Nasza wieś spokojna i szczęśliwa3 min czytania

()

20.08.2020

Na Białorusi wrze.
Na razie Łukaszenka wygrywa.

W Polsce spokój.

Znikają „najlepsi ministrowie” bez pomocy prokuratury.
Każdy z nich, czy z ich zastępców, wie, że PiS nie zostawi nikogo z nich bez stanowisk i bez kasy.

Minister „Sprawiedliwości” zabiera kasę z Funduszu przeznaczonego na pomoc ofiarom przestępstw i daje ją (50 mln ?) jakiemuś księdzu, który jest egzorcystą.

Minister „Sprawiedliwości” daje z tego samego Funduszu nagrody gminom, które ogłosiły się „Strefami wolnymi od ideologii LGBT”. Zachęcając tym samym następne gminy do oficjalnego prześladowania naszych sióstr, braci, dzieci, ojców i matek wzamian za nagrody finansowe.

Jakiś „rzecznik dyscyplinarny dla sędziów” występuję o postępowania dyscyplinarne dla 1200+ sędziów za to, że nie są posłuszni PiS i działają zgodnie z prawem.

Rektor Uniwersytetu Warszawskiego nie otwiera bramy Uniwersytetu, aby uciekający (walczący o ludzkie prawa dla LGBT) mogli schronić się przed policją.

Policja sprawnie ochrania zakazaną manifestację faszyzujących narodowców w Warszawie.

Biskupi błogosławią „Rycerzy Chrystusa” nie nazywając ich bojówkami. Bo „Bóg ich kocha”.

Pinokio codziennie udowadnia, że bez niego i bez „Polski, która wstała z kolan” Unia Europejska w ogóle by nie wiedziała, że jakaś tam Białoruś istnieje.

Adrian milczy znacząco, wściekły, że jego Żona dalej nic nie zarabia. Choć jest zadowolony, że ona szósty rok milczy.

Na Żoliborzu policjanci nudzą się jak cholera, bo nic się nie dzieje przed domem Prezesa i troszkę zazdroszczą kolegom pilnującym pomników. Tamci mogą przynajmniej oglądać srające na pomniki gołębie. Całe szczęście, że gołębie są szare, a nie tęczowe. Bo jak wtedy te k… złapać?

W Warszawie przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego płatne pachołki, prowokatorzy i podobne paskudztwa namalowały bronią biologiczną na 60 m długą tęczę. To było potworne zagrożenie dla państwowych katolików i policja musiała tego pilnować przez wiele godzin, zanim bohaterskie służby tego strasznego zagrożenia nie zmyły polewaczkami.

Kolejni biskupi sprawnie pokłonili się władzy (a mają w tych pokłonach każdej władzy setki lat doświadczeń) wspierając z ambon nowoczesną segregację, wskazując na LGBT jako wrogów. A potem wrócili do swoich codziennych zajęć, również zgodnych z ich preferencjami seksualnymi słusznie nazywanymi celibatem.

Opozycja toczy ciekawe walki sama ze sobą a zwolennicy opozycji wspaniale to wspierają zwalczając skutecznie sami siebie.

„Na Białorusi wrze”.
A nasza wieś spokojna i szczęśliwa.

Kiedyś jak waliły pioruny, to ludzie bili w dzwony i wystawiali w oknach święte obrazy i palili gromnice, aby piorun nie walnął w ich dom, nie zabił i nie spalił.

Dzisiaj wierzymy w cud, jaki się zdarzy w następnych z 3+ lat wyborach.

P.S

Pisząc powyższe sam się z siebie śmieję głupkowato i ironicznie.
Fajnie się pisze takie żarty, żarciki, ironie czy inne podobne.

Bo u nas „Wieś spokojna i szczęśliwa”
Uwaga : słowo „wieś” nie dotyczy dosłownej wsi.

Dotyczy Polski.

Walter Chełstowski

Polski reżyser i producent programów i widowisk telewizyjnych. Członek Akademii Fonograficznej ZPAV[1].

Więcej: Wikipedia

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. Sir Jarek 24.08.2020