Krzysztof Bielejewski: Sprawdźcie, czy ten pokój ma zamek od zewnątrz4 min czytania

()


21.11.2025

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy historia wróciła – to proszę bardzo, oto ona. Przychodzi do ciebie najpotężniejsze mocarstwo świata i mówi: masz się pogodzić z tym, że twój wróg zabrał ci dom, ogród i połowę salonu, a jeśli się nie zgodzisz – przestaniemy ci dostarczać amunicję. Tak właśnie wygląda 28-punktowy „plan pokojowy” Donalda Trumpa dla Ukrainy. Znamy go już w całości. I to nie jest żaden pokój. To administracyjnie zarządzona kapitulacja.

UKRAINA POD PRESJĄ, EUROPY NIKT NIE PYTA

Reuters i Politico informują, że USA wywierają na Kijów „silną presję” – to ich słowa – by do czwartku zgodził się na plan. W przeciwnym razie może stracić dostęp do danych wywiadowczych i dostaw uzbrojenia. A to oznacza, że ofiara ma sama podpisać wyrok i jeszcze podziękować katowi za to, że przyniósł własną szubienicę.

Ukraina miałaby zgodzić się m.in. na uznanie aneksji Krymu, oddanie Donbasu i – uwaga – rezygnację z członkostwa w NATO. A Polska? Dostałaby możliwość gościnnego przechowywania europejskich myśliwców. Nie amerykańskich. Nie NATO. Europejskich. Ciekawe, czy Albania i Malta mają jakieś F-16 na stanie.

Prezydent Trump, wielki przeciwnik „wojen, które nic nie dają”, najwyraźniej postanowił, że skoro Rosja nie umie wygrać, to Zachód pomoże jej to załatwić przy zielonym stole. Kosztem wszystkich. I znowu – nikt nie pyta Polski o zdanie. Tylko wysyła mapę z napisem: „tu zrobimy granicę”.

MAGIEROWSKI I TUSK: PRZEKROCZONO GRANICĘ

Na tym tle mocno wybrzmiały głosy Marka Magierowskiego, byłego ambasadora Polski w USA, który po ataku na polskiego dyplomatę w Petersburgu powiedział jasno: „Replika powinna być znacząca”. Sytuacja jest groźna – mamy już sabotaż kolejowy, rosyjskie drony nad Polską, szpiegów z obywatelstwem uchodźczym i teraz fizyczną przemoc wobec polskiego przedstawiciela.

Premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu mówił wprost, że rosyjskie operacje dywersyjne przekroczyły granicę – zarówno dosłownie, jak i w sensie strategicznym. Wypowiedzi te pokazują, że Polska staje się coraz bardziej centralnym punktem mapy napięć między Rosją a Zachodem.

SONDAŻE: POLACY WYCIĄGAJĄ WNIOSKI

Na tle tych wydarzeń nie może dziwić, że nastroje społeczne się zmieniają. W najnowszym sondażu Ipsos Koalicja Obywatelska powiększa swoją przewagę nad PiS, który – nie oszukujmy się – wydaje się zagubiony i bez narracji. Konfederacja traci poparcie, a Polska 2050 i Lewica utrzymują stabilny wynik. Polacy – po latach propagandy, wojenki kulturowej i Willi Plus – zaczynają dostrzegać, że państwo nie może być klubem rekonstrukcji historycznej.

RINAT Z GAZEM, CZYLI UKRAINA SZUKA OPCJI

Tymczasem Ukraina nie czeka z założonymi rękami. Jeden z najbogatszych Ukraińców, Rinat Achmetow, zakupił duże ilości amerykańskiego gazu LNG. Zostanie on dostarczony przez Litwę – w ramach oddolnych, komercyjnych działań. To nie państwa, to nie UE, to prywatny biznesmen próbuje zabezpieczyć przyszłość kraju. Paradoksalnie – skuteczniej niż politycy.

AFRYKA, GAZA I… NETFLIX?

Na marginesie, dowiadujemy się, że Trump rozważa interwencję wojskową w Afryce – choć nie wiadomo jeszcze gdzie i po co. I że Frida Kahlo pobiła właśnie rekord sprzedaży wśród artystek na światowym rynku aukcyjnym. To ostatnie nie ma nic wspólnego z wojną, ale przypomina, że sztuka trwa, gdy politycy się kompromitują.

TRUMPIZM JAKO GROŹBA SYSTEMOWA

Czy Jarosław Kaczyński nadal wierzy w Pax Americana? Bo jeżeli Trump siedzi w Białym Domu, to Polska – jak Ukraina – może być potraktowana nie jak partner, lecz jak pionek. Czy już rozumiecie, że to nasza wojna?

Trudno nie rozumieć. Tyle że część polskiej klasy politycznej – szczególnie tej ze zjełczałym sentymentem do silnych facetów – nadal zdaje się sądzić, że Ameryka to Ronald Reagan, a nie reality show na Twitterze. Tymczasem nowy amerykański plan pokoju to jak ustawka w ciemnej uliczce: oddajesz portfel, a potem dziękujesz, że nie dostałeś w twarz.

ZAKOŃCZENIE: NAZWIJMY RZECZY PO IMIENIU

To nie jest plan pokojowy. To nie jest dyplomacja. To geopolityczna napaść w białych rękawiczkach. A Polska, która tak długo marzyła o „wstawaniu z kolan”, właśnie może zostać zmuszona do klęczenia. Tym razem nie przed Brukselą, nie przed Berlinem, ale przed duetem Trump–Putin.

I dlatego musimy mówić głośno: nie ma pokoju bez sprawiedliwości. I nie ma bezpieczeństwa bez wolnej Ukrainy. Inaczej będziemy tylko przedsionkiem imperium zła.

Krzysztof Bielejewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. Zbigniew 22.11.2025
  2. slawek 22.11.2025