Telewizja pokazała (743)6 min czytania

()

13.08.2022

news

Sytuacja w kraju i na świecie od dawna przypomina tę z „Biesów” Dostojewskiego. Pojawiają się źli osobnicy, którzy sieją zamęt, niepokój i niszczą związki między ludźmi. Sprzyja temu ciemnota i łatwowierność ludzi, którzy wierzą w bajdy i oskarżenia, nie sprawdzając ich ani nie zastanawiając się nawet czy to, co im się wciska, jest możliwe.

Weźmy przykłady z Ameryki. Media „trumpowskie” wciskały przed wyborami opowieści o przestępczej działalności pani Clinton, której zarzucano bodaj handel dziećmi. W następnych wyborach, po przegranej Trumpa, przekonano wielu, że naprawdę to on wygrał a Biden jest uzurpatorem. Ostatnio skazano w Stanach człowieka, który przekonywał (skutecznie) ludzi, że nie zdarzyła się w ogóle pewna strzelanina, w której zginęły dzieci, ale jest to wymysł tych, którzy chcą ograniczyć Amerykanom dostęp do broni.

U nas „biesy” to pisowcy i podległe im media. Czasem wydaje się, że oskarżenia rzucane na Donalda Tuska są tak karykaturalne, że nikt w to nie uwierzy, ale ciemny elektorat PiS-u łyka nawet najfantastyczniejsze kłamstwa.

To wszystko jest bardzo niebezpieczne, bo w sprzyjających warunkach następuje eskalacja i nienawiść znajduje wyraz w zabójstwach. „Biesy” nie liczą się z życiem ludzkim.

Ludzie, niestety, są podatni na te manipulacje.

Wojna prowadzi do zdziczenia, ale nawet w warunkach pokojowych mają miejsce wynaturzenia. Kim trzeba być, żeby przerzucać kobietę w ciąży przez druty kolczaste z powrotem do Białorusi czy zaganiać tam chorych uciekinierów, którzy już znaleźli się w Polsce i przysługuje im ochrona i prośba o azyl?

* * *

Wciąż trudno mi uwierzyć w wojnę Rosji z Ukrainą, a szczególnie w jej przyczyny. W dawnych czasach nie ukrywano powodów wojen, a były nimi najczęściej chęć zdobycia bogactw, powiększenie terytorium państwa, czasem sława. Wydawałoby się, że w XXI wieku coś takiego nie może się zdarzyć, szczególnie w Europie. Państwa nie potrzebują większego terytorium ani zdobyczy wojennych, aby coś znaczyć. Wystarczy popatrzeć na gospodarkę Holandii, którą porównuje się z gospodarką Rosji. A Holandia nie ma bogactw naturalnych ani wielkiego terytorium. Gdyby Rosja nie starała się pokazać, że jest mocarstwem, z którym trzeba się liczyć i którego trzeba się bać, gdyby zamiast tego skupiła się na gospodarce i poprawie życia obywateli…

* * *

W telewizji „serial” na temat wypadku polskiego autokaru w Chorwacji. Te same informacje podawane są kilkanaście razy dziennie. Wypowiadali się już wszyscy kogo udało się złapać dziennikarzom. Do Chorwacji pojechali wysocy urzędnicy państwa, wykorzystując tę sytuację do celów propagandowych. Teraz na bieżąco lecą ogólniki o stanie zdrowia ofiar wypadku, o przylocie niektórych z nich do Polski itd. Czekają nas zapewne relacje z procesu ich zdrowienia.

Biuro podróży „U Brata Józefa”, które organizowało tę pielgrzymkę, działało bez wymaganego prawnie wpisu do rejestru organizatorów turystyki. To powoduje, że klienci biura nie są objęci gwarancją ubezpieczeniową, jaka przysługuje turystom korzystającym z usług zarejestrowanych biur podróży. Zapewne powierzyli losy pielgrzymów Opatrzności Bożej.

Ciekawe, jak pielgrzymi tłumaczą sobie wypadek. W większości religii nawet tych, co nie uznają bezpośredniej interwencji Siły Wyższej, w praktyce wszelkie zdarzenia tłumaczy się wolą Boga: „Bóg tak chciał”, „Stanie się tak, jeśli Allah pozwoli” itp. Przypomina się skecz Benny Hilla. Opowiedział on o człowieku, w którego walnął piorun. Poturbował go, ale ten przeżył. Człowiek popędził do kościoła podziękować Bogu za uratowanie życia. Benny Hill pytał: A jak myślicie, kto w niego tym piorunem walnął?

Jakiś czas temu relacjonowano w telewizji, jak pewien nasz rodak został uratowany z katastrofy, w której zginęła jego rodzina i szedł podziękować Bogu za ocalenie.

* * *

Kolejny przykład nieudolności rządzących.

Odra skażona, pojawiły się tony martwych ryb, a nawet martwe bobry, padają też ptaki, które jedzą martwe ryby. Ryby mają popalone wnętrzności. Dotykanie łusek ryb powoduje zniszczenie skóry. Niektórzy ludzie ulegli poparzeniu skóry przez wodę rzeki. Władze, mimo wcześniejszych doniesień, zajęły się sprawą po 16 dniach. Dopiero teraz bada się wodę. Wcześniej nie powołano żadnego sztabu centralnego, nie ściągnięto odpowiednich służb, nie powiadomiono premiera. 

Według informacji niemieckich mediów, eksperci z RFN w próbkach wody z Odry wykryli rtęć.

Dr Paweł Grzesiowski:

Jeśli potwierdzi się obecność związków rtęci w wodach Odry, to poważne zagrożenie dla ludzi. Rtęć jest toksyczna szczególnie dla dzieci i kobiet w ciąży, uszkadza mózg, nerki, jelita. Rtęć wchłania się przez skórę, drogi oddechowe, układ pokarmowy. Należy zachować ostrożność.

Nie wolno zbliżać się do rzeki ani używać jej wody.

Urzędnik wysunął przypuszczenie, że wszystko to ma przyczyny naturalne (!). Władze oskarżają samorządy o niedopilnowanie sprawy.

Wredna zmiana.

https://static.300gospodarka.pl/media/2022/08/Martwe-ryby-w-rzece.jpg

* * *

Agnieszka Wołk-Łaniewska:

Ludzie, zlitujcie się, jakie wyjście z Unii Europejskiej? Ten rząd nie potrafi skutecznie wprowadzić trzeciej stawki podatkowej, a Wy mu przypisujecie ambicje totalnej zmiany ustrojowej?

* * *

Nie bądź podejrzliwy, nie doszukuj się wszędzie sensu.

St. J. Lec

Kupuję w sklepie jabłka. Sprzedawca ich nie waży, liczy mi za ilość sztuk jabłek, każde po 99 groszy. Nie przedłużono im na czas zezwolenia na ważenie owoców i jarzyn i sprzedają je na sztuki, bez względu na wymiary i wagę.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\743 b.png

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.