Janusz Dąbrowski: Czego oni nam…3 min czytania

()

Martiens2015-10-26.

W wydanym jeszcze w 1959 roku zbiorze groteskowych opowiadań „Statek zezowatych”, zapomniany, nieżyjący od wielu lat pisarz Stanisław Zieliński, w opowiadaniu „Histrio, Gibba” z nieprawdopodobnym wprost darem przewidywania przyszłości, przedstawia dialog dwóch wymienionych w tytule bohaterów.

– Czego oni nam dosypują do żarcia, to niemożliwe żeby człowiek sam z siebie był taki głupi – powiedział Histrio…

W momencie, kiedy piszę ten komentarz, czyli 25.10.2015 o godzinie 21.30, ponownie się upewniłem, że pisarze wielokrotnie potrafili nie tylko przewidywać przyszłość, ale nawet dialogi, jakie z całą pewnością można było dziś, po prawie 60 latach, usłyszeć w wielu polskich mieszkaniach. Trudno bowiem bardziej obrazowo przedstawić sytuację, w jakiej nasz piękny kraj i jego obywatele zachowali się w dniu wyborów do parlamentu, głosując np. na partię podskakującego i rozśpiewanego krzykacza wiecowego, który machając sztandarem na estradzie, w imieniu polskiego kibolstwa i raperów, głosił, że jednomandatowe okręgi wyborcze, są lekiem na całe zło. Przy okazji obiecał także, że osobiście, między jedną piosenką a drugą, napisze nową Konstytucję.

Równie istotnym dowodem całkowitego zgłupienia wyborców, było poparcie dla prezesa „towarzystwa ekonomistów”, którego głównymi sponsorami są dwa zagraniczne banki: UniCredit i Comerz, oraz spory kredyt z PKO BP, specjalnie na kampanię. Aby było jeszcze zabawniej, ów całkowicie „niezależny ekonomista” wypierał się swego powszechnie znanego CV, finansowania i zależności od banków, jak żaba błota. Na koniec supernowoczesny lider, na którego głosowali przeważnie byli wyborcy PO, olśnieni jego niezwykłą kompetencją w sprawach NFZ sprytnym przewalutowaniem swego kredytu w frankach i jaskiniowym neoliberalizmem ekonomicznym, określanym jako „nowoczesny system podatkowy” zaproponował plagiat projektu Zyty Gilowskiej z 2006 roku (3 razy 15 procent) i „modernizując” go w 3 razy 16 – PIT, CIT i VAT.

Przypominam, że w czasie swych rządów pani profesor Gilowska na pytanie czy przeprowadzono jakiekolwiek symulacje ekonomicznych skutków tego absurdalnego pomysłu, odpowiedziała przecząco, ale jej zdaniem system podatkowy trzeba uprościć, bo ona sama nie potrafi wypełnić swego formularza PIT. Idąc w jej ślady, „nowoczesny lider” także pełnej symulacji nie zademonstrował.

Już te dwie decyzje wyborców świadczą, iż Stanisław Zieliński był wspaniałym futorologiem, ale ostatecznym dowodem jest ogólnopolskie zwycięstwo partii, która najpierw postraszyła „ciemny lud” biegunką we Wiedniu i pierwotniakami, oraz stu tysiącami islamskich terrorystów na polskiej ziemi, którzy będą gwałcić nasze żony i córki, a potem straszliwym podatkiem katastralnym z ręki PO. Na koniec „Ekonomista Roku” obiecał jednak bilion czterysta miliardów na inwestycje, chociaż nie wiadomo dokładnie czy te pieniądze zostaną wydrukowane w Polsce czy Brukseli, czy też SKOK-i otworzą na oścież swoje sejfy, bo na innych kontach, ani pod materacami, tej forsy nie ma.

Na zakończenie wypada jednak jeszcze raz zacytować pełny tekst dialogu ze „Statku Zezowatych”,

– Czego oni nam dosypują do żarcia, to niemożliwe żeby człowiek sam z siebie był taki głupi – powiedział Histrio.

– Jacy oni – zapytał Gibba

– No, ci z Marsa, albo z innej planety – latają wszędzie jak po swoim – odpowiedział Histrio.

No i teraz już wszystko jasne i puenta niepotrzebna…

Janusz Dąbrowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. jmp eip 27.10.2015
  2. slawek 27.10.2015
  3. A. Goryński 27.10.2015