Jestem przerażony

09.08.2020

Parada równości, Częstochowa 2016. Fot. Jcornelius. Wikipedia.

Jestem przerażony.

Tym, co dzieje się w moim kraju — w Polsce — pod władzą PiS.

Znając historię powstawania dyktatur wiem co będzie dalej już za chwilę u nas.

Przez ostatnie lata władza nakręcała zwykłych ludzi do nienawiści do tzw. elyt, czyli szeroko pojętej inteligencji wiedząc, że wśród niej ma tylko przeciwników tego, co PiS robi.

O kanaliach i sprzedawczykach wśród inteligencji nie wspomnę, bo zawsze tacy w niej też byli.

I kolaborowali ochotniczo za stanowiska i kasę.

Na dzisiaj, nie mając praktycznie Żydów, władza wskazała tłuszczy wrogów w postaci LGBT.

Słusznie grając na najniższych instynktach „ciemnej masy”.

Tak niedawno — kiedyś — grano na antysemityzm.

I wiedząc, że tak jak kiedyś/dzisiaj ten antysemityzm czy dzisiaj „anty LGBT” będzie wspaniale i skutecznie popierany otwarcie przez władze Kościoła katolickiego.

Stąd takie brutalne działania Policji niedawno.

To pokazówka dla „ciemnego ludu” jak należy działać.

Skoro nie wystarczały uchwały o „strefach wolnych od LGBT”.

Co więc będzie dalej?

Proste i oczywiste.

Oprócz prostych represji, zatrzymań i aresztowań podczas demonstracji LGBT czy opozycyjnych protestów, happeningów i manifestacji.

Będą wyroki aresztu (na początek).

Potem pod jakimikolwiek pretekstami lub w wyniku prowokacji wyroki więzienia.

Będzie też „repolonizacja mediów”, aby zamknąć mordy jakimkolwiek niezależnym mediom.

Z TVN (właściciel Discovery — Amerykanie) też sobie poradzą np. przez zabranie legalnie (zmienią prawo) koncesji.

Będzie ostatni etap „reformy sądów”, w którym pod pozorem zmian organizacyjnych wyrzucą ostatnich niezależnych sędziów.

Bo prokuratura już w pełni jest zależna od PiS.

Będzie stopniowa likwidacja samorządów. Na początku przez zabieranie niezależnym/opozycyjnym samorządom kasy i jednocześnie obciążanie ich kosztami, których nie są w stanie udźwignąć.

Lub takie chamskie numery jak likwidacja województwa mazowieckiego, aby tylko wywalić Trzaskowskiego.

Będzie też wskazywanie kolejnego wroga.

Czyli na tapecie będą NGO-sy. Niezależne organizacje pozarządowe.

Już przygotowywana jest akcja, aby pokazać, że to są „wrogie Polsce siły”, bo pieniądze dostają od zagranicznych sponsorów.

Coraz szybciej rozpędza się akcja mająca doprowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

Bo tylko Unia na razie gwarantuje minimum demokracji u nas.

A tego żadna przyzwoita dyktatura nie ścierpi.

Więc coraz częściej będzie sączenie o „wtrącaniu się w nasze sprawy”, o tym, że „Polska musi być suwerenna”, że opozycjoniści „donoszą do Brukseli na Polskę”.

A na końcu wyjście z Unii i pełna narodowa dyktatura.

Wojsko, Policja i służby mundurowe — to już załatwione.

Widać to jasno po działaniach wynikających z awansowania tam w ciągu ostatnich lat wyłącznie posłusznych karierowiczów.

I po upadku morale tych służb.

Dodajmy do tego przekupywanie „ciemnej masy” jej własnymi pieniędzmi i skrajne zadłużanie pożyczkami Polski. Nieważne, że pokolenia będą te pożyczki spłacać. Ważne i skuteczne jest kupowanie głosów „ciemnej masy”. Bo to działa.

O najprymitywniejszej, ale straszliwie skutecznej propagandzie TVPiS nie ma co mówić.

Jeżeli 2 mld rocznie + Prezes Kurski to za mało, to miliardów zawsze starczy i służalców też.

Jestem przerażony.

I skutecznością PiS i głupotą „ciemnej masy”. Chociaż do niej pretensji nie mam. Bo od naszych setek lat taka była. I już dobrze rozumiem skąd wziął się rozbiór Polski i utrata własnego państwa, jak i przedwojenna dyktatura sanacji. Czy też kolaboranci podczas okupacji.

Jak więc jest nadzieja?

Słaba .

Syte (wbrew pozorom) społeczeństwo się nie buntuje. Nie wychodzi na ulice „bo to nie moja sprawa” .

Nadzieja prawdziwa?

W młodym pokoleniu, które przechodzi znane z Zachodu cywilizacyjne zmiany. Oni powoli zaczynają rozumieć i zaczynają się buntować przeciw strasznej stęchliźnie, jaką powoli dostrzegają.

Bo my, „starsza i doświadczona inteligencja” to wiemy i widzimy.

To już nie pora na rozwijające dywagacje intelektualne.

Bo właściwie już jest za późno.

Mając przed nami ponad 3 lata do wyborów parlamentarnych i 5 do prezydenckich, wszechwładzy PiS, nie oczekujcie recepty.

Mam ją w głowie. Myślę, że podobnie jak Wy. Ale to jest nierealne. I tej recepty nie chcę.

Wybieram ostatnią próbę demokracji.

P.S do Autorów i Czytelników Studia Opinii.

A szczególnie do Autorów.

Jesteście dla mnie Mistrzami prawdziwego dziennikarstwa. Serio.

Czytam od lat Wasze teksty z szacunkiem dla dziennikarskiego warsztatu, wiedzy, jaką macie oraz fantastycznych źródeł, na jakie się powołujecie a o których nie wiedziałem.

Ja piszę emocjonalnie i nie umiem tak jak Wy.

SO jest dla mnie intelektualnym oddechem w zalewie g..na w Internecie.

Zaczynam zawsze dzień od SO i wk…iam się, jeżeli od wczoraj nie ma tam Waszego kolejnego nowego tekstu.

Troszkę też się niepokoję, aby SO nie „obumarło pokoleniowo” i nie stało się niszą dla ostatnich niegłupich ludzi. Stąd cieszę się, jeżeli mniej więcej 1 na 5 moich emocjonalnych postów przechodzi przez słuszne sito SO i pojawia się na SO.

A co chodzi? Może o to, abyście Wy, moi Mistrzowie (bardziej niż serio to mówię) pokombinowali, aby to, co i jak piszecie docierało do młodszych czytelników?

Ja próbuję na SO, FB, TT, mimo że już też nie jestem najmłodszy (70). Uczę się codziennie (nie mylić z niejakim Dudą), zmieniam formę i język.

I dlatego tak do Was Mistrzowie odważam się pisać.

Ukłony i Szacunek

Walter Chełstowski

Polski reżyser i producent programów i widowisk telewizyjnych. Członek Akademii Fonograficznej ZPAV[1].

Więcej: Wikipedia

Od redakcji:

Dziękuję za miłe słowa. Chciałbym jednakże zakomunikować ich Autorowi, że nasz — mocno nieformalny — zespół nie czuje w sobie innej misji, poza prezentowaniem własnych opinii tym wszystkim, którzy zechcą nas czytać. Nie czujemy się w szczególności kompetentni do wychowywania młodego pokolenia; ten etap działalności, włącznie z zainteresowaniem wnukami, mamy na ogół daleko poza sobą.

W związku z tym i paroma innymi okolicznościami związanymi z naszą przeciętną wieku — rozważaną niegdyś przez prasoznawców funkcję organizacyjną prasy też sobie w zasadzie odpuszczamy.

Oczywiście, korzystamy z popularnych mediów społecznościowych: nasze teksty są automatycznie prezentowane na Twitterze i Facebooku, niektóre też upowszechniają Czytelnicy. Ale te najnowsze media, Instagram, a w szczególności Tik-Tak zostawiamy już innym, na przykład Panu Prezydentowi. Powiedzmy — dlatego, że w odróżnieniu od Niego nam już się niespecjalnie chce uczyć obsługiwania tego rodzaju narzędzi, a nie mamy do dyspozycji żadnych trolli; przepraszam — asystentów.

A co do emocji…

Wiem, że do określonego typu czytelnika trafia ona lepiej niż zimna, oparta na źródłach logiczna argumentacja. Nie jestem pewien — z powodów wyłuszczonych powyżej — czy ten typ czytelnika w ogóle zajrzy do „Studia Opinii”, a i mnie na zdobywaniu go specjalnie nie zależy. Więc z narzędzi wywołujących emocje najchętniej widzę tu kpinę, ironię i szyderstwo. Nie wezwania na barykady. To nie nas sportretował mistrz Delacroix na załączonym obrazie.

Ale chętnie taką sytuację — gdyby się zdarzyła — przeanalizujemy.

Bogdan Miś

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com