Trzeba mieć głowę i inne duperele5 min czytania

()

2012-08-04

Trzeba mieć głowę

Na jednym z podwórek rosyjskiego Jekaterynburga 30-letni mężczyzna zaatakował byłą żonę i mężczyznę, który od pewnego czasu z nią mieszkał. Rannej kobiecie udało się uciec, jej kochanek został powalony na ziemię ciosem w brzuch, następnie nietolerancyjny małżonek odciął głowę rywalowi, i z tak zdobytym trofeum w ręce wyszedł na ulicę – poinformował Onet za serwisem JustMedia.

Policja ujęła mordercę, ten jednak zdążył wrzucić głowę do rzeki. Podczas przesłuchania twierdził, że popełnił morderstwo z powodu różnic zdań na temat wychowywaniu dziecka: po rozwodzie jego syn zamieszkał z jego matką i jej nowym parterem, który, ku niezadowoleniu ojca, miał coraz większy wpływ na wychowanie chłopca.

Podarowanie dziecku głowy jako zabawki byłoby niepedagogicznym przekupstwem. Próba odzyskania uczuć małżonki dzięki wymianie własnej głowy na ładniejszą mogłaby się skończyć odrzuceniem przeszczepu. Inne powody zabrania łupu trudno znaleźć, dobrze się więc stało, że mordercę schwytano: może podsunie następcom racjonalne pomysły.  

Ekonomia porównawcza

W Turynie włoska Gwardia Finansowa odkryła całą rodzinę fałszywych niewidomych, którzy udawali kalectwo. Na tej podstawie pobierali zasiłki i dodatek na opiekę – każdy po 800 euro miesięcznie. Za podszywanie się pod niepełnosprawnych i wyłudzenie w sumie co najmniej 700 tys. euro (około 2 800 000 zł.) grozi im przepadek mienia w postaci pieniędzy na kontach bankowych, akcji, pięciu mieszkań i 13 działek.
Policjanci Biura Spraw Wewnętrznych KGP zatrzymali mężczyzn, którzy przedstawiali się jako funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego z Komendy Głównej. Za próbę wyłudzenia 50 tys. zł. i powoływanie się na wpływy w policji grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Wszystko jasne. Lepiej się opłaca być niewidomym we Włoszech niż funkcjonariuszem CBŚ w Polsce.

Folklor źle widziany

„Ceny dla gości z Polski już od 60 zł. za osobę / dobę wraz ze śniadaniem. Ceny dla Gości spoza Polski już od 60 Euro za osobę / dobę wraz ze śniadaniem. Nie obsługujemy gości z USA oraz Izraela” – głosi oferta jednego z pensjonatów w Małopolsce. Dziennikarz Kontaktu24 zadzwonił do ośrodka pod pozorem  wynajęcia dwuosobowego pokój na weekend – zaznaczając, że jedna z turystek pochodzi z Izraela. „Pracownik hotelu zgodził się zarezerwować miejsce »w ramach wyjątku« i tylko pod warunkiem, że osoba ta »nie będzie nosiła się po żydowsku«. Nie wytłumaczył jednak, co dokładnie ma na myśli” – zrelacjonował.
W związku z możliwym naruszeniem prawa Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował o podjęciu sprawy oferty pensjonatu z urzędu.

A może to przedwczesny alarm? Może chodzi o oszczędzenie gościom przykrości związanych z porzuceniem przyzwyczajeń: „noszenie się po nie żydowsku” może okazać się zakazem noszenia na terenie pensjonatu opaski z gwiazdą Dawida, zaś noszenie się nie po amerykańsku oznaczałoby zakaz wprowadzania do pokoju mustanga.

Zaduma antykoniunkturalisty

„Co się stało, że ludzie, których znaliśmy jako nonkonformistów, zaczynają nagle zabiegać o względy możnych tego świata, uczciwi idą na coraz dalsze kompromisy z sumieniem, a ideowcy wykazują się niebywałą giętkością kręgosłupa?” – pyta znany publicysta (nazwisko znane redakcji), autor tzw. „listy Wildsteina” i wyjaśnia: „Mam na myśli przede wszystkim Jacka Fedorowicza, Wojciecha Młynarskiego czy Stanisława Tyma. Ale postaci takich można wyliczać więcej”. Kryterium oceny stanowi popieranie „jak ćwierć wieku temu Lecha Wałęsy i Adama Michnika oraz pozostawanie w jednym obozie z Wajdą i Bartoszewskim. A jeśli zmieniła się rzeczywistość to tym gorzej dla niej” – ironizuje nieustraszony pogromca umierającego wroga sprzed trzydziestu lat.

„Kto nie ze mną, ten szmata” – to tzw. syndrom nieugięcia i nie należy go zwalczać, ponieważ pacjent w stresie może powyrywać sobie pióra.

Grunt to dieta

W rejonie miasta Brindisi na południu Włoch pawian, który uciekł z miejscowego ogrodu zoologicznego, wszedł do baru na stacji benzynowej przy drodze szybkiego ruchu. Obsłużył się sam – informuje PolskieRadio.pl: zjadł trzy paczki chrupek, marmoladę i zgarnął kanapki; część zjadł na miejscu, a kilka zabrał ze sobą, kiedy został ostatecznie przegoniony z baru przez obsługę. Udało się go odnaleźć i okrążyć dopiero nocą, kiedy przeskoczył przez ogrodzenie terenu bazy lotnictwa wojskowego. Po złapaniu uśpiono go i odwieziono do ZOO.

To nieludzkie. Mądre stworzenie, które dla obniżenia cholesterolu przed wstąpieniem do wojska zdobyło się na zastąpienie big maca marmoladą, powinno zostać uznane za zdolne do służby.

Samo sedno

1 sierpnia 95-letni prezes Związku Powstańców Warszawskich w dramatycznym wystąpieniu wyraził ból z powodu zakłócania uroczystości rocznicy wybuchu Powstania okazywaniem wrogości przeciwnikom politycznym.

W listownej odpowiedzi szef Młodzieży Wszechpolskiej wyraził przekonanie, że za rok narodowcy „z zaciśniętymi zębami” powstrzymają się od takich zachowań. „Chciałbym, żeby miał Pan jednak świadomość, że tak czy inaczej, zrobimy wszystko, by tę władzę obalić, by system zbudowany w Polsce po roku 89 radykalnie zmienić” – dodał.

I o to chodzi: ogólnie obalać, ale na cmentarzach zaciskać zęby. Niby prosty Wszechpolak, a zrozumiał sedno lepiej od Polaków Prawdziwych!

Podsumowanie tygodnia:

W parku jamnik zwierza się koledze:
– Jestem tak łagodny, że nie zagryzłbym nawet pchły.
Po chwili namysłu dodaje:
– No, chyba że w obronie własnej.

Nienalezna.pl

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.