05.03.2022
1. D.O. jest jeszcze pod wrażeniem rozmowy z Rosjanką, jaką przeprowadził w swoim „Allegro ma non troppo” na portalu natemat.pl; niebawem powinna zostać opublikowana.
Wojna wdziera się wszędzie. Między narody, między ludzi, między najbliższych. Otumanieni propagandą Putina rodzice nazywają swoje protestujące przeciwko wojnie dzieci „zdrajcami”.

Któregoś dnia – nie wiadomo, jak bardzo odległego – ta wojna może minie, ale pozostanie. D.O. i jego pokolenie urodziło się po wojnie, ale ona była obecna w naszych snach i naszej psychice i pozostaje w niej do dziś. Starcy, którzy przez tyle dekad trzymali się dzielnie „dla dobra dzieci”, w śmiertelnej malignie mówią tylko o niej.

A ludzkiego poczucia, pragnienia sprawiedliwości nie da się do końca wyłączyć. Chciałoby się wymierzyć sprawiedliwość sprawcom tego całego zła już, natychmiast, by przywrócić zagarniętą przemocą normalność.

Zło – uczy Hannah Arendt – może spowszechnieć, ucodziennić się, może nas dotknąć i oblepić, jak mazią, może w nas wejść i czekać naszego ocknięcia. Trzeba walczyć, bo go do siebie nie dopuścić.

Dlatego D.O. tak serdecznie nienawidzi tych, którzy zmuszają go do nienawiści.
2. À propos: czy D.O. ma komentować wypowiedź geszefciarza z Torunia (no dobrze, Torunianie: z Olkusza)?
No nie! Nie musi i nie chce!
A czy to, co hochsztapler z Torunia, zmienia opinię D.O. o nim?
No nie, nie zmienia!
D.O. pójdzie na łatwiznę i zacytuje akapit a artykułu poczytnej gazety na „W”: „Nie pierwszy to raz, kiedy Tadeusz Rydzyk oboma rękoma wpisuje się w narrację sączoną przez działających w Polsce dywersantów i rosyjskich specjalistów od dezinformacji. No i nadajniki jego gadzinówki były na Uralu.
Przypomnij D.O., Czytelniku, czyim to patronem duchowym jest rzeczony geszefciarz?
Ale co, a teraz znowu słupki im rosną?
No brawo, Rodacy.
3. Ciekawe, czy oni się koordynują? Salvini, który ma dwa procesy o tortury (nie wpuścił, wbrew prawu statków z rozbitkami – imigrantami) i jest moralnie odpowiedzialny za wiele śmierci ludzi w wodach Morza Śródziemnego, wybiera się w poniedziałek do Polski, by „przywieźć do Włoch wdowy i sieroty” (https://www.repubblica.it/…/il_nuovo_salvini_vola…/…).
Ciekawe, czy odwiedzi swoich przyjaciół na Nowogrodzkiej?
4. Nikt nie wie (na szczęście), jakimi kanałami broń przedostaje się na Ukrainę. Znawcy zapewne powiedzą, co to za cuda, które odrywają kopuły od czołgów, zestrzeliwują samoloty i helikoptery. D.O. broni nie znosi, więc nie będzie przeprowadzał takich studiów. Ale niektórzy piszą, że gdyby dostarczono je dwa tygodnie temu, Rosjanie mogliby zrezygnować z inwazji. Ale Zachód „nie chciał drażnić Putina, nie chciał go prowokować”. Ale może teraz do Putina dotarło, że broń, którą Europa teraz dostarcza Ukrainie, jest idealna do stworzenia praktycznie niezwyciężonej armii partyzanckiej.
5. Zabawne. Byłeś, Czytelniku, w Sankt Moritz? D.O. był, ale to nie jego klimaty. Bue, jak Monte Carlo, czy inne przybytki zbytku.
O siódmej wieczorem w hallu Kempinski Grand Hotel des Bains odkorkowuje się butelki szampana. Gin Tonic 30 franków, reszta odpowiednio drożej. No, ale – jeśliś Rosjanin – to gotóweczkę poproszę. D.O. ciekaw jest, co czuł szwajcarski personel wszystkich luksusowych hoteli i pensjonatów w Sankt Moritz, kiedy, tracąc swój zawodowy, uprzejmy uśmiech, mówili, „pańska karta kredytowa nie działa, panie Iwanow. Poproszę gotówkę”. A doba potrafi kosztować i 4.5 tys. euro. No, a jeszcze restauracja, garaż na bentleya…

Wicepremier Dominic Raab zapowiedział, że rząd Wlk. Brytanii może zarekwirować nieruchomości „Londongradu” i przekazać – te ultraluksusowe wille i apartamenty – na potrzeby uchodźców z Ukrainy (https://www.theguardian.com/…/property-of-russian…).
6. Putin wyłączył Twittera i Youtube’a, a CNN, BBC i inne media tymczasowo zawiesiły pracę wszystkich swoich dziennikarzy i pracowników w Rosji po tym, jak rosyjskie władze uchwaliły nowe przepisy, zgodnie z którymi rozpowszechnianie „fałszywych” informacji jest przestępstwem zagrożonym grzywną lub karą więzienia. W środę BBC podało, że cotygodniowe wizyty na jej rosyjskojęzycznej stronie internetowej wzrosły ponad trzykrotnie do 10,7 miliona. Ruch z Rosji do anglojęzycznej strony BBC wzrósł o 252%.
Wraz z BBC pójdą zapewne i inne organizacje medialne. D.O. boi się o swoich polskich i włoskich Kolegów.
Jakie to są dla Kremla „fałszywe informacje”? Inne od tych, które wydziela z siebie Kreml.
Duma uchwaliła ustawę nakładającą karę więzienia do 15 lat za celowe rozpowszechnianie „fałszywych” wiadomości o wojsku. Pod ustawę podpada też publiczne wezwanie do sankcji na Rosję.
Kto rozpowszechnia „fałszywe informacje”? Zachód oczywiście! Po co? By zasiać niezgodę wśród Rosjan.
BBC nadal nadaje po rosyjski, choć telewizja, rozgłośnie radiowe i strony internetowe są w Rosji zablokowane.
W związku z tym BBC przywróciło nadawanie serwisów informacyjnych po rosyjsku … na falach krótkich!
Przydałaby się też Wolna Europa po polsku na nadwiślańskich putinków.
7. „Echo Moskwy” obiecało, że będzie nadawało online. Powodzenia, bohaterscy Koledzy!

Tutaj szajka też chce uciszyć niezależne media, ale was to nie dziwi, bo wiecie, że to ten sam gang.
A Apple, obok wstrzymania sprzedaży swoich produktów i zablokowania „Apple pay”, przywrócił na mapach i w prognozach pogody Krym Ukrainie. Ale nie, kiedy jesteś w Rosji. Tamtejsi użytkownicy i-phone’ów i i-pad’ów nadal widzą, że Krym jest rosyjski.




Jacek Pałasiński
