Jacek Pałasiński Drugi obieg (136)15 min czytania

()

28.11.2021

1. „Kto raz widział granice świata, ten najboleśniej doświadczać będzie swego uwięzienia”.

Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy

D.O. zaznał i boleśnie doświadcza.

D.O. lubi D.O., mimo, że stał się jego niewolnikiem, bo nikt, poza nim samym, go nie cenzuruje. A cenzura to w tych szerokościach druga natura.

Wolność narodów można mierzyć wolnością wypowiedzi w mediach. Poważnych ludzi, w poważnych mediach. Wypowiedzi na poziomie w mediach na poziomie.

D.O. mieszkał długo pod innym niebem i przywykł do wolności, w tym do wolności wypowiedzi poważnych ludzi na poziomie w poważnych mediach na poziomie.

Dlatego boleśnie doświadcza.

Może być zdjęciem przedstawiającym pomnik
Wolność zawsze dzierży w ręku pochodnię Oświecenia!
Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, ludzie stoją i garnitur
Coś się Johnsonowi pokićkało; złapał nie za to, co chciał.
https://www.independent.co.uk/…/boris-johnson-thumb…

P.T. Czytelnicy, którzy swe życie spędzili całe pod tym niebem, zapewne równie boleśnie nie doświadczają. Czy nie?

2. D.O. przerabia codziennie kilkanaście, czasem kilkadziesiąt mediów z różnych stron świata. Nigdzie, poza Polską, nie spotkał się ze zjawiskiem następującym: klikasz i zamiast pożądanego artykułu wyskakuje ci strona z reklamą. Obrzydlistwo. Podobnie z wyskakującymi, a niechcianymi filmami, czy innymi pop-upami, zasłaniającymi tekst. Powinno to skłonić użytkowników do rezygnacji z odwiedzania takich portali, choćby były „nasze”.

Traktowanie Czytelnika jak bankomatu budzi w D.O. silny odruch wymiotny, zwłaszcza, kiedy robią to korporacje, obracające dziesiątkami miliardów dolarów. A jak to jest u ciebie, Czytelniku?

3. D.O. wie, że następują szybkie zmiany klimatyczne, ale dotąd nie natknął się na wiadomość, żeby Miś rezygnował z zapadania w sen zimowy!

A nie zapadł, tylko grasuje: https://tvn24.pl/…/warszawa-plac-inwalidow-radna-chce…

„Warszawska Rada Kobiet chce zmienić nazwę placu Inwalidów, bo jest obraźliwa”.

Ma być teraz „Plac Osób z Niepełnosprawnościami”?

4. Dwukrotnie zaszczepiony Włoch, reprezentant handlowy, u którego, po powrocie z Afryki wykryto wariant omicron koronawirusa, przechodzi chorobę niemal bezobjawowo.

5. C.d. przygód arcybiskupa metropolity Paryża (https://www.lefigaro.fr/…/l-archeveque-de-paris-mgr…).

Arcybiskup Paryża Michel Aupetit złożył na ręce papieża Franciszka rezygnację po ujawnieniu przez tygodnik „Le Point” jego rzekomej historii miłosnej z kobietą w 2012 roku. Diecezja paryska przyznaje: monseigneur, obecnie 70-letni, miał w tym czasie „niejednoznaczne zachowania” z ową kobietą. W liście do papieża, który według „Le Figaro” dotarł wczoraj do Rzymu, Aupetit proponuje papieżowi swą rezygnację.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i stoi
Monseigneur Michel Aupetit był lekarzem internistą w regionie paryskim przez 11 lat, zanim został wyświęcony na kapłana w 1995 roku, w wieku 44 lat. Mianowany arcybiskupem w 2017 r., musiał zarządzać pożarem katedry Notre-Dame i jest znany ze swoich konserwatywnego stanowiska w sprawach rodziny i bioetyki: regularnie wspierał „marsze życia” i zaciekle kłócił się ze społecznością katolicką Paryża na temat małżeństw osób tej samej płci i adopcji.

Aupetit wyjaśnił „Le Point”: „Kiedy byłem wikariuszem generalnym, kilka razy pojawiała się kobieta z wizytami, e-mailami itp., do tego stopnia, że czasami musiałem poczynić przygotowania, by się zdystansować. Zdaję sobie jednak sprawę, że moje zachowanie wobec niej mogło być niejednoznaczne, sugerując tym samym istnienie między nami intymnego związku i relacji seksualnych, czemu stanowczo zaprzeczam. Na początku 2012 roku poinformowałem mojego kierownika duchowego i po rozmowie z ówczesnym arcybiskupem Paryża, [kardynałem André Vingt-Trois], postanowiłem się z nią więcej nie widywać i poinformowałem ją o tym. Wiosną 2020 roku, po przypomnieniu sobie tej starej sytuacji z moimi wikariuszami generalnymi, powiadomiłem władze Kościoła”.

Nie było to „ani stosunkiem miłosnym, ani stosunkiem seksualnym”, a prośba o rezygnację – według diecezji – nie jest „wyznaniem winy, ale gestem pokory, oddania się, ponieważ monseigneur rozumie, że może dojść do niepokoju wśród katolików diecezji”.

6. Jest niedziela, więc zamiast kazania, D.O. przytoczy recenzję słynnego dziennikarza, eseisty i historyka włoskiego Corrado Augiasa, recenzję z niezwykłego dzieła. Oto bowiem prestiżowe wydawnictwo włoskie Einaudi wydało Biblię „niekonfesyjną”, której kuratorem jest Enzo Bianchi, jedna z najciekawszych, choć kontrowersyjnych postaci katolicyzmu włoskiego. Urodzony w r. 1943, od czasów uniwersyteckich Bianchi był animatorem wspólnot ekumenicznych, łączących zainteresowanych studiami bibliologicznymi katolików, protestantów i prawosławnych. Wspólnota monastyczna z Bose, do której należą kobiety i mężczyźni z różnych kościołów chrześcijańskich, doczekała się czterech sporych ośrodków, w których członkowie wspólnoty prowadzą monastyczne życie, żyją w celibacie, we wspólnocie dóbr i posłuszeństwie Ewangelii. Bianchi był hołubiony przez JPII, B16 i do niedawna również przez Franciszka, ale parę lat temu, watykańska inspekcja uznała, że Bianchi i trzech jego współpracowników „naruszyli zasady braterstwa” i nakazali im oddalenie od wspólnoty Bose.

Niektóre naukowe czasopisma bibliologiczne zarzucają Bianchiemu „powierzchowność”, a nawet „ignoramcję”. Dla innych pozostaje jednak wzorem i autorytetem.

Ponieważ jest to środowisko kościelne, więc wyjaśnienie w ludzkim języku o co w aferze wokół Bianchiego chodzi, jest niemożliwe. Dlatego D.O., zdając się wyłącznie na swoją intuicję i skromną znajomość Kościoła włoskiego uważa, że Bianchiemu zarzuca się zapędy dyktatorskie i raczej nie ma to nic wspólnego z molestowaniem seksualnym. Trzeba dodać, że ze względu na swój ekumenizm, Bianchi był zawsze solą w oku tych, których w kościelnej nowomowie określa się jako „koła konserwatywne”, a których D.O. nazywa po prostu „fanatykami”, a czasami nawet gorzej.

Acha: cytaty z Pisma Świętego są tłumaczeniem, możliwie wiernym, z włoskiego i nie pokrywają się całkowicie z wersjami polskimi z głównych wydań Biblii.

La Repubblica (https://www.repubblica.it/…/bibbia_nuova_edizione…/…; niestety za paywallem)

Corrado Augias: Biblia taka, jakiej nigdy nie czytałeś

Pierwsza niewyznaniowa wersja zbioru tekstów literackich, do których odwołują się Żydzi i chrześcijanie. Wierzący uważają ją za natchnioną przez Boga, dla tych, którzy w nią nie wierzą, pozostaje dokumentem fundamentalnym dla zachodnich kultur, jest przecież zbiorem dzieł literackich o niezwykłej wartości.

Może być obrazem przedstawiającym tekst „BIBBIA ANTICO TESTAMENTO EINAUDI”
Biblia niewyznaniowa.

Księga-Pismo dla Żydów (Tanak), dla chrześcijan „Biblia”, mała biblioteka tekstów gromadzonych przez około tysiąca lat, napisanych po hebrajsku, aramejsku i grecku.

Einaudi publikuje pierwszą bezwyznaniową wersję włoską, powierzoną uczonym o niekwestionowanym autorytecie. Niezwykłe przedsięwzięcie wydawnicze, trzy bardzo dobrze ilustrowane tomy, 3700 stron (240 euro) pod kierownictwem Enzo Bianchiego, pod redakcją Mario Cukki, Federico Giuntoliego, Ludwiga Montiego.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
Recenzja Corrado Augiasa w „la Repubblice”.

Biblia to zbiór tekstów normatywnych, mądrych, proroczych, poetyckich, historycznych, epistolarnych, ułożonych w długim i fascynującym procesie, czytanych, interpretowanych, tłumaczonych na bardzo różne sposoby na przestrzeni wieków.

Pierwsze pięć ksiąg części znanej jako Stary Testament (Księga Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb, Powtórzonego Prawa) zawiera dla Hebrajczyków Prawo (Torę), które Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba objawił Mojżeszowi, pierwszemu nauczycielowi (Raw – Rabi – Rabin) i przywódcy narodu żydowskiego.

Do Starego Testamentu chrześcijanie dodali 27 innych ksiąg zwanych Nowym Testamentem lub Nowym Przymierzem: cztery ewangelie (spośród wielu) uznane za kanoniczne, Dzieje Apostolskie, które w większości są „biografią” Pawła, liczne listy, Apokalipsy.

Enzo Bianchi wspomina we wstępie, że na tych tysiącach stron są różne odczytania w obrębie judaizmu, różne dla chrześcijan, wreszcie różne dla niewierzących, którzy jednak nie mogą nie rozpoznać się w tym niezwykłym zbiorze „Wielkiego Kodeksu”. Teksty sprzeczne ze sobą, konfliktowe, najbardziej uwodzicielskimi słowami opowiadają o cielesnej miłości, ale też o najczystszej ascezie, okrucieństwie i oddaniu, potrzebie konfliktu i dążeniu do pokoju, w istocie podsumowują i odzwierciedlają bezdenną złożoność ludzkiej duszy.

Przez długi czas Biblia była uważana za tekst nakazowy, inspirowany przez Boga w taki sam sposób, w jaki Allah dyktował swoją wolę Prorokowi Mahometowi (Koran). Współczesne kościoły chrześcijańskie, uznając, że słowo Boże jest zawarte w Biblii, przyznają, że te teksty są przede wszystkim dziełem ludzkim, napisanym przez ludzi i że dawne fundamentalistyczne odczytania są obecnie niemożliwe.

Z drugiej strony samo tłumaczenie tekstów biblijnych na różne „wulgarne” języki stwarza poważne problemy interpretacyjne, które często kończą się modyfikacją samej teologii.

Podaję kilka przykładów. W katolickim wydaniu konferencji episkopatu Włoch (KEW), na początku Księgi Rodzaju czytamy (1,2): „Ziemia była bezkształtna i opustoszała, a ciemność zakryła otchłań, a duch Boży unosił się nad wodami”.

W nowym wydaniu Einaudi zamiast tego jest: „Ziemia była próżna i pusta, ciemność była nad otchłanią, a tchnienie Boga unosiło się ponad wodami”. Oryginalny hebrajski „Ruach”, zauważa kurator Federico Giuntoli, jest niejednoznaczny i oznacza zarówno „oddech”, jak i „duch”. W rzeczywistości bardziej konfesyjny „duch” nie oddaje dobrze sensu hebrajskiego, który może też oznaczać „wiatr” (nawet oddech jest wiatrem…). Ruach jest tutaj „zasadą życia”, a dla świata starożytnego jest to „oddech”.

Wybór interpretacyjny, jak widać, nie jest prosty, filologia sprzyja intencjom nie tylko kompetencji tłumacza.

Inny możliwy przykład pochodzi z Księgi Powtórzonego Prawa (26.5). W wydaniu KEW czytamy: „Mój ojciec był wędrownym Aramejczykiem; wyszedł do Egiptu, pozostał tam jako przybysz z niewielką liczbą ludzi i tam stałem się narodem wielkim, silnym i licznym”.

Wydanie Einaudi: „Mój ojciec był Aramejczykiem na skraju śmierci. Zjechał do Egiptu, ja tam jako obcokrajowiec z kilkoma ludźmi staję się wielkim narodem, licznym i obszernym”.

Kurator Federico Giuntoli precyzuje: „hebrajski czasownik (avad) ma swoje podstawowe znaczenie jako „umrzeć”, „być zniszczonym”. Rzadko, tylko w odniesieniu do bydła, oznacza to „gubienie się”, „gubienie się”. Wręcz przeciwnie, tekst wyraźnie nawiązuje do ciężkiego głodu, który szalał w ziemi Kanaan, a zatem do rzeczywistego niebezpieczeństwa śmierci Jakuba i jego rodziny. To właśnie dzięki niemu Jakub i reszta rodziny dotarli do Egiptu”.

Ostatni przykład pochodzi z Księgi Izajasza; w wydaniu KEW czytamy (7,14): „Oto dziewica pocznie i porodzi syna, którego nazwie Emmanuelem”. W nowym wydaniu Einaudi zamiast tego: „Oto jest [Eccolo]: dziewczyna zajdzie w ciążę i urodzi dziecko; jego imię będzie Immanu-El”.

W notatce kurator Mario Cucca wyjaśnia odległe pochodzenie tak odmiennego tłumaczenia. W III wieku pne faraon Ptolemeusz zamówił u arcykapłanów jerozolimskich grecką wersję Biblii dla biblioteki w Aleksandrii. Arcykapłan Eleazar wyznaczył 72 uczonych, czyli 6 dla każdego z 12 plemion Izraela, którzy po przeprowadzce na wyspę Pháros [ niegdyś u wylotu portu w Aleksandrii, dziś półwysep], ukończyli pracę w 72 dni. Kiedy przyszło do tłumaczenia Izajasza, hebrajskie słowo „almah” pojawiało się razem z greckim „partenos”. Almah oznacza jednak młodą kobietę, dziewczynę, podczas gdy Partenos oznacza kobietę, która nie znała mężczyzny, dziewicę. W języku hebrajskim „virgo intacta” to „betulah”.

Ewangelia przypisywana Mateuszowi podejmuje tę niewłaściwą interpretację, czytamy bowiem (1,22-23): „Wszystko to miało miejsce, aby wypełnić to, co zostało powiedziane przez Pana poprzez proroka: oto dziewica pocznie i porodzi syna, który będzie się nazywał Emmanuel”. Mario Cucca zauważa: tradycyjna interpretacja chrześcijańska rozpoznaje w dziecku zapowiedź Mesjasza, syna Marii z Nazaretu. Także z tego wypływa dogmat, przypisujący Maryi wieczne dziewictwo „ante et post partum”.

We wstępie Bianchi, rekonstruuje też odwieczny problem przekładów, kiedy Kościół Zachodni otrzymał Pismo po hebrajsku, aramejsku i grecku zajął się ich przekładem na łacinę. Dodaje Bianchi: „Kiedy łacina przekształciła się w języki narodowe, Kościół katolicki czekał kilka stuleci, zanim święty tekst mógł być używany w tych językach”.

Łacina była używana w liturgiach i używało jej wielu księży, ale rzadko kiedy było to zrozumiałe dla wierzących. To milczenie Pisma stało się jeszcze cięższe po reformie luterańskiej z 1517 r. W 1559 r. pod silnie reakcyjnym pontyfikatem papieża Pawła IV Carafy, który m.in. utworzył getto żydowskie w Rzymie, powstał „Indeks ksiąg zakazanych”, który: „poważnie ograniczał możliwość drukowania, posiadania, rozpowszechniania i czytania Biblii”.

Powodem tego był fakt, że niespokojny frater augustianin Marcin Luter u podstaw swojej reformacji umieścił Biblię i wiarę: „Pecca fortiter, sed fortius credo” – grzeszą mocno, ale wierzą jeszcze mocniej. Dwie zasady, które bezpośrednio zagrażały wysoce hierarchicznej i politycznej organizacji Kościoła katolickiego. Podsumowując, wiernym zabroniono czytania Biblii w językach „wulgarnych”.

Nawet na początku XX wieku strach przed ruchem chrześcijańskim znanym jako „modernizm” sprawiał, że tłumaczeniom Biblii na język włoski przyglądano się z podejrzliwością. „Były – wspomina Enzo Bianchi – powtarzające się ataki ze strony jezuickiego pisma „Civilta’ Cattolica” i samego papieża Piusa X.

Konieczny będzie dopiero historyczny Sobór Watykański II w latach 60., aby ostatecznie upadły podejrzenia i oskarżenia wobec Biblii i Żydów. Na marginesie soboru uznano między innymi całkowitą żydowskość Jezusa, od narodzin do śmierci. Żydzi nie byli już określani jako „perfidnymi Żydami”; wręcz przeciwnie, słusznie wskazywani przez papieża Wojtyłę jako „starsi bracia” również w sensie biblijnym.

7. CNN (https://edition.cnn.com/…/us-gun-culture…/index.html) publikuje świetnie udokumentowany (ale z fatalnymi grafikami interaktywnymi) materiał poświęcony broni w posiadaniu cywilów. Oto kilka cytatów z tekstu:

USA są niekwestionowanym liderem wśród krajów dopuszczających posiadanie broni przez cywilów. Na 100 Amerykanów przypada 120 sztuk broni.

Na drugim miejscu są Falklandy – brytyjskie terytorium na południowo-zachodnim Atlantyku, zajęte przez Argentynę, co było powodem wojny w 1982 r. – 62 pistolety na 100 osób. Trzeci jest Jemen – kraj pogrążony w trwającym od 7 lat konflikcie zbrojnym – 53 sztuki na 100 osób.

Amerykanie posiadają 393 miliony z 857 milionów sztuk broni w posiadaniu cywilów, co stanowi około 46% światowej broni cywilnej.

Według sondażu Gallupa z października 2020 r. około 44% dorosłych Amerykanów mieszka w gospodarstwie domowym z bronią.

w 2018 roku producenci broni wyprodukowali 9 milionów sztuk broni palnej w USA – ponad dwukrotnie więcej niż w 2008 roku. Niedawno, w styczniu 2021 r., odnotowano największy od 2013 r. roczny wzrost próśb o federalne sprawdzenie przeszłości, niezbędne do zakupu broni – prawie 60-procentowy skok od stycznia 2020 r.

W 2019 r. liczba zgonów w USA z powodu przemocy z użyciem broni wynosiła około 4 na 100.000 mieszkańców. To 18 razy więcej niż średnia w innych krajach rozwiniętych, 22 razy więcej niż w Unii Europejskiej.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i w budynku

Prawie jedna trzecia dorosłych Amerykanów uważa, że byłoby mniej przestępczości, gdyby więcej osób miało broń. Jednak wiele badań pokazuje, że tam, gdzie ludzie mają łatwy dostęp do broni palnej, zgony związane z bronią są częstsze.

Stany Zjednoczone mają 4% światowej populacji, ale odnotowują 44% globalnych samobójstw z użyciem broni palnej w 2019 roku, W 2019 r. ponad 23.000 Amerykanów zmarło z powodu ran postrzałowych, które zadali sobie sami.

Żaden inny rozwinięty kraj nie ma masowych strzelanin na taką samą skalę i częstotliwość jak Stany Zjednoczone. Połowa krajów rozwiniętych na świecie miała co najmniej jedną publiczną strzelaninę w latach 1998-2019. Ale żaden inny kraj nie odnotował więcej niż osiem incydentów w ciągu ostatnich 22 lat. A Stanach Zjednoczonych było ich ponad 100 – z prawie 2000 ofiar śmiertelnych lub rannych.

W 2019 roku naliczono aż 417 masowych strzelanin. A w tym roku zanotowano dotąd 641 takich incydentów.

8. Brytyjska dywizja pancerna wraca do Niemiec z powodu napięć na Ukrainie (https://www.ft.com/…/1c56235e-dcc6-4505-851c-8e904b46339b)

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Najnowsza wersja głównego czołgu bojowego Challenger 3 armii brytyjskiej podczas ćwiczeń w Niemczech.

Rok od wycofania z bazy w Niemczech, brytyjskie czołgi jadą pomóc wzmocnić NATO

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.