PIRS: Telewizja pokazała (157)6 min czytania

()

telewizja2015-09-23.

Co nas denerwuje? – „hasłowe” rozwiązywanie problemów, które wcale nie jest ich rozwiązywaniem, ale tylko odsuwaniem. Poniżej fragment listu od mojej przyjaciółki, który to ilustruje.

Co to się dzieje w Polsce? Absurd goni absurd i absurdem pogania. Zielona karta onkologiczna to pic na wodę. Na wynik histopatologiczny czeka się min. 3 tygodnie, a na założenie karty jest termin dwa tygodnie. Z góry mądrale założyli, że skoro nie ma pieniędzy na leczenie to trzeba tylko zrobić szum wokół leczenia onkologicznego.

W szkolnych stołówkach obiady są niezjadliwe gdyż nie wolno używać soli, pieprzu, cukru i innych przypraw. Alternatywy na brak soli nie wskazano, a zamiast cukru zaleca się stosowanie miodu. W „trosce” o dzieci zapomniano, że są osoby uczulone na miód, miód jest droższy, miód nie nadaje się do słodzenia niektórych potraw czy produktów. Kretyńskie przepisy doprowadziły do tego, że rodzice płacą za obiady, których dzieci nie są w stanie przełknąć, bo są bez smaku. Niektóre dzieciaki w plecakach noszą solniczki i cukier. W ramach troski o przyszłość zdrowia młodego pokolenia zabroniono sprzedaży w szkołach drożdżówek, batonów itp., natomiast w gimnazjach i liceach planuje się w ramach podniesienia uświadamiania seksualnego sprzedaż prezerwatyw. Licealistkom, a nawet gimnazjalistkom łatwiej będzie kupić pigułkę wczesnoporonną, aniżeli kawę. Ja już nie jestem w stanie czytać o tych wszystkich kretyńskich pomysłach. Czy to kiedyś ma szansę powrotu do normalności?

* * *

Muzułmanie są już od dawna w Polsce. Co gorsza, przejęli polskie obyczaje. Jeżdżą po pijaku, uwodzą dzieci, zabijają, nie płacą alimentów (zaległości wynoszą 4,5 mld zł, średnio 25.000zł na jednego alimenciarza), rozprowadzają narkotyki i to oni wydawali i zabijali Żydów w czasie wojny (Gross nie doprecyzował swoich oskarżeń). No, może nie wszystko to robią muzułmanie, zapewne pomagają im ateiści. Bo przecież takie czyny nie mogą być wynikiem działań katolików.

* * *

Strasznie boimy się powrotu IV RP i rozpanoszenia bezdusznych organów wymiaru sprawiedliwości. Szlachetna PO na razie jeszcze nas broni.

No to proszę: historia prezesa Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Podejmowaniu Przedsięwzięć Gospodarczych Ase-Rat, pana Leszka Szlachcica.

W lutym br. 15 uzbrojonych funkcjonariuszy wtargnęło do domu prezesa (i firm związanych ze Stowarzyszeniem) w poszukiwaniu dowodów przestępstwa: zalegania z odprowadzaniem podatku. Co ciekawe, ani Ase-Rat ani żadna związana z nim spółka nie otrzymała wcześniej żadnej decyzji organów kontroli skarbowej, gdzie by stwierdzono jakiekolwiek nieprawidłowości – ot, wystarczyło podejrzenie i decyzja prokuratora.

Pan Szlachcic wylądował w szpitalu, a następnie w areszcie. Żona prezesa w wyniku szoku zmarła kilkanaście dni później. Panu Szlachcicowi zezwolono na udział w pogrzebie, ale pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy i w kajdanach na rękach i nogach. Pan Szlachcic ma 81 lat i jest niewidomy.

Ach, gdyby to się wydarzyło za rządów PiS to mielibyśmy jeszcze jeden dowód na zdziczenie organów ścigania. A Platforma, po przejęciu władzy, surowo by ukarała inicjatorów i wykonawców takiego postępowania. Ziobro na pewno już by siedział a nie panoszył się i pouczał nas z ekranów.

* * *

Im bliżej wyborów tym więcej kłamstw, pomówień i banałów wypowiadają politycy. Warto aby wzięli sobie do serca doniosłą prawdę: – To chwalebna rzecz nie mieć nic do powiedzenia, a mimo to nie zabierać głosu.

* * *

Prezydent Duda złożył wniosek ustawy o przywrócenie wieku emerytalnego 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet. Urzędnicy prezydenta pytani, o ile będą mniejsze emerytury kobiet po ewentualnym uchwaleniu takiej ustawy i skąd weźmie się na to pieniądze, unikali odpowiedzi. Pan prezydent spełnił obietnicę złożoną w czasie wyborów i już. Przypomina się historyjka o Kubusiu Puchatku.

Kubuś Puchatek spotkał się ze zwierzętami i zakomunikował:

– Dostaliśmy 10 słoików miodu – po siedem na głowę.

– Jak to po siedem? zdziwiły się zwierzęta.

– No nie wiem, ja w każdym razie swoje 7 już wziąłem.

* * *

Wójt gminy Kościelisko w odpowiedzi na apel wojewody zgłosił gotowość przyjęcia uchodźców. Spowodowało to gwałtowne protesty mieszkańców gminy. Wójt wycofał się z tego co powiedział i stwierdził, że to chodziło tylko o sytuację kryzysową, o parę dni noclegu w sali gimnastycznej. Przeciwnicy uchodźców mało nie zlinczowali nielicznych zwolenników.

Kioskarka, u której czasem kupuję gazety, także jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców. Oglądała filmy w Internecie i wie, że to muzułmanie wysadzili pociąg w Hiszpanii i widziała co wyprawiają we Francji. Poza tym w jednym z filmów powiedziano, że Allah mówił że wszyscy mają na nich pracować. Ona już woli Ukraińców.

Nie jest łatwo być chrześcijaninem, nawet za pieniądze Unii.

Ludzie bardzo łatwo ulegają stereotypom, plotkom, wierzą w oczywiste kłamstwa. Moja przyjaciółka, której dziadek został rozstrzelany za ukrywanie Żydów, zapytała mnie kiedyś czy to prawda, że Żydzi dodawali krew chrześcijan do macy. Wyjaśniłem, że to kłamstwo, a w ogóle to religia żydowska zabrania spożywania krwi. Uwierzyła, bo ma do mnie zaufanie, ale wiele osób nadal wierzy w różne brednie. Podsycanie lęków, wzbudzanie nienawiści może łatwo zetrzeć tę cienką warstewkę cywilizacji. W 1968 r. opowiadano taki dowcip: – Ogłoszenie: Izaak Rozenbaum poszukuje pana Jana Kowalskiego, który ukrywał go w czasie wojny. Sprawa nadal aktualna.

* * *

A jednak można. W studio kwadrans rozmowy czterech panów. Nikt się z nikim nie kłóci, nikt nikomu nie przerywa, prowadzący nie pogania że czas kończyć, bo zaraz reklamy. O czym rozmawiali? O Robercie Lewandowskim, który w jakimś meczu strzelił 5 bramek w 9 minut. Temat został wszechstronnie omówiony, był nawet telefon do matki sportowca, aby zapytać ją o wrażenia. Żadna decyzja rządu nie może liczyć na takie potraktowanie, ani żaden zaproszony do studia gość – ktokolwiek by to był.

Do studia zaproszony były prezydent Kwaśniewski. Mówi ciekawie, ale połowy nie można zrozumieć, bo rozmówczyni przerywa co chwilę, wtrąca swoje opinie, nie daje dokończyć żadnego wątku, bo przecież musi zadać jeszcze tyle pytań przed reklamami. Potem w studio rozmawiają politycy z różnych partii. Z góry wiadomo co powiedzą. Tu prowadzący też się wtrąca, chyba że uda mu się doprowadzić do kłótni – wtedy milczy i z uśmieszkiem się przygląda. W takich sytuacjach reklamy są wybawieniem od prezentowanego mętliku.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

10 komentarzy

  1. narciarz2 23.09.2015
  2. Magog 24.09.2015
  3. PIRS 24.09.2015
    • Magog 25.09.2015
  4. j.Luk 24.09.2015
  5. J.S. 25.09.2015
  6. PIRS 25.09.2015
  7. PIRS 25.09.2015
  8. narciarz2 25.09.2015
  9. narciarz2 25.09.2015