Stanisław Obirek: Numer zerowy – nowa powieść Umberto Eco2 min czytania

()

houllebecq2015-01-12.

Nową powieść Poddanie Michel Houllebecq umieścił w przyszłości, we Francji 2022. Jak wiadomo – wygrywa Bractwo Muzułmańskie i prezydentem zostaje muzułmanin, który wprowadza prawa koraniczne, łącznie z wykluczeniem kobiet z przestrzeni publicznej i z wprowadzeniem poligamii. To rodzaj political fiction odwołującej się do lęków społeczeństwa francuskiego Zbrodnia, do jakiej doszło 7 stycznia w Paryżu, która zbiegła się z publikacją książki Soumission zepchnęła ją w cień. Myślę, że dobrze się stało, że debata nad fikcją została wyparta przez rozmowy o rzeczywistości

W tym samym czasie w Włoszech Umberto Eco publikuje swoją powieść Numer zero, której akcję umieścił na początku lat 90. w środowisku dziennikarzy. Tytułowy numer nie tylko nigdy się nie ukaże, ale też nie stanie się numerem jeden. To książka o niemożności pisania, albo raczej o bezradności dziennikarzy wobec rzeczywistości wymykającej się opisowi.

Książka Eco zapewnie nie powtórzy sukcesu Imienia róży, przełożonej prawie na 50 języków i sprzedanej w 30 milionach egzemplarzy jednak zasługuje na uwagę jako diagnoza świata mediów. To diagnoza bezlitosna – nie ma dziennikarstwa obiektywnego. Nie można oddzielić faktów od opinii. To można uznać za banał, jednak ten banał staje się groźny jeśli dziennikarz swoje banalne opinie zaczyna narzucać jako „oczywistą oczywistość”. Wtedy fakty przestają w ogóle mieć znaczenie, pozostaje arogancja dziennikarzy.

To podręcznik złego dziennikarstwa. Czytelnik tekstów produkowanych przez kiepskich dziennikarzy jest tak skołowany, że w końcu nie wie czy fakty, o których jest informowany są kroniką z naocznie obserwowanych wydarzeń czy najzwyczajniej wymysłami chorej wyobraźnie. A może jeszcze gorzej wymyślonymi „faktami” na zlecenie mniej czy bardziej tajemniczych mocodawców. Eco w rozmowie z Dino Messyna w redakcji „Corriere della Sera” tłumaczył, że powód, dla którego akcja rozgrywa się w 1992 roku ma związek z przełomem w jakości dziennikarstwa. Przestało pomagać rozumieć świat, a zaczęło służyć najdziwniejszym teoriom spiskowym. Jak wypada w kiepskim dziennikarstwie głównym problemem jest pytanie (przekonujące zadawane przez jednego z dziennikarza pisma, które do końca się nie ukaże) czy Mussolini zginął czy przeżył? Mam wrażenie, że ta diagnoza nie dotyczy tylko włoskiego dziennikarstwa.

Moim zdaniem to powieść Umberto Eco powinna stać się lekturą obowiązkową w Polsce, a Houllebecq pozostanie ciekawostką jak i poprzednie jego książki zresztą.

Stanisław Obirek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

12 komentarzy

  1. Federpusz 12.01.2015
  2. Obirek 12.01.2015
  3. Jaruta 12.01.2015
  4. Jerzy Łukaszewski 12.01.2015
  5. Tetryk56 12.01.2015
  6. Anna 12.01.2015
  7. Federpusz 12.01.2015
  8. Obirek 12.01.2015
  9. malpa-z-paryza 13.01.2015
  10. W.Bujak 13.01.2015
    • Anna 13.01.2015
  11. Obirek 14.01.2015