Przyjaciele o nas…

so2015-07-09. Nasi kanadyjscy przyjaciele z “Gazety“, wielkiego polonijnego tygodnika drukowanego i internetowego z którym bardzo ściśle współpracujemy, byli w Warszawie. O znaczeniu”Gazety” świadczyć może to choćby, że jej redaktor naczelna, dr Małgorzata Bonikowska, została oficjalnie zaproszona do towarzyszenia premierowi Kanady w trakcie jego niedawnej wizyty w Polsce.

Wykorzystaliśmy tę okazję, by się bliżej poznać. Widzieliśmy się w realu po raz pierwszy – i, co charakterystyczne, rozmawialiśmy tak, jakbyśmy znali się od lat. Czyż trzeba więc mówić, że nadajemy na jednej fali?

Oto w witrynie “Gazety” relacja z naszego spotkania. Nieco bogatsza multimedialnie od tego, co prezentujemy niżej.

Spotkanie ze Studiem Opinii w Warszawie

Tak naprawdę spotkania były trzy w niewielkiej odległości czasowej. Najpierw w Warszawie był Tomek Kniat, od którego nasza współpraca “Gazety” ze Studiem Opinii się rozpoczęła. Tomek wziął udział w dwóch ze środowych spotkań publicystów z tej znakomitej witryny stworzonej i kierowanej przez legendę polskiego dziennikarstwa Stefana Bratkowskiego.

Kilka tygodni później, odwiedzając Warszawę z delegacją towarzyszącą premierowi Stephenowi Harperowi, i ja miałam przyjemność poznać naszych Przyjaciół ze Studia Opinii, w tym samego Mistrza, a także znakomicie i efektywnie prowadzącego witrynę internetową studioopinii. pl red. Bogdana Misia, który pisuje do naszej “Gazety” fascynujące artykuły popularyzujące naukę i osiągnięcia wielkich naukowców, w cyklu “Czarna skrzynka”. Był też drugi nasz współpracownik – Jerzy Klechta, którego felietony z cyklu “Głos sceptyka z Polski” pobudzają do myślenia i są wysoko cenione przez naszych Czytelników.

Spotkania naszych polskich Przyjaciół są okazją do ciekawych dyskusji. To, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, poświęcone było kondycji studiów humanistycznych na dzisiejszych uniwersytetach, a także porównaniu szkolnictwa wyższego w Polsce i w innych krajach.

Bardzo cenimy sobie współpracę ze Studiem Opinii, a osobiste poznanie autorów publikowanych tam materiałów było cennym i bardzo ciekawym doświadczeniem.

Małgorzata Bonikowska

Print Friendly, PDF & Email