30.03.2024
Jak co roku zapłaciłem podatek od nieruchomości, ale z pośpiechu na stare konto. Skorygowałem wpłatę i przesłałem pismo wyjaśniające do Urzędu m.st. Warszawy. Teraz otrzymałem pismo z Urzędu informujące mnie, że kilka lat temu nie zapłaciłem podatku i co roku doliczali mi odsetki. Zdziwiłem się, bo takie opłaty dokonuję regularnie i od razu za cały rok. Nie znalazłem jednak kwitu za tamten rok więc zapłaciłem.
Pytam urzędniczkę, dlaczego nie zawiadomili mnie o braku opłaty. NIE MAJĄ TAKIEGO OBOWIĄZKU. Więc gdybym nie wysłał wam pisma to odsetki rosłyby dalej a ja bym nie wiedział o tym? TAK. A przecież co roku otrzymuję pismo z aktualną wysokością opłat na podatek od nieruchomości i można było tam dopisać dodatkową informację o zaległości.
* * *
Problem aborcji.
Słusznym wydaje mi się pogląd, że decyzja o aborcji powinna należeć do kobiety i że jest to prawo ludzkie. Lewica idzie dalej i twierdzi, że skoro to prawo ludzkie to nie ma co nad nim debatować ani robić w tej sprawie referendum. Uchwali się ustawę a jeśli prezydent jej nie podpisze to pokaże kim naprawdę jest.
Ale prezydent już wiele razy pokazał kim jest a ostatnio zapowiedział sprzeciw wobec takiej ustawy. Zawetował także ustawę w sprawie pigułki „dzień po”, ujawniając w uzasadnieniu własną ciemnotę.
Gdyby zrobić referendum i ono potwierdziłoby postulaty lewicy to byłby to silny argument skłaniający prezydenta do podpisania ustawy. A przynajmniej nie mógłby się tłumaczyć, że ustawa odzwierciedla poglądy tylko około połowy posłów sejmu. Ale referendum nie jest wiążące dla prezydenta jeśli nie weźmie w nim udziału ponad połowa uprawnionych, a to się w Polsce rzadko zdarza.
* * *
Paręnaście lat temu, gdy w Niemczech odbyło się jakieś międzynarodowe spotkanie, uczestnicy spotkania przeszli się po moście. I tak się złożyło że prezydent Lech Kaczyński szedł obok prezydenta USA. Jakiś komentator u nas powiedział, że to świadczy o wielkiej bliskości naszych krajów i że od teraz prezydent USA nie będzie telefonował do różnych przywódców z naszego obszaru, tylko od razu do Lecha Kaczyńskiego.
Teraz wszyscy w Polsce rozpływają się nad znaczeniem Polski, bo Joe Biden przyjął naszego prezydenta i premiera. Trafnie chyba opisała przyczyny tego spotkania Agnieszka Wołk-Łaniewska. W Stanach wkrótce wybory a Polonia amerykańska liczy około 10 mln ludzi, fajnie jest więc pokazać przyjaźń z przywódcami Polski i powiedzieć o ciepłych i mocnych więziach łączących oba kraje.
Ciekawe, co Joe Biden przekazał Tuskowi, że ten zaraz potem udał się na nieplanowane spotkanie w ramach Trójkąta Weimarskiego. Może sprecyzował to o czym niedawno wspominano w mediach, że Ameryka nie będzie wspierać Ukrainy w dotychczasowym wymiarze, a więc Europa powinna się bardziej sprężyć?
* * *
Jednym z głównych tematów w mediach jest wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. O wyroku skazującym Trybunału mówi się jakby to była najwyższa kara, niemal kara śmierci albo dożywocie. Tymczasem Trybunał (podaję za Wikipedią) może orzekać kary:
- utraty czynnego i biernego prawa wyborczego,
- utraty wszystkich lub niektórych orderów, odznaczeń i tytułów honorowych,
- zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych i organizacjach społecznych,
- pozbawienia mandatu poselskiego (od 2 do 10 lat),
- utraty zajmowanego stanowiska, z którego pełnieniem związana jest odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu,
- za przestępstwa i przestępstwa skarbowe – kary i środki karne przewidziane w ustawach.
To co, Glapiński ma się martwić że w najgorszym przypadku nie będzie mógł brać udziału w wyborach?
Glapińskiemu stawia się różne zarzuty a pomija moim zdaniem najważniejszy. Jest to jego koszmarne ględzenie na wszelkie możliwe tematy przy okazji wystąpień. Zakaz ględzenia powinien być wpisany do konstytucji.
* * *
Kiedy 27 lat temu dorwała się u nas do władzy Akcja Wyborcza Solidarność, Jarosław Kaczyński określił ich motto działania jako TKM – Teraz Kurwa My. To była pazerność i nieumiejętność rządzenia – tak jak niedawne rządy PiS. Już na początku PiS pokazało jacy są. Pod wymyślonymi zarzutami zwolnili znakomitego dyrektora stadniny w Janowie Podlaskim a na jego miejsce powołali niefachowca, który otwarcie przyznał się do tego i oznajmił że od teraz konie będą jego hobby. Oczywiście swoim mocno podnieśli wynagrodzenie.
Można by wymienić wiele przykładów pazerności i nieudolności rządów prawicy, – postępowanie w czasie pandemii, nierealne obietnice, decyzje takie jak w przypadku ambasadorów, gdzie uchwalono że ambasador nie musi mieć wyższego wykształcenia ani znać języków obcych itd.
I ogromny zalew kłamstw wypowiadanych przez polityków prawicy. Ponieważ opanowali oni media publiczne, prawda nie docierała do wielu wyborców. Przyszedł mi wtedy do głowy pomysł, że powinna powstać instytucja która weryfikowałaby kłamstwa i podawała prawdziwe fakty. Okazuje się, że taka instytucja istnieje, jest to serwis Demagog (w ostatniej Polityce wywiad z liderami). Powinni mieć stały program w telewizji.
* * *

* * *
Michel Platini 10 lat temu przyjął około 2 mln euro od działacza FIFA Josepha Blattera. Podano że otrzymał te pieniądze za doradztwo, ale ani Platini ani Blatter nie potrafili sobie przypomnieć co takiego doradzał FIFA. Uważaliśmy to wtedy za bezczelny przekręt.
Rządząca do niedawna prawica, jak się okazuje, poszła dalej i śmielej. Jeden z wielu przykładów: Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało 55 mln zł dofinansowania spółce, którą w domu zarejestrował 30-latek 10 dni przed przyznaniem pieniędzy i miała kapitał zakładowy na poziomie 5 tys. zł.

Powinno się opublikować białą księgę takich przekrętów.
PIRS

A czy Pan by potrafił wypędzić diabła salcesonem? Zapewne nie, więc różnica wynagrodzeń jest zrozumiała 🙂
Polecam książkę: Kazimierz Turaliński – Jak kraść? Podręcznik złodzieja
>MMM777
To był demon wegetarianizmu. Nie wypędzałbym go bo od wielu lat jestem wegetarianinem. Ciekawe, czy demona mięsożerstwa dałoby się wypędzić np. marchewką.
Demon wegetrianizmu ? Katabasom wszystko się potaśtało. Odprawiać egzorcyzmy aby zasadę zdrowego odżywania zastąpić szasadą niezdrowego pożywiania się to czyste szaleństwo. Już to samo dyskwaqlifikuje tego gościa. Trafił na 3 miesiące do aresztu. Ciekawe jakie tam będzie odprawiał egorcyzmy ?
Glapiński wymienił się ekwiwalentnie (?) na nieruchomości z rosyjskim oligarchą. Dlaczego skarbówka nie sprawdzi tej transakcji, nie jest ona jeszcze przedawniona, zamiast wpędzać się w podlegające różnym interpretacjom oskarżeniom o łamanie niezależności banku itd.? Al Capone dostał wyrok za łapówki, prościej, a efekt ten sam.
Komentuję rysunek z kółkiem trzeciej drogi.
No i co? Mamy za sobą kilkutygodniową kampanię mediów Donalda Tuska, skierowaną na atakowanie i dezawuowanie Hołowni, pod tytułem „niby chodzi o prawo aborcyjne”., a teraz także za sobą debatę na ten temat w sejmie i pokaz niekompetencji, braku pomysłu i zdolności jak przekonać szeroką grupę, także kobiet, do tego i rozłożyć Pis i kościół na łopatki. Nawalanka grup nowoczesnych polityczek, nowoczesnych dziennikarek wyglądała jakby same dla siebie, pogadały, pokrzyczały i… niestety przegrały retorycznie z grupą przygotowanych do klepania swojego pisowców i konfapisowców. Teraz będą pyskówki w komisji. Będzie moja mojszość ważniejsza od innych mojszości a w tle nauka o gender i lgbt dla wybranych polityczek i dziennikarzy, i ogłupiały suweren, który już w wyborach samorządowych pokazał, przez kogo jest urobiony i jaki ma stosunek do wykształciuchów i „wykształciuszek”.
Język debaty fatalny, taktycznie beznadziejny. Zamiast przekonywać i budować sobie poparcie prowincji i nizin, swoją (niepotrzebną) brutalnością służy okopywaniu się dla PO i PIS. Jeśli w naszym kraju byłyby uczciwe, a nie manipulowane sondaże na ten temat, albo dopiero teraz były wybory samorządowe, to ich wynik dla demokratycznej części sceny politycznej byłby jeszcze gorszy.
Wygrał Tusk, ale tylko na krótką metę, bo osłabił Lewicę i 3D. Najgorzej, że koncentrując się na rozgrywce ze swoimi przeciwnikami we własnym obozie, pokazał jak lekceważy najważniejszą grupę wyborców, Tych prowincjonalnych wyborców nie można lekceważyć. Dobrze wie to Kaczyński i mając w Tusku takiego partnera, może mieć nad tymi wyborcami stałą władzę. W takim układzie będzie z tej monowładzy korzystał.
Teraz eurowybory i kolejny triumf Donalda Tuska i jeszcze większy Jarosława Kaczyńskiego.
A temat prawa aborcyjnego będzie czekał i czekał. Kaczyński robi casting oglądając Płażyńskiego Nadbereżnego i Bocheńskiego. Mając cały czas władzę nad odpuszczonym przez Tuska suwerenem, Trzaskowski raczej nie wygra, zwłaszcza gdy słownie rozjedzie, zakonnicę z księdzem, idących na pasach do ginekologa.