16.06.2022
1.
D.O. marzył o tym od dawna. Jest takie miejsce w pobliżu Augustowa, które od paru dekad, nieodmiennie, wyciąga z D.O. całe napięcie, uspokaja, pozwala na pełną zachwytu kontemplacje natury. Już dobre 5 lat tam nie był. Więc proszę sobie wyobrazić, ile skumulowało się w nim napięć: różne tragedie w gronie najbliższej Rodziny i Przyjaciół, utrata ukochanej pracy, ojczyzna w uścisku szajki rzezimieszków, wojna po sąsiedzku, która może skończyć się tragicznie również dla Polski…
Ponieważ jest taki tydzień, w którym choćby przemocą nie ściągniesz rozmówcy do „Allegro ma non troppo” (bo długi weekend), więc, kiedy D.O. poczuł się na siłach – ruszył.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, co na zdjęciu poniżej.

Łapanka. Regularna łapanka. Jak za Niemca jak za UB. Zatrzymują przy drodze samochody i zaglądają do środka, żeby sprawdzić, czy przypadkiem ktoś nie udzielił pomocy jakiemuś bliźniemu w potrzebie. Za udzielenie takiej pomocy – do ciupy!
Och, jak D.O. ich nie lubi! Och, jak jest zawstydzony, że należy do tego samego gatunku, co oni, do tego samego narodu. Och, jak mu przykro, że każdego dnia rośnie plama na honorze Polaków, a Polacy zdają się nic sobie z tego nie robić.
Przecież, jeśli Polska, jeśli Polacy, będą jeszcze istnieć, to nawet za kilkaset lat w podręcznikach historii będą o tym pisać z zażenowaniem. A i inne narody nam tego nie zapomną.
2.
Napięcia rosną w Cieśninie Tajwańskiej, a Chiny rozszerzają operacje wojskowe (https://www.theguardian.com/…/tensions-heighten-in…).
Prezydent Chin, Xi Jinping podpisał dekrety zezwalające na przeprowadzenie prób operacji wojskowych poza granicami Chin w obliczu wzmożonych napięć wynikających z twierdzeń chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych, że Cieśnina Tajwańska jest częścią chińskich wód terytorialnych. (Czego żadne poważne państwo świata oczywiście nie uznaje).

Publikacje oficjalnych mediów państwowych nie zawierały żadnych szczegółów, ale stwierdziły, że Xi podpisał rozkazy ogłaszające zarysy działań w „operacjach wojskowych innych niż wojna”. Dekrety obowiązują od wczoraj.
W późniejszym artykule w „Global Times” – angielskojęzycznym tabloidzie, związanym z organem KPCh „Żemnin Żibao”, napisano, że nieopublikowane dekrety zapewnią podstawę prawną dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) do „ochrony narodowej suwerenności, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych Chin”.
Innymi słowy, Chiny zmieniają swoją doktrynę wojskową na znacznie bardziej agresywną. (Patrz oświadczenie chińskiego ministra Obrony w D.O. sprzed kilku dni, o gotowości „rozpętania wojny”, jeśli Taiwan ogłosi niepodległość).
A Joe Biden zapewniał w Tokio, że USA będą bronić Taiwanu militarnie.
3.
Znudzony powtarzaniem, że Rosja do napaści na Ukrainę została sprowokowana przez NATO, papież Franciszek postanowił zajrzeć ludziom w majtki, czyli oddać się ulubionemu zajęciu kapłanów katolickich.
Dokument Dykasterii ds. Świeckich, który określa nowe wytyczne dotyczące przygotowania do ślubu powiada: „żadnego seksu przed ślubem” (https://www.repubblica.it/…/vaticano_proposta_alle…/…).
Kościół zachęca, by przyszli małżonkowie mieli odwagę „zaproponować cenną cnotę czystości, chociaż stoi to w sprzeczności z powszechną mentalnością”. Czystość przedmałżeńską należy przedstawiać jako autentycznego „sojusznika miłości”, a nie jako je negację.

Mało tego, nie uwierzycie: dokument zachęca, żeby się nie spieszyć z seksem również po ślubie! „Warto pomóc młodym małżonkom umieć znaleźć czas na pogłębienie przyjaźni i przyjęcie łaski Bożej. Z pewnością czystość przedmałżeńska sprzyja tej drodze, ponieważ daje nowym małżonkom czas na bycie razem, na lepsze wzajemne poznanie, bez konieczności myślenia od razu o prokreacji i rozwoju dzieci”.
Dla Kościoła to oczywiście nic nowego, ale od 20 lat panowała na ten temat cisza. Ostatni raz wspominał o tym – a jakże – JPII w 2003 roku.
Dlaczego papież postanowił w tym właśnie momencie zająć się czystością przedmałżeńską, stawiając ją w jednym szeregu z apelami o pokój w Ukrainie – D.O. nie potrafi sobie tego wyjaśnić. Chyba że typowy ogarek dla diabła: kościelna prawica atakuje, szantażuje, grozi rozłamem, więc trzeba ja jakoś ukontentować, by oddalić kryzys. Choć, jako jezuita, F1 powinien wiedzieć, że kryzys oddalony, to nie kryzys zażegnany; na ogół powraca po jakimś czasie ze zdwojoną siłą.
Cóż: kolejni światowi liderzy, świeccy i religijni, grzecznie rezygnują z rozprawy z niszczycielskimi siłami prawicy. A ciśnienie narasta. I jak w końcu rąbnie…
4.
Dziś Emmanuel Macron, Mario Draghi i Olaf Scholz są w Kijowie. Zanim jednak dotarł do Kijowa, Macron pojechał do Rumunii i Mołdawii. W NATO-wskiej bazie wojskowej im. Mihaila Kogalniceanu w Rumunii prezydent Francji ponownie mówił o potrzebie negocjacji między Kijowem a Moskwą w celu zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Mniej więcej w tym samym czasie Ławrow mówił, że „Zachód igra z ogniem” (gdyby prawdziwe było powiedzenie „nie strasz, nie strasz…”, to Ławrow musiałby już siedzieć po uszy w g.), a Władimir Czyżow, stały przedstawiciel Federacji Rosyjskiej przy Unii Europejskiej (rzadka kanalia, nawet, jak na rosyjskie stosunki) mówił, że „Praktycznie nie ma już miejsca na dialog między Rosją a Unią Europejską”. (Czy czegoś podobnego nie mówili bossowie polskiej szajki?)

Biedna Ukraina…
Macron w Rumunii obiecał też europejskie gwarancje dla zaatakowanej Ukrainy, nazywając Rosję „przerażającą potęgą”, z którą Europejczycy „nie chcą wojny”.
No, a przede wszystkim powiedział: „Prezydent Ukrainy będzie musiał negocjować z Rosją, a my, Europejczycy, będziemy obecni przy tym stole, aby zaoferować gwarancje bezpieczeństwa”.
Co warte są gwarancje bezpieczeństwa Zachodu, to Ukraina już dobrze wie: raz je już otrzymała, kiedy w Budapeszcie zrzekała się swojej broni atomowej w zamian za gwarancje nienaruszalności granic od Waszyngtonu, Londynu i Moskwy.
Macron przewinął się też przez Mołdawię. Na konferencji prasowej w Kiszyniowie powiedział: „Nie możemy sobie pozwolić na najmniejszą słabość” wobec Rosji i „musimy wzmocnić wiarygodność naszego odstraszania, aby Rosja nie wyobrażała sobie dalszej agresji”.
Po czym wszystko spieprzył, mówiąc: „Naszym celem jest zatrzymanie konfliktu bez prowadzenia wojny z Rosją”.
5.
Jak wynika z sondaży, sprawiedliwość dla Ukrainy przyćmiewają obawy o wzrost kosztów życia (https://www.theguardian.com/…/justice-for-ukraine…).
Jedność Europy w związku z wojną na Ukrainie jest zagrożona, ponieważ uwaga opinii publicznej coraz bardziej przenosi się z pola bitwy na kwestie związane z kosztami życia, jak sugeruje sondaż, przeprowadzony w 10 krajach europejskich, przy czym pogłębia się przepaść między wyborcami, którzy chcą szybkiego zakończenia konfliktu, a tymi, którzy chcą ukarania Rosji.

Badanie przeprowadzone w dziewięciu państwach członkowskich UE – Finlandii, Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Portugalii, Rumunii, Hiszpanii i Szwecji oraz w Wielkiej Brytanii – wykazało, że poparcie dla Ukrainy pozostało wysokie, ale zainteresowanie przeniosło się na szersze skutki konfliktu.
Badanie wykazało, że pomimo silnego poparcia w Europie dla dążenia Ukrainy do członkostwa w UE i polityki Zachodu polegającej na zrywaniu więzi z Moskwą, wielu wyborców w Europie chce, aby wojna zakończyła się jak najszybciej – nawet jeśli oznacza to utratę terytorium przez Ukrainę.
Dobra wiadomość jest taka, że ponad 80% w Polsce, Szwecji, Wielkiej Brytanii (83%) oraz Finlandii (90%) stwierdziło, że to Rosja ponosi odpowiedzialność za wojnę. We Włoszech było to 56%, we Francji 62%, a w Niemczech 66%.
Większość w 10 krajach uważała, że rządy powinny zerwać stosunki gospodarcze i kulturalne z Moskwą, przy czym większość – w Polsce do 71% – opowiada się również za zerwaniem stosunków dyplomatycznych.
Podobnie 58% w 10 krajach (a w Finlandii wręcz 77%) chce, by UE zmniejszyła swoją zależność od rosyjskiej energii, nawet kosztem celów klimatycznych Unii, sugerując publiczne poparcie dla nowej rundy sankcji UE, w tym dla importu ropy.
6.
Już za niecały miesiąc Joe Biden pojedzie do Rijadu, co będzie największą woltą polityczną za jego prezydentury. Po zabójstwie Jamala Khashoggiego Biden nazwał Arabię Saudyjską „pariasem” i wielokrotnie dał do zrozumienia, że uważa formalnie następcę tronu, a de facto jedynowładcę AS Mohammeda bin Salmana za zleceniodawcę tego przerażającego morderstwa niezależnego dziennikarza, felietonisty politycznego „Washington Postu”.
Żeby dodać kolorytu politycznego tej wizycie, władze saudyjskie nakazały rekwizycję ze sklepów z zabawkami wszystkich przedmiotów, pomalowanych w kolory tęczy, m.in. piórników, łuków, spódniczek i kapeluszy, jako „sprzecznych z wiarą islamską i moralnością publiczną”.
Państwowy kanał informacyjny Al Ekhbariya wyemitował program, pokazujący zarekwirowane przedmioty z komentarzem: „Oprowadzamy po przedmiotach, które są sprzeczne z wiarą islamu i moralnością publiczną oraz promują kolory homoseksualne skierowane do młodszego pokolenia”. To mówił urzędnik z ministerstwa handlu, które jest zaangażowane w kampanię.
Tak, D.O. wie, że polityk czasami (ba: często) musi zapominać o swoim kręgosłupie moralnym, wybierać „mniejsze zło” itp. Ale D.O. nie jest politykiem i ma prawo zwymiotować na widok różnych postępków skądinąd przyzwoitych ludzi, „w imię słusznej sprawy”. C’nie?
7.
Ponad 100 miast w dolinie Padu zostało poproszonych o racjonowanie wody podczas najgorszej suszy, która dotknęła najdłuższą rzekę Włoch od 70 lat.

Tak wygląda największa rzeka Włoch między Mantuą a Ferrarą. Tam, gdzie była teraz woda, są połacie piasku, wyglądające jak pustynia lub plaża. Takiej mielizny nie widziano od 70 lat.
https://video.repubblica.it/…/po-da…/418443/419377…
Północne Włochy były od miesięcy pozbawione znacznych opadów deszczu, co spowodowało suszę wzdłuż 650-kilometrowej rzeki Pad, która rozciąga się od Alp na północnym zachodzie i przepływa przez deltę Padu, by wpaść do Adriatyku. Problem pogłębiają wyższe niż zwykle temperatury i znacznie mniej śniegu zimą, zwłaszcza w południowych Alpach, co przyczyniło się do mniejszego topnienia śniegu napływającego do Padu.
Zapotrzebowanie na wodę w dorzeczu Padu jest wysokie, a podaż „wyczerpuje się”. Władze ostrzegają, że kryzys się pogłębi, prognozy nie przewidują opadów.
Do końca tygodnia temperatury w niektórych obszarach doliny Padu mają sięgnąć 36 stopni Celsjusza. Poziom wody w rzece wynosi obecnie 2,7 metra poniżej skrajni zerowej.
8.
W ub. sobotę w Hiszpanii rozpoczęła się wczesna i gwałtowna fala upałów, najgorętsza, odkąd prowadzone są statystyki. Prognozy przewidują, że „okres od 10 do 19 czerwca będzie najcieplejszy. Odkąd spisywane są dane”.

https://elpais.com/…/las-claves-de-la-ola-calor-de…
9.
Fala upałów ogarnia Francję z południowego zachodu (https://www.france24.com/…/20220614-la-vague-de-chaleur…).
Francja doświadczy w tym tygodniu temperatur znacznie powyżej 30°C, szczególnie wczesnej fali upałów, kolejnego przedsmaku ocieplającej się planety, w kontekście wyjątkowej suszy gleby, która budzi obawy przed utratą plonów i pożarami.
Wraz z nadejściem gorącego powietrza z Maghrebu przez Hiszpanię, która już się dusi, południowy zachód kraju zostanie dotknięty najpierw od wtorku 14 czerwca z temperaturami między 34° C a 36° C.
Po raz kolejny rtęć oszaleje w tym tygodniu: w szczycie od czwartku do soboty od 35°C do 39°C przewidywane w południowej części, z pikami powyżej 40°C lokalnie na południowym zachodzie. A między 30°C a 35°C w piątek i sobotę w połowie północnej kraju.
10.
Ekstremalne upały ponownie spalą dużą część Stanów Zjednoczonych, w tym obszary, w których tysiące ludzi straciło prąd (https://edition.cnn.com/…/extreme-heat…/index.html)
Prawie 100 milionów ludzi od Michigan po północną Florydę objętych jest ostrzeżeniami i o upałach. Temperatury mogą wzrosnąć nawet o 20 stopni powyżej średniej, podnosząc indeksy ciepła do trzech cyfr (w skali Fahrenheita, czyli ok. 40 stopni).

https://edition.cnn.com/…/extreme-heat…/index.html
Według Centrum Prognozowania Pogody (National Weather Service’s Weather Prediction Center), w środę, pięćdziesiąt miejscowości w środkowych i południowych Stanach Zjednoczonych może zbliżyć się do rekordów wysokich temperatur lub je przekroczyć. Wiele miast, w tym St. Louis, Nashville i Charlotte w Północnej Karolinie, pobiło już w tym tygodniu dzienne rekordy temperatury.
11.
Pakistańczycy wezwali do picia mniej herbaty, aby pomóc gospodarce (https://news.sky.com/…/pakistanis-urged-to-drink-less…).
Minister planowania poprosił osoby pijące herbatę, aby ograniczyły konsumpcję, ponieważ koszty importu wyczerpują rezerwy walutowe kraju. „Apeluję do narodu o ograniczenie spożycia herbaty o jedną do dwóch filiżanek dziennie, ponieważ zapożyczamy się na import herbaty” – powiedział Ahsan Iqbal.
Pakistan dostawał od USA 6 mld $ rocznie na walkę z terroryzmem islamistycznym, ale nie walczył. W związku z tym Trump skreślił pomoc finansową z budżetu, a Biden nie przywrócił, ponieważ prezydent Imran Khan, sam ekstremista islamistyczny, zachęcił innych ekstremistów islamistycznych by jeszcze energiczniej zwalczali „niewiernych”.
Polska też dostawała pieniądze od Unii Europejskiej, ale szajka, sama ekstremistycznie prawicowo-katolicka zachęca innych fanatyków katolicko-prawicowych, by jeszcze energiczniej zwalczali „niewiernych. I Polska już pieniędzy nie dostaje.
Może i jedni i drudzy się zapiszą hurmą do mordo jurij?


Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
