24.06.2021

Tradycyjnie w dniu urodzin i imienin Jana Karskiego, 24 czerwca br. Kapituła Nagrody Orła Jana Karskiego z udziałem m.in. arcybiskupa Alfonsa Nossola, arcybiskupa Grzegorza Rysia, księdza profesora Andrzeja Szostka, rabina profesora Abrahama Skórki, Abrahama Foxmana, ojca redaktora Adama Bonieckiego, ojca Ludwika Wiśniewskiego, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, profesora Juliana Kornhausera, oraz Rodziny Jana Karskiego reprezentowanej przez jego bratanicę i córkę chrzestną dr. Wiesławę Kozielewską – ogłosiła tegorocznych laureatów.
Pierwszy z Orłów kieruje swój lot do społeczności włoskiej wyspy Lampedusa prowadzonej przez jej burmistrza Salvatore Martello za: bohaterstwo i determinację pomocy uchodźcom, na których śmierć i cierpienie współczesny świat, w tym społeczność europejska faryzejsko odwraca swój wzrok.

Dziełu moralnemu i religijnemu ludu Lampedusy wiernie towarzyszy papież Franciszek wyrażający z nim jedność podczas kolejnych wizyt i nabożeństw na Lampedusie odprawianych oraz poprzez kolejne oświadczenia w sprawie traktowania uchodźców. Tak jak Jan Karski ze wszystkich sił starał się powstrzymać zbrodnię dokonywaną na narodzie żydowskim szukającym ratunku, gdzie tylko było możliwe, tak społeczność Lampedusy ratuje dziś uchodzących od głodu, prześladowania i bezpośredniego zagrożenie życia. Lampedusa jest wyrzutem sumienia współczesnej cywilizacji, który powinien ją prześladować.
Członek Kapituły, dlugoletni przyjaciel papieża Franciszka, rabin profesor Abraham Skórka uzasadnia:
Podróże papieża Franciszka na Lampedusę ujawniają całemu światu straszliwy dramat uchodźców i ich cierpienia. Społeczność, która opiekuje się tymi biednymi i zdesperowanymi ludźmi, zasługuje na Nagrodę Orła Jana Karskiego za zaangażowanie w obronę praw człowieka i godności każdego człowieka.
Wspaniałym przesłaniem, jakie Jan Karski zostawił na zawsze, jest moralny obowiązek każdego człowieka wobec cierpiącego i cierpiącego bliźniego. Był zdesperowany, aby wyzwolić Żydów z obozów zagłady. Dziś nadszedł czas, aby wszelkimi środkami wesprzeć wysiłki tych, którzy próbują ratować uchodźców.
Drugi Orzeł trafia do dwóch osób za: odwagę walki z niesprawiedliwością i obnażanie jej mechanizmów. Jest wyrzutem sumienia przeciwko wymiarowi… niesprawiedliwości.
Pierwszym z uhonorowanych jest Remigiusz Korejwo, oficer polskiej policji, który powziąwszy wiedzę, że od kilkunastu lata niewinnie siedzi w więzieniu za wmówione mu w majestacie prawa morderstwo człowiek, postanowił doprowadzić do uwolnienia go. Podjął heroiczną walkę o sprawiedliwość, w której niewielu rokowało Mu powodzenie. Finał zna cała Polska. Remigiuszowi Korejwo, Tomasz Komenda zawdzięcza wolność, a najprawdopodobniej w ogóle – życie.
Drugi laureat, Jan Holoubek historię tej walki o ludzką godność i sprawiedliwość podał w filmowej formie w dramatycznym obrazie „25 lat niewinności”.

Jak stwierdził jeden z członków Kapituły Nagrody Adam Boniecki:
Orzeł za film sprawiedliwie się należy. Nie za to, jednak, że to świetny film, bo za to są inne nagrody. Ale za odwagę i mistrzowskie obnażenie niesprawiedliwości działających jej mechanizmów. Po prostu poziom artystyczny dorównywał wyzwaniu moralnemu. Gdyby film był kiepski, mielibyśmy kłopot. Nie mamy go.
– Jan Holoubek ma słuch moralny twórcy nagrody – Jana Karskiego. W dzień patrona ich obu to więcej niż stosowna puenta – zauważa Waldemar Piasecki, przewodniczący Towarzystwa Jana Karskiego.
Dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, wiceprzewodnicząca Towarzystwa, bratanica i córka chrzestna Jana Karskiego puentuje: „Oba Orły honorują to samo. Postawę braku obojętności wobec ludzi krzyczących o ratunek w morzu przerażającej niesprawiedliwości, która wciąż i jakże często nas otacza.”
Wręczenie Orłów odbędzie się na Lampedusie i w Warszawie. Trwa uzgadnianie terminów.
Agata Muzyka
Nowy Jork
