Jacek Pałasiński: Drugi obieg (16)7 min czytania

()

30.07.2021

1. Pierwsza wiadomość w dziale „Internacional” prestiżowego „El Pais”: „Kreml zaostrza ofensywę przeciwko niezależnym mediom” (https://elpais.com/…/el-kremlin-endurece-la-ofensiva…).

Koordynują się przez telefon, whatsappa czy mają jakąś specjalną linię obie bratnie partie?

2. Josep Borrell, Hiszpan, Wysoki (niezbyt) Przedstawiciel UE ds. Obronności i Polityki zagranicznej, oświadczył właśnie, że „Należy znaleźć jakąś formę porozumienia z Rosją”. Señor Borrell wsławił się już chamstwem w Ankarze, siadając koło faszystowskiego (ale bardzo religijnego!) dyktatora Erdogana, nawet widząc, że jego szefowa, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stoi, bo dyktator zabronił przygotować dla niej krzesło: „niech kobieta zna swoje miejsce”! Wcześniej, w Moskwie, señor Borrell wziął z uśmiechem udział w haniebnym przedstawieniu, wyreżyserowanym przez specjalistów z Kremla, nawet okiem nie mrugnął, gdy padały słowa, na które żaden demokrata nie może się zgodzić.

Ale może jestem stronniczy, bo miałem z nim przygodę. Kiedy jeszcze istniały poważne media i poważne dziennikarstwo, bardzo często pracowałem w Hiszpanii, robiłem wywiady z premierem, ministrami, prezydentami Autonomii regionalnych. Po zamachach w pociągach zmienił się rząd, bo niespodziewanie wygrali socjaliści. Zadzwoniłem do madryckiego MSZ i centralinistce wyłuszczyłem, że chciałbym rozmawiać z sekretariatem nowo mianowanego ministra Spraw Zagranicznych Josepem Borrellem, by umówić się z nim na wywiad. Centralinistka powiedziała „un momentito”, a po chwili, zdumiony, usłyszałem w słuchawce „aqui Josep Borrell”. Połączyła mnie bezpośrednio z ministrem! No to mu tłumaczę, że jestem polskim dziennikarzem i chciałbym przyjechać do Madrytu i zrobić z nim wywiad. A on: „tutaj nie dajemy wywiadów polskim dziennikarzom”.

À propos Rosji, to, jak donosi „Kommiersant”, lada chwila zabraknie tam papierosów i machorki, ponieważ do przedsiębiorstw je produkujących nie dociera surowiec, czyli tytoń. Prezes rosyjskiego przemysłu tytoniowego Edward Woroncow wysłał już list ostrzegawczy do rosyjskiego premiera Michaiła Miszustina, w którym skarży się na wstrzymanie przez władze rosyjskie z dniem 16 lipca importu tytoniu z Indii, RPA, Brazylii, Tanzanii i Malawi, ze względu na obecność pasożyta muchówki.

3. Pierwszy, zorganizowany przez Amerykanów lot zabrał z Afganistanu 200 obywateli tego kraju, którzy współpracowali z siłami USA, głównie, jako tłumacze. W tych dniach talibowie (bardzo religijni studenci Pisma!) mają frajdę, wyłapując owych tłumaczy i obcinając im głowy.

Tymczasem chiński minister Spraw Zagranicznych Wang Yi spotkał się z jednym z założycieli ruchu talibów Mułłą Abdulem Ghani Baradarem, co spotkało się z pozytywnym komentarzem Departamentu Stanu USA (https://edition.cnn.com/…/china-taliban…/index.html).

Rosja przerzuca coraz więcej sprzętu i ludzi na granicę z Afganistanem, głównie do Tadżykistanu i Kirgistanu.

Drugie co do wielkości miasto afgańskie, Kandahar jest pod obstrzałem artylerii talibskiej i zapewne niebawem padnie. Ale tymczasem talibowie zdążyli już zamordować w Kandaharze znanego afgańskiego komika Nazara Mohammada. Pochwalili się tym opinii publicznej.

4. Turcja buduje mur na granicy z Iranem, by powstrzymać spodziewaną inwazję uchodźców z Afganistanu. W ciągu kilku tygodni od opuszczenia bazy Bagram przez Amerykanów talibowie zajęli i kontrolują ponad połowę spośród 400 dystryktów administracyjnych kraju; w tym samym czasie, ze strachu przed nimi, uciekło ze swoich domów już 300 tysięcy ludzi (wg szacunków ONZ). Ale to dopiero początek.

5. Ulubieniec i protegowany „Stasia”, kawalera orderu Orła Białego, zdekardynałowany Theodore McCarrick, oskarżony został za napaść seksualną na 16-latka w r. 1974, a więc jeszcze za pontyfikatu Pawła VI. Nuncjusz i różni przedstawiciele episkopatu amerykańskiego sygnalizowali Watykanowi, że jego nominacja na abpa Waszyngtonu będzie niebezpieczna, ze względu na rozpasanie w jego męskich haremach w seminariach i kuriach, ale „Staś” załatwił mu u JPII tę nominację. BBC pisze (https://www.bbc.com/news/world-us-canada-58019652): „Raport [watykański, nt. McCarricka] wykazał, że zmarły papież Jan Paweł II został poinformowany o nadużyciach McCarricka, ale zdecydował się uwierzyć amerykańskim biskupom, którzy ukrywali te informacje”. Brawo, Stasiu!

Nb., jak donosi portal Gazeta.pl, Państwowa Komisja ds. Pedofilii otrzymała w lutym i czerwcu zgłoszenia, które dotyczą możliwych zaniedbań ze strony kard. Stanisława Dziwisza. Jak informuje komisja, wpłynęło pięć zgłoszeń dotyczących niedawno uniewinnionego przez watykańską komisję duchownego.

Ulubieniec "Don Stanislao" b. kardynał i b. abp Waszyngtonu Theodore McCarrick

Jak już informowałem, ową komisją kierował kard. Bagnasco, b. przewodniczący konferencji biskupów włoskich, b. abp Genui, znany ze swoich poglądów skrajnie konserwatywnych oraz wypowiedzi, sugerujących, że nie należy „prześladować” biskupów kryjących księżą pedofilię i generalnie, zostawić księży-pedofili w spokoju.

Tymczasem dziennik „Il Fatto Quotidiano” (https://www.ilfattoquotidiano.it/…/intercettaz…/6276979/) publikuje artykuł, w którym powołując się na informacje zza Spiżowej Bramy, opowiada, że zasiadający właśnie na ławie oskarżonych zdekardynałowany (choć nie do końca) Angelo Becciu nie ma wielkich szans na udowodnienie swojej niewinności, jako, że władze państwa-miasta Watykan mają w ręku dowody nie do obalenia. Jako że papież Franciszek podpisał między 2 lipca a 13 lutego 2020 r. cztery „rescripta”, czyli postanowienia papieskie, zmieniające ad hoc obowiązujące prawo kościelne. Zezwolił w nich na podsłuchy, telefoniczne, poufność śledztw, przyznał pełne uprawnienia prokuratorom, oraz usunął tajemnice państwowe. Z czego watykańskie organy sądownicze w pełni, skwapliwie skorzystały.

6. Brytyjska grupa uderzeniowa, dowodzona przez lotniskowiec HMS Queen Elizabeth, płynie przez Morze Południowochińskie, a więc akwen, który Chiny sobie wbrew prawu międzynarodowemu i wyrokowi ONZ zaanektowały. Pekin grozi „counter-measures”, odwetem. Rzecznik Chińskiego Ministerstwa Obrony (Chyba bardziej pasowałoby: „Ataku”!) Wu Qian oświadczył: „Chińska marynarka wojenna podejmie wszelkie niezbędne działania, aby przeciwdziałać takiemu zachowaniu”.

Tymczasem w zniewolonym Hongkongu policja i ubectwo wszczęły energiczne śledztwo, mające wykryć uczestników zbiorowego oglądania zawodów olimpijskich na publicznym placu. Doszło tam do zbrodni niesłychanej: tłum zaczął buczeć, gdy odgrywano hymn komunistycznych Chin (https://www.bbc.com/news/world-asia-china-58022068).

7. Obdarzeni świetną pamięcią przypomną sobie może, że pierwszym miastem, które zbuntowało się przeciwko krwawej dyktaturze Bashara al-Assada w 2011 r. w Syrii było miasto Deraa, leżące na granicy z Jordanią. No: właśnie wojska Assada zaczęły to miasto i prowincję energicznie bombardować, by zmusić mieszkańców, by wreszcie prezydenta-okulistę pokochali. To metoda sprawdzona od stuleci nic równie dobrze nie wpływa na rozkwit miłosnych uczuć, jak ostrzał artyleryjski i bombardowanie z samolotów produkcji rosyjskiej. Jeśli dołożyć do tego, co robią właśnie wojska Assada, odcięcie wody pitnej (a to pustynia!) i dostaw energii elektrycznej, to miłość będzie gwarantowana!

8. Jak donosi Arab News (https://www.arabnews.com/node/1902386/middle-east), „Egipski minister energii Mohammed Shaker udał się do Rosji, aby wziąć udział we wspólnej ceremonii rozpoczęcia produkcji pierwszego długoterminowego sprzętu dla elektrowni jądrowej Dabaa. Ministrowi towarzyszy delegacja techniczna wysokiego szczebla. Według oświadczenia Shaker i dyrektor generalny Rosatomu Aleksiej Lichaczew mają omówić postępy prac przy budowie elektrowni jądrowej w Dabaa.

9. Lewis HamiltonSebastian Vettel wypowiedzieli się ostro przeciwko nowym węgierskim ustawom, godzącym w osoby nieheteronormatywne. Na znak solidarności z prześladowaną mniejszością wystąpią w butach z kolorami tęczy. Brawo!

10. Interia.pl i inne media: „Władze Rotterdamu instalują w kilkunastu punktach miasta specjalne urządzenia emitujące dźwięk o wysokiej częstotliwości, który słyszą wyłącznie młodzi ludzie do 25. roku życia. Mają być one włączane w nocy tam, gdzie młodzież jest ‘zbyt uciążliwa”. Nie mogę się doczekać na miniaturyzację podobnych urządzeń. Nosiłbym w kieszeni i włączał, kiedy trzeba.

Teraz zwłaszcza by mi się to przydało, chociaż… Zastanawiamy się z Żoną, czy lepiej jest trafić, tak, jak my, do hotelu pełnego rodzin z małymi, potwornie wrzeszczącymi, wyjącymi, szlochającymi dziećmi, czy do normalnego, w którym każdy Polak schlewa się do nieprzytomności, bo cóż lepszego można robić na wakacjach?

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.