Dariusz Wiśniewski: Kuchciński forever

23.10.2019

Marek Kuchciński, niczym spławik z korka – przez chwilkę przytopiony przez aferę samolotową i sekstaśmy z nieletnią, ukraińską prostytutką – odprasowany i uśmiechnięty, właśnie ponownie wypłynął.

I wraca do Sejmu. Jego dawne winy zostały z niego zdjęte wolą ludu Podkarpacia (okręg krośnieński), który uznał, że nadużycia i niemoralny styl życia są pomówieniami totalnej opozycji. I że to wszystko zostało wymyślone, aby Kuchcińskiemu zaszkodzić. W wyborach były marszałek Sejmu otrzymał niemal dwa razy więcej głosów niż w r. 2015. A więc niespotykany sukces.

O przywróceniu do życia skorumpowanego polityka decyduje „ojciec chrzestny”, pokazując wysunięty kciuk do dołu albo do góry. To wystarczyło i w tym przypadku. Kaczyński wykonał taki gest. I teraz nowo narodzony Kuchciński cieszy się drugim życiem. Może zostanie ponownie marszałkiem Sejmu? Może wpadnie mu jakieś peryferyjne ministerstwo? Bo zaraz będą rozdawać.

U Łukasza Piebiaka (farma trolli w ministerstwie sprawiedliwości) czy Mariana Banasia (kamienica z pokoikami na godziny) przypadek Marka Kuchcińskiego musi budzić ogromne nadzieje. Oni również czekają na amnestię. W razie czego się na chwilę zanurzą, aby wszystko przycichło. Są gotowi. Kuchciński już przez to przeszedł i jest na powierzchni. Warto więc poczekać i w ufności powierzyć swój los prezesowi.

Jarosław Kaczyński lubi otaczać się postaciami pospolitymi, których kariera zależy od jego łaski (tych jest najwięcej), albo tymi, którzy mu zawdzięczają dodatkową szansę (Kuchciński należy do drugiej grupy). Taka zależność prezesa z podwładnymi gwarantuje wdzięczność i ślepą lojalność. Tym sposobem szef PiS nie musi ustawicznie oglądać się za siebie, obawiając się jakiegoś „Brutusa”. Kuchciński będzie pilnował jego pleców jak swoich.

Politycy i działacze skażeni jakimiś matactwami, jak Mariusz Kamiński, brzydkim życiorysem, jak Stanisław Piotrowicz, uderzającą pospolitością, jak Beata Szydło, są wtedy wdzięczni na zawsze. Kuchciński już nie poleci rządowym „dżetem”, aby poszpanować przed rodziną i znajomymi, ale będzie wierny Kaczyńskiemu do końca życia. Jak pies.

Cóż za piękny kraj, dający tak ogromne możliwości rozwoju i rehabilitacji!

Dariusz Wiśniewski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com