PIRS: Telewizja pokazała (168)5 min czytania

()

1.telewidz2015-11-04.

Lewica przegrała. Popełniła wiele błędów. Zachowała się jak kiedyś prawica – dzieląc się i torpedując wspólne działania różnych odłamów. Jak w większości partii, starzy działacze SLD nie chcieli zmian i dbali tylko o własne pozycje. Mimo że Miller proponował lepsze kandydatury w wyborach prezydenckich (np. Ryszarda Kalisza) to nie zgodzono się na nie. Miller wybrał fatalnie panią Ogórek. O grzechach lewicy trudno zapomnieć, bo media stale i z lubością przypominają nawet te bardzo odległe, a w stosunku do innych partii nie sięgają w daleką przeszłość.

Obrzydzeniem napawa mnie stosunek części dziennikarzy do przegranych. W TVN24 pokazano jak dziennikarze chodzą za Millerem i naśmiewają się z niego, panowie w Szkle Kontaktowym rozbawieni cytują różne żarciki. Jarosław Kaczyński przegrał kilkakrotnie wybory i jakoś nie przypominam sobie żeby ktokolwiek z dziennikarzy podszedł do niego i naśmiewał się. Nawet ogólnie nie żartowano z kolejnych przegranych PiS.

* * *

Osoby, przyglądające się z napięciem działaniom prezydenta Dudy, mogły teraz odetchnąć – przynajmniej pod jednym względem nie odbiegają one od działań prezydenta Komorowskiego. Media doniosły, że prezydent wziął udział w uroczystym nabożeństwie w kościele luterańskim z okazji 498 rocznicy reformacji. I to jest dla mnie najważniejsze, że przede wszystkim jesteśmy chrześcijanami i Polakami i tworzymy tę wielką polską wspólnotę, powiedział prezydent. Czekamy, kiedy media poinformują, że podobnie jak Komorowski weźmie udział w pielgrzymce.

Dobrze że mamy świeckie media i informują nas o najważniejszych sprawach państwa. Nas, chrześcijan-Polaków.

* * *

Fragment wywiadu z prof. Ewą Łętowską w Wyborczej:

Ewa Siedlecka: Trybunał Konstytucyjny uznał, że nawet gdyby nie było klauzuli sumienia w ustawie o zawodzie lekarza, to lekarz i tak miałby prawo do sprzeciwu sumienia, bo ma ono zakorzenienie wprost z konstytucji. A więc każda profesja ma prawo do klauzuli? Przecież każdy ma sumienie.

Ewa Łętowska: W tym największe niebezpieczeństwo tego wyroku. Trybunał, zamiast ocenić przepis w ustawie o zawodzie lekarza pod kątem zgodności z konstytucyjną wolnością sumienia, zajął się rangą sumienia jako takiego. Zgadzam się z prof. Wojciechem Sadurskim, że Trybunał odwołuje się tu do prawa naturalnego [na które powołuje się m.in. Kościół katolicki, twierdząc, że pochodzi ono od Boga]. Burzy to porządek prawny przyznający jednym zawodom, na określonych warunkach, możliwość powołania się na sprzeciw sumienia, a innym nie. Teraz można sobie wyobrazić np. sędziów, którzy odmawiają udzielania rozwodów, aptekarzy – sprzedaży środków antykoncepcyjnych, nauczycieli – uczenia o ewolucji itd. To praktyki znane z innych państw. Wyrok otwiera spór w tej sprawie i konstytucyjnie legitymizuje roszczenia różnych grup. Zastrzegam, że opieram się na uzasadnieniu ustnym, miarodajne będzie pisemne. Chciałabym zobaczyć, jak z tego Trybunał wybrnie. Powstaje kwestia: jak i kiedy rozpatrywać spór o odmowę tego, co prawem dozwolone – z powołaniem się na sumienie odmawiającego.

sumienie

* * *

Pani Beata Szydło odetchnęła – władze PiS zdecydowały że będzie premierem. Jak można wnosić z przecieków, pani Szydło z niecierpliwością czeka aby poznać skład swojego rządu.

* * *

Dwa oczekiwane wyroki, jeden w USA, drugi w Polsce.

W USA pewien człowiek porwał samochód, w którym, jak się potem okazało, było małe dziecko. Uciekł, rozbił kilka samochodów, ale nikt nie zginął. Grozi mu 170 lat więzienia, ale już po 75 latach będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie.

W Polsce pijany kierowca wjechał w przystanek i zabił dwie osoby. Grozi mu nawet 12 lat więzienia. Za nieumyślne porwanie dziecka dostałby znacznie mniej.

* * *

Tradycją jest, że każdy nowy rząd grzebie w szkolnictwie. Chyba się jeszcze nie zdarzyło żeby jakiś rocznik uczniów uczył się do końca szkoły w ramach jednego programu. Poprzedni rząd wprowadził gimnazja, więc ten co nastąpi chce je zlikwidować. Politycy z definicji znają się na wszystkim, a więc na edukacji także.

Przypomina się anegdota, podobno prawdziwa, dotycząca usprawniania. Chodzi o ołówek. Wewnątrz ołówka znajduje się grafit. Ktoś zauważył, że nigdy ołówek nie jest użytkowany do końca, zawsze pozostaje kawałek, który się wyrzuca. Ponieważ w tym kawałku jest grafit, więc niepotrzebnie się marnuje, uznał jakiś usprawniacz i złożył wniosek, aby nie wypełniać ołówka do końca grafitem, lecz kawałek, który się potem wyrzuca, zostawić pusty. Otrzymał nagrodę a wniosek zrealizowano.

Po pewnym czasie inny usprawniać zauważył, że wyrzuca się niepotrzebnie kawałek pustego drewienka ołówka, więc wystąpił z wnioskiem żeby ten niepotrzebny kawałek ucinać i korzystać z krótszego ołówka. Również ten wniosek zrealizowano. Dalsza radosna twórczość usprawniaczy doprowadziłaby do likwidacji ołówka. Jeśli nie będzie oporu to coś podobnego stanie się z edukacją.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

15 komentarzy

  1. A. Goryński 05.11.2015
    • SAWA 05.11.2015
      • BM 05.11.2015
        • Marian. 05.11.2015
        • BM 05.11.2015
    • Peirena 06.11.2015
  2. zenjk 05.11.2015
  3. PIRS 05.11.2015
  4. slawek 05.11.2015
  5. slawek 05.11.2015
    • Marian. 06.11.2015
      • Marian. 06.11.2015
        • BM 06.11.2015
        • Marian. 08.11.2015
  6. gurnatko 10.11.2015