Jacek Pałasiński: Drugi obieg (78)14 min czytania

()

01.10.2021

1. D.O. poszedł z Przyjacielem na lunch. Idzie, patrzy: „Prosciutteria”. OK, mięs nie jada, ale brzmi obiecująco. Wchodzi i pyta: „Jakie macie prosciutta”? – „Nie mamy żadnego na chwilę obecną”.

D.O. się rozejrzał. No tak. To jest Polska.

Ale zjadł sałatkę i rydze na grzance i były ok.

A co poza tym?

2. Poza tym, to włoski sąd skaza na 13 lat i dwa miesiące więzienia Mimmo Lucano, o którym D.O. kiedyś pisał.

https://www.facebook.com/jacek.palasinski/posts/10219686643935584. Dobry Mimmo był burmistrzem kalabryjskiego miasteczka Riace. Włochy, jak zawsze, były pod naporem imigrantów; z Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu. Burmistrz Mimmo widział w nich, zupełnie, jak D.O., ludzi. Więc, kiedy pojawiali się w Riace, pomagał im. Dawał jakąś robotę przy sprzątaniu i konserwowaniu miasta, żeby czuli się potrzebni, pomagał znaleźć im dach nad głową, głównie u rodzin, potrzebujących pomocy.

Niech się więc nie dziwi wyrokowi! Po jego ogłoszeniu powiedział, że był pewien, że zostanie uniewinniony! Ale, drogi, kochany Mimmo, żyjemy w czasach, które nagradzają sqrwysynów, a ludzi porządnych, pełnych człowieczeństwa i empatii, ludzi, którzy uwierzyli w idee chrześcijaństwa, skazuje się na długoletnie więzienia. Dostałeś dwa razy więcej, niż żądał prokurator, bo za tobą stała „siatka przestępcza, sprzyjająca nielegalnej imigracji”.

Obraz zawierający osoba, mężczyzna, zewnętrzneOpis wygenerowany automatycznie
Mimmo Lucano.

3. Niech cię, drogi Mimmo, nie pognębi wyrok na kombinatora Nicolasa Sarcozy’ego, który za przekręty i nielegalne finansowanie swojej kampanii wyborczej, dostał ledwie rok. I to nie więzienia, ale rok obowiązku noszenia „bransoletki” elektronicznej, pozwalającej szpiclom francuskim śledzić jego przemieszczanie się. No, ale ty byłeś tylko burmistrzem małego, kalabryjskiego miasteczka, pomagającego imigrantom, a on – monsieur le président de la Grande France, który imigrantów z Francji wyrzucał, poczynając od Romów.

5. Nb. Nawalnemu jedynie słuszne, bratnie władze rosyjskie zamierzają postawić nowe oskarżenia. Komitet Śledczy oskarżył go o organizację „społeczności ekstremistycznej” w celu „opracowania planów lub popełnienia zbrodni ekstremistycznych”. I jest to przestępstwo, za które artykuł 282 rosyjskiego Kodeksu Karnego przewiduje od sześciu do dziesięciu lat więzienia. Jest to kolejne nowe oskarżenie przeciwko liderowi opozycji. Ponadto: Aleksiej Nawalny rzekomo przywłaszczył na własny użytek część darowizn od obywateli rosyjskich na jego Fundusz, 356 mln rubli, czyli ponad 4 mln euro (artykuł 159). Nie jest jasne, na co zostałyby wydane te pieniądze, biorąc pod uwagę skromny poziom życia rodziny Nawalnych. W każdym razie ewentualna kara sięga nawet 10 lat. Poza tym jest oskarżenie o pogardę dla sądu w niedawnym procesie, w którym oskarżono go o obrazę weterana II wojny światowej. Kolejne możliwe sześć miesięcy więzienia.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Raz na wozie, raz pod wozem. D.O. liczy, że wielu jeszcze polityków zobaczy pod wozem.

Tam, gdzie ty jesteś, małe problemy stają się wielkie, tam, gdzie on – wielkie problemy stają się małe.

I tylko ten szyderczy napis w sądach, odmieniany przez wszystkie języki „Lex aequalis omnibus”, „Prawo jest jednakie dla wszystkich”.

4. Rosyjska FSB rozesłała list gończy za dziennikarzem Romanem Dobrochotowem, założycielem portalu „Insider”, współpracującego z grupą dziennikarzy śledczych „Bellingcat”. (https://www.rbc.ru/…/30/09/2021/615579459a794765dcfa5ff5) Jest oskarżony o nielegalne przekroczenie granicy z Ukrainą. Bellingcat i Insider zlokalizowali i wyjawili prawdziwe nazwiska agentów GRU, niedoszłych zabójców Siergieja Skripala i jego córki, a także ujawnili nazwiska i adresy wszystkich killerów z grupy operacyjnej, której zadaniem było zabicie – też nowiczokiem – Aleksieja Nawalnego.

Czy D.O. wspominał, że w Rosji trwa wzmożona presja jedynie słusznego Kremla z jego jedynie słusznymi służbami na niezależne media, zwolenników opozycji i obrońców praw człowieka? Patrzcie i uczcie się, tak, jak od Kremla uczy się wszystkiego rządząca wami szajka.

Obraz zawierający osoba, mundur wojskowy, mężczyzna, stojąceOpis wygenerowany automatycznie
Roman Dobrochotow

Może zostanie uniewinniony? Nie…

W procesach w Rosji tezy prokuratury są akceptowane przez sąd w 99,7% przypadków. A to oznacza, że Nawalny nie zostanie zwolniony z więzienia przed 2030 r., czyli (teoretycznie) do ostatnich wyborów z udziałem Putina.

Obraz zawierający ściana, wewnątrz, sprzęt elektroniczny, ekranOpis wygenerowany automatycznie
Aleksiej Nawalny w więzieniu.

„Rosyjskie prokuratury zrozumiały, że Nawalnego nie wolno wypuszczać z więzienia tak długo, jak Putin pozostaje u władzy” – wyjaśniła sarkastycznie rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz, która uciekła za granicę.

6. Rośnie gwałtownie napięcie na granicy Iranu z Azerbejdżanem. Wojska irańskie przegrupowują się pod granicę obu państw. https://rossaprimavera.ru/news/839b6953

W ostatnich tygodniach Azerbejdżan zaczął atakować irańskie ciężarówki, nakładając na nie grzywny lub je rekwirując. Ciężarówki jechały przez Górski Karabach, zajęty po brutalnej wojnie przeciw Armenii. Zwyciężył nominalnie Azerbejdżanu, a de facto Turcja, która dała Azerom wszystko: od broni (armię najnowocześniejszych dronów, które okazały się wunderwaffe) do dowódców. (https://www.jpost.com/…/tensions-grow-with-azerbaijan…)

W sierpniu MSZ Azerbejdżanu wezwało irańskiego ambasadora, by złożyć protest o „niepożądane fakty” dotyczące tzw. nielegalnych podróży irańskich ciężarówek przez Karabach bez zgody władz Azerbejdżanu.

Irańskie ciężarówki jeżdżą do Armenii, a ich droga przecina na krótkim odcinku terytorium Górskiego Karabachu okupowane przez Azerbejdżan. Trasa ta patrolowana jest przez rosyjskich żołnierzy z sił pokojowych. Rosja jest jedynym gwarantem zawieszenia broni w wojnie armeńsko-azerskiej, a droga jest jedynym łącznikiem Armenii z Iranem.

Według Radia Free Europe/Radia Liberty, na początku tego miesiąca siły azerskie utworzyły punkt kontrolny i zaczęły nakładać cła i kontrolować irańskie ciężarówki jeżdżące tą drogą. Kilku irańskich kierowców zostało nawet aresztowanych. We wtorek w wywiadzie dla tureckiej agencji Anadolu (https://www.aa.com.tr/…/azerbaijan-fought-for…/2376029) prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew wyraził oburzenie z powodu ciągłego przemieszczania się irańskich ciężarówek przez terytorium Azerbejdżanu, pytając, dlaczego Iran tak nalega na kontynuowanie handlu z regionem liczącym zaledwie 25.000 mieszkańców?

„Czy ten rynek naprawdę jest tak ważny? Czy ten handel naprawdę jest tak ważny, że Iran okazuje taki jawny brak szacunku dla kraju, który uważa za przyjazny i braterski?” powiedział Alijew.

Napięcia wzrosły również w ostatnim czasie z powodu wspólnych manewrów wojskowych prowadzonych przez Azerbejdżan i Turcję na Morzu Kaspijskim, a irańskie MSZ ostrzegło, że takie ćwiczenia naruszają międzynarodowe konwencje zakazujące wojskowej obecności krajów innych niż pięć państw graniczących z morzem.

7. Przedwczoraj przypadała rocznica podpisania Układu Monachijskiego, upoważniającego Hitlera do anschlussu czeskich Sudetów, a potem całej Czechosłowacji. Francja i Anglia uwierzyły Hitlerowi. Czechosłowacja polegała na pomocy wojskowej swego sojusznika Francji, ale się przeliczyła. Gdyby zachodnie demokracje WTEDY zaatakowały Niemcy, nie byłoby II Wojny Światowej, nie byłoby 50 milionów ofiar. Ale Neville Chamberlain „przywiózł im pokój”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 8 osób i ludzie stoją
Od lewej: Neville Chamberlain, Édouard Daladier, Adolf Hitler i Benito Mussolini – sygnatariusze układu monachijskiego. Z prawej Galeazzo Ciano, 29 września 1938. Zdjęcie z Wikipedii.
CZego to zdjęcie nas uczy? Że z faszystami się nie pertraktuje, z faszystami się walczy.

8. Wczoraj przypadała rocznica masakry w Babim Jarze pod Kijowem. W dniach 29-30 września 1941 r. naziści zastrzelili tam prawie 34 000 Żydów. Zostało to uznane za pierwszą rzeź Żydów podczas Shoah. W późniejszych miesiącach i latach wojny, Niemcy pod wodzą NSDAP prawie tak jedynie słusznej jak PiS, zamordowali w Babim Jarze jeszcze od 90 do 120 tysięcy ludzi; w sumie 12-150 tysięcy.

Jak do tego doszło, jak to się wszystko zaczęło? Właśnie tak. Babi Jar, tak, jak „Auschwitz nie spadł nagle z nieba, Auschwitz tuptał, dreptał małymi kroczkami, zbliżał się, aż stało się to, co stało się tutaj”.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Johannes Hähle udokumentował ślady masakry w Babim Jarze dzień po zakończeniu egzekucji, 1 października 1941 roku, na filmie Agfacolor (29 zdjęć). Widoczny jest niemiecki żołnierz, który kradł kosztowności ofiar. Zdjęcie z Wikipedii.

Właśnie tak się to wszystko zaczęło.

Rozglądajcie się, jeśli chcecie wiedzieć, jak.

9. „Po klęsce wyborczej nowy cios w Angelę Merkel: separacja z mężem Joahimem Sauerem” – piszą, powołując się na niemiecki magazyn „Fokus” (https://www.focus.de/…/joachim-sauer-merkel-hat-bald…) gnojkowane „media”, których D.O. nie będzie linkował.

To D.O. wytłumaczy. Angela Merkel będzie sprawowała obowiązki kanclerza do uformowania nowej koalicji i zaprzysiężenia nowego szefa rządu. A to – na oko D.O. – zajmie kilka ładnych miesięcy. Dopiero potem będzie miała wreszcie trochę czasu dla siebie i dla męża, profesora chemii kwantowej na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. A tymczasem profesor Sauer, obok wykładów w swej macierzystej uczelni, wykładać będzie na Uniwersytecie w Turynie. Więc będzie czasem latał do Włoch. No i na tym polega ta separacja.

Wraz z małżonką zresztą uwielbiają Włochy. Od lat spędzają tam swoje wakacje, najczęściej na Capri.

Media wyrządzają ludziom wiele krzywd. Dlaczego? Bo mogą. I bo im się opłaci, bo wy to lubicie.

A pani Merkel rzeczywiście za tydzień będzie we Włoszech. Spotka się z premierem Mario Draghim i zostanie przyjęta w Watykanie przez papieża Franciszka. On dla niej znajdzie czas, w przeciwieństwie do gnojkowanych polityków. Potem pojedzie do Paryża.

10. Daily Mail opisuje historię Beyhana Mutlu, który pod koniec zakrapianego wieczoru z przyjaciółmi zagubił się w lesie. Trwało to wystarczająco długo, żeby jego kompani zorganizowali grupę poszukiwaczy, która ruszyła tyralierą w las. Po dłuższym czasie pan Beyhan natrafił grupę poszukiwaczy, której postanowił pomóc. (https://www.dailymail.co.uk/…/Drunk-man-spends-hours…)

Pomagał tak, przez jakiś czas, aż poszukiwacze nie zmówili się, żeby głośno wykrzykiwać imię poszukiwanego: „Beyhan, Beyhan”. Dopiero wtedy zorientował się, że wraz z poszukiwaczami poszukuje samego siebie.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, stoi i na świeżym powietrzu
Beyhan Mutlu, który znalazł samego siebie. D.O. też by chciał.

„Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie”! – jak mawiał Nikołaj Wasiljewicz Gogol-Janowski herbu Jastrzębiec.

11. Pan Gregory Jarvis wygrał na loterii, ale utonął zanim wypłacono mu pieniądze

Ciało Gregory’ego Jarvisa zostało znalezione na plaży w Saginaw Bay w Michigan; w jego kieszeni był kupon wart 45.000 dolarów. https://www.michigansthumb.com/…/Caseville-lottery…

Stało się to w Stanach Zjednoczonych 24 września. Topielec miał w kieszeni zwycięski los na loterię. Wiedział, że wygrał, ale nie mógł odebrać wygranej, ponieważ nie odnowił swej karty ubezpieczenia społecznego, co jest warunkiem do otrzymania pieniędzy. Wystąpił o nową kartę, ale przed śmiercią do niego nie dotarła.

Po ich zainkasowaniu zamierzał odwiedzić swoją siostrę i ojca w Północnej Karolinie. Teraz to krewni ofiary będą zbierali pieniądze na pogrzeb.

12. D.O. entuzjastycznie pisał o Eleven Madison Park (https://www.facebook.com/jacek.palasinski/posts/10226160163809535), trzygwiazdkowej restauracji nowojorskiej, która przestała serwować zwierzęce trupy. Aż tu New York Times uwalił Eleven Madison Park w morderczej recenzji:

Mówi się, że człowiek z młotkiem traktuje wszystko jak gwóźdź. Wydaje się, że coś takiego trapi Eleven Madison Park w nowej wegańskiej odsłonie. Szef kuchni i właściciel restauracji, Daniel Humm, wykorzystuje umiejętności, które wyniósł z przygotowywania mięsa i owoców morza, do rozwalania (grzeczne tłumaczenie „whack away”) warzyw.

Prawie żaden z głównych składników nie smakuje tak samo, jak w 10-daniowym menu za 335 USD, które restauracja oferowała w czerwcu po 15-miesięcznej pandemicznej przerwie. Niektóre tak wyraźnie udają mięso lub ryby, że wygląda na to, że za nimi tęsknią”.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i w budynku
Daniel Humm, ogwiazdkowany chef Eleven Madison Park.

W dzisiejszym przedstawieniu rolę kaczki zagra burak, robiący rzeczy, o które nie powinno się prosić warzyw korzeniowych. W ciągu trzech dni jest pieczony i odwadniany, a następnie zawijany w sfermentowaną zieleninę i wpychany do glinianego garnka, jakby był wysyłany do podziemi z faraonem. Garnek jest wysuwany na stół, gdzie kelner rozbija glinę młotkiem kulkowym. Burak jest oczyszczany z odłamków ceramiki i przenoszony na talerz z redukcją czerwonego wina i soku z buraków, która jest dziwnie cierpka w sposób, który może przypominać sos Worcestershire.

Czynili podobny czyn buraków na Agern, restaurację New Nordic w Grand Central Terminal, pieczenie go wewnątrz skorupy soli i popiołu roślinnego. Ten burak smakował jak burak, ale bardziej. Ten w Eleven Madison Park smakuje jak Lemon Pledge i pachnie jak palący się joint.

„Co to jest »Lemon Pledge«”– zapytają P.T. Czytelnicy. D.O. już tłumaczy: to taki odpowiednik „Pronto” pasty do pielęgnowania powierzchni drewnianych, usuwania kurzu, brudu i odcisków palców.

13. „Pies czeka przed kliniką weterynaryjną, podczas gdy jego partnerka rodzi mu szczenięta” – donosi La Zampa” („Łapa), zwierzęcy dodatek do „La Stampy” (https://www.lastampa.it/…/un-cane-aspetta-fuori-da-un…). Wydarzyło się to w Cariacica, w stanie Espírito Santo w Brazylii, a zdarzenie zarejestrowały kamery bezpieczeństwa.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i pies
Amiga (po prawej) i jej partner. Żyją na kocią łapę.

Przed kliniką pojawiły się dwa psy: samiec i samica w końcowej fazie ciąży. Najwyraźniej zrozumiała, że to właściwe miejsce na rozwiązanie. Parę zauważył weterynarz Joăo Aureo Rodrigues de Oliveira. Wpuścił samicę do kliniki, by pomóc jej urodzić szczenięta. Psinka, której weterynarz nadał imię „Amiga”, urodziła sześcioro szczeniąt. A gdy Amiga rodziła, tata czekał cierpliwie przed kliniką. Teraz cała rodzina jest już razem, wszyscy czują się dobrze, gotowi do adopcji przez przyjacielskie, dziwne, dwunożne psy.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. Tomek Giebultowicz 01.10.2021
  2. Mr E 01.10.2021