10.10.2020

Oglądam masę ludzi maszerujących w Warszawie w marszu antymaseczkowców. Słucham tego, co skandują i tych, którzy przemawiają.
To jakieś straszne średniowiecze.
Ubrani są niby normalnie i wyglądają tak jak każde z nas. Ale to są tacy sami ludzie jak ci, którzy w średniowieczu z radością palili czarownice, dzwonili dzwonami, aby odstraszyć pioruny lub podczas burzy stawiali zapaloną gromnicę i święte obrazy w oknach, aby ten piorun w nich nie walnął. Taka mieszanka zabobonów, ciemnoty, paranoi, kompletnego braku wiedzy i prostej, prymitywnej głupoty.
Patrząc na ludzi głosujących od lat na PiS-o-Dudę myślałem, że to chwilowe ogłupienie większości Polaków. Że wahadło politycznych decyzji co kilka lat waha się raz w jedną i raz w drugą stronę. Podobnie myślałem o naszej historii. Że klęski, utrata państwa, przegrane powstania i wojny to też takie tylko chwile.
Dzisiejszy marsz antymaseczkowców pokazał po prostu i na stałe od stuleci, że istotna część naszego narodu jest beznadziejnie głupia. I tylko na krótkie chwile mądrej części udawało się dostać władzę lub wygrać wybory.
Poddaję się.
Brak mi siły i wiary w jakiekolwiek działanie, aby nasze głupki cokolwiek zrozumiały.
Nigdy nie rozumieli niczego i nigdy nie zrozumieją.
Smutno tak żyć.


Przypomniała mi się Krystyna Janda. Kiedy władze kościelne zakazały po raz pierwszy ks. Bonieckiemu wypowiadać się w mediach, Janda była oburzona i oznajmiła, że chyba wystąpi z Kościoła. Jakoś nic przedtem jej w Kościele nie przeszkadzało.
Drogi Autorze! Przypomnę, że nasi dzielni rodacy, jakieś 30%, uwierzyło i wciąż wierzy, że Tusk z Putinem zorganizowali zamach smoleński, że było kilka wybuchów w powietrzu, a kiedy samolot mimo to wylądował to Rosjanie dobijali cudem uratowanych. A parę lat temu około setki naszych parlamentarzystów modliło się o deszcz, kiedy mieliśmy suszę.
Nie sądzę żeby to był spadek po rozbiorach. Tak jak wybranie Trumpa nie było czkawką po okresie niewolnictwa.
Natomiast zdziwiła mnie dotychczasowa, jak zrozumiałem, intencja Autora, żeby nieść oświatę w lud. Nie poddawaj się jednak! Więcej wiary!
PO sąsiedzku jest artykuł „Jacy jesteśmy: blisko 20% tumanów”. On tłumaczy istniejący stan rzeczy. Musimy przjąc je do wiadomości. Dotyczy to jednak wielu społeczeńśtw, nie tylko naszego.
Moim zdaniem jest ich co najmniej 1/3 …..
To może być bardziej zaraźliwe jak coronavirus.
Ktoś niegłupio napisał że dzisiejszy marsz to tak jak marsz alkoholików i pijaków żądających legalizacji prowadzenia i jazdy samochodem po pijanemu. Bez względu na ilość promili.
Wszystko się zgadza… oprócz decyzji o poddaniu się.
Właśnie powszechne (jedna trzecia!) poddanie się i wycofanie sprawiło, że mamy rządy jakie mamy i edukację jakiej skutki widać…
No cóż …Jeśli w 1989 w najważniejszych po 1945 wyborach w PL , frekwencja wyniosła tylko 62,7 % …Czyli 33% zwisało i powiewało kto będzie rządził w PL , i ten procent nie zmienił się do dzisiaj…Oczywiście można sobie gdybać , że byłby on mniejszy , gdyby po 1990 podjęto próbę budowy świeckiego społeczeństwa obywatelskiego ( z jakim skutkiem to inna sprawa ….) , zamiast tego wpuszczono KRK do edukacji..+ dramatyczny spadek poziomu polskiej edukacji po 1990. Absolwentami UJ są A.Duda , Z.Ziobro , K.Szczerski , R.Terlecki…
Napewno o coś chodzi.. może mieli zbyt ciasne gumki zauszne albo niesatysfakcjonujący wzorek namaseczkowy, mogli także być przymuszani do wzorka przez niewystarczający asortyment.
Czyli zamiast krytykować należałoby się spotkać i omówić postulaty, przecież nieśli polskie flagi, napewno o coś chodzi..
To są ludzie, którzy nie wierzą w coronavirusa. Tymczasem to nie jest kwestia wiary a wiedzy. Jezeli ktoś nie przyjmuje wiedzy do wiadomosci to trzeba go edukowac karząc surowo a nie pertraktować! Jakie postulaty?Układanie się z tumanami?
Nie ma tumanów, są tylko źle nauczeni – kto to powiedział..
Wracając do wątku – najważniejsza kwestia: braku odpowiedzialności jako, że wiele z takich osób stanie się na taki właśnie sposób bezobjawowymi nosicielami, by nie rzec donosicielami.
Komiksowy sposób edukacji to wizualizacja podawania piłeczki: jeden poda drugiemu, drugi trzeciemu, trzeci czwartemu, do piątego się przyklei. Uczeń zapyta: już do piątego? i już się nauczył.
Wolnościowcy …
Nie bardzo rozumieją, że im więcej wolności tym więcej odpowiedzialności.
Gdyby owi antycovidowcy zechcielili kisić się tylko we własnym gronie i zrezygnować z leczenia przeciw nieistniejącemu zagrożeniu – cóż nagroda Darwina dla nich. A gdyby weszli między normalnych ludzi bez zachowania reżimu sanitarnego, należałoby sądzić za próbę zabójstwa.
.
Rzecz jasna przerysowuję .
.
Gorzej, że Ci rzekomi wolnościowcy chcą wolności od odpowiedzialności. Chodzić jak i gdzie im się podoba bez liczenia się z konsekwencjami.