Telewizja pokazała (681)11 min czytania

()

02.07.2021

Specjalna komisja watykańska bada sprawę kardynała Dziwisza, oskarżanego o to, że ukrywał księży pedofilów i nie pomógł ich ofiarom. Komisji przewodniczy kardynał Angelo Bagnasco, znajomy Dziwisza, awansowany jeszcze przez Jana Pawła II i Benedykta XVI. Może okazać się, że komisja dojdzie do wniosku, iż Dziwisz owszem, ukrywał, ale się nie cieszył.

* * *

Powołanie koła „Wybór Polska” wydaje mi się racjonalnym rozwiązaniem. Wiadomo, że nie wszyscy obecni posłowie PiS załapią się na listy wyborcze w kolejnych wyborach. Ci, którzy zdają sobie z tego sprawę, że to ich dotyczy, planują start albo z innej partii, albo jako niezależni. W takim przypadku trzeba sobie zrobić publicity, żeby wyborcy poznali kandydatów. Wystąpienie z klubu PiS i powołanie swojego koła jest takim ruchem. Przy każdym głosowaniu w sejmie będzie o nich słychać, będą zapraszani do mediów, pytani o opinie, a politolodzy będą rozważali skomplikowane układy.

* * *

Pisałem o książce Pawła Reszki „Czarni”, która jest relacją z rozmów z księżmi i zakonnikami. Jest on także autorem książek poświęconych naszej służbie zdrowia, m.in. „Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy” i „Mali bogowie 2. Jak umierają Polacy” (powstały jeszcze przed pandemią). Oprócz rozmów z lekarzami, studentami medycyny, ratownikami itd., relacjonuje swoje doświadczenia, kiedy zatrudnił się jako sanitariusz, a także potajemnie dołączył do ratowników medycznych.

Czytam i zastanawiam się, jak to się dzieje, że ten system jeszcze u nas działa i dlaczego nikt nie przedstawił programu zmian, bo tragiczna sytuacja służby zdrowia jest wszystkim znana od wielu lat. System trzyma się m.in. na nadmiernej eksploatacji personelu medycznego, który bierze dodatkowe prace, żeby dorobić do niskich pensji. Są też inne sprawy – znieczulica, prymitywizm niektórych chorych i bezduszność ich rodzin, poświęcenie lekarzy i ratowników, cierpienie ludzi. Wstrząsająca jest kondycja ludzka.

Nie wymienię tu wszystkich aspektów sprawy – polecam książki Pawła Reszki. Mały fragment:

GRZEGORZ, LEKARZ Z WARSZAWY

Wie pan, na tym polega paradoks systemu. Kierowca tira może jechać siedem godzin. Potem ma przymusową przerwę. Inaczej mógłby być groźny dla innych uczestników ruchu. Takie ograniczenie nie dotyczy ani lekarza, ani ratownika medycznego. Oni mogą pracować na okrągło.

Czyli?

Pan nie uwierzy, ale 600 godzin.

Co, 600 godzin?

Podejrzałem w grafiku! Moja starsza koleżanka z pogotowia wyrabiała tyle w miesiącu.

To niemożliwe. Miesiąc ma gdzieś 720 godzin.

Możliwe, ona żyła – jadła, spała, myła się – w pracy. Najważniejsza była logistyka. Jej syn w odpowiednim momencie podjeżdżał i przywoził walizkę ciuchów na zmianę. Brała to i jechała dalej.

* * *

W licznych sondażach oceniających działania i zaufanie do rządu występuje grupa ankietowanych (około 30%), którzy zawsze pozytywnie oceniają ten rząd i jego polityków. Teraz mamy aferę mailową, politycy PiS skompromitowali się, ale ich działania w tej aferze oceniane są przez ich zwolenników pozytywnie. Wiadomo, to wojna i nasi zawsze są w porządku.

Jest jak w pięknej piosence żeglarskiej:

Choćbyś na ziemi spał,
Choćbyś pod siebie s…,
Ja cię będę kochała,
Bom jest twoja stara baba.

* * *

Rozumie się samo przez się, że polscy sportowcy są najlepsi na świecie, więc kiedy z kimś przegrają, nie dopuszcza się myśli, że przeciwnik był lepszy, lecz szuka się winnych. Przecież piłka jest okrągła a bramki są dwie, więc czemu nawet jakaś wysoko oceniana drużyna nie miałaby ulec polskiej. A pojedynczy sportowcy polscy mieli po prostu gorszy dzień i dlatego przegrali z przeciwnikiem. Może oni wszyscy nie posłuchali dobrych rad komentatorów sportowych, bo gdyby posłuchali to już byśmy grali o finał.

* * *

Papież Franciszek usunął z urzędów kilku biskupów za ukrywanie pedofilii w Kościele i od razu abp Wojciech Polak, prymas Polski, wystąpił w telewizji i oznajmił jak mu jest przykro, że do takich rzeczy doszło w Kościele i przeprosił ofiary księży. Przypomina się stare przysłowie: Wtedy do pokuty jak śmierć koło dupy. Może się nawet zdarzyć, że komisja zajmująca się pedofilią księży, dojdzie do wniosku, że popełniono zło i trzeba coś zaradzić, żeby się nie powtórzyło.

Kościół ujawnił, że od połowy 2018 r. (a wcześniej?) do 2020 r. miało miejsce około 350 przypadków pedofilii księży. Uspokajająco i optymistycznie brzmią słowa prymasa:

Bez wątpienia, jest jeszcze wiele do udoskonalenia, ale system reagowania na krzywdę małoletnich działa realnie. I wciąż konsekwentnie go budujemy, ciągle jako jedyna instytucja w Polsce.

Po prostu nie bądźmy niecierpliwi – Kościół dopiero niedawno odkrył te nieprawidłowości i intensywnie pracuje nad poprawą.

Państwo się zdziwią, ale Kościół już zajmował się sprawą pedofilii księży i ukrywania tego przez ich przełożonych. Osiem lat temu papież zdymisjonował irlandzkiego biskupa za to, że ten w latach 90. zwlekał z zawiadomieniem policji o przypadkach pedofilii w swojej diecezji. Zaraz potem abp Hoser przeprosił za to, że mógł sprawić wrażenie, iż nie dostrzega problemu pedofilii. Wystąpiło też kilku hierarchów i z troską wypowiadali się na ten temat – tak, to niedopuszczalne, nie należy pedofilii tolerować. Wszyscy pokładają nadzieję w odpowiedniej instrukcji dla biskupów. No faktycznie, Mojżesz nie zapisał pedofilii w przykazaniach, więc skąd mogli wiedzieć, że pedofilia to takie zło i nie umieli zareagować, ale teraz opracują instrukcję i każdy biskup będzie wiedział co robić jak się coś takiego zdarzy.

Na razie instrukcja nie przewiduje informowania prokuratury przez duchownych o przypadkach pedofilii. Nie ma się co dziwić – hasłem konferencji Episkopatu było „Zero tolerancji dla pedofilii”, a nie dla pedofilów.

Odezwały się publicznie ofiary księży. Zawiadamiały w swoim czasie przełożonych księży pedofilów, ale ci nie reagowali.

Komentatorzy zastanawiali się, czy Kościół ma odpowiadać finansowo za wybryki poszczególnych księży, bo przecież w firmach świeckich nie ma takiej odpowiedzialności.

Kościół nie jest zwykłą firmą i głosi wysokie standardy moralne, a nawet surowo wymaga ich przestrzegania od wiernych. Tolerowanie przestępstw swoich funkcjonariuszy dyskredytuje tę „firmę”. Ale ważny jest aspekt prawny: kto był powiadomiony o przestępstwie i nic nie zrobił, aby zostało ono ukarane, ten ponosi odpowiedzialność. Nie wystarczą ogólnikowe przeprosiny.

Pedofilia stanowi dla księży tajemnicę. Były generał ojców michalitów przyczyn pedofilii polskich księży w Dominikanie szukał w tamtejszym gorącym klimacie.

Chwała Bogu, że u nas klimat zimniejszy, więc takie przypadki się nie zdarzają.

Dominikanin o. Tasiemski wyraził pogląd, że Zmiana miejsca powoduje kruchość człowieka.

(Czyżby to była zawoalowana krytyka pielgrzymek papieża?).

Abp Michalik znalazł inną przyczynę pedofilii księży:

Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga.

Biedni księża wciągnięci w grzech pedofilii przez dzieci. Szczęście, że ci zagubieni księża są już pełnoletni. Może należałoby zrobić dla nich kurs jak unikać szukających miłości dzieci?

Rzecznik Episkopatu tłumaczy że abp Michalik, kiedy się wypowiada, to „są to często porwane myśli, które nie mają zakończenia”.

Arcybiskup później rozbudował swoją tezę – winna jest także pornografia i niezdrowa miłość tam pokazywana. Nie sprecyzował czy to księża oglądają tę pornografię, czy dzieci, które potem gwałcą księży, bo chcą wypróbować to, co zobaczyły.

I jeszcze jedna przyczyna pedofilii: to feministki, które walczą o prawo do aborcji, o prawo do tworzenia związków tej samej płci i prawo do adopcji dzieci przez te osoby. „To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci”.

Koledzy biskupi i kardynałowie znali od dawna te i inne poglądy arcybiskupa Michalika, a jednak (a może właśnie dlatego) powtórnie wybrali go na przewodniczącego Episkopatu. Po prostu podzielają te poglądy, choć są może bardziej ostrożni w ich wyrażaniu.

Polski Kościół wydaje się akceptować że nastąpiła pewna głasnost’ i trzeba nieco zmienić język wypowiedzi. Ale wyraźnie nie zanosi się na pierestrojkę.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\681 a.jpg

* * *

Zdewaluowały się ważne pojęcia. Potrzebne jest nam prawo i sprawiedliwość, ale to, co przedstawia PiS to są karykatury. Przykładów mamy wiele. Teraz wraca sprawa zaostrzenia ograniczeń handlu w niedziele.

Jak wiadomo, zakaz handlu w niedziele to było żądanie Kościoła katolickiego, który nie potrafił przekonać wiernych, aby w niedziele odwiedzali kościoły, więc skłonił władze, aby zakazały handlu wszystkim obywatelom i ludzie zamiast do sklepów pójdą do kościoła. Władze przedstawiły te ograniczenia jako troskę o pracowników sklepów – będzie sprawiedliwie, jeśli oni w niedziele odpoczną. Te głupie zarządzenia przypominają czasy ZSRR, kiedy w godzinach obiadowych zamykano restauracje, żeby personel mógł w spokoju zjeść obiad.

Jakoś to nie wywołało wzburzenia, a powinno. Pracownicy sklepów mogą sobie odebrać dni wolne w innych terminach, a wiele osób pracuje tak, że nie ma czasu zrobić zakupów w tygodniu. Tego, jak widać, nie obejmuje swoista sprawiedliwość. A w ogóle to dlaczego kapłani i ich polityczni klienci mają nam regulować co i kiedy mamy robić?

O pojęciu „prawo” szkoda gadać. Te wygibasy myślowe, jakie podaje władza dla usprawiedliwienia łamania prawa i tworzenia pseudo praw przez wydmuszki demokratycznych instytucji, budzą obrzydzenie.

* * *

Nasze służby nie mają czasu, aby pilnować bezpieczeństwa państwa, ale ochoczo zajmują się polowaniem na bogatych biznesmenów, zresztą nie tylko oni, ale także sitwa z kręgów władzy.

Wydaje się to tradycją. Jakieś 10 lat temu mieliśmy głośną sprawę przedsiębiorcy Romana Kluski. Prowadził znaną firmę Optimus, zajmującą się produkcją i sprzedażą komputerów. Oskarżono go o wyłudzenie podatku VAT, aresztowano, następnie wypuszczono za kaucją 8 mln zł, zajmując dodatkowo jego posiadłość jako zabezpieczenie majątkowe. Ostatecznie Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wszystkie wyroki i nakazał zwrot kosztów panu Klusce. Przyznano mu 5.000 zł za niesłuszne zatrzymanie.

Ale najciekawszy jest inny element sprawy. Kiedy pana Kluskę wypuszczono za kaucją, zgłosił się do niego człowiek, który obiecał za 8 mln zł łapówki zakończyć sprawę. Człowiek ten na potwierdzenie swej wiarygodności podał szczegóły znane tylko panu Klusce i prokuratorowi. Pan Kluska wyrzucił go i zgłosił sprawę na policji. Człowieka zatrzymano, przyznał się i powiedział, że chciał po prostu wyłudzić 8 mln zł. Policja umorzyła sprawę ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.

* * *

Wywiad z posłem Zbigniewem Girzyńskim, twórcą koła Wybór Polska:

Jeszcze dobę przed odejściem z partii [PiS] rzucił pan koło ratunkowego rządu. Głosowaliście przeciwko odwołaniu ministrów.

Bardzo długo zastanawialiśmy się nad tym, jak postąpić. Komu udzielić poparcia, a komu nie, bo różne były nasze oceny konkretnych ministrów. Ale jak zobaczyliśmy, jak zmotywowany jest PiS, a ilu posłów opozycji, którzy składali te wnioski, nie stawiło się w Sejmie, stwierdziliśmy, że to i tak nic nie da.

Nie było 5 posłów Koalicji Obywatelskiej i 2 z Lewicy.

Właśnie. Nasza decyzja zapadła następnego dnia. Ale gdybyśmy tego dnia mieli chociażby cień szansy, że ci ministrowie pożegnają się ze stanowiskami, zagłosowalibyśmy inaczej.

Może trzeba było rozmawiać z opozycją. Uprzedzić ją, co kombinujecie.

Rozmawialiśmy. Dotrzymali słowa. Zarówno koło Konfederacji, jak i klub Polskiego Stronnictwa Ludowego na głosowanie stawili się w całości. Rozmawiałem także z częścią Platformy Obywatelskiej. Ale tutaj już niestety tej mobilizacji zabrakło.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. mmm777 02.07.2021