13.08.2021
1. Joe Biden (https://www.whitehouse.gov/?s=summit) planuje zorganizować w grudniu wirtualny „Szczyt na rzecz demokracji”. W szczycie wezmą udział przywódcy polityczni, biznesmeni i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego. Biały Dom pisze, że szczyt „spowoduje zobowiązania i inicjatywy w trzech głównych tematach: obrona przed autorytaryzmem, walka z korupcją i promowanie poszanowania praw człowieka”. (Zrzut strony Białego Domu poniżej)

2. W chwilę po otrzymaniu wiadomości, że również i Kandahar wpadł w ręce talibów, USA i Wlk. Brytania podjęły decyzję o wysyłaniu wojska do Afganistanu, by pomóc w ewakuacji swoich obywateli i Afgańczyków z nimi współpracujących. USA, których ostatni żołnierz miał opuścić ten kraj do końca sierpnia, zamiast wycofywać, doślą na początek 3000 żołnierzy. D.O. kilka dni temu cytował rosyjskiego dygnitarza, cieszącego się, że ofensywa talibów się załamała. Jeśli mają takie rozeznanie także w innych sprawach… A Zachód wie, co się wydarza, gdy rządy przejmują bezwzględni, nietolerancyjni, religijni fanatycy. Tylko Polacy nie.
3. Jpost przypomina:
„12 sierpnia 2021 r. przypada 69. rocznica Nocy Zamordowanych Poetów, czyli rozstrzelania 13 żydowskich intelektualistów w moskiewskim więzieniu.
Trzynastu straconych było częścią grupy 15 oskarżonych, z których każdy został oskarżony o litanię przestępstw, od zdrady po szpiegostwo, ale sam proces odbył się dopiero po trzech latach tortur i izolacji oskarżonych.
Proces był bardzo nietypowy, choć zgodny z sowieckim prawem stalinowskim, ponieważ brakowało w nim prokuratorów i obrońców. (…) Stalin obawiał się, że Żydzi są lojalni wobec Izraela, syjonizmu i USA i uważał, że używanie jidysz było dowodem na próbę stworzenia odrębnego języka i kultury niezależnej od ZSRR. (…) Dziś Noc Zamordowanych Poetów jest pamiętana jako jeden z ostatnich aktów prześladowań Stalina przed jego śmiercią i był charakterystyczny dla coraz bardziej paranoicznych czystek przeprowadzanych za jego reżimu”.
• Perec Markisz (1895–1952), poeta jidysz, współzałożyciel „Szkoły Pisarzy”, szkoły literatów jidysz w Związku Radzieckim
• Dawid Hofsztejn (1889–1952), poeta jidysz
• Icyk Fefer (1900–1952), poeta jidysz, od 1943 informator NKWD
• Lejb Kwitko (1890–1952), poeta jidysz i pisarz dla dzieci
• Dawid Bergelson (1884–1952), wybitny powieściopisarz
• Sołomon Łozowski (1878–1952), dyrektor Sowinformbiuro i zastępca Komisarza Spraw Zagranicznych
• Boris Szymiełowicz (1878–1952), Dyrektor medyczny szpitala klinicznego im. Botkina w Moskwie
• Beniamin Zuskin (1899–1952), asystent i następca Solomona Michoelsa na stanowisku dyrektora Państwowego Teatru Żydowskiego w Moskwie
• Josef Józefowicz (1890–1952), badacz pracujący w Rosyjskiej Akademii Nauk i przywódca związku zawodowego
• Leon Talmy (1893–1952), tłumacz, dziennikarz, dawny członek Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych
• Ilia Watenberg (1887–1952), tłumacz i wydawca Ejnikajt, pisma Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego
• Chajka Watenburg-Ostrowskaja (1901–1952), żona Ilii Watenburga, tłumaczka pracująca dla Komitetu
• Emilia Teumin (1905–1952), tłumaczka i wydawczyni w Sowinformbiuro
• Solomon Bregman (1895–1953), zastępca komisarza Spraw Zagranicznych. Zapadł w śpiączkę po pobiciu po wystąpieniu potępiającym proces i zmarł w więzieniu 5 miesięcy po egzekucjach
• Lina Stern (lub Sztern) (1875–1968), pierwsza kobieta-naukowiec w ZSRR, słynna m.in. z pionierskich badań nad barierą krew-mózg. Jako jedyna z oskarżonych przeżyła proces.
„Stworzenie kultury niezależnej od jedynie słusznej partii” to zbrodnia, którą wszystkie totalitarne reżimy karzą najsrożej.
4. 13 sierpnia 1961 r. rozpoczęła się budowa Muru Berlińskiego (patrz zdjęcia poniżej). To było wbrew prawu, wbrew międzynarodowym porozumieniom, to była przemoc, gwałt. Posunięcie Chruszczowa i jego posthitlerowskich sługusów zaszokowało Niemców i cały świat.

Szok trwał jednak stosunkowo krótko i najpierw świat, a później Niemcy pogodzili się z tą hańbą: bywałem wielokrotnie (szmuglując bibułę i części do podziemnej poligrafii) w Berlinie Wschodnim i … życie toczyło się dalej. Wszędzie, owszem, byli szpicle, nieremontowane domy były przeżarte liszajem, więzienia wypełnione niezbyt gorliwymi wyznawcami jedynie słusznej partii i jej Wielkiego Przyjaciela, ale działały szkoły i szpitale, jeździły tramwaje, sikały fontanny, kawiarnie były wypełnione.
Przyzwyczaicie się zatem i wy, tak, jak przyzwyczailiście się do życia pod zaborami, życia pod okupacją… i innymi nieszczęściami, sprokurowanymi przez ówczesne pisy. Ci, którzy się nie przyzwyczaili, zginęli na polach bezsensownych powstań, zamarzli na syberyjskich zsyłkach, albo, zadenuncjowani przez rodaków, zostali zamordowani przez gestapo lub NKWD.
5. Gdyby państwo chcieli sobie obejrzeć pogromik, to proszę tutaj: https://twitter.com/StockholmCF/status/1425683543603224576 . Na stronach Sztokholmskiego Instytutu Pokoju zamieszczone jest to wideo, pokazujące jak rozjuszona tłuszcza atakuje domy, miejsca pracy i samochody syryjskich uchodźców w stolicy Turcji Ankarze. Ktoś rozpuścił pogłoskę, że ci nieszczęśnicy zabili tureckiego chłopca.
6. Rząd w Pekinie przedstawił plany wprowadzenia „Chińskiego Ładu”. Bratnia partia zapowiedziała, że pięcioletni plan określa ściślejsze regulacje większości sektorów gospodarki. Zostanie wzmocniona kontrola państwa w „ważnych dziedzinach”, takich jak nauka i innowacje technologiczne, kultura i edukacja „w celu walki z monopolami i koncepcją praworządności związaną z zagranicą”.
D.O. nic nie wymyśla, proszę sobie samemu przeczytać 10-punktowy plan Chińskiego Ładu” na BBC: https://www.bbc.com/news/business-58182658 .
A po przeczytaniu rozejrzeć się dookoła.
7. D.O. jakiś czas temu donosił o ponownym otwarciu „czerwonej linii” telefonicznej między Seulem a Pjongjangiem. Ale jest problem: ci z Pjongjangu nie podnoszą. Przed manewrami wojskowymi Seul kilkakrotnie chciał się połączyć, by uspokoić ludzi z Północy, ale dzwonek wybrzmiał na próżno. Za to krewka siostra niezbyt rozgarniętego grubaska, pani Kim Yo-jong powiedziała, że Południe powinno zapłacić wysoką cenę za wspólne manewry wojskowe z USA.
No, bo kto to słyszał, żeby nie poddać się woli jedynie słusznej partii!?
8. A propos jedynie słusznych partii: jak donosi Paris-Match (https://www.parismatch.com/…/Info-Match-de-nouveaux…) pani Marine Le Pen ma znowu kłopoty finansowe: partia Marine Le Pen jest pod lupą kontrolerów z Urssaf (w skrócie: urząd pomocy społecznej). Kontrolerzy z Nanterre odkryli sporą liczbę nieprawidłowości w deklaracjach podatkowych i płaceniu składek socjalnych. Zgrupowanie Narodowe (Tak D.O. tłumaczy na polski Rassemblement National; nie „Zjednoczenie”, ale „Zgrupowanie” właśnie) przez dziesięć lat nie wpłacił 1% dochodów na składki socjalne. Łączne kary i zaległości wynoszą ponad 2 mln euro, czyli 20% rocznych dochodów partii. Według ostatnich deklaracji, w roku budżetowym 2019 RN „zarobiło” 10,3 mln euro.
Oczywiście nie licząc dotacji od Putina.
9. Angela Merkel za trzy miesiące odejdzie ze stanowiska kanclerza. W związku z tym You Gov przeprowadziło w kilku krajach europejskich ankietę na jej temat. We wszystkich oceniono ją bardzo pozytywnie albo pozytywnie, tylko w Wielkiej Brytanii nie. https://www.t-online.de/…/umfrage-zur-kanzlerin-spanier…
Hiszpanie (78%) i Duńczycy (75%) najczęściej wyrażali pozytywną opinię o niemieckiej kanclerz. 67% Francuzów i 64% Szwedów też. A w Wielkiej Brytanii jest to tylko 46%.
10. Turecki Krajowy Urząd Nadawczy (Rtük, odpowiednik KRRiT) nałożył grzywny na pięć stacji telewizyjnych za informowanie o pożarach na Południu kraju. Rtük uzasadnił decyzję stwierdzeniem, że „informacje te szerzą strach i panikę oraz są obraźliwe dla rządu” – poinformowała w środę państwowa agencja prasowa Anadolu (https://www.aa.com.tr/…/rtuk-yayin-ilkelerini…/2331388 ).
Kary otrzymały Fox TV, KRT, Tele 1, Halk Tv i Haber Türk. W Rtük większość ma Islamska konserwatywna partia rządząca AKP i jej ultranacjonalistyczny partner MHP.
11. No i jest problem, bo po katastrofalnych pożarach na Południu, teraz Północ Turcji dotknięta jest katastrofalnymi powodziami. Ale się tego nie dowiemy, bo Rtük nie pozwoli.
12. Nb. pył znad Sahary bywa zmorą Południowej Europy. Dziś jest zmorą Majorki: pokrył ją gęstą warstwą, widoczność jest mocno ograniczona – biadolą portale niemieckie. Patrz zdjęcia z hiszpańskiego El Tiempo.

13. À propos Południowej Europy 1.
48,8 stopni w mojej ukochanej Syrakuzie na Sycylii. Repubblica (https://palermo.repubblica.it/…/calde_sovraffollate…/…) pochyla się nad losem 5891 ludzi, przetrzymywanych w więzieniach na wyspie: „rozgrzane do czerwoności, przepełnione, bez pryszniców”. „Dwanaście z 23 więzień jest przepełnionych. A wśród zamieszek i samobójstw pomoc jest niewystarczająca”. Jedna trzecia więźniów wciąż czeka na wyrok.
14. À propos Południowej Europy 2.
Burmistrz „białej wioski” Algar w Andaluzji José Carlos Sánchez wniósł do UNESCO wniosek o uznanie za dziedzictwo kulturalne ludzkości siedzenia i gawędzenia na otwartym powietrzu. To wielowiekowa tradycja, zwłaszcza latem, w różnych częściach Hiszpanii. Ale zanika z winy rosnącego rozprzestrzeniania się sieci społecznościowych. Burmistrz Sánchez jest przekonany o społecznej użyteczności tej tradycji i jej psychologicznych korzyściach dla ludzi: „Możliwość pogawędki z sąsiadami jest jak terapia” – powiedział.
Gdzie podpisać?
15. Berliner Zeitung podaje następującą wiadomość (https://www.bz-berlin.de/…/coronasutra-thailands…): „Koronasutra”, rząd Tajlandii daje wskazówki dotyczące seksu podczas pandemii.
Ministerstwo Zdrowia w Bangkoku wydało dziewięć zaleceń, które mają służyć jako wytyczne dla par, nowożeńców i przypadkowych znajomych podczas… No wiecie, czego.
D.O. wszystkich nie przytoczy, bo się autocenzuruje; wspomni tylko o kilku: pary są proszone o wybranie pozycji, w których nie patrzą sobie w twarz, a kontakt fizyczny powinien trwać tylko tak długo, jak to konieczne. Ministerstwo zaleca również dokładne mycie rąk i branie prysznica przed i po oraz dezynfekcję używanych powierzchni.
I zaraz wyjdzie, że słowo „powierzchnie” jest nieprzyzwoite.
16. A propos słów nieprzyzwoitych: jak donosi m.in. „The Sun” (https://www.rtl.de/…/foodbloggerin-chaheti-bansal-sorgt…) słowo „curry” jest rasistowskie. Tak przynajmniej uważa pani Chaheti Bansal, blogerka kulinarna, a więc wyrocznia. „Jedzenie w Indiach zmienia się co 100 km, a mimo to nadal używamy tego zbiorczego terminu spopularyzowanego przez białych, którzy nie chcieli zawracać sobie głowy poznaniem prawdziwych nazw naszych potraw” – oznajmiła.
Cóż: u nas jedna miła skądinąd mulatka orzekła, że słowo „murzyn” jest rasistowskie i PAN orzekła, że choć może nie jest, to lepiej go jednak nie używać.
Jacek Pałasiński

Ciekawe, czy Wiedeńczycy mogą nadal używać, bez pomówień o rasizm pięknego słowa ich dialektu na murzyna :
– „a Murl” (oczywiście od Mohr). Bo przecież był nim morderca Otello. Można by długo na ten temat Bo i Cyganie, i Turcy… ale to dziedzina, którą najładniej podsumował kiedyś Gałczyński : „Większa niż słonie jest siła głupot „!