Hazelhard: Kochać – jak to łatwo powiedzieć

flying monster2015-03-04.

Piotr Szczepanik śpiewał kiedyś tak: 

Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – tylko to więcej nic
Bo miłość jest niepokojem
nie zna dnia, który da się powtórzyć.

Nagle świat się mieści w Twoich oczach
Już nie wiem czy Ciebie znam
Chwile – kolorowe przeźrocza
w jedno, szybko zmienia je czas.

Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – tylko to, więcej nic…
W tym słowie jest kolor nieba
Ale także rdzawy pył gorzkich dni.

Jeszcze obok Ciebie moje ramię,
A jednak szukamy się.
Może nie pójdziemy już razem,
Słowa z wolna tracą swój sens.

Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – to nie pytać o nic
Bo miłość jest niewiadomą,
Lecz chcę wiedzieć czy wiary starczy mi.

Widać, że Piotr Szczepanik nie do końca wiedział, co to jest ta miłość, ale Jego problem nie był aż tak trudny poznawczo, bo w przypadku miłości ludzkiej, wyraz „kochać” może mieć wiele odcieni, ale, generalnie, nie jest bardzo trudno go zdefiniować.

Moja prywatna definicja jest taka, że „kochanie jest to proces myślowy zmierzający do unieśmiertelnienia genów kochającego”. Kocham Żonę, bo urodziła mi Dzieci i dzięki Niej będę żył 10 lat dłużej. Kocham pracowników firm PESA i Solaris, bo oni tworzą podstawy dobrobytu moich Wnuków. Kocham Leonarda Cohena, bo On przedłuży mi życie o dwa lata. I tak mógłbym wymieniać dalej.

Dalsza część mojej definicji jest taka, że „kochanie jest nastawione na odnoszenie korzyści, ale osiągnięcie ich wymaga wykonywania posług na rzecz kochanego”. Dlatego ja robię Żonie śniadania, zamiatam Sąsiadom śnieg spod Ich domów, podnoszę papierki na ulicy, no i staram się wykonywać swój zawód jak najlepiej potrafię, a dodatkowo, piszę notki do Studia Opinii!

Motywacją do zajęcia się wyrazem „kochać” była moja dyskusja z profesorem Stanisławem Obirkiem pod Jego jedną z ostatnich notek (Stanisław Obirek: Tęsknoty Plusa-Minusa za schizmą)

Profesor SO (inicjały te same, co Studio Opinii!!!) wyjaśniał mi znaczenia różnych wyrazów religijnych:

SO: „piekło – doświadczenie przemożnego bólu w chwili uświadomienia sobie, co straciłem nie kochając Boga (nie jest jasne, czy to jest stan ostateczny, według np. Orygenesa i dzisiaj ks.Wacława Hryniewicza, raczej przejściowy)
czyściec – proces oczyszczenia z tego wszystkiego, co nie pozwala w pełni kochać.
co do aniołów i diabłów – sprawa jest nader złożona, ale jeśli już się przyjęło wiarę w Boga to i te bytu pośrednie (pomagające w zbliżeniu lub oddaleniu od niego) nie powinny sprawiać większego problemu. Większość wierzących doświadcza na różne sposoby ich istnienia.

Wtedy ja spytałem, a co to znaczy „kochać Boga”, i dostałem taką odpowiedź:

SO: „Wiedziałem, że na tym się skończy, więc z tym „kochaniem Boga” wyjechałem prowokacyjnie. Tego właśnie nie da się zdefiniować. Tzn. jest jedna wskazówka: Mt 25, 31-41, tam jest dwa razy powtórzone to samo (raz pozytywnie): „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. I raz negatywnie: „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. Najciekawsze w tym wszystkim, że zarówno zbawieni jak i potępieni są zaskoczeni.Tu moje mądrości się kończą…”.

Jestem za tą szczerą odpowiedź Profesorowi Obirkowi bardzo wdzięczny i za nią dziękuję.

Jednak moje zdanie jest takie:

JEŻELI JAKIŚ WYRAZ NIE JEST ZDEFINIOWANY, TO NIE MA SENSU GO UŻYWAĆ.

Jeżeli jednak można zrozumieć podstawy religii, jakimi są piekło i czyściec, tylko poprzez „kochanie Boga”, to mamy kłopot, bo opis czegokolwiek za pomocą niedefiniowalnych słów jest mało logiczny. To tak, jakby ktoś usiłował opisać elektron, że jest to „bramburacja stymulowana kastopularyzacją” bez zdefiniowania, co te dziwne wyrazy oznaczają.

Jeszcze niedawno z opisem piekła nie było kłopotu. Smoła się gotowała, w smole cierpiały dusze grzeszników i było wiadomo, o co chodzi. „Smoła”, czy „gotowanie”, to są wyrazy dobrze zdefiniowane i piekło można było łatwo zwizualizować (namalować).

Współczuję obecnym Katolikom, że muszą (muszą?) wierzyć w coś, ale tak naprawdę nie wiadomo w co. Od 2000 lat Hierarchowie KK robią różne karkołomne zabiegi, aby choć trochę „ulogicznić” religię. A to wyrzucą z Dekalogu sformułowanie o zawistnym Bogu, co się mści do czwartego pokolenia, a to uznają Maryję za „zawsze dziewicę”, a to wprowadzą w XV wieku pojęcie „czyściec”. Zawsze mnie zastanawiało, jak można uznawać Biblię, czy Ewangelie, za święte księgi i je dowolnie przerabiać (na miejscu Autora bym się obraził!). Dodatkowo, to niedefiniowalne „kochanie Boga”!

Jak pisze SO, Jezus w Ewangelii sugeruje, że kocha się Go (Jezusa, nie Stanisława Obirka!) przez kochanie tych „najmniejszych” (czyli w domyśle wszystkich ludzi). Wynikałoby z tego jednak, że ja jestem w Bogu wręcz zakochany, a to absurd, bo uważam, że jeżeli takowy by istniał, to byłby jakimś potworem-okrutnikiem. Dlatego trop kochania Boga poprzez kochanie ludzi jest fałszywy.

Czyli, jak mówią na podwórku, „dupa blada”. Nie mamy definicji określenia „kochać Boga”, a przez to nie wiemy, co to jest piekło, nie wiemy, co to jest czyściec (wymyślony, albo jak kto woli, odkryty, w XV wieku n.e.!), i jedynym logicznym posunięciem powinno być zostanie Pastafarianinem. W tej religii wszystko jest dobrze zdefiniowane i logicznie opisane! Nie mówiąc o tym, że znacznie sympatyczniejsze!

Hazelhard

 

Print Friendly, PDF & Email

43 komentarze

  1. j.Luk 2015-03-04
    • hazelhard 2015-03-04
  2. j.Luk 2015-03-04
    • A. Goryński 2015-03-05
      • j.Luk 2015-03-05
  3. andrzej Pokonos 2015-03-05
  4. j.Luk 2015-03-05
  5. Magog 2015-03-05
    • andrzej Pokonos 2015-03-05
    • A. Goryński 2015-03-06
    • A. Goryński 2015-03-06
  6. andrzej Pokonos 2015-03-05
    • BM 2015-03-05
      • hazelhard 2015-03-05
        • j.Luk 2015-03-05
        • hazelhard 2015-03-05
        • BM 2015-03-05
        • j.Luk 2015-03-05
  7. hazelhard 2015-03-05
    • andrzej Pokonos 2015-03-05
      • A. Goryński 2015-03-05
        • andrzej Pokonos 2015-03-06
        • andrzej Pokonos 2015-03-06
        • A. Goryński 2015-03-06
        • andrzej Pokonos 2015-03-08
    • A. Goryński 2015-03-05
  8. hazelhard 2015-03-05
  9. j.Luk 2015-03-05
    • BM 2015-03-05
  10. hazelhard 2015-03-05
    • andrzej Pokonos 2015-03-06
      • j.Luk 2015-03-06
      • hazelhard 2015-03-06
  11. j.Luk 2015-03-05
    • hazelhard 2015-03-06
      • A. Goryński 2015-03-06
        • hazelhard 2015-03-06
  12. j.Luk 2015-03-06
    • hazelhard 2015-03-07
  13. j.Luk 2015-03-07
  14. janwojciech 2015-03-09
  15. j.Luk 2015-03-11
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com