Jan Hartman: Tusk pokaże kły3 min czytania

()

2017-03-09.

Demokratyczna Polska ma dziś swoje małe święto. Cieszmy się choć przez ten jeden dzień. Ale jutro zacznijmy się smucić. Nasz kraj spotkała potworna kompromitacja i wstyd. To wstyd dla nas wszystkich – pamiętajmy o tym. To my wynieśliśmy do władzy PiS i razem ponosimy odpowiedzialność za to, co oni wyrabiają.

Za bezprzykładną błazenadę i warcholstwo Kaczyńskiego zapłacimy wszyscy […]. A będzie to cena słona i gorzka. Słona, bo zapłacimy ją w twardej walucie. Europa znajdzie sposoby, aby do Polski wpłynęło kilka miliardów mniej, niż moglibyśmy otrzymać. Zachodnioeuropejscy podatnicy nie chcą zasypywać pieniędzmi zdziwaczałego autokraty ze wschodu. Urządzanie w Brukseli żenujących komedii rodem ze staropolskich sejmów irytuje i złości Europę bardziej niż demontaż państwa prawnego i autorytarne rządy.

Co innego bowiem rozrabianie u siebie, a co innego warcholenie na salonach, na oczach poważnych ludzi. Śmiesznych polskich pretensji do liberum veto Europa nie zapomni przez wiele lat. I to jest właśnie ta gorzka cena do zapłacenia. Możemy się pożegnać z poważnymi stanowiskami w Unii, a obalenie rządu PiS zaledwie rozpocznie wieloletni proces odbudowywania reputacji Polski w polityce międzynarodowej. W tej chwili jesteśmy w Unii już tylko formalnie. Faktycznie nasze członkostwo jest zawieszone. Wsadzono nas do izolatki i nieprędko nas wypuszczą. Możemy dziś pozazdrościć pozycji Malcie. Malta gra już w innej lidze. Nasza liga ma tylko jednego członka.

Nauka z całej historii jest taka, że Kaczyński jest zupełnie nieracjonalny, a więc słaby. Nienawiść do Tuska zaślepiła go do tego stopnia, że ubzdurał sobie, iż jest w stanie mu zaszkodzić. W otoczeniu autokraty nie znalazł się nikt, kto ostrzegłby go, że cokolwiek uczyni przeciwko Tuskowi, może tylko wzmocnić przeciwnika. To, co zrobił Kaczyński, jest nie tylko małe i podłe, nie tylko katastrofalne dla Polski, lecz przede wszystkim głupie.

W politycznej głupocie Kaczyńskiego kryje się jednak nadzieja dla Polski. Z ośmieszonym, choć nieobliczalnym wrogiem Tusk poradzi sobie lepiej niż z wiecznym zwycięzcą, chodzącym w aureoli politycznego geniuszu. Podczas swej drugiej kadencji Donald Tusk będzie mógł znaczenie bardziej otwarcie włączać się w politykę polską, powoli przygotowując się do powrotu. A skoro Kaczyński zdolny jest do największych absurdów, Tusk może liczyć nawet na to, że w swym szale upokarzania i niszczenia go każe go zaaresztować. Nawet godzina w areszcie uczyni zaś Tuska bohaterem. Po takim incydencie będzie mógł sobie pozwolić na bardzo wiele, bo przywódcy Zachodu dadzą mu zielone światło na robienie porządku w Polsce. Mam nadzieję, że otrzyma je tak czy inaczej.

Przy wielkiej słabości opozycji oczy całej demokratycznej i obywatelskiej Polski zwracają się ku byłemu premierowi. […]  Nie mamy złudzeń, że Donald Tusk nie jest typem „męża opatrznościowego”, niemniej może odegrać rolę „agenta do zadań specjalnych”. A więc, agencie Tusk, do roboty!

Jan Hartman

Blog Autora w portalu Polityka.pl
Tamże pełny tekst
Skróty i wytłuszczenia – redakcja Studia Opinii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. Magog 10.03.2017
  2. A. Goryński 13.03.2017
  3. kolarz 16.03.2017