2018-02-15
Widok Władysława Frasyniuka w kajdankach dziwnie znajomy. Wraca nowe jednym słowem. W dodatku, jak wtedy, filmuje to telewizja, ta sama i taka sama. Tyle tylko, że „tamtych” zastąpiły ich nowsze wydania.
Wielka sprawa proszę państwa, wielka sprawa – lekko odepchnął policjanta, który go szarpał. Ktoś inny ma sprawę, że przeszkadzał w pracy Rachoniowi, ktoś o to, że machnął kartką przed kamerą jedynie słusznej stacji, ktoś wreszcie krzyknął „Lech Wałęsa”.
No i zbrodnie straszne się dzieją. Ktoś na drzwiach biura PiS-u coś napisał, ktoś dziurki od klucza zakleił. Policjanci z Wrocławia ponad rok temu zabili bez powodu niewinnego człowieka. Dokładnie wiadomo, którzy. Jest to nawet sfilmowane. Żaden z nich jeszcze nie stanął przed sądem, żaden nie został zatrzymany, o aresztowaniu nie mówiąc.
Podczas tak zwanego „Marszu niepodległości” facet z faszystowskiej organizacji kopał w plecy siedzącą na ziemi starszą kobietę. Dokładnie go sfilmowano, cała Polska tę gębę widziała. No i co? Zgadnijcie państwo: siedzi? Ktoś go w kajdankach wyprowadzał? TVPiS filmowała?
Ależ skąd. Minister Błaszczak „się nie dopatrzył”. Tacy jak on nie siedzą. Tacy jak on maszerują. „Dorodna młodzież patriotyczna”, jak mawia Kaczyński.
Inny młodzian, też „dorodny”, ciągnął kobietę za włosy po asfalcie, jeszcze inni kopali człowieka w Radomiu, kolejny przybyli pod Jasną Górę z pochodniami na wzór i podobieństwo NSDAP. Gdzieś między modłami a hajlowaniem pobili ludzi pod pobłażliwym okiem prowadzących ich księży.
Mam tak dalej, czy może wystarczy?
Zbliża się 50 rocznica wydarzeń Marca 68. Wodzowie rasistowskiej i antysemickiej partii mają prowadzić państwowe obchody. Czego? Tego że ich pierwowzory: Moczar, Gomułka, Kąkol, Gontarz, urządzili paskudną antysemicką i antyinteligencką nagonkę, podobną do tej, którą oni urządzili właśnie teraz? Tyle że teraz już może Żydów z Polski nie wyrzucą, bo już ich w Polsce prawie nie ma.
Kaczyński zarzeka się, że nie jest antysemitą, ale jego wiarygodność jest zerowa, bo prawie zawsze kłamie. Także jego postępowanie świadczy o czym innym. On „antysemitą nie jest” ale organizacje faszystowskie, jawnie antysemickie, toleruje, a nawet chwali i dopieszcza. Gazetę Wyborczą nazywał „koszerną” i „prasą polskojęzyczną”. Flirty z Janem Kobylańskim też były. Propaganda jego partii głosi, że opozycję finansuje Soros „żydowski biznesmen”. Ale nie, nie, on antysemitą nie jest. Zupełnie jak ten, co żony nie bije, tylko ją mocniej dopieszcza.
Nie wykluczam też powtórki z napadu na zebranie związku literatów. W końcu głównym wrogiem PiS-u są łże-elity, wykształciuchy i lumpeninteligencja. Andrzejewskiego i Wańkowicza zamknąć już się nie da, ale jest przecież tylu innych pisarzy… Na przykład Jan Tomasz Gross.
Studentów też spałować się nie da. Zestarzeli się. Dziś robi im się procesy o machnięcie kartką. Tak, tak, tym samym ludziom, których wówczas pałowano.
Prezes wali też raz po raz regularnie rasistowską i faszystowską mową: „gorszy i lepszy sort”, „prawdziwi i nieprawdziwi Polscy”. Na obchody 40 rocznicy Marca, jego brat nie zaprosił Adama Michnika, dziś jego urzędnicy nie zaprosili Ireny Lasoty.
Dziś rektor Uniwersytetu Warszawskiego odmawia sali na konferencję, bo ma w niej uczestniczyć KOD. Ja już raz byłem relegowany z tej uczelni, właśnie w Marcu 68. Dziś znowu mnie z niej usuwają. Nadzieja tylko, że tym razem do wojska z karnego poboru nie wezmą. A może?
Dziś odmawia się sali KOD-owi z tego samego powodu, z jakiego wówczas mnie (i wielu innych) z tej uczelni wyrzucono; z powodu tego, że KOD walczy o to samo, o co walczyliśmy w Marcu 68 – o wolność, demokrację, praworządność.
„Śmy tam razem z bratem tam byli na tym wiecu” powiedział 10 lat temu Lech Kaczyński. Niedawno ten brat napisał książkę, w której opisuje ten ich udział. Tyle że ten opis jest najmocniejszym dowodem na to, że ich tam nie było.
A czemu nie chcą zaprosić Michnika? Może podejrzewają że jest Szwedem?
Może trzeba przypomnieć jedną z Marcowych piosenek:
O północy się zjawili jacyś dwaj cywili.
Nic nikomu nie mówili, tylko w mordę bili.
Pan prokurator ma rację,
mamy w Polsce demokrację
Pan Prokurator ma rację,
Demokracja jest … jak cholera”
Krzysztof Łoziński
Zdjęcie: „Policja się wstydzi”. Fot. K.Ł.

„On „antysemitą nie jest” ale organizacje faszystowskie, jawnie antysemickie, toleruje, a nawet chwali i dopieszcza. Gazetę Wyborczą nazywał „koszerną””
.
Kaczyński nazywał GW „koszerną”? Można prosić o cytat?
Kuba dawniejszy – wystarczy, że dostaniesz „ze łba” czy pomogą jeszcze ze dwa kopy w ryj?? szubrawcu?
abstra(chuj)ąc od wywłoki zwanej dawniej kupą – jakie okulary…….taki Jaruzelski …….to już osiem lat z kretynem…:https://www.youtube.com/watch?v=rjfUm6mbBv4
pozdrawiam
Dawna kupa – jeśli do pisowskiego kombatanctwa nie wystarczą Ci tylko nienawistne wpisy – to daj adres…… – dostaniesz cała resztę – jak w powyższym.
Autor pewnie nie znajdzie czasu, by czytać SO, a szkoda. Powyższa „wymiana zdań” najlepiej pokazuje dlaczego mamy to co mamy.
Dawniej Kuba: masz oczywiście rację, Łoziński z rozpędu wkłada w usta Kaczyńskiego terminy, jakimi posługują się preześne pieszczochy.
„Polityka historyczna”, nawet gdy w ogólnie słusznej sprawie, nie przywiązuje nadmiernej wagi do faktów.
|Łoziński ma na głowie ważne sprawy, więc będziesz zapewne musiał się zadowolić odpowiedzią markiza Jarka.
Tolerowanie jego słownictwa na tym portalu – zdumiewające.
„On „antysemitą nie jest” ale organizacje faszystowskie, jawnie antysemickie, toleruje, a nawet chwali i dopieszcza. Gazetę Wyborczą nazywał „koszerną” i „prasą polskojęzyczną”. ”
.
– rozumiem, że to zdanie ma wartość logiczna FAŁSZ? No to nie bardzo…
Które „to zdanie”? Cytuje Pan DWA zdania. Pierwsze jest prawdziwe. Drugie jest fałszywe (póki oczywiście ktoś go nie sfalsyfikuje, posługując się jednakowoż inną metodologią niż markiz J.).
Kaczyński używa nikczemnego języka, przykładów nie brak – po co je wymyślać.
A w ogóle to proponuję uznać znikomą szkodliwość społeczną tego detalu – bo to tylko detal.
@RAFA
.
Chodziło, oczywiści, o zdanie „Gazetę Wyborczą nazywał „koszerną””.
.
To nie jest detal. To kłamstwo, fake news (jeśli JK tego nie powiedział).
.
„Kaczyński używa nikczemnego języka, przykładów nie brak – po co je wymyślać.” – dokładnie o to chodzi.
.
Gdyby Kaczyński rzeczywiście nazwał GW „koszerną”, trafiło by to na czołówki newsów. Może jeszcze trafi, bo ktoś przeczyta tego fake newsa.
.
Kilka dni temu po sieci krążył fotomontaż przedstawiający jednego z posłów na siłowni, z trenerem w koszulce ze swastyką, na ścianie było zdjęcie całujących się gejów. Wyglądało to tak absurdalnie, że od razu było wiadomo, że coś nie tak. Na twitterze udostępniło to wielu znanych m.in. Tomasz Lis i Janusz Piechociński. Tego chcemy?
Na prośbę KŁ:
Szanowni czytelnicy, wybaczcie, ale nie będę brał udziału w dyskusji na tym poziomie.
Krzysztof Łoziński
Nie podoba mi się taki komentarz.
Jaki „poziom” autor ma na myśli. Sir Jarek – ja też nie rozumiem, dlaczego taki język jest tu tolerowany, ale Kuba i Rafa? To polemika, a temat choć poboczny, ważny. To nie miejsce na licentia poetica i choć nasz sort rozumie, o co chodzi autorowi, takie „błędy” są wodą na młyn naszych adwersarzy, którzy swoją siłę budują retorycznie. Jako mistrzowie erystyki wykorzystają na własną korzyść, każde nasze potknięcie. Warto unikać takich błędów, bo to one (a nie ich kłamstwa) będą świadczyć przeciwko prawdzie.
Panie Krzysztofie, nie musi Pan zabierać głosu, ale boli mnie komentarz „nie będę brał udziału w dyskusji na tym poziomie.”. Jest nie na poziomie.
A teraz wracając do Frasyniuka i ustawy o IPN.
My tu, każde działanie przeciwnika (i własne) oceniamy w kontekście jego etyczności, a to błąd (pochodna metryki, tak nas wychowano). Dla młodych ludzi etyka to nie wiadomo co, a ważny jest wymierny i natychmiastowy rezultat (sukces, zwycięstwo, wygrana, kariera, pozycja, lajki, popularność).
Najbardziej skuteczni są psychopaci i osoby, które sięgają po ich taktyki. Empatia? To obciach, chyba, że przysporzy lajków. Obciach? Trzeba być uważnym, bo trudno pozbyć się takiej etykiety.
Nikt nie zaryzykuje, nawet w obronie własnej wolności (no chyba, że to będzie casting do czegoś cool). Nie jest obciachem wytarzać się w g. jeśli to może być szczebel do kariery. Będziemy podziwiać za ambicję i determinację.
Bronić Frasyniuka, wolności, sprawy … zawracanie głowy.
Co będzie?
Musimy zmienić odniesienia. Trzeba spojrzeć na sytuację jak na grę. Matematycy (i np. szachiści) mogliby tu pomóc.
Celem gry jest zwycięstwo. Jeśli to jest gra, zapomnijmy o Frasyniuku i ustawach, myślmy o planszy i figurach.
Tu trzeba strategii i taktyki, a nie emaptii czy przyzwoitości. Takie czasy.
Tia… – kiedy wyzywają nas od zdradzieckich mord, od morderców, od gorszego sortu, od lewicowego robactwa (jeśli ktoś myśli, że „lewactwo znaczy coś innego – gratuluję) to my powinniśmy zamknąć te nasze zdradziecki mordy. Ale jak Kuby ktoś ośmieli się nazwać po imieniu – to wielki wrzask o mowę nienawiści i obraza majestatu.
Wyjaśniając – z metra cięty drabinkowy wcale nie musiał tego powiedzieć (o GW) ale ponieważ cały PiS mówi prezesem – to o co pretensje??
Oczywiście – ja powinienem trzymać kindersztubę kiedy mi jakaś wywłoka pluje w twarz – ze mną jest ten problem, że jestem starym zapaśnikiem znającym wartość i ograniczenia przemocy.
Gdzieś, kiedyś przegapiono moment kiedy należało drabinkowego z jego hołotą po prostu postawić przed sądem – ale Tuskowi pluli w twarz oskarżeniami o zaplanowanie z Putinem mordu na Najwybitniejszym Polaku o d Piasta Kołodzieja bez żadnej reakcji z jego strony (oprócz plucia i deszczu)- no to się gnoje rozzuchwaliły.
Dzisiaj wysublimowani intelektualiści krzywią się na język – ale jest to jedyny język jaki rozumieją bandyci spod znaku Drabinki.
Ja o Kancie to mogę sobie porozmawiać z kimś podobnym do mnie – bo prawo moralne we mnie…..
Ale przecież nie z kimś pokroju Kuby – uprasza się o wybaczenie.
J.Luku – tej dyskusji już dawno nie ma. Już dawno nie ma miejsca na argumenty, poszanowanie zdania drugiej strony. Nam – gorszemu sortowi pozostała samoobrona – bo trudno dyskutować z bandytą, który napadł Cię w ciemnej ulicy a wezwany patrol policji sprał Cię na kwaśne jabłko za zakłócanie ciszy nocnej wrzaskami – RATUNKU.
Pozdrawiam
Czy ja na pewno jestem na stronie SO?????
Już wychodzę. Przepraszam.
@Sir Jarek,
Czy Pan uważa, że Kaczyński, Czarnecki, Pawłowicz czy choćby tropiciel carycy Katarzyny wchodzą tu i czytają pańskie komentarze? Niech pan sobie ulży i do nich list napisze w stylu, jaki pan uzna za stosowny, jeśli to do nich – tych co pana oblicze „zdraciecką mordą najgorszego sotu” nazwali – są pańskie wulgarne odpowiedzi.
Ale błagam, niech pan nie sprowadza komentarzy SO do rynsztokowego poziomu.
Niech to mimo wszystko pozostanie enklawa, w której kindersztuba przynajmniej w szczątkowej formie ocaleje. Bardzo Pana o to proszę.