Jacek Pałasiński: Drugi obieg (183)13 min czytania

()

08.05.2026

1. Początek tygodnia, więc zacznijmy od rzeczy poważnych: praw człowieka. Trybunał Kasacyjny w La Spezii, portowym mieście niedaleko Genui, orzekł, że hałaśliwa spłuczka klozetowa sąsiada łamie prawa człowieka oraz RODO i nakazał właścicielom jej wymianę, oraz wypłatę sąsiadom 500€ za każdy miesiąc hałaśliwej spłuczki używania. A ponieważ spłukiwanie trwało 18 lat, uzbiera się niezła sumka!

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „MENU CERCA la Repubblica ABBONATI GEDI SMILE PSIK La Cassazione: "Lo sciacquone rumoroso viola i diritti umani: danno da risarcire" di Marco Preve Dal 2003 la bega di vicinato a La Spezia. La Corte: "Lese le abitudini di vita quotidiana, tutelate da Cedu". prorpietari dovranno eliminare il rumoree pagare 500 euro per ogni anno di disagio 16GENNAIO 2022 MINUTI 2MNUTIDLETTR DI LETTURA”
Trybunał Kasacyjny: hałaśliwa spłuczka narusza prawa człowieka: szkoda ma być zadośćuczyniona.

D.O. często głowi się, co by tu fantazyjnego napisać, ale czegoś takiego sam by nie wymyślił; na dowód, że to życie pisze podobne rzeczy, podaje link do artykułu opisującego tę prawną diatrybę: https://genova.repubblica.it/…/la_cassazione_lo…/…

To była już trzecia instancja, która wydała wyrok niekorzystny dla właścicieli spłuczki, co oznacza, że dwukrotnie się odwoływali od poprzednich wyroków.

Kiedy D.O. był młody i mieszkał w gomułkowskim M3 z Żoną i dwójką Dzieci, nie spłuczki były jego koszmarem, nawet nie wstrętne „prusaki”, rozchodzące się po całym bloku z pobliskiego zsypu, ale sąsiad z góry, który od rana do wieczora puszczał na swoim gramofonie jedną i tę samą płytę; „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”. D.O. miewał wówczas myśli mordercze i prawnicze: miał ochotę sąsiada zamordować i zastanawiał się, czy sąd uzna D.O. ów utwór moczarowski za okoliczność łagodzącą.

2. „Wyborcza” zamieściła w ciągu ostatnich dni bodaj dwa listy do redakcji, wytykające ludziom wykształconym o demokratycznych przekonaniach pogardę wobec zwolenników rządzącej szajki i argumentujące, że jak będziemy robić tak dalej, to wyborów nie wygramy.

To D.O. ma trzy uwagi:

a. A kto powiedział, że będą jakieś uczciwe wybory, w których demokraci będą mieli szansę wygrać?

b. To nie ludzie wykształceni krzyczeli, w 1980 r. na Zjeździe Solidarności „nieuki wyp.alać”, tylko to dzisiejsi zwolennicy i wyborcy szajki, delegaci na Zjazd, krzyczeli „inteligencja wyp.alać”. Więc może, niech autorzy wyślą swoje listy raczej do którejś z gadzinówek reżimowych.

c. Idąc dalej tokiem rozumowania autorów listów, nie powinniśmy się wyrażać z pogardą o Targowiczanach, o kolaboracjonistach, a nawet o szmalcownikach, bo… No właśnie: bo co? Najważniejszą cechą wielu żyjących istot, jest zdolność odróżniania dobra od zła, zacieranie granicy między nimi do niczego nie prowadzi, jeśli nie do przyzwolenia na zło.

3. Lubisz, Czytelniku, bajki? Pewnie, że lubisz!

To D.O. ci jedną opowie: „Było sobie pewne królestwo, w którym ludzie żyli spokojnie, oddając się swoim codziennym czynnościom: kochali się, mieli dzieci, budowali domy i drogi, stawiali szkoły i szpitale. Aż pewnego dnia w królestwie pojawił się smok. Był zły, ział jadem, zabijał, jeśli mu nie przyniesiono wystarczająco dużo jedzenia i innych podarków. Smutne i biedne czasy nastały w królestwie, coraz większej i większej liczbie mieszkańców zaczynało brakować na życie. Ludzie chodzili z opuszczonymi głowami, umilkły śmiechy, coraz mniej zakochanych odważało się chodzić za ręce po parku, w obawie, że smok znajdzie jakiś pretekst, by im dokuczyć. Wielu myślało, żeby smoka zgładzić, ale był zbyt potężny i na dodatek od razu znalazła się duża grupa mieszkańców królestwa, która w zamian za zachowanie przy życiu i zwolnienie od obowiązku dostarczania smokowi żywności, zaczęła smokowi pomagać w prześladowaniu swoich sąsiadów i współobywateli. I trwałoby to wiecznie, gdyby nie…

Pewnego razu w królestwie pojawił się rycerz w lśniącej zbroi. Och, był potężny i bardzo piękny i siedział na ogromnym koniu. Miał ogromne muskuły, które pozwalały mu utrzymać w rękach lancę, lancę tak ostrą i długą, że mógł nią dosięgnąć smoka będąc poza zasięgiem jego trujących wyziewów. Rozpędził się na swoim ogromnym koniu i ciach: wbił swoją długą lancę prosto w serce złego smoka. Smok zdechł, z jego wnętrzności wylało się dużo czarnej posoki, ale nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że smok był zbyt wielki, żeby go gdzieś z królestwa na pustkowie wywlec. Leżała więc smocza padlina, wydzielając okropny fetor, leżała długo, a mieszkańcy królestwa i nawet ich dzieci, które żywego smoka już nie pamiętały, zastanawiały się, czy przypadkiem rycerz w lśniącej zbroi nie zrobił im niedźwiedziej przysługi. „Smok jaki był, taki był – mówili starcy po tanich knajpach – ale przynajmniej tak strasznie nie śmierdziało”. Pojawiła się nawet partia polityczna, której hasłem wyborczym stało się „Chcemy smoka z powrotem”! „Smoku, wróć” – krzyczeli na manifestacjach, a nawet wysłali za granicę umyślnych, żeby się wywiedzieli, czy przypadkiem jakiś inny smok nie zająłby miejsca tego, którego zabił ten zdrajca, rycerz w lśniącej zbroi”.

4. Żadna dobra bajka nie może się obyć bez supermena. W bajkach ludzie często są w opresjach i oczekują nadejścia supermena. Opresje często powoduje smok, ale może to być również król, zły, jak sam Herod. Supermen może być z dalekiego królestwa, ale jeszcze lepiej niech będzie z niebios, żeby nie było, że reprezentuje czyjeś partykularne interesy. Bo ludzie, jak małe, ślepe szczeniaki, sami sobie bez supermana z opresjami nie poradzą. Wypatrywanie zbawcy to ulubione zajęcie ludzkości, zwłaszcza narodów upośledzonych. Niech to będzie jakiś ktoś na białym koniu z Londynu, ktoś w lśniącej zbroi z Brukseli: zostaną powitani jak zbawcy. Z czasem, tacy zbawcy nabywają wiernych wyznawców, którzy nie pozwalają złego słowa o zbawcach powiedzieć, stają się niezdolni do trzeźwej analizy, bo wierzą w zbawczą moc zbawców. Aż w końcu, za niepochlebne mówienie, a nawet myślenie o takim supermenie – zbawcy, można zostać pobitym, zabitym, spalonym na stosie i skazanym na wieczne oblivium, albowiem wszyscy czynimy mnóstwo zła, lecz czujemy się usprawiedliwieni przekonaniem, że prowadzi ono do jakiegoś wyższego celu, za każdym razem innego, w zależności od okoliczności, presji otoczenia, a zwłaszcza wyznawanej ideologii lub religii.

5. Na oblivium zostali skazani gnostycy, teozofowie, których było całkiem sporo w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, a niektórzy z nich stworzyli wcale duże wspólnoty wokół własnych teorii z pogranicza teologii, filozofii i etyki.

D.O. nie będzie tu robił wykładu o gnozie i gnostykach, bo się na tym nie zna, a poza tym może P.T. Czytelników zanudzić, wspomni tylko, że według nich, siła transcendentalna, która jest światłem, opromienia kosmos, ale cząsteczki owego światła, oddalając się od swego źródła, tracą świadomość swego boskiego pochodzenia. Część tych cząsteczek tkwi w ludziach, ale ogromna większość z nich nie ma pojęcia, że one w nim są.

Według gnostyków ludzie dzielą się na trzy kategorie: „hylitów” (hyle to po grecku materia, rzeczy), w których dwie natury – boska i ludzka – nigdy się nie spotykają, przez co hylici nie są w stanie przemóc ciasnych ograniczeń swojej natury materialnej i pozostają przez całe życie głupcami i brutalami.

Druga kategoria to „psychicy” (psyche to zasadnicze pojęcie filozofii greckiej, zbliżone do dzisiejszego „dusza”, ale bez naleciałości chrześcijańskich oczywiście), w których wiara, choć jest potencjalnie w stanie czerpać z wewnętrznego źródła prawdy, nie osiągnie nigdy wyzwolenia, ponieważ schowana jest za mgłą błędu.

I wreszcie trzecia kategoria, to „pneumatycy” (pneuma, można z greckiego przetłumaczyć, jako „oddech”, „powietrze”, albo „życiodajne tchnienie”, czyli pokrótce, coś, jak „duch”). Pneumatyków jest niewielu, ale są w stanie osiągnąć pełną świadomość siebie i swej podwójnej natury materialnej i boskiej, a więc są w stanie połączyć się z Pleromą (z greckiego „pełnia”, rozumiana jako wszystkie moce boskie), tj. z Bogiem.

Ty, Czytelniku, do której grupy byś się zaliczył?

A rozglądając się dokoła: dostrzegasz jakichś hylitów? Bo, że psychików, to na pewno. Trudniej dziś o pneumatyka, nieprawdaż?

6. Paolo Rodari, kompetentny i dobrze poinformowany watykanista dziennika „la Repubblica” (https://www.repubblica.it/…/boom_dei_pentecostali…/…) napisał, że Już niedługo katolicy w Ameryce Łacińskiej nie będą stanowili większości, cytując analizę „Wall Street Journal”. Regularnie tracą wyznawców, którzy – pisze Rodari – masowo przechodzą do zielonoświątkowców. Ta wspólnota uznaje, że bogactwo to dar i łaska od Boga, więc trzeba się bogacić, bo im więcej bogactwa, tym więcej łaski. D.O. przeprasza za skrajne uproszczenie, ale nie będzie się rozwodził, ani zagłębiał w szczegóły każdej dziwnej sekty, choćby miała, jak oni, 600 (podobno) milionów wiernych na całym świecie, czyli mniej więcej dwa razy mniej niż katolicy. W 2050 r. ma być ich już miliard. „Dzięki papieżowi Franciszkowi – czytamy w artykule – Kościół obrał orientację na biednych, zaś biedni obrali orientację na zielonoświątkowców”.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
„Boom zielonoświątkowców. Tak Kościół katolicki traci Amerykę Łacińską”.

Z pomniejszych newsików:

7. Polska ma najbardziej niebezpieczną żywność w UE. „Przerażający” raport NIK – mówią „Fakty” TVN.

(https://fakty.tvn24.pl/…/polska-ma-najbardziej…).

A jak D.O. wam to mówił, nie wierzyliście. Polacy nie żądają zdrowego, nie żądają czystego, etycznego jedzenia, to go nie dostają. D.O. nawet bardzo nie żałuje ofiar, bo najwięcej świństw jest w mięsie i przetworach zwierzęcych, a D.O. od dawna namawia: go vegan!

8. Microsoft wykrył malware w komputerach ukraińskich instytucji rządowych (https://www.jpost.com/…/tech-and-start-ups/article-692660). Ofiarami złośliwego oprogramowania są ukraińskie agencje rządowe, które zapewniają krytyczne funkcje wykonawcze lub reagowania w sytuacjach kryzysowych, powiedział Microsoft.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „HEJERUSALEM POST CORONAVIRUS ISRAELI NEWS WORLD NEWS MIDDLE EAST BUSINESS INNOVATION ARCHAEOLOGY OPINION Microsoft detects malware in systems belonging to Ukraine gov't The victims of the malware include Ukrainian government agencies that provide critical executive branch or emergency response functions, Microsoft said. By REUTERS Published: JANUARY 16, 2022 2:57 Microsoft”
Microsoft odkrył malware (rosyjski?) w komputerach rządu Ukrainy

Dotknęło to również firmę informatyczną, która zarządza stronami internetowymi dla klientów z sektora publicznego i prywatnego, w tym agencji rządowych, których strony internetowe zostały niedawno shackowane. Microsoft nie zidentyfikował sprawcy.

9. Tajemnicza sprawa. Tvn24.pl, powołując się na Reutera, pisze o serii silnych wybuchów w zachodnim Iranie (https://tvn24.pl/…/iran-seria-wybuchow-drzwi-i-okna…). W zachodnim Iranie znajduje się większość instalacji nuklearnych, a armia izraelska podwoiła przygotowania do ataku na instalacje nuklearne Iranu. Z tym, że wybuchy miały miejsce trzy dni temu i jak napisała agencja informacyjna „Fars” „Eksplozje słyszane przez mieszkańców zachodniego Iranu prawdopodobnie wywołały grzmoty i błyskawice”, o czym donosi „Bloomberg”: https://www.bloomberg.com/…/iran-says-explosions-in…. I pisze: „Nie było żadnego konkretnego incydentu” – powiedział agencji Fars wiceminister spraw wewnętrznych Majid Mirahmadi o wybuchach, które zostały słyszano w prowincjach Hamedan i Kermanshah na granicy z Irakiem. Wiceminister odrzucił doniesienia w mediach społecznościowych, mówiąc, że zostały one spowodowane ćwiczeniami wojskowymi.

Hm…

10. A propos: Bandycki, ale bardzo religijny reżim irański, marzenie niespełnione pewnej sędziny, skazał na śmierć młodego boksera, Mohammada Javad, który pokojowo protestował przeciwko korupcji w sferach rządowych, podobno nawet większej niż w rodzimej szajce (https://www.jpost.com/middle-east/iran-news/article-692632).

Irański bokser Sadaf Khadem i trener Mahyar Monshipour reagują przed walką z francuską bokserką Anne Chauvin podczas oficjalnej walki bokserskiej w Royan we Francji, 13 kwietnia 2019 r.
(zdjęcie: STEPHANE MAHE / REUTERS)

Skazano go na śmierć za „szerzenie zepsucia na Ziemi”. Przed nim – pewnie P.T. Czytelnicy nie pamiętają, choć było o tym sporo w mediach, a i D.O. o tym donosił – podobny los spotkał zapaśnika Navida Afkarego, który protestował przeciwko niegospodarności irańskiej szajki pobożnisiów.

11. Czy słyszeli P.T. Czytelnicy o Ruth Ślenczyńskiej? To urodzona w Kalifornii pianistka, która zasłynęła prawie sto lat temu, jako „cudowne dziecko” fortepianu i ulubiona uczennica Rachmaninowa. Do fortepianu przymuszał ją okrutny ojciec – Polak, o czym napisała przejmującą książkę „Forbidden Childhood”. Biła rekordy popularności jako 4-letnie maleństwo, okrzyczane największym muzycznym geniuszem od czasów Mozarta; teraz pobiła kolejny. Jako 97-latka wydaje w Decca nową płytę, zatytułowaną „My life in music” z ulubionymi utworami, które właśnie nagrała. Poprzednią nagrała 60 lat temu. (https://www.pianistmagazine.com/…/97-year-old-pianist…/). Inne nagranie: https://www.classicfm.com/…/pianist-ruth-slenczynska…/

Mała Ruth jako czteroletni geniusz muzyczny
Pani Ruth Slenczynska jako .97-letni geniusz muzyczny

12. W pobliżu Clowning Street w Londynie zebrał się tłum „sobowtórów” Borisa Johnsona, by zorganizować party. Tak, jak on organizował pod numerem 10 w środku lockdowny i na dzień przed pogrzebem księcia Filipa. Fajne: https://www.youtube.com/watch?v=yM_X_hUgcWU

13. Na zakończenie wiadomość, która sceptykom może posłużyć za dowód na zachodzące na naszej planecie zmiany klimatyczne. Otóż 7 stycznia w miejscowości Treviso w Północnych Włoszech, pewien gentiluomo przyszedł do fryzjera przepisowo w maseczce, ale za to bez majtek, o czym donosi lokalna gazeta „Treviso Today” (https://www.trevisotoday.it/…/esibizionista-mutande…).

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „Domenica, 16 Gennaio 2022 Sereno TREVISOTODAY CRONACA CONEGLIANO VIA MONTICANO, 12B In negozio con la mascherina ma senza mutande: caccia ll'esibizionista Episodio sconcertante, venerdì 7 gennaio, nel salone parrucchieri ed estetica "Laura Valentini" a Campolongo. L'uomo, sui 40 anni, è fuggito in auto con altre due persone. Informata la polizia TT 08 gennaio 2022 15:19 Redazione f”
W sklepie w maseczce, ale bez majtek: polowanie na ekshibicjonistę – donosi „Teviso Toray”.

Jak pisze gazeta, pojawienie się owego gentiluomo w stroju więcej niż letnim, wywołało w zakładzie fryzjerskim panikę. Pan więc uciekł. Samochodem, w towarzystwie dwóch innych panów, podobno bardzo roześmianych. Zawiadomiono policję, która – D.O. ma nadzieję – sporządziła portret pamięciowy dowodu zbrodni. Niestety, policja nie złapała jeszcze za dowód zbrodni.

To zrozumiałe. D.O. sprawdził. Tego dnia w Treviso temperatury dzienne ledwie przekraczały zero. Dowód musiał być raczej malutki.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.