PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (279)9 min czytania

()

telewizja2016-10-22.

Sztandar przechodni w tym tygodniu przyznałbym Gazecie Wyborczej za tytuł dla korespondencji z USA:

Trump może popchnąć USA na lewo.

 

* * *

 

NOWE POMYSŁY „DOBREJ ZMIANY”

Podejście naszych fundamentalistycznych hunwejbinów do obywateli przypomina stary kawał o zięciu, który na przyjazd teściowej obciął ogon psu: ma nie być żadnych oznak radości.

Handel

W ramach wprowadzania ograniczeń w handlu w niedziele, mają być także nieczynne automaty z żywnością i napojami. Być może ustawodawcy dowiedzieli się, że automaty mają rodziny i nie chcą pracować w niedziele, bo wolą ten czas spędzić inaczej. A może ustawodawcy chcą uchronić Polaków od wykonywania pracy w niedziele? Jest precedens — Izrael. Ponieważ w święty szabat nie można wykonywać żadnej pracy, więc ustawia się windy w domach, tak że w szabat samoczynnie zatrzymują się i otwierają oraz zamykają na wszystkich piętrach, aby religijny wyznawca nie musiał wykonać pracy naciśnięcia przycisku. Także potrawy są przygotowywane dzień wcześniej i trzymane w cieple, aby w szabat nie zgrzeszyć rozniecaniem ognia itp. Partie religijne mają tam duże uprawnienia i wtrącają się w życie ludzi.

Może problemy fundamentalistów w Polsce rozwiązałoby gremialne przejście Polaków na mozaizm? Kasta kapłańska zyskałaby na sile, bo uniezależniłaby się od papieża i od biskupów. Kapłani mogliby, a nawet powinni się żenić. Nakazów, których wyznawcy muszą przestrzegać, są setki, jest więc co kontrolować. Kobiety mają mało do gadania, a mąż może bardzo łatwo uzyskać rozwód. A Polacy nareszcie byliby Starszymi Braćmi dla wszelkich wyznań chrześcijańskich.

Mentalnie polscy katolicy często żyją w raczej w świecie Starego, a nie Nowego Testamentu. Niestety, dwóch spraw nie da się ominąć: są to obrzezanie i język hebrajski.

Pojazdy

Propozycja Ministerstwa Infrastruktury. Właściciel pojazdu, który spóźnił się z terminowym przeglądem, zapłaci za przegląd dwukrotnie więcej i będzie musiał dokonać go w jednej z 16 państwowych stacji na terenie Polski. Ponieważ większość kierowców będzie musiała do tych stacji dojechać, a nie będą już mieli ważnych dokumentów, będą musieli zapewne dowieźć samochody na przegląd na lawetach.

 

* * *

 

17 października 99 rocznica Wielkiej Rewolucji Październikowej. Ileż to akademii ku czci widzieliśmy, ile miejsca i czasu poświęcono temu zdarzeniu w szkole i w mediach. Aż dziw, że nikt teraz nawet nie wspomniał o rocznicy. Potężny Związek Radziecki trzymał za mordę narody i kraje, wbijał do głów ideologię. Przeminął. Pociecha dla tych którzy martwią się obecnymi czasami. Proponuję wznieść toast, znany z tamtych czasów:

Nad górami szybował orzeł, szukając ofiary. W pewnym momencie dostrzegł pasącego się baranka. Porwał go i uniósł w powietrze. Zobaczył to myśliwy, strzelił i trafił orła. Orzeł wypuścił baranka, a po chwili sam spadł martwy na ziemię.

– Wypijmy za to, żeby barany nie latały w powietrzu i żeby nigdy więcej nikt nie strzelał do orłów.

 

* * *

 

W sprawie helikopterów dla wojska rząd ciągle raczy nas nowymi wyjaśnieniami. Najpierw dowiedzieliśmy się, że strona polska zerwała definitywnie negocjacje. Potem, że to strona francuska. Potem, że negocjacje nie zostały zerwane, tylko zawieszone. Potem, że powodem zerwania były słabe propozycje offsetu ze strony francuskiej. Chwilę potem kupujemy amerykańskie helikoptery bez żadnego offsetu. I niemal zaraz potem informacja, że będziemy produkować helikoptery razem z Ukrainą.

Oto jeden z dowcipów o Stirlitzu (dla młodzieży: bohater serialu, agent radziecki w nazistowskich szeregach), zapewne rząd uwierzył w mądrość znaną Stirlitzowi:

Stirlitz wszedł do gabinetu Müllera i rzekł:
– Herr Müller, czy chciałby pan pracować jako agent radzieckiego wywiadu? Dobrze płacą.
Müller zszokowany podrywa się ze złością, potem przypatruje się podejrzliwie Stirlitzowi. Stirlitz zaczyna wychodzić, ale zatrzymuje się i pyta:
– Gruppenfüher, czy ma pan aspirynę?
Stirlitz wiedział, że ludzie zawsze pamiętają tylko koniec konwersacji.

 

* * *

 

Powstanie Komisja Weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji w Warszawie. Będzie miała nadzwyczajne uprawnienia – może wzywać kogo chce, a ten ma się stawić pod groźbą kary. Może oceniać czy reprywatyzacja była przeprowadzona zgodnie z prawem czy nie, a w tym drugim przypadku dokonywać wpisów w księgach hipotecznych i wnioskować o rekompensatę pokrzywdzonym w trakcie reprywatyzacji. Właściwie niepotrzebne są sądy skoro nadrzędny będzie taki „czynnik społeczny”.

Podsunę dobrej zmianie jeszcze jeden chwytliwy pomysł: taka komisja mogłaby decydować o karze śmierci, a ponieważ omija sądy, więc Unia nie będzie się mogła przyczepić, że u nas sądy skazują kogoś na śmierć. Sojusznik naszego wielkiego sojusznika – Arabia Saudyjska – stosuje karę śmierci, m.in. za zabójstwo, gwałt, rozbój, przestępstwa narkotykowe oraz apostazję. Można by przestępców wysyłać do takiego zaprzyjaźnionego kraju, aby tam zostali odpowiednio potraktowani. Precedens już był: podejrzani o terroryzm byli wysyłani przez Amerykanów do Arabii Saudyjskiej czy Egiptu, aby ich tam odpowiednio przesłuchano. Ameryka zachowała w ten sposób czyste ręce, nie łamiąc amerykańskiego prawa.

Powołanie i działalność tej komisji to będzie show – będą wzywani różni ludzie i odpowiadali publicznie na pytania komisji (niech np. Tusk odpowie komisji na wnikliwe pytania co wie o sprawie). Odsunie to na później uchwalenie ustawy o reprywatyzacji. To temat trudny i pociągający za sobą znaczne wydatki, a pieniędzy w kasie coraz mniej.

 

* * *

 

Legia przegrała z Realem 1:5, ale wszyscy ją chwalą. Przypomina się wiersz Andrzeja Waligórskiego Więcej z gry.

Miła to i tania rzecz
W telewizji ujrzeć mecz,
Synek wrzask wydaje czasem:
– Nasi walczą z Hondurasem!
Pędzę wtedy, to zmaganie
Chcę obejrzeć na ekranie,
A tam sprawozdawca grzmi:
– Nasi mają więcej z gry!
Zdanie to nic nie oznacza,
Naszych leją w rytmie cza-cza,
Przez plac jadą jak po stole
I ładują Polsce gole.
Ale po co ronić łzy?
Nasi mają więcej z gry!
Ktoś wyjaśnił, że ta dziwność
Ma określić ich aktywność,
Że w grze wprawdzie są do kitu,
Ale mają więcej sznytu,
Większy fajer, większa faja,
Choć ich leją pięć do jaja!
Ale radość, hi hi hi!
– Nasi mają więcej z gry!
Gdyby – losu zarządzeniem –
Chopin grał z Dreptakiem Heniem
W dwa Bechsteiny w jednej sali
I by obaj naraz grali,
A ten Chopin smukłą ręką
Nostalgicznie, ślicznie, cienko,
A ten Henio głośno, basem,
Pięścią raz, a raz obcasem,
Sprawozdawca krzyknąłby:
– On ma dużo więcej z gry!
Co nie znaczy, że jest lepszy,
Bo w zasadzie – pardon – pieprzy,
Ale szybciej, ale głośniej,
Efektowniej i radośniej.
Bowiem u nas proszę panów
Kwitnie kult dla bałaganu,
Wrzasku, blasku i zamętu,
Lataniny i tętentu,
Innym lepiej! Ale my
Mamy dużo więcej z gry!!!

 

* * *

 

Marek Borowski o ustawie o ochronie dobrego imienia Polski (odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie ustawy):

W ustawie czytamy, że kto publicznie przypisuje Polsce lub Polakom odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie nazistowskie lub inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, ma być ukarany grzywną lub trafić do więzienia nawet na trzy lata, także gdy zrobi to nieumyślnie (!). Sankcje grożą obywatelom polskim oraz cudzoziemcom, z wyjątkiem artystów i historyków, niezależnie od kraju, w którym popełnią przestępstwo i przepisów tam obowiązujących.  (…)

Z ustawy wynika także, że każdy, kto wskazuje Polaków jako winnych zbrodni w Jedwabnem, Wąsoczu i kilkunastu innych miejscowościach albo winnych pogromu w Kielcach  (a prezes IPN i minister edukacji dali już obowiązującą wykładnię), musi liczyć się z tym, że będzie ciągany po sądach.(…)

Odwagą wykazała się jedynie Nowoczesna, która w całości zagłosowała za odrzuceniem projektu. PO się wstrzymała, a dobre wystąpienie miał Krzysztof Paszyk z PSL, ale za słowami nie poszły czyny. Czekamy teraz co wyjdzie z prac komisji.

Trzeba będzie przerabiać wersje historii, podaję odpowiedni wzór:

Gold opowiada przyjacielowi anegdotę: — Pewnego razu Kohen i Lewin szli…

— Kohen i Lewin, Kohen i Lewin – przerywa przyjaciel. Dlaczego wszystkie dowcipy są zawsze o Żydach? Dlaczego choć raz nie opowiesz kawału o Chińczyku?

— Dobrze, odpowiedział Gold. Pewnego razu Su Lung i Tsu Nu szli na barmicwę siostrzeńca Su Lunga…

 

* * *

 

W Toruniu kolejny napad rasistowski na zagranicznych studentów, tym razem tureckich. Napastnicy kazali im klęknąć i przepraszać za swoje pochodzenie. Władze uczelni chcą zapewnić każdemu z zagranicznych studentów opiekuna, który będzie z nim wychodził na miasto i w razie czego wezwie policję. Na razie na 100 studentów zagranicznych przypada ok. 20 wolontariuszy. Może poprosić o opiekę kiboli Legii, którzy pobili się z hiszpańskimi policjantami w Madrycie? Wyraźnie widać że nie możemy sobie pozwolić na sprowadzenie większej liczby imigrantów – skąd wziąć tylu wolontariuszy?

 

 

* * *

 

 

Poseł Tomasz Cimoszewicz zapytał panią premier o powody zabrania ochrony BOR byłym prezydentom. Swego czasu podejmowali oni decyzje znaczące dla obronności państwa (np. interwencja w Iraku) i stąd mogą być narażeni na ataki. A w związku z tym, że rząd stwierdził, iż zabiera się tę ochronę dla oszczędności, jak to się ma do przyznania ochrony BOR pracownicy i przyjaciółce pani premier Beacie Kempie.

PIRS

 

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 komentarzy

  1. j.Luk 23.10.2016
  2. PIRS 23.10.2016
    • wdrw 23.10.2016
  3. Magog 25.10.2016
    • wejszyc 25.10.2016