I jeszcze jeden fajny przepis: prokurator nie odpowiada za naruszenia prawa jeśli działał w interesie społecznym.
To jest wojna, jak w Iraku, gdzie Amerykanie z góry wykluczyli odpowiedzialność swoich żołnierzy za ewentualne zbrodnie wojenne.
* * *
Fragment wywiadu w GW z Markiem Raczkowskim, rysownikiem:– Był Pan ostatnio na jakimś marszu?
Na marszu byłem raz, ale czułem się nieswojo. Więc bardzo popieram, cieszę się, że są, ale sam osobiście czuję się tam jakoś nie na miejscu. Ale tak dzisiaj sobie pomyślałem, że właściwie to ja powinienem jednak wymyślić jakiś dowcipny transparent i udać się z nim na manifestację.
– Co mogłoby na nim być?
Moim ulubionym jest, co mówiłem już wielokrotnie, transparent, który ktoś rozwinął na jednej z manifestacji obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu: „Sprzedam poloneza” i numer telefonu.
* * *
Określenie obecnych rządów przez prof. Staniszkis jako „infantylna dyktatura” wydaje się być wyjątkowo trafne. Oni nie umieją rządzić, a bardzo chcą. Zamiast proponować rozsądne rozwiązania, próbują na siłę wciskać niedowarzone projekty i pomysły. A wyjaśnienia działań, jakie podejmują, są często infantylne. W dodatku metody walki z przeciwnikami jako żywo przypominają gomułkowszczyznę, kiedy przeciwnicy polityczni oskarżani byli o wymyślone przestępstwa i nie mogli się bronić, albo działania Ziobry z okresu poprzednich rządów PiS.Wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki, oskarża publicznie w debacie jednego z posłów Platformy o to że w jego mieszkaniu znajduje się agencja towarzyska, podobno wpłynął gdzieś taki anonim. Posłanka Kruk snuje z mównicy sejmowej rozważania o tym że nieprzypadkowo Maciej Stuhr zagrał najpierw w „Pokłosiu” a potem w rosyjskim serialu, a „Pokłosie” opłacono rosyjskimi pieniędzmi. A Gruzini za 12 mln dolarów zrobili film pokazujący agresję rosyjską na Gruzję, więc i Polska może zrobić hollywoodzki film pokazujący jak naprawdę wyglądała wojna w Polsce.
Te dwa przykłady nie są wynikiem mojego śledzenia debat w sejmie, po prostu przeskakiwałem z kanału na kanał i po drodze trafiłem na takie kwiatki.
Widzieliśmy już nieraz podobne wyskoki ze strony różnych posłów, ale w tej formacji natężenie złej woli, głupoty, bezczelności i infantylnego myślenia jest wyjątkowo wysokie.
Ludzie nie zagłębiają się na ogół w przyczyny problemów, wolą proste wyjaśnienia i tych którzy oferują im proste rozwiązania. PiS wciąż zwraca się do takich ludzi i chce to robić jeszcze intensywniej przy pomocy opanowanych przez siebie mediów.
Ze zmianą władzy wiąże się często nadzieje na ukrócenie złych praktyk, z którymi dotychczasowa władza nie dawała sobie rady, a nowa, odważna poparciem wyborców, dokonuje przełomu. Nic z tego. Dla mnie probierzem jest podejście do górnictwa. Wiadomo, że większość kopalni jest nierentowna. Należałoby nierentowne kopalnie zamknąć, nie dopuszczać do sprzedaży węgla poniżej kosztów, co niszczy kopalnie rentowne, zmodernizować co się da itp. Niestety, każda władza unika mówienia prawdy, bo się boi protestów górników i woli dopłacać do tego interesu setki milionów złotych żeby zapewnić sobie spokój. Z emerytami nikt się nie cackał, a czasy pierwszej Solidarności, kiedy górnicy mogli strajkować w obronie emerytów, minęły bezpowrotnie.
Na razie nowa władza szuka pieniędzy na pokrycie obietnic wyborczych i robi to nieudolnie. Okazało się, że samo przejęcie władzy i „lepsze rządzenie” nie powoduje wzrostu dochodów państwa. Także obecność 2-3 rozsądnych osób w rządzie nie gwarantuje rozsądku działań formacji. Działania „ideologiczne” dodatkowo odstraszą zagranicznych inwestorów i biznesmenów. A dobór kadr według zasady „byle kto, aby nasz” nie wróży dobrze.
Obawiam się, że za kilka lat będzie z nami jak na rysunku umieszczonym kiedyś w Tygodniku Powszechnym po kolejnej zmianie pierwszego sekretarza PZPR: Na skraju przepaści stoi stado owiec, a pasterz mówi do nich: – Dalej idźcie same, ja odchodzę ze względu na zły stan zdrowia.
* * *
Opozycja zażądała odwołania wiceministra Jakiego. Premier Szydło odmówiła, bo „jest on mocnym punktem jej rządu”. Pani premier wyjaśniła, że słowa wiceministra zostały wypowiedziane „na podstawie pism, które były do niego kierowane przez mieszkańców”. A Zbigniew Ziobro stwierdził: „Można zrozumieć pana Jakiego, że chciał się dowiedzieć, czy ta sprawa została wyjaśniona”.Gdyby więc któryś z posłów chciał się dowiedzieć, czy to prawda że pan Jaki chodzi wieczorami po ulicach i zaczepia nieletnich, oferując im narkotyki (bo tak napisałby ktoś z mieszkańców), to nie musi pytać żadnych organów, a po prostu może zadać pytanie w czasie obrad sejmu.
* * *
W końcówce rządów Gierka szukano na gwałt pieniędzy, stąd pojawiły się „sklepy komercyjne”, gdzie za wyższe ceny można było nabyć towary i produkty, które rzadko bywały w zwykłych sklepach. Obecny rząd także szuka pieniędzy i stąd koncepcja obłożenia wyższym podatkiem sklepów, które handlują w weekendy. Dla sklepów to kłopot, bo większą część zysków mają właśnie w weekendy, kiedy ludzie mają czas aby robić zakupy. Tym działaniom dopisuje się fałszywą ideologię – to wyraz troski o pracowników sklepów: – Nie ukrywam, że ja osobiście – jako Beata Szydło – uważam, że niedziela jest dla rodziny. I wszyscy pracownicy powinni mieć ten przywilej, żeby rodzina mogła spokojnie spędzać ze sobą ten czas – powiedziała premier.Wzorem dbałości o pracowników był Związek Radziecki, gdzie w godzinach posiłków restauracje były zamknięte, żeby pracownicy restauracji mogli zjeść obiad.
* * *
Fragment wywiadu w GW z Ewą Lipską:Jechałam pociągiem do Ołomuńca, mijałam lasy pełne śmieci i nagle wszystko się skończyło – wtedy wiedziałam że to już Czechy. Polski chłop patriota wywozi do swojego polskiego patriotycznego lasu swoje patriotyczne śmieci ze swojego patriotycznego domu.
PIRS



Świetny cały wywiad z Ewą Lipską!