Telewizja pokazała (757)6 min czytania

18.11.2022

Za każdym razem, kiedy zbliżają się wybory, Jarosław Kaczyński znajduje ludzi których powinniśmy nienawidzić albo się bać. Ostatnio to są Niemcy, które w czasie wojny i okupacji zniszczyły Polskę, i Rosja, która jest spadkobierczynią ZSRR, a ten niby nas wyzwolił z okupacji ale, zdaniem Kaczyńskiego, sam stał się okupantem. Pogardę okazuje prezes komu się tylko da – opozycji („drugi sort ludzi”), mniejszościom seksualnym, kobietom itd.

Ludzi łatwo oszukać i podbechtać. Kiedy w Europie pojawili się uchodźcy i część z nich miała znaleźć schronienie w Polsce, ludzie odnosili się do tej propozycji przyjaźnie. Ale Kaczyński rozwinął wizję islamskich terrorystów, którzy w dodatku roznoszą choroby i wzbudził nienawiść do ewentualnych uchodźców w Polsce.

Przeszłość to historia, uczestnicy II Wojny Światowej nie żyją, a nowe pokolenia są już zupełnie inne. Wyobraźmy sobie, że inne kraje zaczną podobnie jak PiS domagać się zadośćuczynienia za dawne krzywdy. Czesi i Słowacy mogliby zażądać od Polski zadośćuczynienia za napaść – wraz z Niemcami – w 1938 r., a od krajów Paktu Warszawskiego za ”bratnią pomoc” udzieloną w roku 1968. Niemal każdy kraj był w jakimś okresie ofiarą bądź gnębicielem, taką też rolę odgrywały grupy ludności wewnątrz krajów (Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Cyganie). Oczywiście współcześni Niemcy i Rosjanie odziedziczyli geny po swoich zbrodniczych przodkach, natomiast Polacy nie – tamte zbrodnie popełniały nieliczne zwyrodniałe jednostki.

Działalność Kaczyńskiego napawa mnie obrzydzeniem. Słuchając go mam ochotę powtórzyć za Tomem Lehrerem: – Są ludzie, którzy nie kochają swoich bliźnich i ja nienawidzę takich ludzi.

* * *

Z wywiadu z Adamem Wajrakiem dowiedziałem się, że myśliwym sprzedaje się kosmetyki zabijające zapach człowieka. Zwierzęta już nie mają żadnych szans.

* * *

.

Tradycyjne zachowania opozycji.

* * *

Ignacy Daszyński (w 1930 r.):

Ustrój naszego Państwa wymaga naprawy, wiele ustaw trzeba zmodernizować, wiele nowych uchwalić, ale żaden ustrój, żadna Konstytucja nie przyniosą zbawienia, jeśli będzie można nadal drwić z nich, wyszydzać je publicznie, nie wykonywać ich wcale – jeżeli ponad prawo postawi się wolę jednostki.

* * *

Przydałaby się nam realizacja prawdziwych haseł – prawa i sprawiedliwości. Ale obawiam się, że wielu chciałoby po prostu powrotu do tego, co było. A wiele rzeczy było złych.

Mówi się np. o naprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jakiś czas temu Agnieszka Wołk-Łaniewska przypomniała „osiągnięcia” TK za poprzednich rządów:

Trybunał zaklepał wprowadzenie religii do szkół, wystawianie stopni z religii na świadectwach, ochronę wartości chrześcijańskich, finansowanie uczelni katolickich przez państwo. Nie pozwolił na stosowanie aborcji z przyczyn społecznych. Odmówił zajmowania się Komisją Majątkową rządu i episkopatu i jej przekrętami, bo przestały już obowiązywać przepisy o tej komisji, ale nie miał obiekcji, żeby zająć się stanem wojennym, który przecież nie obowiązywał już w 2011 roku od wielu lat. Nie miał nic przeciwko zbiorowemu karaniu ludzi przez tzw. ustawę dezubekizacyjną. Odrzucił skargę Dody skazanej za obrazę uczuć religijnych, a na zarzut, że ustawa ta nie chroni praw niewierzących, odpowiedział, że obraza tych uczuć może dotyczyć „jedynie osób wyznających jakąś religię”. Klepnął tzw. klauzulę sumienia, która pozwala lekarzowi odmówić leczenia pacjentki i nie wskazywać innego lekarza, który nie narzuca pacjentom swego sumienia. Całkiem niedawno zaklepał ustawę o możliwym karaniu więzieniem za „demonstracyjne okazywanie w miejscach publicznych lekceważenia Narodowi Polskiemu, Rzeczpospolitej Polskiej, a także jej konstytucyjnym organom”.

Bronisław Łagowski: Obie spierające się partie narzuciły społeczeństwu obłędną hierarchię wartości, w której patriotyczny morderca albo nikły konspirator stoi wyżej niż wytwórca dóbr o żywotnym znaczeniu.

Mamy partie opozycyjne, które chcą obalić PiS i naprawić to, co PiS zepsuł. Brak mi jednak partii reformatorskiej. Zbyt wiele dziedzin było przez całe lata zaniedbanych, powierzanych do administrowania, wiele spraw odkładano na później „kiedy elektorat dojrzeje i zacznie się domagać”. Nie wystarczy dać w niektórych działach państwa sprawnego administratora ani łatać braków jakimś spektakularnym posunięciem. Wystarczy wymienić niektóre dziedziny które wymagają istotnych zmian: służba zdrowia, edukacja, energetyka, wojsko. Tu nie wystarczy podwyżka płac czy zakup sprzętu za granicą. Powinien być jasno określony cel do którego się dąży. Ale skąd wziąć w partiach reformatorów?

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\757 b.jpg

* * *

Marek Raczkowski:

Moim ulubionym jest, co mówiłem już wielokrotnie, transparent, który ktoś rozwinął na jednej z manifestacji obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu: „Sprzedam poloneza” i numer telefonu.

* * *

Jeżeli obecna opozycja po dojściu do władzy dotrzyma obietnic, to Kościół może przestanie być tak obficie dotowany przez państwo. Kiedyś zgłosiłem pomysł który mógłby kapłanom zapewnić dostatnie życie: sprzedaż odpustów za grzechy.

Za Wikipedią:

Odpust – w teologii katolickiej  pojęcie oznaczające darowanie przez Boga kary  doczesnej za grzechy, które zostały odpuszczone  co do winy. Przebaczenie grzechów nie uwalnia od kary doczesnej na ziemi lub w czyśćcu. Przynosi je dopiero odpust, którego udziela Kościół. Odpust można uzyskać dla siebie lub dla osoby zmarłej po spełnieniu określonych warunków. Odpust może być zupełny, jeśli jest darowaniem całej, przewidzianej przez Boga kary, lub cząstkowy – jeśli jest tej kary zmniejszeniem. Odpust może być udzielony żywym lub zmarłym i dotyczy wyłącznie chrześcijan.

Politycy, szczególnie rządzący, dopuszczają się wielu grzechów. Ciekawe czy się z nich spowiadają, czy może uważają swoje grzechy za część zawodu.

Ci z polityków, którzy mają sumienia, chcieliby zapewne uzyskać odpusty. Można by już teraz sprzedawać odpusty – na okres do końca kadencji, do końca życia, za grzechy popełnione i te które dopiero się popełni (tak było w średniowieczu). Jeśli politycy są takimi gorliwymi katolikami jak opowiadają, to Kościół żyłby ze sprzedaży odpustów długo i dostatnio.

* * *

Teatr Wielki w Poznaniu, zgodnie z zaleceniem ministra Kultury Piotra Glińskiego, bojkotuje rosyjską kulturę i odwołuje spektakl „Dziadka do orzechów” Piotra Czajkowskiego. Czy tablica Mendelejewa też zostanie wycofana ze szkół? Pyta rodzic uczennicy, która miała wystąpić w przedstawieniu.

.

.

* * *

Rakieta produkcji radzieckiej uderzyła w suszarnię zbóż w miejscowości Przewodów, sześć kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej i zabiła dwie osoby. W trybie pilnym zebrał się u nas Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych Rada Bezpieczeństwa i stwierdził zaskakującą rzecz: to nie był atak na Polskę.

Przyznam się, że domyślałem się tego, zwykle wróg nie atakuje suszarni zbóż.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
 

One Response

  1. JUREG 24.11.2022 Odpowiedz

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo