Zmarł Józef Oleksy. Wynosząc zalety byłego premiera i marszałka sejmu, media nie wspomniały prawie o obrzydliwej aferze Olina, zmontowanej przez służby specjalne, kiedy Oleksy był premierem. Oskarżono go wtedy publicznie o to, że jest agentem rosyjskim. Oskarżenie, nieudolne, oparte na naciąganych faktach, w końcu upadło, ale Oleksy przestał być premierem. Oficerom służb nie udało się zniszczyć lewicy i umożliwić Wałęsie kolejną prezydenturę, co było widocznym ich zamiarem. Mimo to Wałęsa nagrodził ich nominacjami generalskimi. Przez wiele lat Oleksemu, jak wielu innym wybitnym politykom lewicy, usiłowano przyczepić jakąś brudną łatkę (jemu – fałszywe oskarżenie lustracyjne), ale się nie udało, choć oczywiście zablokowano jego karierę.
Wałęsa, poproszony o wypowiedź o zmarłym, powiedział, że przekonał się iż Oleksy nie był rosyjskim agentem i chciał go nawet przeprosić, ale niedawno złamał nogę i nie zdążył.
Media, które przez lata opluwały i oskarżały Oleksego o agenturę, nie przeprosiły go gdy sprawa się ostatecznie wyjaśniła, a i teraz mało o niej wspominały.
Poseł Niesiołowski ciepło wspominał Oleksego, nazywając go przyjacielem i wyraził żal, że III RP tak go skrzywdziła, a ani on ani inni posłowie nie potrafili go obronić.
A nie wpadło wam do głowy żeby zlikwidować IPN?
* * *
Kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, wiele osób miało nadzieję na to, że Unia wymusi wprowadzenie bardziej cywilizowanych przepisów. Podkreślam: nie chodzi o zmuszanie obywatela do czegokolwiek, ale o to aby ci, którzy chcą skorzystać z pewnych ułatwień, mogli to zrobić. Jak to wygląda w praktyce możemy się przekonać choćby obserwując opór przeciwko ratyfikowaniu ustawy o przemocy wobec kobiet. Podobnie jest z in vitro czy ze związkami partnerskimi. Polski Kościół powiedział „nie” i w związku z tym posłowie nie będą się narażać, choć podobno reprezentują obywateli, a nie instytucje religijne. Wprawdzie zadaniem Kościoła jest pomóc wiernym uzyskać zbawienie, ale – zdaje się – chce zająć się zbawieniem wszystkich. A tu, okazuje się, słowo boże nie wystarcza, potrzebna jest władza.
Teraz Komisja Europejska zezwoliła, aby pigułkę „dzień po” można było sprzedawać bez recepty w całej Unii. Jest mały haczyk: każdy kraj członkowski może decydować jak to będzie wyglądało u niego w aptekach. Ciekaw jestem, na jaki pomysł wpadną posłowie, oczywiście dla dobra rodziny i w ogóle Polski. Trzeba będzie złożyć podanie, które będzie rozpatrywane po pół roku? A może jakiś polski wynalazek – pigułka „rok po”?
* * *
SLD wystawił kandydatkę do wyborów na stanowisko prezydenta RP. Jest nią Magdalena Ogórek, doktor nauk humanistycznych ze specjalnością historia Kościoła. Jak podał Janusz Palikot, pani Ogórek poparła prof. Chazana w jego sporze z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz. Jak pamiętamy, pani prezydent zwolniła prof. Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala za to że odmówił pacjentce legalnej aborcji, nie wskazując alternatywnej placówki. Nie była to zwykła ciąża, wiadomo było że dziecko, jeśli nawet urodzi się żywe, musi umrzeć.
Pani Ogórek oznajmiła, że chce reprezentować całą lewicę.
* * *
Już od dłuższego czasu media zapożyczają od siebie wzajemnie tematy i informacje. Tekst opublikowany w gazecie staje się tematem w telewizji i na odwrót. Pozwolę sobie więc na podanie informacji przeczytanej w NIE, która niewątpliwie stanie się wkrótce niusem telewizyjnym. Przeczytałem artykuł dwa razy i dalej nie mogę uwierzyć, że to może być prawda.
Do Sejmu trafił projekt ustawy przygotowanej przez prezydenta Komorowskiego. Dotyczy on miejsc pochówku tzw. „żołnierzy wyklętych”, zamordowanych niegdyś przez SB i pochowanych pokątnie na cmentarzach. IPN ustala mozolnie miejsca pochówku. Okazuje się, że w pobliżu pochowanych, a często nad nimi, w ciągu kilkudziesięciu lat jakie minęły od śmierci, pochowano innych ludzi.
IPN, prowadząc prace archeologiczne na warszawskich Powązkach, zlokalizował około 200 miejsc gdzie mogą się znajdować szczątki „żołnierzy wyklętych”. Oczywiście takie szczątki są święte i wymagają specjalnego traktowania. IPN chciał je ekshumować (po co?), ale żeby się do nich dostać trzeba zniszczyć groby. Na przeszkodzie stoi prawo, które nie pozwala na profanację grobów bez zgody wszystkich rodzin do których te groby należą.
Ustawa, która ma być szybko uchwalona, pozwala ominąć te przeszkody. Nie będzie potrzebna zgoda rodzin na rozkopanie grobów i wyrzucenie szczątków ich bliskich. Więcej, pochowani w grobach ludzie, kiedy się ich wyrzuci, aby dotrzeć do szczątków „żołnierzy wyklętych”, nie wrócą już do swoich grobów. Pierwszeństwo pochówku w tym miejscu będą mieli wykopani „żołnierze”. A jak ich będzie więcej to utworzy się tam specjalny patriotyczny cmentarz. Pochowanych dotychczas w grobach przeniesie się gdzieś indziej na koszt państwa. Uczucia rodzin „żołnierzy wyklętych” są ważniejsze.
W czasach PRL przywódcy w przemówieniach zwracali się do narodu słowami: – Towarzysze i obywatele. Obecni przywódcy wkrótce zaczną się zwracać do nas: – Prawdziwi patrioci i inni obywatele.
* * *
Organizacja, która wykonała zamach terrorystyczny w Paryżu, mieni się m.in. obrońcami Proroka. Nie są oni wyjątkiem. Obrońcy Boga i Proroków znajdują się na całym świecie. Oni i ich kapłani uważają, że Bóg potrzebuje obrońców, oczywiście przed inaczej myślącymi niż oni.
Nie zawsze wyznawcy swoiście pojmowanej religii czy ideologii od razu zabijają. Często wystarczy postraszyć inaczej myślących. W Polsce już nie raz zdarzyło się, że odwoływano spektakle które były przedmiotem krytyki fundamentalistów (a może raczej ciemniaków), nie udostępniano sal niektórym artystom, a nawet rozdzielono osły w ZOO, bo pewna PiSowska działaczka stwierdziła że spółkując ze sobą na oczach ludzi sieją zgorszenie.
Ciemniaki nie zastanawiają się zbytnio. Jeżeli terroryści gdzieś na przykład powołują się na islam, to u nas (i w innych krajach) wypisuje się obrzydliwości na ścianach meczetów. A jak ktoś obraził Boga w osobie kapłana…
Wystarczy pomówienie i podgrzanie emocji aby doszło do tragedii. Ciemni politycy i cyniczne media zdają się tego nie dostrzegać.
Strach zniszczy prywatność i odda nas we władanie służb specjalnych, które dla naszego dobra przenicują nam życie. Pracują tam tacy sami ludzie jak wszędzie, często nie najmądrzejsi, podejrzliwi, chcący szybko wykazać się wynikami przed przełożonymi. Łatwo jest znaleźć „układ” i dopasować do tego ludzi, wspierając się na zeznaniach osadzonych świadków. Terroryści, choć nie osiągną swoich zwariowanych ideologicznych celów, mogą zniszczyć tkankę względnej normalności cywilizowanego świata.
PIRS



Nie bardzo rozumiem co chcial pan przekazac wiazac sprawe Olina z IPN. Oskarzenie Jozefa Oleksego w 1995 roku o zdrade, bazowalo na dochodzeniu UOP. IPN powstal w 1999 roku. Czy pan sugeruje, ze gdyby IPN powstal wczesniej, nie doszloby do tych falszywych oskarzen?
W. Bujak: Chodzi mi o fałszywe oskarżenie lustracyjne. Przez lata IPN starał się udowodnić, że obowiązkowy kurs jaki Oleksy przeszedł w wojsku to było świadome nawiązanie współpracy ze służbami.
Pierwszy raz zgadzam się z W.Bujakiem. Co ma IPN do sprawy Olina? Do IPN można mieć różne zastrzeżenia i niechęci (a bardziej do posłów, którzy taki kształt tej instytucji nadali), ale Oleksy? Przesada.
Szukają m.in. Fieldorfa „Nila” i Pileckiego. Po zidentyfikowaniu bohaterów pragną zbudować sanktuarium, polską nekropolię narodową, Muzeum Wyklętych. Jako przeciwwagę dla MHŻP Polin. Jest w sprawie przeniesienia nowych grobów z „Łączki” ponoć apel prawicowego SDP. W sumie coś w rodzaju politycznej nekrofilii.
Jak nie ma lepszych pomysłow, to mozna zmarłych przerobic na kiełbasę wyborczą. To jest głowne danie serwowane przez pewnego prezesa. Ale nie tylko przez niego. Jak się okazuje, cała prawica gustuje w tej potrawie. Takze obywatelska partia centroprawicowa.
.
Nie bardzo rozumiem, jak mozna zachowac szacunek dla politykow po takim menu. Włączając w to prezydenta. Niestety.
Zmarłych wyrzucanych z grobow nalezałoby z urzędu chowac w rodzinnym grobie Komorowskich. Moze ktos zgłosi taką inicjatywę ustawodawczą?
Narciarz 2:
Świetny pomysł Obawiam się jednak, że przy naszym bałaganie pomieszają zwłoki i znowu pani prokurator Koj będzie musiała przeprowadzać ekshumacje.
I znowu będzie gratka dla G. Brauna i madame Fotygi. Przy okazji p. Koj obstaluje nowiutkie mundury.
@PIRS. To, że pani Koj jest idiotką, nie oznacza, że wszyscy zabici przez komunistów, byli idiotami, jak ona.
PIRS pisze:
„Ciemniaki nie zastanawiają się zbytnio. Jeżeli terroryści gdzieś na przykład powołują się na islam, to u nas (i w innych krajach) wypisuje się obrzydliwości na ścianach meczetów”.
.
Bo ja wiem czy ciemniaki?!
A może to jest tylko instynkt samozachowawczy?
Może to jest strach przed tymi,którzy w imię Allaha odcinają głowy niewiernym psom?
Może boją się tego co Muammar al-Kaddafi w 2010 roku podpisując układ o przyjaźni libijsko-włoskiej powiedział:”Islam powinien stać się religią całej Europy”.
PS.
Czy pan wie,że na stronach internetowych jest dzisiaj więcej wpisów „jesuiskouachi” niż „Je suis Charlie” ?
.
Internetowi i nie tylko internatowi „adoratorzy” braci Kouachi mogą stać się ich następcami w każdej chwili.Jeśli nie zapobiegniemy temu to dopiero będziemy ciemniakami.
„…IPN, prowadząc prace archeologiczne na warszawskich Powązkach, zlokalizował około 200 miejsc gdzie mogą się znajdować szczątki „żołnierzy wyklętych”. Oczywiście takie szczątki są święte i wymagają specjalnego traktowania. IPN chciał je ekshumować (PO CO?)…”
Brak akceptowalnych na tym forum wyrazow by to okreslic.
wejszyc:
Przecież ja tu nie sugeruję żadnego związku ani nie wypowiadam się o ofiarach (choć nie wszyscy „żołnierze wyklęci” byli niewinnymi ofiarami).
Bałagan ze zwłokami ma u nas tradycję, poczynając od pomylonych zwłok Witkacego aż do katastrofy smoleńskiej. A ambicja żeby ekshumować nieboszczyków, jaką przejawia IPN, jest dla mnie trudno pojmowalna.
Budżet IPN-u systematycznie rośnie, gdyż dobrze wykonuje zadania postawione przez POPiS.
„A nie wpadło wam do głowy żeby zlikwidować IPN?”
mnie to wpadło do głowy wiele już lat temu, bo coś tkiego jak IPN(według mnie pelna nazwa winna brzmieć Instytut Pamiętliwości Narodowej) nie ma precedensu w żadnym z krajów, rządzonych w przeszłości przez komunistów.
instytucja, która winna była być placówką naukową, stała się molochem z rozbudowanym pionem prokuratorskim i wręcz kafkowskim tworem, wykorzystywanym jako narzędzie w bieżących potyczkach politycznych.
nie pomnę czy skladałem ci życzenia. jeżeli nie, to DOSSIER-go ROKU!
Dziękuję i wzajemnie! 🙂
@ natan gurfinkiel↗
I to pisze Zyd, ktory istnieje tylko dlatego, ze jego narod zachowal ksiegi. To ze IPN wykorzystywany jest do biezacych rozgrywek politycznych, to zadna cena w porownaniu do dorobku ktora zostanie przekazany nastepnym pokoleniom.
@W.Bujak,
Nie przypominam sobie, żeby naród Izraela powoływał IPN.
Jakoś da się pamieć bez takich idiotycznych tworów zachować, jak widać.
Przez 123 lata niepodległej Polski na mapie nie było. Polska przeżyła. Nie rozumiem, do czego nagle potrzebny jest instytut ekshumacyjny.
@ Mr E
11 Listopada juz zapomnielismy. Narodowcy, szczeniaki i kibole przypomnialy. Prezydent celebrowal czekoladowego orla i cos tam w czerwcu. Byl pan tam z rozowym balonikiem mam nadzieje?