Tag: Krzysztof Bielejewski

Krzysztof Bielejewski: Zabieram grzyba z barszczu, czyli Studio Opinii odzyskane

12.08.2026 No i stało się. Po kilku dniach intensywnych badań interdyscyplinarnych ustalono w Studio Opinii, że Bielejewski istnieje. Istnieje nadmiernie. Pisze nadmiernie. Komentuje nadmiernie. Czasami żartuje nadmiernie. Używa sztucznej inteligencji zdecydowanie bardziej, niż przewiduje tradycyjny model polskiego inteligenta, który powinien pisać piórem wiecznym, najlepiej …

Krzysztof Bielejewski: Kwaśniewski, czyli kiedy prezydent się chwiał, ale państwo stało

09.08.2026 Nigdy nie przypuszczałem, że nadejdzie dzień, w którym z pewnym sentymentem pomyślę o Aleksandrze Kwaśniewskim. A jednak nadszedł. Siedzę w ciepłe, pogodne sobotnie popołudnie, człowiek powinien myśleć o kawie, lodach, ewentualnie o tym, czy otworzyć białe wino przed siedemnastą, a tymczasem patrzę na sondaż najlepszych polskich prezydentów po 1989 roku …

Krzysztof Bielejewski: Sobota, czyli człowiek już nic nie musi, a świat nadal się stara

08.08.2026 Po siedemdziesiątce sobotni poranek ma jedną zasadniczą przewagę nad sobotnim porankiem człowieka trzydziestoletniego. Nie trzeba się zastanawiać, co zrobić z życiem. Większa część została już zrobiona. Można spokojnie zająć się jajkiem. Jajko jest uczciwe. Nie ma programu wyborczego, nie zmienia partii, nie publikuje sprostowania i nie twierdzi po ugotowaniu, że zawsze …

Krzysztof Bielejewski: Profesor Matczak odkrywa lemoniadę

06.08.2026 Polska latem dojrzewa profesorami jak niepilnowana działka cukinią. Człowiek wyjeżdża na tydzień, wraca, a tu kolejny uczony wyrósł ponad płot, zasłonił słońce i objaśnia narodowi, jak powinien żyć. Mieliśmy już profesorów od cnót niewieścich, genitaliów, suwerenności, reparacji, upadku Zachodu …

Krzysztof Bielejewski: Święty staruch od płotu

05.08.2026 Piotr „Staruch” Staruchowicz przerwał milczenie po prezydenckim ułaskawieniu. Milczenie trwało krótko, ale musiało być dla niego nieznośne, bo człowiek zajmujący się zawodowo przekrzykiwaniem kilkudziesięciu tysięcy ludzi ciszę traktuje zapewne jak chorobę zawodową. Najzabawniejszy jest tu nie sam akt łaski, …