Byłoby fantastycznie, gdyby polscy żołnierze walczyli na Wschodzie, bo wtedy pokazalibyśmy, że budujemy głęboki i trwały sojusz. Skoro sformowaliśmy już brygadę polsko-litewsko-ukraińską, to dlaczego jej tam nie ma? – powiedział Zbigniew Bujak. Taka właśnie postawa w 1981 r. denerwowała mnie w Solidarności. Nie to że się zdarzały głupie wypowiedzi, ale to że nikt z czołowych działaczy związku na nie nie reagował. To były słowa nieodpowiedzialnych ludzi, narażających kraj, ludzi o mentalności tego żołnierza z anegdoty, który uspokajał płaczącą narzeczoną: – Nie płacz, pójdę na wojnę, zabiję dwóch-trzech i wrócę. Takie słowa wypowiada teraz znany były działacz Solidarności i były urzędnik państwowy.
Szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie – co się zmieniło od czasów „Pana Tadeusza”?
Pan Duda, kandydat PiS na prezydenta, poproszony o komentarz przez dziennikarza, mętnie tłumaczył, że Polska powinna rozważyć pomysł i udzielić wsparcia Ukrainie. Odebrane to zostało jako poparcie dla udziału polskich wojsk w konflikcie. Przez chwilę można było żywić nadzieję, że apel zostanie podtrzymany przez PiS i przybudówki (oni też z początku nie odcięli się od takiej możliwości) i całe to towarzystwo będzie miało okazję wykazać się swoim patriotyzmem i gremialnie wyjedzie, aby wziąć udział w walkach na Ukrainie. Ale oni by prawdopodobnie nie pojechali, raczej wysłaliby kogoś innego. Jak w tym dowcipie: – Kto to jest syjonista? To jest Żyd, który wysyła drugiego Żyda do Izraela, za pieniądze trzeciego Żyda.
* * *
Niemcy żądają, aby kierowcy pojazdów, przewożących towary przez ich kraj, otrzymywali co najmniej stawkę minimalną jaka tam obowiązuje, tj. 8,5 euro za godzinę. To oczywiście eliminuje firmy spedycyjne z Polski i innych krajów, których nie stać na płacenie kierowcom takich stawek.
Byłby na to sposób – wprowadzić wymóg dobrej znajomości języka polskiego dla kierowców niemieckich firm spedycyjnych przewożących towary przez Polskę. Jeśli nie zdadzą egzaminu, będą mieli obowiązek zatrudnić na czas przejazdu przez Polskę polskiego kierowcy, z obowiązkiem płacenia mu stawki takiej jak w Niemczech.
* * *
Rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Z tej okazji przypomnienie w mediach koszmaru ludobójstwa, filmy, relacje świadków. Film „Portrecista” – relacja więźnia Polaka, który wykonywał na zlecenie nazistów zdjęcia więźniów, esesmanów, a także ofiar eksperymentów doktora Mengele. Zdjęcia zachował i przekazał do archiwum obozu.
W filmie dokumentalnym „Dotknięcie anioła” polski Żyd, który w czasie wojny i okupacji był dzieckiem, opowiada dzieje swojej rodziny w tym okresie. Przypomina też niewygodny i często przemilczany fakt, że inne kraje nie pozwoliły Żydom emigrować do Palestyny ani do innych państw, kiedy była jeszcze szansa, przed rozpoczęciem Holokaustu. Żaden też kraj w czasie wojny nie próbował zatrzymać ani ograniczyć Holokaustu.
Takie rocznice służą do przypomnienia strasznej przeszłości i są apelem do świata, aby nie dopuścił więcej do takich zbrodni.
W uroczystościach wyzwolenia obozu biorą udział przedstawiciele państw będących niegdyś w koalicji antyhitlerowskiej, przede wszystkim kiedyś ZSRR a teraz Rosji, gdyż to oddziały radzieckie wyzwoliły ten i wiele innych obozów koncentracyjnych.
Niestety, nie ma chyba imprezy która nie byłaby wykorzystywana do bieżącej polityki. Kilka lat temu, razem z informacją o rocznicy, TV podała nieprawdziwą wiadomość jakoby grupa radzieckich żołnierzy zabiła i obrabowała grupę cywilów, w tym więźniów dopiero co wyzwolonych z Auschwitz. Teraz minister Schetyna próbował umniejszyć rolę armii radzieckiej mówiąc, że to żołnierze ukraińscy wyzwolili obóz, bo byli to żołnierze Frontu Ukraińskiego, a w dodatku w pierwszym czołgu wjeżdżającym do obozu siedział Ukrainiec. Trzeba być marnym historykiem żeby nie wiedzieć, że nazwa Frontu nie pochodziła od narodowości żołnierzy, a w Armii Czerwonej służyli żołnierze wielu narodowości.
Ta wypowiedź łączy się z manewrami mającymi na celu sprawić żeby prezydent Putin nie przyjechał na obchody rocznicy.
Tu powstaje dylemat: jakie zdarzenia wyłączyć z bieżącej polityki? Mamy ten problem przy okazji kolejnych olimpiad, kiedy przywódcy niektórych krajów odmawiają przyjazdu, protestując w ten sposób przeciwko polityce przywódców państwa organizującego olimpiadę. Nie ma ich tak wielu w przypadku Chin. Dzięki potędze ekonomicznej tego kraju przyjęto zasadę (stosowaną niemal wyłącznie do Chin) nie wtrącania się w wewnętrzne sprawy innych państw. Dawno nie słyszało się protestów przeciwko polityce wewnętrznej Chin, np. w Tybecie, a przywódcy „wolnego świata”, tak wrażliwi na wolność wypowiedzi i postępowania, przestali przyjmować Dalajlamę, nawet nieoficjalnie. Wpływ Chin na politykę innych państw jest znacznie większy niż terrorystów z Państwa Islamskiego.
W starożytności, jeśli wierzyć przekazom, na czas trwania olimpiady ustawały wojny i walki i wszyscy spotykali się w szlachetnej rywalizacji sportowej, w atmosferze pokoju. Tym, którzy złamaliby ten zwyczaj, groził gniew i zemsta bogów oraz potępienie ludzi.
Teraz już nie ma żadnych autorytetów i każde zdarzenie jest wykorzystywane do walki politycznej.
* * *
Film z cyklu „Ewa Ewart poleca”, pt. „Ofiary Państwa Islamskiego”.
Pokazano jak islamscy ekstremiści niszczą Jazydów, dlatego że nie są muzułmanami. Wypędzono ich z domów, mężczyzn mordowano, szczególnie tych co nie chcieli przejść na islam. Kobiety zmuszano do przejścia na islam, następnie urządzano im śluby – jedna kobieta i 12 islamistów. Kobiety i dzieci sprzedawano na targach. Część Jazydów znalazła schronienie u Kurdów, z którymi islamiści też walczą. Walczą z innymi muzułmanami, i walczą też z armią syryjską, a jeńców rozstrzeliwują.
Ogrom nieszczęść zwalił się na Jazydów. Ten film powinni zobaczyć wszyscy którzy pragną dołączyć do Państwa Islamskiego.
Nie wszyscy przeciwnicy Państwa Islamskiego mają różne od niego poglądy na rolę islamu. W Turcji odbyła się demonstracja kurdyjskich mahometan, a jej współorganizator, mułła Osman Tayfur, wołał: – Niech Zachód podporządkuje się Mahometowi! Jeśli nie, nie zaznacie wytchnienia! Uczestnicy demonstracji grozili „obcięciem języków” wszystkim, którzy obrażają Mahometa.
* * *
Okazuje się, że nie tylko Schetyna chce w nieprzyjemny sposób podrażnić Rosjan, odmawiając im niezaprzeczalnych sukcesów, z których są dumni. To jakaś IPN-owska filozofia, która każe bez przerwy na nowo oceniać historię, w zależności od aktualnych układów politycznych. Także prezydent Komorowski chce podważyć coś, z czego Rosja jest dumna, co okupiła ogromną liczbą ofiar i co jest prawdziwym świętem narodowym dla kolejnych pokoleń mieszkańców tego kraju – zwycięstwo nad faszyzmem w II Wojnie Światowej. Co roku rocznica końca wojny obchodzona jest niezwykle uroczyście w Moskwie.
Data 8 maja w przejętej przez Rosję narracji ZSRR to czas triumfu. Nie wszystkim narodom Europy ten triumf przyniósł wolność. Doskonałym miejscem na taką ogólnoeuropejską refleksję powinno być Westerplatte, symbol początku II wojny światowej. – stwierdził Komorowski i postanowił obchody zakończenia wojny zamienić na obchody 70 rocznicy wybuchu wojny. Miałyby się one odbyć na Westerplatte i nie zaproszono by na nie przywódców Rosji i USA, lecz tylko Europy.
Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć, że w wojnie brali udział także żołnierze z Europy Środkowej i Wschodniej i o tym, że klęska Niemiec przyniosła naszym krajom nie tylko wolność od faszyzmu, ale i zniewolenie przez komunizm. W taki sposób pan Komorowski chce oddać cześć ofiarom wojny?
Takiego megalomańskiego i po prostu niemądrego ruchu spodziewałbym się po Kaczyńskim. Brak mi słów.
PIRS



Jeżeli na obchody zaprosić zamierzano Niemców, a Rosjan nie, to zapewne w planach były obchody założenia Auschwitz.
No i tak obchody zamieniają się w odchody. Wstyd, panowie szlachta!!!!!
Pirsie, mam cudownego pieska, zwie się Paker i zachowuje się jak każdy pies lojalny wobec pana. Chodzimy na spacery, ma swoich psich kumpli co lubi bądź nie. Szczeka na nielubianych i sam będąc małej postury idzie do zwarcia z dużymi psami, choć wiadomo że dostanie łomot aż miło. Taki jest z natury i jedyna rzecz której pilnuje to jest micha z żarełkiem. Czasem upomina się na wszelki wypadek o małe co nieco, ale życie jest brutalne i jedzenie dostaje w określonym czasie, wtedy kładzie się spać i czeka.. cierpliwie.. na dodatkowe cokolwiek.
Czasem Paker spotyka na spacerku kumpla którego lubi a wtedy szczekają razem zawzięcie na wszystko co się rusza. Są silni a jeszcze na końcach smyczy mają właścicieli… którzy robią wszystko aby psiaki nie hałasowały.
Piszę o tym bo politycy zachowują sie podobnie, bez oporu zmieniają rękę trzymającą smycz, za michę. Chodzą tam gdzie ta smycz ich ciągnie, szczekają w pojedynkę bądź stadnie na siebie nawzajem albo w nakazanym kierunku. Zaprzestają awantury na rozkaz albo na szarpnięcie obrożą i cały czas kręcą się w domu koło blatu w kuchni, czekając aż coś dodatkowego między posiłkami wpadnie do pyska.
Często prowokują do zwarcia, w zależności od przynależnej rasy.. i potrzeb aktualnego żarciodawcy.
@Magog, dlatego napisałem ostatnio, że spokojnie powierzyłbym politykę zwierzakom. Nikt by nawet nie dostrzegł różnicy. Chyba, że na plus.
A Paker rzeczywiście jest fajny 🙂
Mnie nie pogryzł.
Tak się dziwnie składa że niemieckie firmy spedycyjne samochodowe i odzieżowe płaca swoim pracownikom znacznie więcej niż owe 8 euro za godzine na terenie całej Europy i jakoś, nie zbankrutowały. Natomiast polskie firmy spedycyjne i inne, prowadzone miedzy innymi przez exliderów Solidarnosci, uznały ze stawki jakie powinni otrzymywać ich polscy pracownicy, zatrudniani przez nich jako podwykonawcy na terenie Europy i reszty swiata m.in u Niemców,, powinny być na poziomie Bangladeszu, bo inaczej nie będą mogli co roku wymieniac swoich nowych osobowych mercedesów, BMW i willi, na jeszcze nowsze. Czy trochę nie przeginamy z najtańszą siłą roboczą na rynku europejskim i bohaterską walka z europejskimi zwiazkami zawodowymi? Kiedy w Anglii nasi gastarbeiterzy otrzymywali angielskie stawki zasiłków i inne przywileje jakos nie protestowaliśmy, nieprawdaż?
@narciarz: czeka nas gorsze. Oni pojutrze każą płacić niemieckie stawki pilotom samolotów w ichniej terytorialnej przestrzeni powietrznej. Co (według aktualnych, obowiązujących przepisów prawa międzynarodowego) sięga pod górę w nieskończoność.
Czyli nie da się „przewyższyć”, nawet w stratosferze.
(satelitów to nie obowiązuje. Pewnie dlatego, że uny nie latają, tylko orbitują.) Po sekundzie namysłu: raczej dlatego że nie da się kontrolować i nie kalkuluje się strącać.
Niestety ten argument jest nonsensowny i to kompletnie. Albowiem każdy ekonomista i dziennikarz wie ze Niemcy nie podnieśli minimalnych zarobków kierowców TIR ani pilotów odrzutowców czy kierowców formuły I i piłkarzy Bayernu, tylko PŁACE MINIMALNA dotycząca WSZYSTKICH pracowników, łącznie ze swoimi najuboższymi sprzątaczkami.To tylko polskim „pracodawcom” łącznie ze słynnym działaczem Solidarnosci WF z Wrocławia, przychodzi do głowy ze najlepszym fachowcom można płacic tyle co prawie zebrakom w cywilizowanych krajach i że zbankrutują jak zapłacą im te MINIMALNE stawki.
W roku bieżącym zaproszono ok.300 byłych więźniów,którzy jeszcze żyją.To oni będą głównymi zaproszonymi,to dla nich jest organizowana ta ceremonia.
Szefowie państw i rządów będą tylko i wyłącznie asystą dla byłych więźniów a to Putinowi nie odpowiada.Nie odpowiada bo nie będzie mógł wychwalać krasnoarmiejców,a co gorsze nie będzie mógł ustawiać się w pozycji spadkobiercy CCCP,któremu nadal przysługuje prawo do do decydowania o losach połowy Europy.I z tego to powodu Putin nie przyjedzie i zbojkotuje obchody.
Nie wiadomo czy z Rosji przyjadą byli więźniowie,którzy przeżyli-jeśli tacy są i jeśli przyjadą to oni będą zajmować honorowe miejsca a nie Putin.
PS.
I co miałby Putin powiedzieć w Oświęcimiu?
Potępić Hitlera za aneksję Czechosłowacji i Austrii?
A co Putin robi na Ukrainie?
.
Pewnie skrytykowałby hitlerowski antysemityzm przed laty
https://www.youtube.com/watch?v=a8Kf_gW7CEw
A tymczasem z Rosji dzisiaj
https://www.youtube.com/watch?v=xSBePY0yWVg
„Żaden też kraj w czasie wojny nie próbował zatrzymać ani ograniczyć Holokaustu.”
To jest chyba najwieksze tabu dzisiaj. Niesamowita cenzura.
„Teraz minister Schetyna próbował umniejszyć rolę armii radzieckiej mówiąc, że to żołnierze ukraińscy wyzwolili obóz, bo byli to żołnierze Frontu Ukraińskiego, a w dodatku w pierwszym czołgu wjeżdżającym do obozu siedział Ukrainiec.”
Taaa, i wyzwalali go m.in. od ukraińskich wachmanów z 8 batalionu wartowniczego SS, ci faktycznie byli pierwsi, już w 1943 w Auschwitz „wyzwalali” więźniów. To ciekawe że historyk Schetyna nie wie że 2/3 załóg każdego obozu zagłady (Treblinka, Sobibor, Belzec) stanowili wachmani ukraińscy i bynajmniej siłą ich tam nie zawleczono.
@W.Bujak, to też jest zdaje się tabu.
@ PIRS
„Szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie – co się zmieniło od czasów „Pana Tadeusza”?”
.
PIRSie:
pierwsze zdanie tej wypowiedzi brzmi:
„Szabel nam nie zabraknie”, a potem dopiero „szlachta na koń siędzie…”
Co się zmieniło? Ano nie mam pewności, czy szabel by starczyło. Ale może pomysł taki sam jak podczas powstania warszawskiego? Zdobędziemy na wrogu?
.
Igrzyska olimpijskie to nie nie olimpiada.
Wojenki w czasie olimpiad trwały. To w czasie Igrzysk musiały zostać zawieszone.