Już Kopernik odkrył, że lepszy pieniądz jest wypierany przez gorszy. Rządząca koalicja, choć nie cała, tylko od czasu do czasu pokazywała co ma w głowie. Chyba z lenistwa nie prowadzono agresywnej walki z symbolami. Ot, minister Sikorski co pewien czas wzywał do zburzenia Pałacu Kultury, a prezydent Komorowski wspierał inicjatywę wykopania szczątków tzw. żołnierzy wyklętych, usuwając przy tym znajdujące się nad nimi groby. Prąca do władzy skrajna prawica chce nie tylko zburzyć Pałac, ale w to miejsce umieścić łuk triumfalny ku pamięci zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 r.
Prezydent Komorowski lekkomyślnie uruchomił referendum, gdzie ludzie wypowiadać się będą o sprawach nienajważniejszych, o których powinni zdecydować wybrani przez nas posłowie albo wręcz urzędnicy. Na razie referendum jest wiążące dopiero jeśli za jakimś rozwiązaniem opowie się ponad 50% wyborców. Ale już w proponowanej przez PiS konstytucji wystarczy że za jakąś sprawą wypowie się 30% wyborców.
Panuje bolszewickie rozumowanie, że aby było dobrze, trzeba najpierw zniszczyć to co uważamy za złe (nieuczciwe, niemoralne) i wprowadzić siłą „dobro” i to nas, zjadaczy chleba, w anioły przerobi.
* * *Młody bezrobotny, zdenerwowany tym że od kilku miesięcy nie ma pracy, a jeszcze cofnięto mu zasiłek, postanowił się zemścić i zarąbał siekierą na ulicy nieznaną mu dziewczynkę.
Od kilku lat powtarza się, że prezes Kaczyński będzie chciał się zemścić za śmierć brata, który zginął w katastrofie lotniczej.
Niebezpieczny kretynizm tych wyjaśnień nikogo nie dziwi. Zastanawiam się, czy nie zemścić się na dziennikarzach, którzy powtarzają te bzdury.
* * *Cztery lata temu dwóch panów oblało czerwoną farbą pomnik Braterstwa Broni („czterech śpiących”) i pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej oraz namalowali na nich napisy „czerwona zaraza”. Po dwóch latach sąd uznał, że nie było przestępstwa, bo pomniki były „namacalnym symbolem sowieckiej okupacji”. Obecnie sąd odwoławczy także umorzył postępowanie, uznając, że oblanie pomników farbą miało znikomą szkodliwość społeczną, bo pomniki gloryfikują komunizm. Obrońca oskarżonych ucieszył się, że „sąd wziął pod uwagę patriotyczną motywację oskarżonych”.
To zachęta do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. Łatwo sobie wyobrazić ochlapanie farbą pomnika Dmowskiego, Piłsudskiego czy Lecha Kaczyńskiego z motywów patriotycznych. Problem w tym, kto będzie oceniał na czym polega patriotyzm. Patriocie więcej wolno.
* * *Niby mamy demokrację, ale lewicy wciąż mniej wolno. Wciąż aktualny jest główny cel prawicy: zniszczyć lewicę.
We wszystkich partiach trwa walka o stołki i miejsca na listach a koleżanki i koledzy zwalczają partyjną konkurencję, ale najwięcej uwagi poświęca się lewicy i tradycyjnie stara się ją przedstawić w jak najgorszym świetle. Oczywiście politycy i komentatorzy wyrażają troskę, że lewica ma problemy, że może się nie dostać do parlamentu, ale podkreślają, że sama jest sobie winna, bo walczy o stołki zamiast – właśnie, zamiast czego? Zamiast przedstawiać interesujące programy jak inne partie? Zamiast pochylać się z troską nad problemami szarego człowieka, jak to robią inne partie? Wolne żarty!
Takie same zdarzenia w różnych partiach, wywołują lekceważące komentarze i prześmiewki tylko wtedy gdy dotyczą lewicy.
Mój przyjaciel, który należał do PZPR, a miał bardzo nieortodoksyjne poglądy, mawiał o sobie: „jestem prawicowym komunistą”. Może gdyby lewica zaczęła nazywać siebie prawicową lewicą, jej przeciwnicy by się odczepili?
* * *Propozycja w Szkle Kontaktowym: Wiek emerytalny zostawić 67, a w referendum znacząco wydłużyć długość życia.
* * *Dyskusja w telewizji. Rzecznik PO mówi o zarzutach wobec prezydenta Dudy (zajmuje się tym prokuratura), który w czasie gdy był posłem wyjeżdżał do Poznania rzekomo w sprawach poselskich (rozliczał się z wyjazdów w Sejmie) a w rzeczywistości miał wtedy wykłady na tamtejszej prywatnej uczelni. Poseł Jarosław Sellin wyjaśnia (?!): – Dlaczego poseł Ewa Kopacz, jako posłanka ziemi radomskiej, latała do Gdańska bardzo często i adnotowała to jako wyjazdy poselskie? Później odpowiadała mediom, że latała tam odwiedzać swoją studiującą córkę.
* * *Komentatorzy mają kłopot z określeniem podejrzanych przeszłych działań prezydenta Dudy, jego obecnych działań oraz wpadek. Ciągle przypomina mu się, że ma być prezydentem wszystkich Polaków (a nie wystarczy że jest prezydentem Polski?), że nie powinien angażować się po stronie swego obozu politycznego itp., itd. Wszystko to delikatnie i jakby z nadzieją że prezydent zmieni swoje zachowanie. Ma szczęście że nie jest z lewicy – wtedy nie byłoby przebacz. Wyciągnięto by mu z wrzaskiem całą niejasną przeszłość, obrzucono pomidorami (jak to zrobił kryształowy Mariusz Kamiński), zorganizowano akcję protestu wyboru (jak to zrobił ulubieniec mediów Jan Maria Rokita), a skrajna prawica opublikowałaby jego „prawdziwe” żydowskie nazwisko. Nie pomogłoby mu leżenie krzyżem w kościele.
* * *Paweł Kukiz wystąpił w Telewizji Republika w programie Katarzyny Górskiej-Hejke. W pewnym momencie, zdenerwowany przerywaniem mu i krytyką jego wypowiedzi o prezydencie Dudzie, zdjął słuchawki i opuścił studio. Stacja utrzymuje, że wychodząc rzucił pod adresem dziennikarki słowa:- Ty PiSowska k…
Piosenkarz tłumaczy się, że jest ostatnio potwornie zmęczony, a słowa, które wypowiedział, brzmiały „PiS-owskie k…y” i nie odnosiły się do dziennikarki, ale do stacji, która „szykuje się do zajęcia miejsca po TVN24”.
Z dziennikarzami i zwolennikami Kukiz rozmawia równie bezpośrednio, szczególnie na swojej stronie internetowej.
Notowania Kukiza w sondażach wzrosły.
* * *Pisałem, że teksty z pewnych czasopism, bądź pewnych autorów, nie znajdują oddźwięku w mediach, które z lubością cytują różne sensacje i banały. Oto fragmenty (Newsweek) wywiadu z Janem Klatą, reżyserem, dyrektorem Starego Teatru w Krakowie, który też jakoś nie doczekał się oddźwięku w innych mediach.
– Dominuje [u nas] patriotyzm pochodni, podpalania tęczy. Tęczę dyskretnie sprzątną, to podpalą palmę. W cywilizowanych krajach kibolskie zachowania są napiętnowane. Próbuje się przynajmniej tworzyć pozory, a pozory powoli zaczynają wchodzić w krew. Ludzie przestają być takimi, jakimi być nie wypada. Coś się zmienia, a u nas zero zmiany. Kibolstwo wynosi się na ołtarze. Ostatnio usłyszałem od pani prokurator, że pogróżki, które od roku dostawałem, to są rymowanki i nie kwalifikują się do śledztwa. Zapytałem więc, jak wyglądają prawdziwe pogróżki, i usłyszałem że są pełne przekleństw. Czyli SMS: „Rozrzucę twoje prochy na wietrze” to dowcip, a „Ty ch…pier… zaj… cię w kiblu” – to wariant groźny. Język kibolski jest językiem patriotycznym. Proszę poczytać w Internecie, co piszą prawdziwi patrioci.
– Powiedział pan: ”Powinniśmy czcić koniec Powstania [Warszawskiego] a nie początek”.
– Tak. 3 października, dzień kapitulacji. Jeśli w odpowiedzialny i uczciwy sposób chcemy traktować swoją historię, to oczywiste jest, że należy czcić pamięć mimowolnych ofiar, a nie oddawać cześć dowództwu odpowiedzialnemu za śmierć miasta i jego mieszkańców. Ile razy można powtarzać, że Powstanie Warszawskie było absolutną żenadą na poziomie taktycznym i strategicznym? Największą katastrofą w dziejach naszego narodu, zafundowaną rodakom w nadziei, że świat nie przejdzie obojętnie. Co 25 powstaniec miał broń, a zapasy żywności mogły wystarczyć góra na trzy dni, o czym dowództwo doskonale wiedziało. Tylko że to imiona dowódców nadaje się skwerom i ulicom, podczas gdy za to, co zrobili, powinni wisieć. Pora wreszcie przyjąć do wiadomości, że pewne rzeczy, które tak święcie wyznajemy, mają drugie, zwykle bardzo bolesne, wstydliwe i niechciane oblicze.
– Im większa ofiara, tym silniejsze poczucie jednoczącej krzywdy. Czy dwa lata przed Smoleńskiem nie mieliśmy katastrofy samolotu wojskowego CASA, w którym zginęło dowództwo sił powietrznych? Mówi się: „Nie róbmy z polskiej historii Monty Pythona”. No właśnie – nie róbmy. Tylko proszę sobie przypomnieć, jaki był temat konferencji, z której wracało kierownictwo sił powietrznych rzeczoną CASĄ. Otóż było to bezpieczeństwo lotów. Niezamierzona groteska, której nawet Monty Python by nie wymyślił. Wyciągnęliśmy z tego jakieś wnioski?
– Czytam właśnie książkę o polskiej myśli kolonialnej. W 1939 r. do Ligi Morskiej i Kolonialnej należało 1,2 mln Polaków. Potężna organizacja. Ulicami Gdyni szedł wielki pochód niosący Murzyniątko ucieleśniające nasze aspiracje. W Sejmie toczyły się gorące debaty na ten temat. I dopiero minister Beck dał odpór: „Polskie kolonie zaczynają się za Rembertowem”. I ta odpowiedź wydaje mi się wciąż aktualna w kontekście „regionalnego mocarstwa”.
– Nasz patriotyzm wciąż jest nadęty i oderwany od rzeczywistości. Oparty na mitach i mesjanistycznych fantasmagoriach. To jest patriotyzm mojego dziadka ze straży pożarnej, który opowiadał, że podczas wojny jeździł do pożarów wzniecanych przez partyzantów. I gasił je w taki sposób żeby benzyny jeszcze dostrzyknąć. Pielęgnujemy w sobie patriotyzm radosnego sabotażu w obozie koncentracyjnym i nie zauważamy, że nie szyjemy już munduru dla okupanta tak, aby mu gacie pękły pod Stalingradem i zmarzła dupa. Jesteśmy dziś wrogiem sami dla siebie. Sami sobie szkodzimy. Nasz patriotyzm jest antypaństwowy. Z naszym patriotyzmem jest jak z rekinem, którego lubimy drażnić, choć wciąż nie nauczyliśmy się pływać.
PIRS



No tak,czemu nie?:
-Prawicowy Sojusz Lewicy Demokratycznej;
-Prawicowe Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów;
-Prawicowy Klub Ateistów-Racjonalista;
-Prawicowe Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek;
-Prawicowy Ruch Palikota;
-Prawicowa Organizacja Anarchistyczna;
-itd,itp.etc…
@Marian
….imienia JP II , oczywiście.