2018-02-24.
Joanna Skibniewska opisuje w NIE jak policja i prokuratura walczą z przestępcami.
Do domu pana Franciszka Jagielskiego w porze obiadu wpadło ponad dwudziestu policjantów w kominiarkach i z długą bronią. Zakuli go w kajdanki i przeszukali mieszkanie, garaż, restaurację którą prowadzi z żoną. Zdejmowali kamery, wyjmowali twarde dyski, karty pamięci, telefony, komputery, nawet gry dziecka. Szukali też broni, wzięli pistolety hukowe i plastikowe pistoleciki syna. Poinformowali pana Jagielskiego, że prokuratura prowadzi przeciwko niemu postępowanie, które nadzoruje minister sprawiedliwości.
Zabrali ze sobą pana Jagielskiego na przesłuchanie i nie pozwolili mu zabrać leków na cukrzycę, na którą choruje. Na komendzie przebywał 12 godzin w kajdankach, zemdlał, zabrano go do szpitala i tam otrzymał pomoc i leki.
Pan Jagielski jest podejrzany o popełnienie groźnych przestępstw. W czasie gdy zajmował się ochroną legalnej antyrządowej manifestacji Obywateli RP (ma firmę ochroniarską):
- publicznie, chcąc aby inna nieustalona osoba użyła przemocy w postaci uderzenia dziennikarza TVP Info Michała Rachonia, nakłaniał ją do popełnienia czynu zabronionego przez wypowiedzenie słów „weź go jebnij”;
- publicznie użył groźby bezprawnej spowodowania naruszenia czynności narządu ciała na okres trwający ponad 7 dni poprzez zagrożenie połamaniem rąk dziennikarzowi TVP Info Mateuszowi Sawickiemu;
- posiadał bez zezwolenia broń palną;
Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny i zakazał mu zbliżania się do dziennikarzy TVP Info bliżej niż na 50 m oraz kontaktowania się z nimi.
Sąd nie dał wiary w to, że broń hukowa była bronią palną, a po obejrzeniu nagrania z manifestacji, które różniło się od nagrania przedstawionego przez prokuraturę, stwierdził że nie ma wystarczających dowodów na to, że podejrzany zagraża dziennikarzom TVP Info. Ale pozostawił dozór policyjny (żeby minister sprawiedliwości nie pomyślał, że się sąd nie przykłada).
* * *
Czeka nas w tym roku wiele rocznic, ale czy nie pominęliśmy niektórych?
* * *
Pan Morawiecki, jak wszyscy politycy, zajmuje się głównie historią. Pisałem dopiero co o dylematach, jakie będzie miała władza, jeśli zechce uczcić rocznicę 1968 roku, i że będzie próbowała zrzucić odpowiedzialność na „komunistów”. A teraz właśnie premier powiedział:W 1968 r. nie było w ogóle Polski. Był reżim komunistyczny, który tak naprawdę paskudnie traktował Żydów.
Powinien jeszcze dodać, że naród odciął się od podłych działań ówczesnych władz, nie pozwolił na wyrzucanie Żydów z pracy i prześladowanie ich, i nikt nie chciał zajmować stanowisk osób, które usunięto.
Jesteśmy prześladowani przez dwa sąsiednie narody: Niemców i Rosjan. Niemcy zmuszali Polaków w czasie wojny do mordowania i rabowania Żydów, a Rosjanie poprzez swoich partyjnych popleczników w Polsce wywołali antysemityzm i wydarzenia 1968 r. Dobrze, że mamy Kościół katolicki, który stanął w obronie prześladowanych Żydów i mobilizował naród przeciw wrednym działaniom niemieckich i sowieckich okupantów.
Pan premier błysnął też stwierdzeniem w wywiadzie dla niemieckiego czasopisma, że zły wizerunek Polski to tylko opinia. Tak się składa, że wizerunek w tym przypadku, to właśnie opinia. Powtarzanie po prezesie komunałów wymaga jednak pewnego zastanowienia: czy pasują one do okoliczności.
Mamy też nową definicję państwa polskiego. W wywiadzie dla „Der Spiegel” premier powiedział: – Polska jest demokratycznym państwem narodowym. To jest nowość w stosunku do konstytucji, która stwierdza: – Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.

„Sztuczne fiołki”
Do tych wszystkich działań i wypowiedzi, które zantagonizowały Polskę z innymi krajami i umocniły na świecie obraz naszego kraju jako ciemnego i antysemickiego, premier Morawiecki dodał złożenie wieńca i zapalenie zniczów na monachijskich grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej. Wsławili się oni antysemityzmem i walką razem z Niemcami przeciwko Armii Radzieckiej. Pisano o nich nawet niedawno, więc jeśli nawet premier – historyk z wykształcenia – nie słyszał o tym wcześniej to z pewnością jego doradcy wiedzieli co znaczy taki gest i jak będzie odebrany.Działania premiera wydają się być serią gaf, ale nie wierzę w takie przypadki. Te gafy wpisują się w szereg podobnych działań i wypowiedzi całej formacji rządzącej. Na podbechtaniu przeciwko Żydom i tym, co im sprzyjają, oraz na kulcie „żołnierzy wyklętych” i „patriotyzmie” PiS chce uzyskać większe poparcie w czasie najbliższych (samorządowych) i dalszych wyborów. Ta kampania już się zaczęła, a prawdę mówiąc nie została nawet na chwilę przerwana po wyborach z 2015 roku.
Czytelnik NIE pisze o wrażeniach ze swojej wizyty u szwagra na wsi:
Na wsi działają pisowscy agitatorzy. Wtłaczają w wiejskie łby, że za obniżenie dopłat i ich opóźnienie odpowiadają PSL i PO. Dowiadują się, że o rolników walczy tylko PiS, ale wstrętna Unia mści się finansowo na „dobrej zmianie” za wstawanie z kolan. Eksperci z PiS utwierdzają rolników w przekonaniu, że darmowe dopłaty im się należą, bo niemieccy chłopi dostają 2 razy więcej. A jakieś trybunały, sądy, demonstracje itp. to fanaberie miastowych, którym się w tyłkach przewraca od „demokratycznych” pisowskich zmian. Agitacja przed najbliższymi wyborami już ruszyła.
PiS szykuje się do wielkiej batalii i jego politycy znają kierunek i priorytety. Wobec Unii stosują zasadę Lenina: krok naprzód – dwa kroki wstecz. Przeciąga się rozmowy z Unią, stwarza się wrażenie, że pójdzie się na jakieś ustępstwa. Ale po zwycięstwie i zmianie konstytucji będzie po ptokach.
* * *
Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP:
– Zjednoczona opozycja? Może najpierw zjednoczona PO?
* * *
Dwóch nauczycieli Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie – Sebastian Matuszewski i dr hab. Jan Laskowski – skierowało list do uczniów, reagując na to co się dzieje wokół ustawy o IPN. Gorąco zachęcam do zapoznania się z treścią listu* * *
Czasy są takie, że wkrótce trzeba będzie się określić, a nawet udowodnić pewne sprawy. Problem w tym, że – podobnie jak Niemcy w czasie wojny – mam kłopot z rozróżnieniem kto jest Żydem. Moi znajomi, mimo że rdzenni Polacy (ale kto ich wie?!) nie potrafią mi pomóc. Sięgnąłem więc do Internetu i poczytałem sobie tekst „Jak rozpoznać Żyda i Żydówkę”.To, czego się dowiedziałem, zmartwiło mnie – ten kraj już nie jest w rękach Polaków.
– Żydzi są narodem skrajnie megalomańskim i rasistowskim. Nigdy się nie mylą, zawsze mają rację, a ich punkt widzenia jest zawsze jedynym i słusznym. (…) Żydzi nigdy za nic nie przepraszają, nie okazują żadnej skruchy za najgorsze zbrodnie i absolutnie nigdy nie zadośćuczynią dokonanego zła. Polak za doznane krzywdy zapała gniewem na krótko i jest skłonny do pojednania i zapomnienia. Żyd natomiast nie da po sobie tego poznać, ale zacznie skrycie i przebiegle niszczyć przeciwnika, zaprzęgając do tego całą swą inteligencję i umiejętności, na zimno, z wyrachowaniem planując zemstę lata naprzód.
Teraz zupełnie inaczej patrzę na polityków PiS, a szczególnie na Jarosława Kaczyńskiego. Tym bardziej, że dalej czytam:
Żydzi bezustannie „reformują” wszystko, paraliżując w ten sposób normalne funkcjonowanie państwa. Uniemożliwia to akumulację doświadczeń i naturalne wyłanianie się kompetentnych elit.
Jeśli żyd nie może w polemice sprostać swemu oponentowi – bez ceregieli przejdzie do wyzwisk, obrzucania błotem i oszczerstw. Polakom obca jest polemika oparta na inwektywach, choć pod wpływem panoszącej się cywilizacji żydowskiej coraz częściej i oni do niej się uciekają. Należy wyraźnie podkreślić, iż jest to czysto żydowski sposób prowadzenia dyskusji.
Wielu żydów ma problemy z właściwą wymową „r” (np. Hanna Gronkiewicz, Jan Maria Rokita, Donald Tusk, Janusz Zemke, Ewa Kopacz).
Tusk?! Wiedziałem że są Żydzi–Chińczycy, ale Żydzi–Kaszubi? I dlaczego Rokita wołał wtedy w samolocie „Polaków biją!”– nie stać go było na szczerość?
– Żydzi lubują się w noszeniu brody, choć młodsze pokolenie wydaje się preferować tzw. „brodozarost”.
Jezus, Maria! Przecież gdzie się człowiek nie obróci, to wszędzie brody. Gdzie się podziali prawdziwi Polacy?
– Lubią się przebierać, zwłaszcza w szaty duchownych wyznań chrześcijańskich.
– Duch żydowski jest na wskroś przesiąknięty sceptycyzmem, wszystko podważa, poddaje w wątpliwość, dąży do destrukcji i zniszczenia. Żydzi nie są w stanie stworzyć niczego pozytywnego i budującego. Zniszczą każdą kulturę, każdą ekonomię, ład moralny – pozostawiając jedynie chaos. (Przykład: Związek Radziecki)
Myślę że czas, aby Państwo pisujący i komentujący tu w Studio Opinii, ujawnili się. Poza Hazelhardem, który tryska optymizmem (ale czy on prywatnie nie przebiera się w szaty duchownego?!), to wypowiedzi większości z Państwa są bardzo pesymistyczne. Jeden redaktor Skalski ostrzega nas przed przemianą Polski w Związek Radziecki, ale kto z tych pseudo–gojów choć raz go poparł?
– Żydowskość jest ekspansywna i żądna władzy. Władza to naczelny motor jej aktywności.
Mój boże, kto nami teraz rządzi!
– Dzięki zgłoskom w j. hebrajskim, łatwo opanowują języki obce.
Zaczynam się wahać co do Kaczyńskiego, ale może on tylko udaje że nie zna obcych języków?
– Bez wahania przechodzą na przeciwstawne pozycje ideowe.
Czy Państwu też skojarzyli się od razu Roman Giertych, Radosław Sikorski, Michał Kamiński, Ryszard Czarnecki? Ale może te ich przejścia z partii do partii nie były związane z przejściem na przeciwstawne pozycje ideowe.
– Żydzi osłabiają morale narodu. Pod osłoną haseł „humanizmu”, „postępu”, „tolerancji”, akcji charytatywnych (Owsiak!), szerzą pornografię, pijaństwo i rozwiązłość (Kwaśniewski, Kuroń, Geremek, Mazowiecki, Michnik, Miller, Urban, Glemp, Życiński, Izabela Sierakowska).
No nie wiem… Wprawdzie ile razy słyszę Owsiaka, to mam ochotę się napić, ale słuchając Glempa nigdy nie myślałem o pornografii.
– Udają Polaków – Polaków „otwartych” na judaizm (np. „Tygodnik Powszechny”, Pieronek, Życiński, Nycz, Dziwisz, Głódź, Wesoły, Wojtyła, Dziwisz, itd.)
Posuwają się oni nawet do perfidnych twierdzeń, jakoby chrześcijaństwo wywodziło się z judaizmu.
Sam często pisałem, że są związki między tymi religiami – przepraszam Państwa za mimowolne wprowadzanie w błąd. Ktoś mi kiedyś wmówił, że Jezus był Żydem, i to religijnym. Powinienem być ostrożniejszy i nie brać za dobrą monetę wszystkiego co usłyszę.
Jak widać, jest się czego bać i jest co zwalczać. Autorzy opracowania podsuwają nam środki do odzyskania Polski:
– Kluczem do zwycięstwa jest posiadanie mediów. Żydom należy odebrać media, zwłaszcza zaś telewizję, bo jest najpotężniejszym instrumentem oddziaływania na ludzi. Kto ma media, ten sprawuje rządy dusz i wygra każde wybory.
Jacek (Aron?) Kurski – wynocha!
* * *
Zbliża się marzec, a z nim zakaz handlu w niektóre niedziele (a w przyszłości – wszystkie). To dla wielu osób znaczna dolegliwość, bo mają czas głównie w niedzielę żeby pójść do sklepów i obejrzeć oraz zakupić co im potrzeba. Także dla pracowników, którzy mają mieć z tego powodu lepiej, może się to skończyć gorzej – zwolnieniami części z nich. Ale tak władza spłaca Kościołowi dług za poparcie w wyborach, a Kościół wciąż pilnuje, żeby „dzień święty święcić”, choć już przy innych przykazaniach tak bardzo się nie upiera, a co do teorii Kopernika, to nawet już nie pali na stosie tych śmiałków co utrzymują, że Ziemia nie jest centrum wszechświata.Sklepy wymyślają dziesiątki sposobów jak obejść nowe przepisy, zresztą władze dopuszczają wiele wyjątków. Rozbudują się na przykład filie dużych sklepów przy stacjach benzynowych i będzie tam można kupić niemal wszystko. Proponowałem, żeby po prostu otworzyć duże sklepy przy kościołach i każdy kto pokaże karteczkę od księdza, że wziął udział w nabożeństwie – będzie mógł sobie robić zakupy.
Ale przecież Polska jest krajem cudów i przyjeżdżają tu różni cudotwórcy uznawani przez władze kościelne, np. biskup Bashobora, który podobno nawet wskrzesza zmarłych. Proponuję uczynić cud, który wykonał pewien cadyk, co opisano bodaj w „Mądrościach żydowskich”. Otóż wybrał się on w piątek po południu na spacer i nie zauważył kiedy zaczął się szabat, a w szabat nie wolno wyznawcom judaizmu podróżować. (Sobota zaczyna się w kalendarzu żydowskim wieczorem w piątek, po pokazaniu się pierwszej gwiazdy). Co tu robić? Cadyk machnął ręką i stało się tak, że na prawo od niego była już sobota i na lewo, ale tam gdzie szedł cadyk wciąż był piątek.
Trzeba poprosić jakiegoś cadyka żeby w niedzielę machnął ręką przed sklepem i chociaż dookoła będzie niedziela, to w sklepie wciąż będzie jeszcze sobota. Ale może jakiś magik z kościoła nam to załatwi?

Święcenie włazów kanalizacyjnych na Jasnej Górze
* * *
Generałowie Jaruzelski i Kiszczak zostaną zdegradowani. No bo czym jeszcze mógłby się zajmować rząd? Ale chciałbym podsunąć inną możliwość – awansu. Prawie każdy posiada przyznany jakiś stopień wojskowy. Otwiera się możliwość awansowania wielu polityków, nawet do stopnia marszałka. Dotychczas takie awansowanie, często pogrobowe, stosowano do byłych żołnierzy czy powstańców. A przecież jest już pewna tendencja – Macierewicz na przykład potrafił awansować żołnierzy o kilka stopni w ciągu roku, tak że zanim się delikwent obejrzał, to zostawał pułkownikiem czy generałem. Podobnie było w innych służbach.Ma to tradycję u naszych byłych przyjaciół. Na przykład Leonid Breżniew awansował po wojnie aż do marszałka, w uznaniu zasług wojennych (niewiele osób zdawało sobie sprawę że zwycięstwo nad Niemcami to głównie jego zasługa).
Czy można dopuścić do tego żeby stawiano pomniki prostym szeregowcom?
PIRS

Artykuł jest humorystyczny, ale ja na serio. Niedziele bez handlu. Otóż gdyby to było robione dla wygody pracowników, to wystarczyłoby postanowić, że każdy sklep ma być przez jedną, dwie, czy nawet trzy niedziele nieczynny. I właściciele sklepów lub supermarketów dogadywali by się między sobą, który sklep kiedy będzie zamknięty, a ludzie mogliby kupować tam, gdzie otwarte. A pracownicy sklepów mieli by odpowiednią ilość dni świątecznych wolnych. Tymczasem ustanawianie określonych dni jako całkowicie „bezhandlowych” jest najwyraźniej działaniem ideologicznym: może klienci pójdą z nudów do kościoła?
„Święcenie włazów kanalizacyjnych na Jasnej Górze” zwala z nóg.A ja naiwny myślałem, że istnieje granica śmieszności i hucpy. Przy tym pacanie sam Bashobora by kucnął, zaś Otto Katz Szwejka natychmiast by wytrzeźwiał.
Tez mocne…..!!
Nigdy nie oglądałem filmu o dwóch takich… ich życiorysy też mnie detalicznie nie interesowały. Majaczy mi, że gdzieś mam w archiwum wycinek z EWieczornego, gdzie donosili, że 14-letni Lech Kaczyński na ul. Stołecznej (obecnie Popiełuszki) został potrącony przez tramwaj i odwieziony do szpitala. Ten wstrząs mózgu mógłby tłumaczyć jego niższe od brata IQ. Ale może to był inny Lech Kaczyński ? Nie wiem. Przyszło mi do głowy, że on też może mieć jakiś stopień wojskowy. Bo ja się co prawda po dwu latach uwolniłem, przechodząc do kategorii „D” (niezdolny do s… w czasie pokoju) ale moi mniej inteligentni koledzy dali sobie wyrwać z życiorysu ten kawałek czasu, a nawet jeszcze potem, i paru nawet doszło do rangi porucznika rezerwy. Więc może on też jakąś ma. Jako były student UW. I można go więc awansować, nawet do rangi marszałka, jako „niewątpliwego twórcę naszej wolności” (nie chce mi się sprawdzać komu z naszych czołowych zawodników w konkurencji „kłamstwa wręcz” zawdzięczam ten cytat).
.
Moi starożytni przodkowie – żydzi, przestali mordować swoich odstępców chyba jeszcze wcześniej, niż my, chrześcijanie – zaczęliśmy. Owszem, istniała nadal ta klątwa, „chajrem”, co obkładały nią z upodobaniem gminy żydowskie swoich intelektualistów (dyktat religii był zawsze i wszędzie „dyktaturą ciemniaków”). Więc oczywiście Baruch Spinoza i dziadek naszego Ajzyka Słonimskiera. Ale oni spokojnie dożyli swych lat. Bo to było co innego niż ta Fatwa, co każe uciekać w mysią dziurę Salmanowi Rushdi, aby nie poniósł śmierci, dzisiaj, jutro, kiedykolwiek.
My przestaliśmy mordować, w imię naszej, polsko-katolickiej wiary, stosunkowo niedawno. Ale wspierała nas ona w zmaganiach z własnym sumieniem, w zawłaszczaniu mienia ofiar okupanta, co i nas mordował, jak się nie podporządkowaliśmy na 100%. W końcu za radioodbiornik albo za świniaka też lądowało się w obozie, z wiadomymi szansami na przeżycie. Za ukryty pistolet starszego brata mojego przyjaciela Leszka Wehrmacht rozstrzelał na jego oczach, na podwórku. Zaraz po rewizji.
.
Mnie się pewnie chrzest nie przyjął, jak te szczepionki. Bo w momencie tego „rachunku sumienia” do pierwszej komunii odbiła mi inteligencja i wyjaśnienia księdza katechety były na tyle głupie, że nagle okazało się, iż starszy nie znaczy mądrzejszy. Bo wierzy w bajki, które mi próbuje mi wcisnąć, wbrew oczywistości, co ją widzę, bo mam oczy, uszy i resztę.
.
Co chyba ważne, w tym momencie nie miałem nawet pojęcia, co tam mogło oznaczać pytanie „czy dotykałeś się nieskromnie” . Mamusia mnie zwyczajnie nauczyła, że (raz na tydzień, ciepłą wodę mieliśmy w piątek) mam sobie wymyć kutasika, w te i wewte, i jeśli mi nawet wtedy stawał, nie przypisywałem temu specjalnej uwagi. Ale co innego pan ksiądz.
.
I to odejście od wiary. Moi przodkowie, co jeszcze nazywali się Goldscheider, załatwili to jakoś , zaraz po pierwszej światowej. Mam gdzieś tę „wypiskę”. Nic im to nie pomogło. Podobnie jak zmiana nazwiska. Wyginęli po denuncjacjach, co wysłały ich do Ravensbrueck, na egzekucję uliczną na Pradze, lub w ruinach Getta. Bo ten przywilej, że są członkami wybranego narodu, niezależnie, czy są wierzącymi katolikami (moja ciotka, Wiktoria, której Chrzestną była królowa Wiktoria, stąd imię, poświęciła dużą część swej twórczości sztuce religijnej właśnie), funkcjonował dla Hitlerowców i ich POLSKICH kolaborantów niezawodnie. A ta druga strona. Mój wujek Edek, który ma swoje drzewko w Jad’waszem, za rodzinę Winawerów, co ją z narażeniem życia wspomagał po upadku powstania, w ruinach Warszawy. To jest ta cała prawda, w odróżnieniu od GóWNOPRAWDY, którą nam próbują wcisnąć do bezbronnych, bo nieskalanych wiedzą mózgowniczek nasi funkcjonariusze nowej władzy co wygrała. Nie mają obaw, że ktoś ich „pociągnie” do czegoś za odpowiedzialność, bo podzielają przekonanie tego politycznego trupa, czyli PO, że to jest ich jedyny polityczny przeciwnik. Co już raz, przez osiem lat nie pociągnął ich nawet za ucho. PO jest trup, głównie dzięki temu „Sche”co od niego wara, bo was pociągnie na dno. Podobnie jak Miller zabił ogórkiem to nieszczęsne eselde. Lecz zaklinam, niech żydzi nie tracą nadziei i przed narodem niosą… tylko kto tu ma piec ten chleb, jak nas tak mało ? A „naród” tylko do jedzenia chleba ? Ostatnie zdania tego komentarza to oczywiste półprawdy, wygłupy a nawet rzeczywiste bzdury. Ale to takie moje pociągoty literackie. Więc ich ich nie wykreślę, powołując się na wolność głupiego słowa, która w naszym ukochanym kraju jeszcze ciągle przysługuje nawet premierom, choćby umniejszali nas oświadczając wszem i wobec że nasze państwo, co „narodowe”, nie istniało choć było. (w ’68)
Pociąg z Wrocławia do Dusznik Zdrój……dalej do Zieleńca
…wsiada Starowinka…………bo wie Pan – z Panem bezpieczniej (na oko – 70-parę lat)
ruszamy…… – Babcia zaczyna pieprzyć o Żydach co Jej ukradli MAJĄTEK….pytam – a jaki??
Nooo – panie srebrne sztućce……porcelany miśnieńskiej 12 kompletów…..to pytam – A Pani skąd??
Ja??…znaczy zza Buga…te okropne komunisty wywiezły mnie z ….wiochy nie pomnę………..czworaki
I Ci Panie Żydzi…. – cały majątek rozkradli…..
mówię Babci, że jak sprawdzałem nasze srebra – to za cholerę nie mogłem znaleźć Jej sreber……choć z pokolenia..to jestem Żydem – jak się patrzy…….i że w komodach gdańskich żadnych Jej sreber nie znalazłem……..potem przysiadł się jakiś miejscowy……… – Panie – te żydy to nam wszystko ukradły………Jebani Dorobkiewicze.
ale jak obsługiwać snopowiązałkę – przepisu nie zostawili….Ścierwa.
I na dokładkę wszyscy spierdolili do Izraela….to być tu mondry………….
to se dalej młócimy cepem…da się wyżyć.
A ja – kurna – mam imię po Antenacie….choć narty po sobie.
choć o podejrzanej nazwie… – przecie Fischer RC4 RS to zupełnie masońsko-żydowska nazwa dla nart…….
co inneg0 – volkski – tutaj uśmiech do Narciarza2
Ale co My – Żydzi in spe – możemy poradzić??
Ciekawe jak zaczną weryfikować dyplomy instruktorów narciarstwa – Polskiego Związku Narciarstwa… – zabiorą buty narciarskie moim wychowankom??
To jest kraj dla kretynów
Pozdrawiam