PIRS: Telewizja pokazała (137)6 min czytania

()

telewizja2015-06-22.

Groźny wirus MERS zabił już ponad 20 osób, a ponad 100 zachorowało. Boimy go się, bo nie ma na niego leków.

Strach ma wielkie oczy, corocznie na grypę w samej tylko Polsce umiera znacznie więcej ludzi. Trzęsienie ziemi w Nepalu zabiło ponad 10.000 osób a milion ludzi pozbawiło dachu nad głową.

Jest jeszcze jeden wirus, który zbiera nieporównanie większe żniwo – to wirus ludzkiej agresji i pasji mordowania.

W zeszłym roku przemoc i wojna kosztowały świat 14,3 bln dolarów.  Na świecie jest 1,1 mld ludzi, którzy żyją za mniej niż 1,25 dolara dziennie. Tylko 10% powyższej sumy pozwoliłoby zwiększyć trzykrotnie dochód tym najbiedniejszym. Ale ciągle nie znamy szczepionki na tego złośliwego wirusa.

*  *  *

Kiedy Salomon został królem, ukazał mu się Bóg i rzekł do niego: Proś, co ci mam dać? Salomon poprosił o mądrość i wiedzę, aby móc godnie sądzić lud.

Wtedy odpowiedział Bóg Salomonowi: Ponieważ to miałeś na myśli i nie prosiłeś o bogactwo, mienie i sławę ani aby pomarli ci, którzy cię nienawidzą, ani o długie życie nie prosiłeś, lecz prosiłeś dla siebie o mądrość i wiedzę, abyś mógł sądzić mój lud, nad którym uczyniłem cię królem, przeto dana ci będzie wiedza; a dam ci także bogactwo i mienie, i sławę, jakich nie miał żaden z królów, którzy byli przed tobą, i mieć nie będą.

Obecnie politycy uważają, że z chwilą zostania politykiem od razu posiedli wiedzę i mądrość; ciekawe, o co się modlą?

*  *  *

W polityce łatwo jest zrobić karierę. Pani Szydło przeprowadziła sprawną kampanię prezydencką pana Dudy i już jest kandydatką na premiera. Gdyby chciała zostać kapitanem samolotu, musiałaby najpierw ukończyć kurs a potem długo praktykować jako drugi pilot. Gdyby wybudowała kładkę przez strumyk to też nie mianowano by jej od razu głównym konstruktorem mostów. A tu proszę – może będzie mogła porządzić Polską. (Z drugiej strony, gdzie zaginął „premier” Gliński – czy przegapiliśmy jego dymisję?)

Pan Kukiz otrzymał poparcie w wyborach i już go widzą na stanowisku co najmniej wicepremiera. Poważni komentatorzy próbują analizować jego poglądy na działanie państwa, tyle tylko że trudno jakieś znaleźć.

Wielu polityków pragnie załapać się do „wznoszącego nurtu” i dołączyć do ruchu czy partii, które mają szanse wyborcze. Gdzie już nie byli np. panowie Wipler czy Guział i jakich to poglądów nie prezentowali. I kto wie, może przy sprzyjającej fali wejdą do parlamentu a nawet któryś zostanie ministrem? Kiedyś pani Mucha, osoba wykształcona i inteligentna, dopiero dzień przed nominacją na ministra dowiedziała się jaki resort dostanie. Ale jakie wykształcenie i doświadczenie mieli niektórzy ministrowie resortu sprawiedliwości? A resort gospodarki morskiej utworzony dla młodego działacza partii Giertycha, tylko po to żeby partia dostała jakiś resort? Resorty często otrzymują partyjni działacze, jak niegdyś bolszewiccy komisarze. Nie trzeba wprowadzać komunizmu aby ziściła się idea Lenina, że nawet kucharka może rządzić państwem.

*  *  *

Stary niedźwiedź mocno śpi
My się go boimy, więc go nie zbudzimy
Jak się zbudzi to nas zje

Ten niedźwiedź to polski episkopat Kościoła katolickiego i ciemna część elektoratu. Politycy boją się mówić prawdę, bo zaraz podniesie się wrzask i oskarżenia. Dlatego nie można latami załatwić najprostszych spraw.

Weźmy marihuanę. Jest lecznicza marihuana, która nie zawiera składnika poprawiającego nastrój, a pomaga w wielu chorobach. Wielu polityków będzie kłamać w żywe oczy, że zażywanie takich leków doprowadzi do uzależnienia a potem do brania twardych narkotyków. Ciemny kler rozgłosi ten przekaz, podobnie jak kłamstwa o in vitro, a ciemny elektorat łatwo uwierzy w to że władza chce zniszczyć naród. Tymczasem nawet zwykła marihuana jest nieskończenie mniej szkodliwa od alkoholu, który jest powszechnie dostępny, uzależnia i jest czynnikiem sprawczym chorób, przestępstw i wypadków.

Ale obawa przez „śpiącym niedźwiedziem” to często tylko wymówka. Politycy nie potrafią usunąć prawdziwych zagrożeń, jakimi są na przykład tzw. dopalacze. Kiedy zdarzają się wypadki nagłośnione przez media, to prowadzi się akcję na pokaz, grozi zamknięciem sklepów, a potem sytuacja wraca do stanu poprzedniego.

Ta hipokryzja polityków, ich niemoc, przewlekanie załatwienia spraw w nadziei, że się jakoś rozmyją i ludzie o nich zapomną, jest ogromnie denerwująca. To jest, jak sądzę, jedna z przyczyn złości skierowanej wobec PO, która od wielu lat rządzi i takich spraw nie potrafi i nie chce załatwić. Niesłychana rozwlekłość spraw sądowych, denerwujące orzeczenia w nagłośnionych sprawach, bezradność wobec głupich przepisów, których przestrzega się w skrajnej wersji mimo oczywistego braku logiki. Trzeba interwencji mediów, jak w czasach PRL, żeby naprawić krzywdę człowiekowi, któremu przez pomyłkę zabrano sprzęt czy pieniądze, mimo że nie on był winny. Od lat nie można nic zrobić w sprawie zwrotu budynków i terenów legalnym i nielegalnym spadkobiercom, choć sytuacja trwa wiele lat i wiąże się ze stratami dla miast i krzywdą wielu ludzi. Politycy nie umieją i chyba nie chcą uchwalić odpowiedniej ustawy.

Media, niestety, niewiele pomagają. Nagłośniają sprawy dające oglądalność, ale nie pilnują dalszego ciągu spraw, wystarczą im zapewnienia polityków, że pracują nad ich rozwiązaniem. Zamiast ekspertów zapraszają polityków, a ci zajmują się wzajemnym oskarżaniem. Nikt ich nie pyta, co załatwili i kiedy załatwią jakąś sprawę.

*  *  *

W związku z wyborami do parlamentu czeka nas w mediach nieustająca parada polityków. Zapewne nie raz usłyszymy, że ten i ów jest „państwowcem”, co ma oznaczać, że sprawy państwa przedkłada ponad interesy partyjne. Albo że jest prawdziwym patriotą, co ma wyjaśniać jego antydemokratyczne działania, bo, jak się należy domyślać, popełnił te świństwa w trosce o Polskę. Ciekawe, że ludzie wciąż się dają nabrać na te gierki.

Państwowcem miał być Jan Rokita, a ja wciąż pamiętam jego zaciekłą akcję zwalczania wybranego przez wyborców prezydenta Kwaśniewskiego, a także jego wypowiedź o kandydacie na prezydenta z ramienia PiS, Ryszardzie Terleckim, że nie nadaje się zupełnie na to stanowisko, ale trzeba go poprzeć, żeby nie wygrał popierany przez lewicę Jacek Majchrowski.

Jarosław Kaczyński może robić i mówić co chce i będzie traktowany ulgowo. Zamach smoleński? On cierpi z powodu śmierci brata. Ciągle powtarza się, że kiedy Kaczyński dojdzie do władzy to będzie się mścił za śmierć brata. Ktoś jest winien tej śmierci i nie został ukarany? Zemsta akceptowalnym motywem działania polityka? No więc „miłujcie nawet nieprzyjaciół” czy „oko za oko, ząb za ząb”?

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

8 komentarzy

  1. dawniej_kuba 22.06.2015
  2. A. Goryński 23.06.2015
  3. wejszyc 23.06.2015
  4. PIRS 24.06.2015
    • wejszyc 24.06.2015
  5. Magog 24.06.2015
  6. spycimir mendoza 26.06.2015
  7. PIRS 26.06.2015