PIRS: Telewizja pokazała (159)6 min czytania

()

telewizjo_pa2015-09-29.

Od czasu do czasu słyszymy o procesach za obrazę uczuć religijnych i, rzadziej, o znieważeniu prezydenta RP. Okazuje się, że kiedy prezydenta obraża katolik to nie jest to znieważenie.

W Radiu Maryja słuchacze wyrażali swoje chrześcijańskie (katolickie?) uczucia wobec prezydenta Komorowskiego, poruszeni tym że podpisał ustawę o in vitro. „To rosyjski agent pochodzenia ukraińskiego”, „Jest gorzej jak Hitler”. Ojciec Rydzyk stwierdził: „Hitler też miał profesorów i tę machinę zbrodni dokonywali”.

Prokuratura odmówiła śledztwa, gdyż Każda osoba ma prawo do korzystania z wolności wypowiedzi zawierających negatywne oceny zachowań innych osób, w tym polityków.

Najważniejsze, co często podkreślają hierarchowie Kościoła i liczni publicyści, że Radio Maryja umacnia religijność w narodzie.

* * *

Pojawiły się w debacie politycznej nowe tu terminy: wkurwwkurwienie (proszę wybaczyć, ja tylko cytuję). Kandydaci na posłów i senatorów, głównie piosenkarze, oświadczają że są wkurwieni i dlatego muszą włączyć się do polityki. Jeżeli to jest odpowiednie kryterium to większość z nas miałaby ochotę zostać politykami przynajmniej kilka razy dziennie. Kandydaci jako remedium nie proponują niczego konkretnego, raczej z ich wypowiedzi wynika że trzeba „rozwalić to wszystko” a potem na pewno będzie dobrze, zresztą oni tego dopilnują.

Podatność na takie hasła bywa duża (vide Kukiz) i wiara w to, że jak ktoś mówi z dużym przekonaniem to ma pewnie rację. Boże, chroń Polskę.

* * *

Pana Krystiana Brolla, pracownika firmy projektowej i inspektora nadzoru, próbowano namówić do zawyżenia przetargów w katowickim Ośrodku Pomocy Społecznej. Odmówił. Wkrótce potem został wyrzucony z pracy, pojawiły się groźby i zastraszenia. Kiedy zgłosił sprawę w prokuraturze, został oskarżony o „groźbę karalną” wobec nękających go ludzi i skierowany na badania psychiatryczne. Po dwóch minutach badania pani doktor stwierdziła u niego paranoję i umieszczono go w szpitalu psychiatrycznym. Tam otrzymywał silne leki psychotropowe. Zwracał się o pomoc do wszystkich możliwych czynników – bez skutku. Po ośmiu latach, dzięki interwencji dziennikarzy, został zwolniony. Lekarze, sędziowie, prokuratorzy nie poczuwają się do winy. Prokuratura umorzyła śledztwo w jego sprawie.

Zapytany, do kogo ma pretensję i żal, pan Broll odpowiedział: do państwa polskiego, które pozwala na bezkarność organów wymiaru sprawiedliwości.

Wymiar sprawiedliwości traktowany był przez władze jako mało ważny i dlatego problemy, znane od lat, nie były w ogóle ruszane. Kto miał je rozwiązywać? Ziobro? Czuma? Gowin?

* * *

Ach, ten paskudny islam. Oni dążą do tego, aby prawo religijne było ważniejsze od prawa stanowionego przez ogół obywateli. Swoje prawo nazywają „naturalnym”, „nadanym przez Boga”. Dojdzie do tego, że zabronią nam in vitro i związków partnerskich, nawet tym co nie są wyznawcami Allaha..

* * *

Kolejny polski polityk zapewnia że jest szansa na zniesienie wiz turystycznych dla Polaków udających się do Stanów Zjednoczonych. Prezydent Duda zachęca Polonię amerykańską do wysyłania listów, maili i apeli do polityków amerykańskich. Czyli ma nadzieję, że politycy ci złamią prawo aby dogodzić Polakom.

Polacy nie spełniają wymagań dotyczących zniesienia wiz, bo zbyt duża ich liczba oszukuje co do powodów przyjazdu do USA, a potem zostają tam i nielegalnie pracują. Kraje, których obywatele spełniają amerykańskie wymagania – identyczne dla wszystkich – nie mają kłopotów ze zniesieniem obowiązku wizowego. Ale prezydent Duda chce żeby to prawo obejść jakimś cwanym sposobem. Za każdym razem kiedy nasi politycy podnoszą tę sprawę i starają się wymusić złamanie lub obejście prawa, czuję się zażenowany.

* * *

Dawno temu byłem przekonany, że większość ludzi jest zdrowa a choroba to rzadkość. Okazało się, że jest dokładnie na odwrót. Teraz pora zweryfikować inne przekonania.

Prezydent miasta wziął udział w Marszu Równości. Poparł także inicjatywę „Świecka szkoła”, opublikował raport na temat relacji finansowych miasta i Kościoła, które chce unormować, uczestniczył w demonstracjach solidarności z uchodźcami gdzie podkreślał konieczność przyjęcia każdego bez względu na wyznanie. Pierwsze skojarzenie: to musi być Biedroń. Otóż nie, to nowy prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, który został wybrany na to stanowisko jako kandydat PO.

Platforma jest niemile zaskoczona. W Marszu nie wzięli udziału członkowie PO. Strofuje go poznański poseł PO Jacek Tomczak, poprzednio poseł PiS, który jeszcze kilka lat temu napisał o pierwszym poznańskim Marszu Równości: – może chodzić o promowanie również takich skłonności jak pedofilia, zoofilia czy nekrofilia.

A szef klubu radnych PO pisze: – Przeraża mnie, że głupie działania mogą odstraszyć od nas konserwatywny elektorat. Ostatnie sondaże jasno pokazują, że skręt na lewo nic nam nie da, a możemy stracić wiernych wyborców konserwatywno-liberalnych.

Zaskakujące jest nazywanie takich wyborców konserwatywno-liberalnymi, dotychczas inaczej rozumiałem konserwatyzm i liberalizm.

No i proszę rozstrzygnąć dylemat: czy prezydent Jaśkowiak to wyjątek czy norma w PO.

* * *

MPK w Poznaniu obraziło uczucia religijne radnego. Obraza polega na tym, że w autobusie, który zatrzymuje się przy ulicy arcybiskupa Baraniaka, podaje się przez megafon nazwę przystanku: „Baraniaka”, zamiast: „arcybiskupa Baraniaka”.

Proszę się nie śmiać, niedługo mogą zostać wprowadzone ustawy zabraniające wypowiadać się krytycznie o wielu Polakach, a może i o wszystkich Polakach, a w szkołach dojdzie nowy przedmiot: nauczanie patriotyczne.

* * *

Prezydent Duda przemawiał w ONZ tuż po prezydencie Obamie, a przed prezydentem Putinem. Komentatorzy, m.in. Krzysztof Mroziewicz, uważają, że to niefortunna kolejność, trochę jak by początkujący śpiewak występował między bardzo znanymi – nie skupi na sobie uwagi. Natomiast politycy i akolici PiS interpretują to jako sukces: kolejność Obama-Duda-Putin świadczy o ważności naszego prezydenta.

Cóż, wszystko jest kwestią punktu widzenia. Jerzy Karaszkiewicz opisuje, jak w czasach PRL udało im się z zespołem wyjechać do Paryża. Rozpakował się szybko w hotelu i wpadł do kolegi, żeby razem wyjść na miasto. Kiedy wszedł do pokoju zobaczył że kolega siedzi i pije wódkę. – Jak to – zawołał – za oknem Paryż a ty siedzisz i pijesz wódkę?!

– Popatrz na to inaczej – odpowiedział kolega – siedzę sobie w pokoju, piję wódkę, a za oknem – Paryż.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. wejszyc 30.09.2015
  2. Magog 02.10.2015
  3. J.S. 03.10.2015