innych dziki kraj, mogą go sobie do listy dopisać.

Kraje bogate potwierdziły, co obiecały w Paryżu: 100 mld $ dla krajów biednych na konwersję klimatyczną, czyli odejście od węgla i paliw kopalnych. Gdyby Czytelnikom przyszedł do głowy jakiś biedny kraj, który z tych 100 miliardów $, z powodu głupoty rządzących, nie zobaczy ani grosza, by się przestawiać na energię odnawialną, to mogą sobie tych rządzących gdzieś tam pocałować.

Choć, warto pamiętać, że Europa wytwarza tylko 7-8% emisji gazów cieplarnianych: daleko więcej wytwarzają Chiny, Indie i Rosja.

Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób, ludzie stoją i w budynku
Nieważna płeć, liczy się uczucie! (zdjęcie Antoinette Nikolova).

Podtrzymano r. 2050 jako termin, do którego kraje powinny dojść do zerowych emisji gazów cieplarnianych. Rosja i – zwłaszcza – Chiny, nalegały na r. 2060, ale ich nie posłuchano.

Z tym, że z doświadczeń D.O. wynika, że Chińczycy nie mają sobie równych w planowaniu i dlatego jest przekonany, że 2050 jest datą nierealną. Tym bardziej, że prawdopodobnie tylko Chiny wezmą swoje zobowiązania poważnie, a taka Rosja, czy takie Indie – wezmą swoje zobowiązania najzupełniej niepoważnie.

6. W kuluarach G20 w „Chmurze” na Eurze odbył się szczyt UE (niekompletna, ale liczący się gracze byli!) – USA. Osiągnięto porozumienie o zniesieniu ceł na stal i aluminium, które to cła nałożył jedynie słuszny Donald, z rosyjskiego nadania „prezydent” Trump.

To się też przekłada na czyszczenie planety Ziemia, bo hutnictwo to jeden z najbardziej „emisyjnych” przemysłów w ogóle, a hutnictwo prymitywne, w rodzaju chińskiego, jest emisyjne jeszcze bardziej. Nałożone przez Trumpa cła faworyzowały brudną produkcję chińską; teraz będzie w użyciu „czystsza” stal europejska w Ameryce i amerykańska w Europie. Tak przynajmniej rozmówcy się chwalili.

7. Zapewne P.T. Czytelnicy słyszeli o „wojnie rybnej” między Francją a Wielką Brytanią. Lektura mediów z obu krajów nie daje jasnego pojęcia, po czyjej stronie leży wina, ale D.O. wyrobił sobie opinię, że bardziej po brytyjskiej, niż po francuskiej.

Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób, ludzie stoją i garnitur
Wojna rybna między Francją a Wlk. Brytanią ciągnęła się również w “Chmurze”. (Zdjęcie Antoinette Nikolova).

Jeszcze w czwartek i piątek konflikt o łowiska „st. jacquesów”, czyli przegrzebków i innych stworzeń wodnych, rozwijał się w najlepsze i miał całkiem spory potencjał niszczycielski. Ale dzięki rozmowom w cztery oczy panów Macrona i Johnsona doprowadziły do deeskalacji napięć. Co z tego wyniknie – nie wiadomo, zwłaszcza że Macron i Johnson zdecydowali się wdrożyć bliżej nieokreślone „środki” deeskalacji „poważnych napięć” w „najbliższych dniach”. Po spotkaniu Macron podkreślił jednak, że oczekuje, iż „Londyn będzie przestrzegał zasad”, wszystkich, „bez wyjątku” (https://news.sky.com/…/emmanuel-macron-tells-boris…).

Obraz zawierający niebo, woda, łódź, zewnętrzne

Opis wygenerowany automatycznie
Francuskie kutry ruszają na wojnę. Z Johnsonem.

D.O. uwielbia polityczną nowomowę, prawie równie mocno, jak kościelną.

8. Kolejną „imprezą towarzyszącą” był szczycik USA-Chiny. Szczycik, bo rozmawiali Antony Blinken z Wang Yi, a szczyt, czyli wideo rozmowa Biden – Xi zaplanowana jest na listopad. A zatem sekretarz stanu USA Antony Blinken spotkał się z chińskim ministrem Spraw Zagranicznych Wang Yi’m i powiedział mu „krystalicznie jasno” – pisze Reuter (https://www.reuters.com/…/blinken-warns-china-against…/) – że „Stany Zjednoczone sprzeciwiają się działaniom Pekinu w Cieśninie Tajwańskiej”. Podczas godzinnego spotkania z Wangiem, Blinken dał jasno do zrozumienia, że Waszyngton sprzeciwia się jakiejkolwiek jednostronnej zmianie statusu regionalnych akwenów przez Pekin (Reuter). Obie strony zgodziły się otworzyć nową, bezpośrednią linię komunikacyjną „z najwyższym priorytetem”.

Hsien hszung (Pan) Wang Yi nie był równie wylewny z mediami, ale podległe mu MSZ wydało komunikat, z którego wynika, że Wang wyraził „uroczyste zaniepokojenie Chin różnymi kwestiami, w których strona amerykańska naruszyła uzasadnione prawa i interesy Chin, i poprosił stronę amerykańską o zmianę kursu i przywrócenie stosunków chińsko-amerykańskich z powrotem na ścieżkę zdrowego rozwoju. Prawdziwym status quo na Tajwanie jest to, że Chiny są tylko jedne. Tajwan jest częścią Chin i obie strony są częścią tego samego kraju”.

Jak komentuje Reuter, „niedzielne spotkanie w Rzymie było »wyjątkowo szczere«, ale owocne i pomoże położyć podwaliny pod wirtualny szczyt między prezydentem USA Joe Bidenem i prezydentem Chin Xi Jinpingiem w tym roku”.

A po przeczytaniu tego komunikatu D.O. natychmiast pomyślał o tym, że mówił dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu. Tak to już bywa przy rozmowach z jedynie słusznymi: nazistami, bolszewikami, jeden diabeł.

A dzisiaj osiem chińskich samolotów znów naruszyło przestrzeń obrony powietrznej Tajwanu.

9. Joe Biden, kanclerz Angela Merkel i jej prawdopodobny następca Olafa Scholz też się spotkali, by o tym i owym pogadać. Biden, uprzejmie, jak to on – dał jednak niemieckiej parze do zrozumienia, że pogląd Donalda Trumpa na Nord Stream 2 nie był taki zły. Nigdzie nie ma tego explicite, ale D.O. sądzi, że Biden obwinił właśnie Niemcy za umożliwienie Rosji manipulowanie dostawami i cenami gazu, powodując zakłócenia w łańcuchu dostaw, uderzającym obecnie w Europę, a zwłaszcza w wielką Brytanię. „Rosja nie może manipulować przepływami gazu ziemnego w szkodliwych celach politycznych” – oznajmił Biały Dom.

Co, w rozumieniu D.O. oznacza, że Biden jest dobrze poinformowany i nie daje się robić w konia. Stąd też nadzieje szajki na obłaskawienie amerykańskiego prezydenta wydają się D.O. być płonne.

Natomiast w kwestii konieczności pomocy dla Ukrainy nie było wielkich różnic między Niemcami a Amerykaninem.

10. Biden był wyraźnie w dobrym nastroju, skoro przystał na spotkanie z tureckim psychopatą i to w 10 dni po tym, jak psychopata zamierzał zadeklarować persona non grata ambasadora USA i jeszcze dziewięciu innych. Jak podało CNN (https://edition.cnn.com/…/joe-biden-g20…/index.html). Biden wyraził Erdoğanowi obawy dotyczące posiadania przez Turcję rosyjskiego systemu rakietowego S-400 i stanem poszanowania przez psychola praw człowieka.

Co jakby taką znowu rewolucyjną nowością nie jest.

11. Na zakończenie ruchliwego rzymskiego weekendu, Biden zwołał pierwszą od wielu miesięcy konferencję prasową. D.O. z przyjemnością słuchał cywilizowanego polityka, co mu się ostatnio, zważywszy, gdzie mieszka, nieczęsto zdarza.

Jak cywilizowany człowiek, Biden podziękował Włochom i Draghiemu za perfekcyjną organizację szczytu, opowiedział o spotkaniach z Merkel, Johnsonem, Macronem, powiedział, że z partnerami z UE uzgodnił wspólne stanowisko na rozmowy „nuklearne” z Iranem, że porozumienie z UE o zniesieniu ceł na stal i aluminium będzie korzystne dla amerykańskiej „working force” i, w ogóle, że cieszy się z likwidacji źródeł napięć z UE.

Potem odpowiedział na serię pytań dziennikarzy amerykańskich. To już taka tradycja: republikanin, demokrata, cham czy gentleman, na pytania dziennikarzy spoza USA prezydenci z Waszyngtonu nie odpowiadają.

Biden zaimponował D.O., kiedy został zapytany o dołowanie w sondażach. „Ja nie kandydowałem dla sondaży, te chodzą w górę i w dół, kandydowałem, żeby zrobić coś dobrego dla Ameryki, poczynając od przeciwdziałania zmianom klimatycznym”.

Ostatnie pytanie, na które odpowiedział, dotyczyło papieża. Wzruszony, pokorny, katolik, z trudem I powoli znajdował przymiotniki, którymi chciał opisać Franciszka „emphatic, truly right, decent man”… Jest wszystkim tym, o czym myślałem, kiedy jako dziecko słuchałem opowieści o katolicyzmie. Powiedział, że nie będzie się zagłębiał w szczegóły, bo to była bardzo osobista z papieżem rozmowa, ale opowiedział, jak podczas swej wizyty w USA za Obamy, to papież poprosił o spotkanie z nim i jego rodziną i długo – 10-15 minut mówił im o dopiero co zmarłym synu Beau.

Kiedy odchodził z mównicy w kulisę, widziało się, że to staruszek.

12. A co do tych sondaży, to według najnowszego, przeprowadzonego na zamówienie NBC (https://www.nbcnews.com/…/biden-s-job-rating-sinks-42…) aprobata dla prezydentury Bidena spadła do 42%, a odsetek Amerykanów, uważających, że kraj zmierza w złym kierunku wzrósł do 71%.

13. No to tyle. Skończyło się G20 w Rzymie, zaczęła COP26 w Glasgow. A w Glasgow D.O. nigdy nie był i miasta nie zna.

Ale ma kilka uwag.

A. Jak powiedział Boris Johnson przed opuszczeniem Rzymu: „jeśli w Glasgow padnie, padnie wszystko”. D.O., który za Johnsonem nie przepada, uważa, że to święte słowa (https://www.youtube.com/watch?v=HME-429tjMI).

B. Greta Thunberg, której do Glasgow nie zaproszono, ale która tam jest, powiedziała to samo, choć zupełnie inaczej: „nigdy nie jest za późno, by zacząć robić wszystko co w naszej mocy” (https://www.bbc.com/news/av/science-environment-59110260).

C. W Wlk. Brytanii i innych krajach Zachodniej Europy, przekaz o zagrożeniach, wynikających z ocieplenia i zanieczyszczenia planety przebił się do tzw. „zwykłych ludzi” i dlatego teraz zastanawiają się, jak zmniejszyć swój ślad węglowy. Jak jest w Polsce, każdy widzi, zwłaszcza we wsiach i miasteczkach; już cztery mile za Warszawą. (patrz video poniżej, używane, ale mocne)

D. jeśli chcesz wiedzieć, o co chodzi w tych zmianach klimatycznych, z którymi musimy walczyć, zajrzyj tu: https://www.bbc.com/news/science-environment-24021772. Pod tym adresem w mistrzowsko przystępny i krótki sposób jest wszystko wytłumaczone. Ale pewnie nie chcesz, noż kurczę, co za nuda!

14. Na zakończenie dobra wiadomość z Watykanu: Odpusty ogólne dla zmarłych, z powodu pandemii, zostały, dekretem Penitencjarii Apostolskiej, przedłużone na cały listopad.

https://www.vaticannews.va/…/penitenzieria-apostolica…

Główne punkty to:

Odpust zupełny dla tych, którzy odwiedzają cmentarz i modlą się za zmarłych choćby tylko mentalnie, ustanowiony z reguły tylko w poszczególne dni od 1 do 8 listopada, może zostać przeniesiony na inne dni tego samego miesiąca aż do jego zakończenia. Te dni, dowolnie wybrane przez poszczególnych wiernych, można również oddzielić od siebie.

Ponadto

Odpust zupełny z dnia 2 listopada, ustanowiony z okazji wspomnienia wszystkich zmarłych wiernych, dla tych, którzy pobożnie nawiedzają kościół lub kaplicę i odmawiają tam „Ojcze nasz” i „Credo”, może być przeniesiony nie tylko na niedzielę przed lub po uroczystości Wszystkich Świętych, ale także na inny dzień listopada, według wolnego wyboru poszczególnych wiernych.

I wreszcie:

Starsi, chorzy i wszyscy, którzy z ważnych powodów nie mogą opuścić domu, na przykład z powodu ograniczeń nałożonych przez kompetentną władzę w czasie pandemii […], uzyskują odpust zupełny. Pod warunkiem, że duchowo jednocząc się ze wszystkimi innymi wiernymi, całkowicie oderwanymi od grzechu i z zamiarem jak najszybszego spełnienia trzech zwykłych warunków (spowiedzi sakramentalnej, Komunii eucharystycznej i modlitwy w intencji Ojca Świętego), przed obrazem Jezusa lub Najświętszej Maryi Panny/ […]

Jacek Pałasiński

+5

Print Friendly, PDF & Email