Walter Chełstowski: On — czy my?

25.09.2020

Nie oszukujmy się. Czy On, czyli prawdziwy Władca Polski od 2015 roku, J. Kaczyński — zajmie się (kolejność przypadkowa, a nie w sensie ważności spraw):

  • Gospodarką w czasach kryzysu?
  • Dramatycznie rosnącym zadłużeniem Polski, które latami będziemy my i nasze dzieci/wnuki krwawo spłacać?
  • Niewydolną służbą zdrowia?
  • Zmianami w edukacji młodych pokoleń, które budują przyszłość tak, aby mądre i świadome były wszystkiego dookoła nas?
  • Budowaniem i rozwojem Unii Europejskiej, jako najbezpieczniejszego do życia miejsca na Świecie?
  • Rozwojem naszej nauki tak, aby co najmniej jedna lub kilka naszych Szkół Wyższych znalazły w pierwszej 500 uczelni Świata?
  • Świadomym wpieraniem naszych innowacyjnych firm tak, aby stały się globalnymi parterami/potęgami?
  • Koniecznymi zmianami systemu emerytalnego, aby część dzisiejszych emerytów nie żyła w skrajnej biedzie i aby przyszli emeryci mieli jeszcze straszniej?
  • Naszym rolnictwem, w którym zmiany wynikające z globalizacji rynków rolnych są nieuchronne i często wymagają pomocy Państwa w okresach przejściowych?
  • Wspieraniem u nas zmian cywilizacyjnych, które dzieją się w normalnych demokracjach wokół nas (walka z ksenofobią, walka z rasizmem i nacjonalizmem, pełne prawa dla LGBT, faktyczny rozdział religii/ kościoła katolickiego od wpływu na państwo, prawo do aborcji, edukacja seksualna, in vitro itd.)?
  • Budowaniem naszego narodu, jako świadomego, otwartego i mądrego członka globalnej wioski, współodpowiedzialnego i działającego w skali całej Ziemi tak, aby wszystkim ludziom na niej żyjącym żyło się lepiej, bezpieczniej i co najmniej bez wojen?
  • Realnym wsparciem tych wszystkich, którzy w wyniku głodu, wojen, biedy i zmian klimatycznych będą musieli w ciągu najbliższych lat uciekać z miejsc, w których żyją?
  • Katastrofą klimatyczną, która już jest? On umrze wcześniej i ma to gdzieś, bo umrze wcześniej ….

Na pewno o czymś zapomniałem…

Ale Pan Prezes tymi g…mi nie będzie się zajmował. Mając 72 lata i realnie rządząc 38-milionowym krajem będzie wicepremierem i szefem Komitetu Bezpieczeństwa (Publicznego) w Radzie Ministrów, czyli w Rządzie. Będzie nadzorował: Ministerstwem Sprawiedliwości, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czyli wszystko to, co nazywa się „resortami siłowymi”. Wojsko, policja, wszelkie służby mundurowe, sądy, prokuraturę, administrację państwową i wiele innych.

A dlaczego?

Bo cała reszta, oprócz władzy kompletnie go nie interesuje. Interesuje go wyłącznie władza. Żyje w samotności, bez prawdziwych przyjaciół. To jego pasja od zawsze. I zanurza się w niej coraz bardziej, odrywając się od realnego świata tak, jak fanatycy uzależnieni od gier komputerowych.

Więc będąc szefem tego Komitetu ds. Bezpieczeństwa będzie mógł jasno i wprost kontrolować każdego w Zjednoczonej Prawicy — kto mu tylko podskoczy. Teczki, haki, prokuratura i wszystko inne. Oprócz tego będzie mógł wziąć za twarz jakąkolwiek opozycje. W identyczny sposób. A nawet bardziej.

W identyczny sposób: agenci w strukturach opozycji, trolle w Internecie, zatrzymania podczas demonstracji, areszty, wyroki, zastraszanie sędziów i prokuratorów, pokazowe procesy, „areszty wydobywcze”. Wyłącznie dla władzy. Jak każdy dyktator.

W grach komputerowych trzeba na ogół znaleźć sojuszników, aby wygrać. Trzeba grać zespołowo. Tym te gry komputerowe różnią się od prawdziwego życia.

W dzisiejszej „real polityk” trzeba znaleźć zarówno sługusów / karierowiczów / zdrajców / kolaborantów, jak i podobnych, ale i inaczej. On jest mistrzem w znajdowaniu takich świadomych kolaborantów.

Również w dzisiejszej „real polityk” nie trzeba wyłącznie tak jak w grach komputerowych znajdować sojuszników.

Wystarczy ich znaleźć, ale co najważniejsze (a oparta na tym gra komputerowa jeszcze nie powstała) należy tak mówić i takie patriotyczno- nacjonalistyczno-religijno-ksenofobiczne idiotyzmy głosić, aby w ramach demokratycznych wyborów obudzić najstraszniejsze siły tkwiące w umysłach ludzi, którzy na Prezesa czy na Zjednoczoną Prawicę masowo zagłosują. I już.

To nie jest gra komputerowa. Nie jesteśmy wyjątkiem na mapie świata. Trump właśnie praktycznie ogłosił, że władzy nie odda (tak w skrócie). Putin wygrywający kolejne wybory. Łukaszenka 80% w wyborach. I dziesiątki innych krajów na świecie. To nasz życie. W realnej „demokratycznej” dyktaturze.

Czy jest na to recepta? Oczywiście jest. Bo żadna dyktatura nigdy w historii nie przetrwała. I każda została obalona. Ale jest jedna bardzo groźna zmiana w stosunku do przeszłości.

Współczesne dyktatury są „wybrane demokratycznie”. Wybrane w wyniku działania populizmu, łatwego do manipulacji przez Internet — i jako rezultat strachu większości ludzi przed przyspieszającymi zmianami, których nie rozumieją.

I do tego strachu odwołuje się w Polsce on — koszmar człowieczeństwa — jak i inni jemu podobni wszędzie. Na razie wygrywają. Może będą rządzić kilka, może nawet kilkanaście lat. A może już zawsze, bo w czasach niesamowitego postępu informatycznego będą mogli zawsze tak wszystko kontrolować, że znanej nam demokracji nigdy już nie będzie?

Elektroniczny system rozpoznawania twarzy czy system punktów społecznych — Chiny — (wpisz w Google odpowiednie słowa), to dopiero delikatny początek koszmaru przyszłości.

Syte brzuchy, w miarę bezpieczne życie i mordy na kłódkę?

Posłuszeństwo, kasa, mieszkania, samochody?

Chiny?

Polska?

P.S Wiem, że wrzuciłem za dużo grzybów do jednego barszczu. Normalnie powinienem napisać o tym książkę. Ale nie umiem. Kto rozumie ten rozumie.

Precz z PiS.

Dla przyszłości naszej, naszych dzieci i dzieci naszych dzieci.

Dla normalności miejsca, w którym mieszkam i żyję.

C:\Users\Walter\Desktop\Król Kaczyński.jpg

Walter Chełstowski

Polski reżyser i producent programów i widowisk telewizyjnych. Członek Akademii Fonograficznej ZPAV[1].

Więcej: Wikipedia

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com