01.09.2023

Oglądając świat z pozycji sedesu, możemy sobie przyklasnąć: nareszcie znalazł się ktoś, kto za nas odwali trudną brudną i niewdzięczną robotę myślenia i uwolni nas od ponoszenia winy!
W końcu udało się nam wskazać ofiarę losu odpowiedzialną za nasze potknięcia! Nareszcie mądra idea ożywi zaspane rozumy!
Albowiem stworzono cudo i nazwano je sztuczną inteligencją.
Choć jest, co prawda sztuczna, to z inteligencją nie ma nic wspólnego.
Raczej z ewentualnością przyszłościowego szukania powiązań między faktami.
W porównaniu z breloczkiem na klucze, który przy odpowiednim klaskaniu potrafi odwrzasnąć spod kanapy: TU JESTEM, TU MNIE SZUKAJ!, niegramotny AI intelektem nie grzeszy na pewno.
Skonstruowany, na podobieństwo automatycznego pilota w samolocie, samodzielnie i niezależnie od człowieka, zaiwania informacyjnymi ugorami z pierwszej, drugiej i pisowskiej ręki, a jego twórca nie ma wpływu na stery, niewiadomy cel oraz kierunek jazdy.

Kto żyw, spieszy się podzielić radosną nowiną, że AI już wkrótce rozwiąże, zastąpi, oczyści, zapobiegnie i uruchomi, słowem, wpędzi nas w błogostan.
Na razie jest na etapie próbnego główkowania i dopiero wyrzynają mu się ząbki mądrości.
Ale się uczy, całymi szuflami połyka wiedzę.
A jak już zgromadzi tyle, że nikt nie będzie w stanie jej policzyć, zabierze się za wyciąganie wniosków.
Konkluzje będą początkowo nie całkiem kompatybilne z danymi, ale kto by się tym martwił!
Wszak to przymiarki!
Proces zasysania newsów odbywa się nieustannie i coraz szybciej.
Co prawda nadal jest głupsza od butów noblisty, ale pocieszmy się: niebawem zakończy edukację i pokaże, udowodni, zarządzi, co następuje: zlikwidować umysłowe zawody, twórców dać na poniewierkę, a fizycznych chwilowo zostawić.
Póki co, niech sobie żyją.
Ale ogólnie można rzec, że studiując historię Ziemi, rasa dwunożnych ssaków nadaje się do natychmiastowego odstrzału.
W pierwszym rzędzie znikną, więc jajogłowi entuzjaści rozszalałego postępu.
W drugim natomiast rozpłynie się wizja powszechnej szczęśliwości i ludzie pójdą po rozum do własnej głowy, że być może za pochopnie manifestowali radość z tego, że AI cosik rozwiąże, zaradzi, naprawi., usprawni.
Że, niewyliczone, nie trzeba było pchać się z tym przedwczesnym entuzjazmem.
Od Redakcji ☺ :
To nie jest AI (Artificial Intelligence)– Sztuczna Inteligencja.
To raczej jest NI (Next Intelligence), czyli następna inteligencja.
To nasze subiektywne zdanie.
Podobnie jak w naszej historii ludzie bronili się przed wynalazkiem pary, prądu elektrycznego, szczepionek, komputerów itd.
Poczekaj ileś lat ☺ ☺ ☺
Przykład ? https://pl.wikipedia.org/wiki/Luddyzm
źródła obrazu
- jastrzab: BM
