Telewizja pokazała (611)

 

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Duda - homo.jpg

Włodzimierz Cimoszewicz:

Chciałbym odnieść się do kwestii adopcji dzieci przez pary nieheteroseksualne.

Po pierwsze, próba zmiany konstytucji w ostatnim tygodniu przed wyborami jest nieprzyzwoitością. Po drugie, w każdym społeczeństwie osoby nieheteroseksualne stanowią od pięciu do dziesięciu-dwunastu procent. Jeżeli przyjąć konserwatywny wskaźnik dla Polski pięć procent, to wśród dorosłych ludzi jest to półtora miliona osób. Właśnie w tej chwili pan Duda pluje w twarz tym ludziom i jednocześnie stygmatyzuje, i to potwornie stygmatyzuje, prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy dzieci wychowywanych przez pary nieheteroseksualne. Wreszcie po trzecie, politycy nie mają prawa wypowiadać się na temat adopcji konkretnych dzieci. Adopcja powinna podlegać tylko jednemu kryterium: dobru dziecka, temu konkretnemu w konkretnej sytuacji, a ocenę i decyzję ma podejmować tylko jeden człowiek: sędzia rodzinny. Politykom wara od spraw adopcyjnych, dlatego że oni realizują swoje chore skojarzenia, swoje chore poglądy kosztem dzieci. To jest straszne, to jest niemoralne.

Tak powinien odpowiedzieć Rafał Trzaskowski na pytanie o adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Odpowiedział jak typowy polityk Platformy, który obawia się oskarżeń PiS-u, mieliśmy wiele takich przykładów w przeszłości.

* * *

Prezydent Duda:

Absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych. Powiem państwu otwarcie. Osobiście nigdy się nie zaszczepiłem na grypę, bo uważam, że nie. Miałem oczywiście różne szczepienia jako dziecko i później jako dorastający chłopak, ale na grypę się nigdy nie szczepiłem i nie chcę się szczepić, i uważam, że szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe.

Przypomina się historia o pewnym panu, który się gorzej poczuł, miał gorączkę, dreszcze itp. Rodzina namawiała go, żeby poszedł do lekarza, bo panuje epidemia grypy, ale on nie chciał, bo — jak twierdził — nigdy nie chorował na grypę. W końcu dał się namówić i poszedł. Lekarz obejrzał go, skierował na badania, a kiedy otrzymał wyniki powiedział:

– Proszę pana, to nie grypa – pan ma syfilis.

– No mówiłem panie doktorze – skąd u mnie grypa!

* * *

https://img.wiocha.pl/images/2/1/219ed3c0bd34c91613a784045072fb86.jpg

* * *

Jestem zażenowany prymitywizmem ataków polityków PiS, w tym premiera, na Rafała Trzaskowskiego. Jest on, ich zdaniem, odpowiedzialny za to, że pękła rura i ścieki trafiły do Wisły, a także za to, że już dwóch kierowców autobusów w Warszawie spowodowało wypadki po zażyciu amfetaminy i to w firmie autobusowej z kapitałem NIEMIECKIM (!!!).

Premier Morawiecki:

Panie Trzaskowski, jakie zabezpieczenia i kontrole, co zrobiliście, żeby zapobiec wypadkom? Czy niemiecka Arriva wprowadziła plan naprawczy?

Wiecie, jak to jest w Warszawie? Prąd dostarczają Niemcy, ciepło dostarczają Francuzi; ostatnio wyszło na jaw, że przewozy komunikacją miejską obsługują również częściowo Niemcy. Tramwaje budują Koreańczycy, metro budują Włosi i Turcy. Myślicie, że może np. wypożyczalnie rowerów są polskie? Nie, wypożyczalnie rowerów też są niemieckie. Tak ma wyglądać Polska, panie Rafale? 

Widać, że Trzaskowski idzie na pasku obcego kapitału.

A oto kilka innych wypowiedzi Morawieckiego, aż trudno uwierzyć że tak się wypowiada premier.

– Trzaskowski zapomniał, że niemal zafundował mieszkańcom Płocka katastrofę ekologiczną. Widać, co to za nieudacznik. Skuteczność Andrzeja Dudy i nieudacznictwo, lenistwo pana Trzaskowskiego, to ten kontrast.

–  My musimy być zmobilizowani przeciwko tym farbowanym lisom, na czele z panem Trzaskowskim. Ja zastanawiam się, czy pan Trzaskowski jak patrzy się rano i wieczorem w lustro, to poznaje czy to jest jedna i tak sama osoba. On potrafi zmieniać zdania częściej niż jego koledzy niż Tusk, niż Budka, niż Rostowski. To nie jest tak, że w nim raz górę bierze liberał, turboliberał, potem lewak, komunista jakiś, bo to też jest jego natura częściowo, a potem znowu konserwatysta, demokrata czy inny. Zasada jest dużo prostsza u pana Trzaskowskiego. Raz górę w nim bierze pan Tusk, raz pan Giertych, raz pan Rostowski, raz pan Balcerowicz. To są jego idole, to są jego przyjaciele

Widać, że doganiamy Amerykę. Tam przed wyborami prezydenckimi oskarżono Hillary Clinton, że kieruje siatką pedofilów porywających dzieci i przetrzymujących ich w pewnej pizzerii. Ludzie w to wierzyli i nawet jeden wdarł się do tej pizzerii z bronią, żeby uwolnić dzieci.

Ale co się dziwić napadającym na Trzaskowskiego. Kiedy jest się urzędnikiem państwowym czy posłem, prawie bez majątku, zarabia się marnie i można nawet tę marną posadę stracić, to trzeba się czasem skurwić. To nie jest kurewski charakter, to strach przed głodem co może zajrzeć w oczy.

Najsmutniejsze jest to, że prawdopodobnie z badań pisowcom wyszło, że ich elektorat kupi taki obrzydliwy kit.

Oczywiście nie ma tu symetrii — pan premier nie jest odpowiedzialny za przekręty w podległym mu Ministerstwie Zdrowia, związane z maseczkami i respiratorami. A kiedy był szefem zagranicznego banku w Polsce to pilnował, żeby obcy kapitał nam tu czegoś nie podrzucił (zresztą, pieniądze hiszpańskie to nie jest to samo co niemieckie). Kiedy kupił drogo od kogoś działkę a potem mu ją tanio odsprzedał, to tylko dlatego, że ruszyło go sumienie, iż pozbawił człowieka ulubionej działki. No i choć stara się ściągnąć do Polski obcy kapitał i zagraniczne firmy, ale to przecież coś innego.

Ale to wszystko fiume, najważniejsze, żeby Trzaskowski nie wygrał, bo zaraz zabierze ludziom wszystko co PiS im dał i nie pozwoli dać więcej.

Apel

* * *

Pandemia zmienia nasze obyczaje. Okazało się, że wielu urzędników nie musi przychodzić do pracy i mogą swoje obowiązki wykonywać w domu. To się może przyjąć.

Podobnie jest z lekarzami. Teraz nie przyjmują pacjentów, ale kontaktują się telefonicznie i stawiają diagnozy na odległość, wypisują recepty. Dopiero w przypadkach wątpliwych pacjent może spotkać się z lekarzem. To też się może przyjąć.

Ale to nie jest duża nowość. Pamiętam jak ze dwadzieścia lat temu zostałem zapisany do lekarza rodzinnego. Pierwsza wizyta trwała około 3 minut, nie było badania. Pani doktor, której opowiadałem o swej medycznej przeszłości, poganiała mnie żebym mówił sprawnie. Ja akurat mówię sprawnie, ale co ma powiedzieć pacjent nieprzygotowany do takiej rozmowy?

Pacjentce, która chciała leki nasercowe, lekarka powiedziała: Ale to nie są obojętne leki, jakie pani ma ciśnienie?

Pacjentka: Nie wiem, jakby zmierzyć to chyba dobre.

Więc lekarka bez badania zapisała „dobre” i przepisała lek.

Na pewno kontakt telefoniczny jeszcze przyspieszy „obsługę” pacjenta.

* * *

Są problemy, których nie daje się rozwiązać, mimo że rozsądek podpowiada jak to prosto zrobić.

Każdy, kto chciał zagłosować w innym miejscu niż miejsce zamieszkania, na przykład na wczasach, mógł pobrać odpowiedni dokument (zaświadczenie o prawie do głosowania) w swojej miejscowości i przedstawić go w dowolnej komisji wyborczej. Tam zostawał wpisany na listę wyborców. W ten sposób w wielu miejscowościach wczasowych frekwencja była bardzo duża, a głosujących było więcej niż mieszkańców.

Ale okazuje się, że jeśli w drugiej turze wyborca chciałby zagłosować gdzieś indziej niż głosował w pierwszej, to musi się udać do tej miejscowości i komisji gdzie oddał głos w pierwszej turze i tam poprosić o zaświadczenie, takie jak w pierwszej turze. Dokument z pierwszej tury nie jest ważny.

Mogłaby to zmienić Państwowa Komisja Wyborcza, ale czy da radę?

* * *

Piotr Trudnowski, prezes Klubu Jagiellońskiego:

Tak jesteśmy skonstruowani, że na emocje negatywne reagujemy dużo bardziej intensywnie niż na jakąkolwiek pozytywną propozycję. Dlatego najłatwiej jest dzisiaj przestraszyć i pokazać najczarniejsze wizje na temat tego, co się stanie w wypadku zwycięstwa kogoś z kim nam nie po drodze.

* * *

Premier Morawiecki jeździ po kraju i wręcza burmistrzom w różnych miejscowościach wielkie promesy z obietnicą dofinansowania. Nie mają one żadnego pokrycia, bo nie było żadnej ustawy w tej sprawie, mają pokazać jak hojna jest (a raczej będzie) władza, wspierając samorządy. Przy okazji takich spotkań z mieszkańcami premier ostrzega przed ewentualną wygraną Rafała Trzaskowskiego, straszy „Trzaskogedonem”, mówi, że Trzaskowski to nieudacznik itp.

Dla Chodzieży miało to być 960 tys. zł. Burmistrz Jacek Gursz przygotował dla premiera podobnej wielkości „rachunek” na kwotę 4.200.000 zł za wydatki, jakie poniosła Chodzież w związku z dodatkowymi zadaniami narzucanymi przez rząd  na samorządy, a na które rząd nie dał żadnych pieniędzy. Dotyczyło to m.in. podwyżek dla nauczycieli czy podniesienia cen energii. Zwrócił też uwagę premierowi: – Premier przyjechał do nas nie jako gospodarz kraju, ale jako PR-owiec Andrzeja Dudy. Panie premierze, to nie są standardy, które stosujemy w Chodzieży. Jest nam niezmiernie przykro, smutno i jesteśmy bardzo rozczarowani.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\611 d.jpg

* * *

Wiele osób pociesza się widząc różne przekręty PiS-u, że jeszcze może nie jest tak źle, a poza tym może władza czegoś nie wiedziała. Prezydent, jak się dowie, że coś poszło nie tak, zaraz to naprawi. Może więc wybór Dudy na drugą kadencję jest słuszny i jednak nic złego się nie stanie. Mogą ich czekać rozczarowania.

Warto tu przytoczyć pewną anegdotę:

Wraca facet do domu po długiej nieobecności. Wysłał maila do żony: „Wracam piątek o 20 na Okęcie”.

Przyleciał, a żony nie ma!

Myśli więc: – K…a, no k…a! Nie przyszła! Pewnie leży z gachem w łóżku!

Po chwili refleksja — a może maila nie dostała?

Jedzie więc do domu, z nadzieją — może naszykowała w salonie kolację przy świecach, potem prysznic i… do łóżka!

Podjechał pod dom, patrzy, w salonie ciemno!

K…a, myśli, no k…a!

Po chwili refleksja … może maila nie dostała?

Wchodzi do domu, myśląc, że może jak zwykle naszykowała kolację w małym pokoju … Otwiera drzwi cichutko, wchodzi do sypialni … żona z gachem!!!!

K…a, myśli, no, k…a!

A PO CHWILI REFLEKSJA: MOŻE MAILA NIE DOSTAŁA?

* * *

Ziemowit Gowin, syn Jarosława:

Zejdź z poziomu głoszonych haseł i przyjrzyj się konkretnym działaniom. Przyjrzyj się, jak działa polskie państwo pod rządami PiS-u i zadaj sobie pytanie: „Czy to faktycznie to, czego chcę?”. Ja głosuję na Rafała Trzaskowskiego. Nie jest on moim kandydatem – nikt nie jest, niestety.

Obraz może zawierać: 9 osób

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com