PIRS: Telewizja pokazała (132)7 min czytania

()

telewizja2015-06-01.

W czasach komuny mieliśmy gospodarkę planową. Planowano ilość sznurka do snopowiązałek czy liczbę par butów.

Okazuje się że prawica ma rację – komuny nie obalono u nas do końca. Krajowa Rada Bezpieczeństwa i Ruchu Drogowego sporządziła plan minimum mandatów drogowych i już wiemy ile mandatów ma danym roku ma wystawić policja. Policja ma przyłapać co najmniej 1,7 mln kierowców jadących z nadmierną prędkością, a pieszych czeka co najmniej 420 tys. mandatów.

*  *  *

Kiedy w Stanach Zjednoczonych pojawiały się zarzuty wobec jakiegoś polityka, że swoim wystąpieniem dyskryminuje murzynów czy inną grupę ludności, ten wydawał oświadczenie, gdzie zwykle mówił że najlepsi z jego przyjaciół są murzynami (Żydami, gejami itd.), ale… Prezydent elekt Duda nie ma nic przeciwko gejom, może nawet usiąść z nimi i porozmawiać. Nie będzie się wtrącał do prywatnych spraw ludzi. Ale chyba nie widzi ich wśród swoich współpracowników. Jak powiedział: – Nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii. Czyżby tak zachowywali się niektórzy z jego najlepszych przyjaciół?

*  *  *

Przyzwyczajeni do filmów wojennych, czy relacji z frontów walk, nie zauważyliśmy że żyjemy już w innym świecie. Dotychczas nawet wrogowie mieli pewne prawa i zachodnie demokracje szczyciły się, że w odróżnieniu od swoich przeciwników przestrzegają prawa, które jest ostoją porządku. Niestety, nie jest to prawdą. Reguła ta ma wyjątki i są one coraz liczniejsze.

Walka z terroryzmem sprawiła, że terroryści zostali milcząco wyjęci spod prawa. Przykładem jest baza USA w Guantanamo, gdzie latami przetrzymywane są bez sądu i często bez sformułowanych zarzutów osoby podejrzane o działalność terrorystyczną, obywatele innych państw. Wobec takich osób stosowane były tortury.

Ale zmieniła się też sama wojna. Film dokumentalny „Drony – skrzydła śmierci” pokazał tę nową rzeczywistość. Drony – bezzałogowe małe samoloty wyposażone w kamery i rakiety – penetrują przestrzeń powietrzną w takich krajach jak Pakistan, Afganistan czy Jemen, bez zgody tych państw. Kierują nimi ludzie z ośrodka w Nevadzie. Obserwują podejrzanych i likwidują ich. Często giną przy tym osoby cywilne, nie związane z terroryzmem. W jednym tylko okręgu w Pakistanie, blisko granicy z Afganistanem, drony zabiły około 3.000 osób.

Wśród likwidowanych znajdują się także obywatele Stanów Zjednoczonych. Nie ma żadnych procesów – decyzję o zabiciu tych osób podejmują wyżsi urzędnicy CIA i Dowództwa Sił Specjalnych. Zgodnie z tendencją do prywatyzacji wojen, działania te często zlecane są prywatnym firmom i analizę zdjęć oraz wskazania do likwidacji wykonują osoby prywatne. Prawo tu nie działa.

Teraz zbliżamy się do następnego etapu – automatyzacji tego procesu. Ponieważ wróg może zakłócić komunikację z dronami, buduje się maszyny które same będą dokonywać analizy sytuacji i podejmować decyzję o likwidacji wroga.

Zabici w Afganistanie czy Pakistanie nie przyjadą do USA aby tam dokonywać aktów terroru. Nawet gdyby żyli, mieliby małe szanse. Te działania, szczególnie ofiary wśród cywilów, powodują nienawiść do Ameryki. Niedawno zamachowiec w USA wyznał, że jego czyn miał być protestem przeciwko zabijaniu ludzi w Pakistanie.

Jeden z twórców filmu zapytał wystawiających na wystawie swój śmiercionośny sprzęt (drony, roboty):

Co zrobicie z tym sprzętem, gdy wojna się skończy?

– Zaczniemy następną – roześmiali się.

*  *  *

Kilka ciekawych wypowiedzi Andrzeja Olechowskiego:

O wyborach prezydenta: Komorowski popełnił błąd, bo polityk powinien walczyć o sprawę, a nie zachęcać do wyboru siebie bo jest lepszy od kontrkandydata.

„Walka o wolność”, o czym mówił Komorowski, to nie jest dobre hasło na zbliżające się wybory parlamentarne. Olechowski przypomniał, że w budowie IV RP Platforma miała swój udział, współpracując z PiS w uchwalaniu niedobrych ustaw.

Kierownictwo Platformy powinno podać się do dymisji i powinni zostać wyłonieni przywódcy, którzy poprowadzą PO do wyborów. Wyłonieni nie na zasadzie że trzeba pokazać jakieś młode twarze, ale autentyczni przywódcy. [Tylko skąd ich wziąć? – PIRS] *  *  *

Szczyciliśmy się sprawnością wydawania środków unijnych, a wicepremier Bieńkowska stawiana była za wzór. Trochę niepokojące wydawało się, że powstają różne lotniska, które nie mają pasażerów, kolejne filharmonie, aquaparki, że kupuje się Pendolino, dla którego nie ma torów gdzie mogłoby osiągać te większe prędkości itd. Wyglądało to na drobne potknięcia przy ogólnie słusznym kierunku. Okazuje się, że wydawano pieniądze bardzo często bez sensu. Z wywiadu z prof. Markiem M. Kozakiem w GW dowiadujemy się, że pieniądze wydawano głównie na infrastrukturę zamiast na innowacyjność, co by przyniosło przychody. Powstało wiele budynków i obiektów, które stoją puste i wymagają pieniędzy na utrzymanie. Tytuł wywiadu z profesorem wiele mówi o treści: „Co wymyśli chodnik”. Raporty, sporządzone dla rządu np. przez NIK, mówią o spadku innowacyjności mimo miliardów z Unii, bo łatwiej wydać pieniądze na coś prostego i mało ryzykownego. Polska gospodarka wykonuje proste prace dla Niemiec. Buduje się bez rozeznania i często obok siebie powstają podobne inwestycje, a ośrodki, które mogłyby i powinny współpracować, nawet nie wiedzą że obok ktoś zajmuje się czymś podobnym.

Innowacyjność to niekoniecznie wielkie wynalazki, ale pomysły dające dochody. Irlandia, która zrobiła ogromny skok, inwestowała w ludzi i ich umiejętności, a ograniczała nakłady na infrastrukturę. Najpierw to, co przyniesie dochody, reszta później.

Niedługo zostaniemy z budynkami i szosami i trzeba będzie je utrzymywać. Stara to prawda: Burdel to personel, a nie budynek.

*  *  *

Wiele lat temu mój przyjaciel postanowił wyjechać do jednego z krajów kapitalistycznych, zarobić trochę dolarów. Namawiałem go, aby nauczył się choćby trochę angielskiego, to mu się bardzo przyda. Nie zrobił tego. Twierdził, że jak już się tam znajdzie i będzie musiał jakoś się komunikować to się szybko nauczy. Oczywista bzdura, za którą odpokutował.

Odnoszę wrażenie, że nasi politycy rozumują podobnie. Nie słuchają ostrzeżeń, kiedy coś zaczyna się źle dziać i nie podejmują żadnych działań, licząc, że kiedy sytuacja stanie się poważna to coś się wymyśli. Pamiętam jak Piotr Gadzinowski przez lata ostrzegał SLD krytykując niekorzystne zjawiska, przewidując poważne kłopoty i nawołując do zmiany polityki i nic to nie dało. Teraz też wydaje się, że lewica nie jest zdolna do zmian i tylko rzuca hasła o konieczności współpracy i jednej listy wyborczej. Kto miałby się tam znaleźć – Napieralski, który już kiedyś uciął możliwość współpracy na lewicy? Same twarze (dobrze znane) i hasła nie zmienią sytuacji.

Platforma, gdyby nawet chciała, nie potrafi się zmienić, nie ma nawet na to czasu. Mała nadzieja na to, że elektoratowi się odmieni i zacznie doceniać sukcesy i łaskawiej patrzeć na niedociągnięcia i błędy. Że wybierze mniejsze zło. Sytuacja pod pewnym względem jest podobna do tej za czasów pierwszej Solidarności. Pamiętam ówczesny wywiad z Jackiem Kuroniem, który powiedział: – Sytuacja jest taka, że nawet gdyby ten rząd zniósł złote jajko to powiedziano by że po pierwsze nie zniósł, po drugie nie było złote, a po trzecie ukradł i wywiózł do Związku Radzieckiego.

*  *  *

Po wyborach ludzie pocieszają się jak mogą. A to że Duda nie jest taki jak Kaczyński i obiecywał że nie będzie źle. A może wręcz pod jego wpływem zmieni się PiS a on przejmie przywództwo. Itd., itp.

Ja się pocieszam że los nie sprawił abym został nową Pierwszą Damą. Mimo swoich lewicowych poglądów, którymi się szczyci, wspiera męża – więcej niż konserwatystę – który ze względów ideologicznych i lizania Kościoła zamierza m.in. zawetować in vitro, aby uniemożliwić pomoc nawet tym którzy nie są twardymi katolikami (tych przecież nikt nie zmusza do stosowania tej metody). Musiałbym (?) tłumaczyć pomysły męża na zmiany dotyczące obniżenia wieku emerytalnego i podwyższenia płacy minimalnej i wszystkie wypowiedzi i obietnice.

Dzięki Ci Boże!

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.