03.12.2023
DREWNO
Przy montowaniu paneli nie musimy się przejmować spękanymi tynkami, odpadającą farbą, czy wyblakłą i pozacieraną tapetą. Dodatkową zaletą tych okładzin jest łatwy montaż i stosunkowo niewysoka cena materiału. Również nie wymagają konserwacji. Ich montaż nie wymaga fachowego przygotowania, jest łatwy, może go wykonać nawet początkujący majsterkowicz, co nie jest bez znaczenia, biorąc pod uwagę obecnie wysokie koszty usług.
Panele drewniane
Deskowe płaszczyzny ścian mogą być układane na podkładzie listew (łaty), albo mocowane bezpośrednio do ściany. Wskazana jest przestrzeń powietrzna między ścianą a okładziną, aby para wodna, dostająca się z wnętrza pomieszczenia, mogła swobodnie się zneutralizować, nie naruszając substancji okładziny lub ściany.

Do deskowych okładzin ścian stosuje się deski profilowane.

Gdy mają być zamontowane pionowo, do ścian mocuje się poziome listwy (łaty) o przekroju ok. 2,5 x 5 cm, rozmieszczone w odstępach od 50 do 60 cm. Listwy te należy przyśrubować do kołków plastikowych, zakotwiczonych w uprzednio przygotowanych w ścianie otworach. W czasie mocowania listew należy uwzględnić nierówności ścian, np. heblując listwy w miejscach, gdzie ściana jest wybrzuszona, a wsuwając podkładki (na klej stolarski) w miejscach jej wklęsłości. Styk okładziny z podłogą trzeba przykryć deską, o przekroju ok. 2 x 10 cm. Deski profilowane powinny zachodzić na lico deski przypodłogowej na 2 lub 3 cm.

Deski profilowane (i inne panele) ze zwykłym wypustem – klinowym – przybija się gwoździami krytymi. Deski (panele) z szerokim wpustem mocuje się, najlepiej, specjalnymi hakami. Haki te wciska się we wpust deski i przybija do podkładu z listew.

Następnie wsuwa się kolejną deskę, piórem na wpust. Deski, łączone jedynie „na dotyk” (bez wpustów i piór), przykręca się do podkładu najczęściej przy pomocy wkrętów o widocznych łbach soczewkowych.

Panele w łazience
Ściany w łazience też można wyłożyć drewnem. Stosować wtedy należy tylko takie drewno, które ma wystarczającą odporność na wpływ wilgoci, np. świerkowego, modrzewiowego, dębowego. Zabezpieczenie zewnętrznych powierzchni desek powinno polegać na powleczeniu ich środkiem impregnującym. Również spodnią stronę okładziny deskowej należy zaimpregnować jeszcze przed jej wbudowaniem. W miejscach, jakie są szczególnie narażone na zawilgocenia (np. obok kranów), panele, względnie ich przystosowane do otoczenia, odpowiednio przycięte fragmenty, warto ułożyć pionowo, aby woda mogła po nich swobodnie spływać, nie wnikać we wnętrze wpustu.
Narzędzia potrzebne do wykonania okładziny
● wiertarka elektryczna z udarem – do wywiercenia w ścianie gniazd (otworów) do umocowania w nich kołków plastikowych, ● wkrętaki o płaskich końcówkach roboczych, ● młotek, ● piła płatnica do drewna, ● strug, albo metalowy ściernik ● papier lub płótno ścierne, gruboziarniste.
Wady i zalety paneli
Panele nowej generacji nie wymagają środków zabezpieczających, ani jakiejkolwiek konserwacji. Jeżeli zachodzi konieczność doraźnego rozebrania elementów tego rodzaju wystroju (np. dotarcie do uszkodzonej instalacji) można tego dokonać sprawnie i – co ważniejsze – nie niszcząc ich. Panele drewniane natomiast, zwłaszcza cienka boazeria (np. w saunie), po nawet najbardziej umiejętnym jej zdjęciu, nie nadają się do powtórnego montażu. Każdy rodzaj naturalnego drewna szybko zmienia swoją barwę. Panele najnowszej generacji, których lico jest wykonane z np. trwałego laminatu, zachowują kolor i nie zmieniają go przez lata. Można je myć wodą z dodatkiem typowych, kuchennych detergentów. Nie poleca się przecierać ich rozpuszczalnikami do farb i lakierów. Drewno natomiast, zaplamione farbą można czyścić takimi środkami lub zheblować, albo przeszlifować materiałem ściernym. Bezapelacyjną wyższość materiałów nowej generacji nad drewnem stanowi ich ogromna gama kolorystyczna i większe możliwości układania: poziomo, pionowo, ukośnie, w jednym kierunku, albo w „jodełkę”… Dodatkowy ich atut, to nietrudny, łatwiejszy montaż, przy pomocy prostych narzędzi, bez nadzwyczajnych umiejętności wykonawcy i bez pomocy nawet jednej osoby.
Kolejny odcinek „Majsterkowicza” dotyczyć będzie paneli sidingowych.
Andrzej Markowski-Wedelstett

Jak Panu dziękować Mistrzu nie tylko za rysunki…