JS: Cham okazały9 min czytania


26.02.2024

Zdanie odrębne

… nie ma jeszcze pięćdziesiątki, ponad 180 cm wzrostu i pewnie ze sto kilo żywej wagi, co podkreśla już zawiązany brzuch. Włosy blond, czesane z przedziałkiem, twarz owalna, niegolona (albo z ‘trzydniowym zarostem’). Ubiera się modnie w lekko przyciasne garnitury, koszule białe lub niebieskie. Czasem marynarki w kratę i akuratne spodnie; buty zwykle nowe, niewygniecione – brązowe lub czarne. Zimową porą nosi ciemne jednorzędowe płaszcze, rzadziej kurtki…

Fizjonomię, gestykulację, mimikę tudzież maniery i sposób bycia przejął od wiejskiego proboszcza, co się przydaje zarówno w kontaktach z członkami partii zblatowanej z Kościołem, jak też z wyborcami, czyli ‘ludem bożym’. Ten kocha polityków przypominających księży, których cechują: duża siła przekonywania, prosta (by nie powiedzieć prostacka) argumentacja, godna postawa, umiejętna operacja głosem (przechodzenie od krzyku w spokojny ton), rozkładanie rąk i – zawsze w pogotowiu – wskazujący palec. Język i styl jego wypowiedzi to mix homiletyki i nowomowy rodem z PRL (nieznacznie zmodyfikowanej przez kaczyzm). Przedstawiają one manichejską wizję świata – zło versus dobro; my i oni (czyli Platforma, Tusk, Unia, Niemcy, Ukraina, incydentalnie Rosja, a teraz „rząd 13 grudnia”). Ciągłe apelowanie do emocji negatywnych, potęgowanie atmosfery strachu, manipulacja odbiorcą (widzem, słuchaczem, tłumem) oraz pogarda dla zdrowego rozsądku – to typowe narzędzia, jakimi tytułowy bohater po mistrzowsku włada w każdej sytuacji.

Nieustanne mówienie ‘o wartościach’ oraz ‘pasterski’ sposób bycia wskazują, że człowiek ten ‘może nas prowadzić’… Wszak wielu rodaków ciągle marzy, by atmosfera mocnego, niedzielnego kazania towarzyszyła im przez pozostałe, ubogie w treści, dni tygodnia. Trwaj chwilo, jesteś piękna – myślą, wychodząc z kościoła. Ani przez moment nie przeczuwają, że takie myślenie ma korzenie niemieckie, nie polskie…

Nasz cham nie wywodzi się z chłopów, raczej z pracowników etatowych. Zawsze był dobrym uczniem, kończył renomowane liceum, pod okiem wuja-księdza studiował prawo na katolickim uniwersytecie, gdzie zdobywał stopnie i tytuły naukowe – do profesora włącznie. Towarzyszy mu aura „wybitnego naukowca (…) wielkiego działacza społecznego, człowieka o bardzo wyrazistych, konserwatywnych poglądach, związanego z Kościołem katolickim”[1].

Karierę polityczną zaczynał od samorządowca, ale rozgłos zyskał dzięki współpracy z rozgłośnią toruńskiego biznesmena w habicie. Wszedłszy w politykę, piął się po szczeblach kariery partyjnej i państwowej; był wojewodą, a następnie ministrem. Pół biedy, gdyby zarządzał rolnictwem czy gospodarką wodną, ale partia ‘skierowała go na odcinek’ edukacji i nauki, gdzie szeroko rozwinął skrzydła chamstwa – trudno powiedzieć – wrodzonego, czy nabytego.

Zarządzanie ludźmi wymaga empatii, której ten osobnik nie posiada; jako wojewoda, występował przeciw „promocji zboczeń, dewiacji i wynaturzeń” (LGBT), a kiedy musiał za to przeprosić (wyrok sądu!) i tak podtrzymał swoje opinie. Od lat występuje w obronie rodziny, Kościoła i narodu, ale jest to głównie obrona przez atak, a nie na argumenty. Skoro przeciwnikiem jest szatan, trzeba go zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami – prawnymi i poza-.

Wzmożenie chamstwa dało się zauważyć od momentu mianowania go ministrem szkół wszelakich. Najpierw zaczął ‘przykręcać śrubę’ nauczycielom, poniżając ich na każdym kroku i na różne sposoby. Odbiło się na stanie polskiej szkoły, a nauczyciele masowo zaczęli ją opuszczać w poszukiwaniu nowego zajęcia. Symbolem pogardy ministra dla nauki okazała się zmiana zasad punktacji czasopism fachowych (krytykowana przez środowiska akademickie i PAN), dzięki której do rangi naukowych podniesione zostały periodyki ‘naukawe’[2] – pisemka konfesyjne i biuletyny wewnętrze rozmaitych instytutów religijnych oraz stowarzyszeń wzajemnej adoracji. Dzięki prostemu zabiegowi, z dnia na dzień on sam stał się „autorem kilkudziesięciu monografii i artykułów naukowych”, mając na koncie zaledwie jedną książkę i 10 rozpraw[3]. Sztuczki tego typu to stały repertuar osobników minorum gentium[4], którzy doszedłszy do władzy i dużych pieniędzy, od razu czują się członkami High Society, czyli nowej elity.

Nie mając uznania wśród szkół akademickich z prawdziwego zdarzenia, postawił na ‘państwowe wyższe szkoły zawodowe’, które w dobie covidu, po cichu przemianowano na ‘uczelnie państwowe’. Zmieniał ich nazwy, podnosił rangę (wyższa szkoła Rydzyka stała się akademią, podobnie jak uczelnia zamojska), nadawał ‘właściwych’ patronów, powoływał nowe szkoły. Nie liczył się z brakiem kadry, poziomem nauczania, potrzebami i możliwościami ośrodków, w których je instalowano. Chcieć, to móc! – jak głosi jedno porzekadło; Kto bogatemu zabroni! – wtóruje drugie…

Demonstrując swój posybilizm[5], czyli postawę „wszystko mogę”, chciał szybko podwoić liczbę lekarzy (raczej felczerów). Zorganizował więc czternaście kierunków medycznych w uczelniach typu ‘szkoła Rydzyka’, tzn. nie mających warunków ani zaplecza potrzebnego do kształcenia adeptów tego trudnego i odpowiedzialnego zawodu. To, że na zajęcia specjalistyczne czy do prosektoriów studenci musieli dojeżdżać sto, czy dwieście kilometrów w jedną stronę, nie stanowiło dlań żadnego problemu. Sytuacja musi być poważna, skoro po zmianie władzy nowy minister ‘z punktu’ zlikwidował dziesięć takich uczelni medycznych.

Oprócz siły uwodzicielskiej („ten typ tak ma”), był zapobiegliwy – czego wyrazem program „willa plus”. W ostatniej chwili uruchomił 40 mln zł, pozwalając swoim ludziom (i organizacjom) na zakup nieruchomości w całym kraju. W ten sposób uwłaszczył ich aktualnie i na przyszłość, gdyby ta okazała się niepomyślna… Podobno tuż przed odejściem z rządu zdążył dać szkołom zawodowym (na pożegnanie?) jakieś ćwierć miliarda, chyba po, by się zabawiły… I one to robią; w jednej z takich szkół (na Podkarpaciu) wymienia się nowy, dwudziestoletni dach – na jeszcze nowszy. A co – nie wolno?

Jednak, choć człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi, nasz ‘bohater’ przestał być ministrem; chwilowo musi się zadowolić funkcją „zwykłego posła”, choć mówi się, że ma ‘w plecaku buławę’, czyli predyspozycje na szefa największej obecnie partii opozycyjnej, a może prezydenta… Póki co[6] jako poseł nie uznaje nowego marszałka sejmu, co mu nie przeszkadza brać uposażenie poselskie i zasiadać w rozmaitych komisjach np. ‘do spraw wyborów kopertowych’.

Odkąd znalazł się w nowym sejmie, jest bardziej arogancki, bezczelny, ordynarny, prostacki; pogardza marszałkiem, szefem komisji nadzwyczajnej, dziennikarzami, świadkami… Można zaryzykować tezę, że najczęściej używanymi przez niego słowami są: ‘cham’, ‘chamstwo’, ‘chamski’… Jakby nie miał innych terminów na określenie tego, co się dzieje wokół niego, oraz własnych stanów emocjonalnych (frustracji i agresji).

Tymczasem chamskie zachowanie to typowa projekcja[7], czyli „mechanizm obronny polegający na przypisywaniu innym własnych niepożądanych uczuć, poglądów, zachowań lub cech – najczęściej negatywnych”. Na przykład, kiedy matka krzyczy na dziecko, uznając że jest agresywne, w rzeczywistości sama demonstruje agresję. Osoby z projekcją mają „większy dostęp” do tego typu emocji i stanów, dlatego łatwiej przypisują je innym. A więc wszystko to, co się kryje w trzech słowach posła, zaczynających się na „ch” jest mu bliższe aniżeli inne pojęcia.

To, co zostało powiedziane (napisane) można by potraktować, jako ‘normalkę’ naszego życie publicznego, gdyby nie głos innego „wybitnego uczonego” i nadwornego historyka prezesa – prof. Andrzeja Nowaka. Uprzedzając los, jaki spotkał jego kolegę R. Legutkę, stwierdził, że „Kaczyński, niestety nie sprostał już tej wielkiej odpowiedzialności, którą sam na siebie przyjął”. Zaproponował też, by PiS (opozycja) zastąpił Kaczyńskiego Przemysławem Czarnkiem, postacią o poglądach „antyeuropejskich, homofobicznych i  ksenofobicznych, (…) osobowością pieniaczą”[8]. Nowak, jakby czytał w myślach „słabnącego i dziwaczejącego prezesa”, który, czując podmuch historii, zastąpił ‘pana’ Legutkę – ‘chamem’ Tarczyńskim, o którym mówi się „wrzaskliwy chamuś”. Można domniemywać, że taka też będzie przyszła delegacji PiS do Europarlamentu.

„My jesteśmy dobrzy panowie” – chwalił się kiedyś prezes, ale czas panów mija, nadchodzi czas chamów. Odsuwani od rządzenia, spółek skarbu państwa, rad nadzorczych, zarządów, fundacji etc. gdzieś się muszą podziać. Skoro wyborcy nie chcą ich w Kraju, pojadą do Europy, by jeszcze lepiej niż przez ostatnie lata pokazywać jej drugą (lepszą), polską twarz i jeszcze na tym zarabiać.

*

„Okazały” wywodzi się od słowa okazać, czyli przedstawić, wyrazić, zaprezentować itp. i ma ponad trzysta synonimów. A to niektóre z nich: atrakcyjny, bogaty, doskonały, dorodny, efektowny, imponujący, monumentalny, ogromny, postawny, szykowny, widowiskowy, wspaniały, wyniosły, znamienity, czy zwracający uwagę… I taki jest współczesny cham polski; nie chłopski, siermiężny, niemyty ani golony – tylko elegancki, pachnący, dobrze ubrany, wykształcony (najczęściej na KUL), ustopniony i utytułowany, rozmodlony pod figurą (to akurat mu zostało po pierwowzorze)…

Kto by pomyślał, że biblijne imię własne oraz postać z mało znanej w świecie rodzimej literatury potrafi się tak przebić medialnie… Gorzej, bo stało się ono wzorcem społecznym, politycznym a nawet religijnym. A może to tylko Gombrowiczowska tęsknota „za chamem”? Trudno się wyznać.

  1. Por. „Wolna Sobota” GW, 10-11 luty, 2024.
  2. Mają one tyle wspólnego z nauką co kwas siarkowy z siarkawym.
  3. Tamże.
  4. Łac. – „niższego rodzaju”.
  5. Przeciwieństwo imposybilizmu, czyli niemożności władzy ‘z obcego nadania’, nie-pisowskiej!
  6. Tern zwrot to ewidentny rusycyzm
  7. Od łac. proicere – „wyrzucać przed siebie”. Projekcja dzieli się na psychotyczną i niepsychotyczną,
  8. Por. S. Obirek, Niebezpieczna propozycja…, „Studio Opinii” z dnia 22.02.24

JS

Print Friendly, PDF & Email
 

15 komentarzy

  1. Stanisław Obirek 26.02.2024 Odpowiedz
    • Marek 06.03.2024 Odpowiedz
  2. Makary 26.02.2024 Odpowiedz
  3. Odradek 27.02.2024 Odpowiedz
    • wdrw 15.03.2024 Odpowiedz
  4. HK 27.02.2024 Odpowiedz
  5. slawek 27.02.2024 Odpowiedz
  6. Jacek Breczko 27.02.2024 Odpowiedz
  7. Zbigniew 28.02.2024 Odpowiedz
  8. Bungo 28.02.2024 Odpowiedz
  9. j.Luk 28.02.2024 Odpowiedz
  10. Senex 28.02.2024 Odpowiedz
  11. Sonia 29.02.2024 Odpowiedz
  12. Anna 08.03.2024 Odpowiedz
  13. Izydor 17.03.2024 Odpowiedz

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo