Jacek Pałasiński: Drugi obieg (52)16 min czytania

()

05.09.2021

(wydanie niedzielne)

1. Jedynie słuszne Chiny i rządząca nimi bratnia partia planują budowę 135-kilometrowego tunelu na Tajwan, który – jak sądzimy – niebawem „wróci do macierzy”. (https://www.huffingtonpost.it/…/un-tunnel-faraonico…) W piątek Pekin zareagował ze zwykłym gniewem i oburzeniem na otwarcie Unii Europejskiej na stosunki z Tajwanem, który przecież nie jest niczym innym jak „zbuntowaną wyspą”, lub, jak kto woli, „prowincją renegatów”. Tunel będzie służył temu, co jedynie słuszni nazywają „sprzężeniem”.

Obraz zawierający mapaOpis wygenerowany automatycznie
O, tu będzie tunel.

Chiny wysłały misję na Marsa, zbudowały najdłuższy most na świecie Hongkong – Zhuhai – Macau, to tunel im niestraszny. Wiadomo już, że ma zostać ukończony do 2030 roku. Będzie biegł 200 metrów pod powierzchnią Cieśniny Tajwańskiej i będą się nim poruszały pociągi z prędkością 250 km/h. Tunel pod kanałem La Manche — obecnie najdłuższy na świecie — kosztował 12 miliardów euro, ale ma tylko 37 kilometrów długości, a pociągi nie mogą przekraczać 160 km/h.

Jest mało prawdopodobne, że D.O. i P.T. Czytelnicy przezeń przejadą, ponieważ, nim powstanie, odbędzie się jakaś spora wojenka światowa.

Rosjanie to wiedzą i są tuż-tuż.

2. D.O. pisał o petycji krewnych ofiar 11 Września, by prezydent Biden nie pojawiał się na uroczystościach upamiętniających, jeśli nie upubliczni tajnych dokumentów, w tym na temat udziału saudyjskiej rodziny królewskiej w przygotowywaniu zamachów.

No i właśnie Joe Biden nakazał odtajnić część tych dokumentów, również dotyczących zaangażowania Arabii Saudyjskiej. „Moje serce jest z cierpiącymi rodzinami z 11 września – powiedział Biden w oświadczeniu. Choć nie jest to oficjalnie potwierdzone, źródła ujawniają, że Biden odwiedzi pomnik na Manhattanie zbudowany na zgliszczach Ground Zero.

3. Ale, ale: D.O. przegapił, że w sobotę był Światowy Dzień Sekretarki! Południowoamerykański portal Infobae.com ujawnia kulisy proklamowania tego Dnia (https://www.infobae.com/…/las-dos-versiones-detras-del…/). „Jedna z wersji mówi, że kiedy w 1873 roku amerykański wynalazca Christopher Sholes zaprojektował pierwszą maszynę do pisania, pierwszą maszynistką została córka Sholesa Lilian. I tak już poszło: mechanografia podbiła świat i D.O. nie słyszał nigdy terminu „maszynistek”, tylko zawsze „maszynistka”.

Wiek później, w hołdzie dla wynalazku Shloesa, producenci maszyn do pisania wpadli na pomysł, by co roku wyłonić najlepszą maszynistkę i tak powstał Światowy Dzień Sekretarki.

Druga wersja genezy tej uroczystości sięga 1942 r., kiedy to 4 września utworzono Krajowe Stowarzyszenie Sekretarek. Dziesięć lat później, prezeska tego stowarzyszenia María Barret ogłosiła „Narodowy Tydzień Sekretarek”, następnie przekształcony w Dzień Światowy.

Z CYKLU: O BOŻE DAJ MĘŻA, NIECH MIŁOŚĆ ZWYCIĘŻA

4. Miejscowa idiotka bierze ślub z przyjezdnym kretynem. Idiotką jest siostrzenica pani Marine Le Pen nadzieja francuskich faszystów – 31-letnia Marion Maréchal; przyjezdnym kretynem – Vincenzo Sofo, włoski eurodeputowany, który porzucił Salviniego jako nazbyt umiarkowanego i przeszedł z Ligi do otwarcie faszystowskiej partii „Bracia Włosi”.

Włosi może bracia, ale żony – kuzynki zza Alp.

Ale nie to jest sensacją; sensacją jest, że na ślubie nie będzie pani Marine Le Pen, jak słychać, jest piekielnie zazdrosna o siostrzenicę Marion. Nie z powodu włoskiego absztyfikanta, chociaż i ten nie do pogardzenia, ale z faktu, że wredna Marion nie chce słuchać cioci i robi wszystko po swojemu, zyskując coraz większą popularność wśród – zaraz, jaki to jest termin francuski? – Acha: „poyebów”!

Ślub miał odbyć się we Włoszech, ale z powodu pandemii para wybrała okolice Paryża.

No i teraz co najmniej dwa kraje mają klops: czy wstrętną imigrantką we Włoszech będzie pani Marion, czy wstrętnym meteqiem we Francji będzie pan Vincenzo?

Ja bym obstawiał Marion, bo Vincenzo już w 2009 r. założył „forum idei” o dźwięcznej nazwie „Il Talibano”, czyli talib.

Żeby D.O. nie mówił, ale mówił!

5. À propos wesel. Jak donosi Il Messaggero (https://www.ilmessaggero.it/…/suocera_tenta_di… ) w Ameryce teściowa próbowała otruć pannę młodą na bankiecie weselnym. Znała jej alergię na kokosy i specjalnie przygotowała jej ciasteczka z wiórkami z tego owocu. O całej historii opowiedział na tik-toku wedding planner, który podkreślał, jak to we wszystkich dokumentach i notatkach dotyczących ślubu było wyraźnie napisane, że panna młoda cierpi na „bardzo silną alergię na kokosy”. Jednak podczas godziny na aperitif, między ceremonią a weselem, wjechała taca ciasteczek. „Kochanie, dlaczego nie spróbujesz jednego z tych smakołyków” – zapytała perfidnie teściowa, podsuwając synowej tacę ze zdradliwymi ciasteczkami. „Na szczęście pan młody zauważył zamach i nie pozwolić żonie ich zjeść. Potem nastąpiło co najmniej 15 sekund śmiertelnej ciszy, po czym pan młody, który zrobił się czerwony na twarzy, zaczął krzyczeć na matkę: „Jesteś okropną osobą, nigdy nie chciałaś tego związku, to jest niesłychana podłość nawet jak na ciebie! Mogłaś ją wysłać do szpitala, a ona mogła dosłownie umrzeć w szoku anafilaktycznym”.

Mamusia odwróciła się do niego i spokojnie powiedziała, „Mój drogi, codziennie zdarzają się takie wypadki”. Zabrała swoje rzeczy i wyszła.

6. Pozostając jeszcze w kręgu ślubów: jak donosi portal Cheshire Live (https://www.cheshire-live.co.uk/…/moment-bride-stranded…) miłość do klasycznych samochodów może być brzemienna w negatywne skutki (uważaj, Patryk Mikiciuk!).

29-letnia pani Lydia Evans-Hughes, w sukni ślubnej i z rodzicami Yvette i Alanem Fletcherem, wybrali się na ceremonię ślubną zabytkowym pojazdem, który jednakże rozkraczył się po 5 milach na autostradzie A55 w pobliżu Chester. 29 lat to wiek, w którym nachodzą człowieka pewne refleksje, dlatego panna młoda stanęła na skraju autostrady i usiłowała złapać okazję. Szczęście jej sprzyjało, bo choć okazja się nie zatrzymała, to zatrzymał się radiowóz, który dowiózł pannę młodą z rodzicami do kościoła.

Żartom i śmiechom nie było końca.

Obraz zawierający tekst, droga, zewnętrzne, scenaOpis wygenerowany automatycznie
Panna młoda w zabytku.

D.O. doradza pannom młodym karoce w miejsce zabytkowych aut, zwłaszcza kiedy są brytyjskie.

7. Włosi wstrząśnięci są przypadkiem pewnego mężczyzny z Piacenzy, który zabrał swoje dwie córki na wakacje do swojego kraju pochodzenia, do Afryki i tam zmusił je do poddania się infibulacji. Kiedy po powrocie do kraju dowiedziała się o tym włoska matka dziewcząt, zaskarżyła męża na policję. Został natychmiast aresztowany.

Z CYKLU: ŻYCIE DUCHOWE

8. D.O. bardzo współczuje mieszkańcom jednego z najpiękniejszych i najbardziej fascynujących krajów, jakie w życiu odwiedził (68), czyli Libańczykom. Mają ogromny kryzys gospodarczy, kryzys polityczny, nie mogą się pozbierać po potwornym wybuchu sprzed roku, rozrywani są przez agentów syryjskich i irańskich (Hizballah) oraz przez tzw. uchodźców palestyńskich.

Teraz cierpią także z powodu niemal całkowitego braku paliwa, powodującego, że nie ma prądu, nawet na oddziałach ratowniczych libańskich szpitali.

Oczywiście przed stacjami benzynowymi od tygodni stoją w niekończących się kolejkach samochody. Część właścicieli w nich mieszka, inni pełnią dyżury. Ci ostatni organizują modły bezpośrednio na stacjach benzynowych.

Modły poprowadził Szejk Ali al-Hussein: „Przyniosłem meczet do ludzi” – powiedział.

Obraz zawierający tekst, podłoże, osoba, tłumOpis wygenerowany automatycznie
Modły na stacji, która kiedyś była benzynowa, a dzisiaj nie jest.

Jest oczywiście i problem polityczny. Oto Iran postanowił przełamać amerykańskie embargo i blokadę i wiezie ropę do Bejrutu. Większość mieszkańców Libanu (poza Hizballahem) Iranu nienawidzi, ale ropę przyjmą nawet od diabła. A dla USA i Izraela jest to nie lada problem: przepuścić tankowiec, ściągając na siebie odium Libańczyków, czy dowieść, że Amerykanie wcale nie są stanowczy w kwestii embarga na irańskie produkty?

Z CYKLU: WIADOMOŚCI WIRUSOWRRR

9. https://www.liberoquotidiano.it/…/covid-cura-vermifugo…

Jakiś antyszczepionkowy geniusz w USA wymyślił, że na covid świetnie działa lekarstwo na odrobaczanie dla koni — iwermektyna. I z tego wziął się boom na iwermektynę, a zaraz potem boom na hospitalizacje ludzi, którzy dali się przekonać i ją zażyli. Wielu z nich, którzy nie umrą z powodu zażycia końskich dawek, grozi ślepota.

10.

L’irruzione dei No vax nella sede della tv slovena – Il video – Open

Un gruppo di No vax ha interrotto la programmazione di RTV Slovenia facendo irruzione negli studi venerdì scorso. I manifestanti, che compongono il gruppo Cittadini Sloveni Consapevoli, hanno aggredito verbalmente dipendenti e ospiti presenti nello studio.

Nalot No Vax na siedzibę słoweńskiej telewizji – wideo

Grupa wrogów szczepionek napadła w zeszły piątek na studia publicznej telewizji słoweńskiej, przerywając program. „Świadomi Obywatele Słowenii” zelżyli dziennikarzy, techników i gości obecnych w studiu.

D.O. ostrzega!

11. La Capital, gazeta codzienna z Buenos Aires pisze (https://www.lacapital.com.ar/…/proponen-hisopados…), że firmy, których pracownicy odmawiają przyjęcia szczepionki covid, będą przeprowadzały niezaszczepionym obowiązkowe testy na obecność wirusa, przy czym wymazy będą pobierane z odbytu, zgodnie z metodologią chińską, ponoć pewniejszą od wymazów z nosa i gardła.

Zgodnie z oficjalnymi instrukcjami, patyczek z wacikiem należy wprowadzić do odbytu na trzy do pięciu centymetrów i kilkakrotnie nim obracać w celu pobrania próbki. Test trwa około 10 sekund. Pierwsze takie testy mogą zostać przeprowadzone w Kordobie, mieście w centralnej części Argentyny.

D.O. apeluje do opornych: szczepcie się, bo inaczej…

12. À propos środowisk pracowniczych: w Alicante w Hiszpanii trzech mężczyzn pochodzących a Algierii wyrzuciło kolegę z pracy przez okno (https://www.abc.es/…/abci-detenidos-tres-argelinos…). Sąsiadka, zaintrygowana kłótnią, sfilmowała incydent. Sprawców aresztowano, a ofiara, z licznymi obrażeniami, wraca do zdrowia w szpitalu.

Media są skąpe w szczegóły zajścia. D.O. by sprawdził, czy ten wyrzucony przypadkiem nie chciał wyrzucającym pobrać wymazów.

13. Wyniki badań, przeprowadzonych przez naukowców z University of Florida wskazują, że (https://eu.usatoday.com/…/moms-covid…/5715224001/) mleko matki zaszczepionych kobiet zawiera przeciwciała na covid, dzięki czemu są w stanie przekazać ochronę przed infekcją swoim niemowlętom. Naukowcy twierdzą, że przeciwciała przechodzące przez mleko matki są korzystne dla niemowląt.

14. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu stanowego Illinois w Urbana-Champaign opublikowało rezultaty badania https://news.illinois.edu/view/6367/907033287 , polegającemu na podawaniu 105 osobom w wieku 25-45 lat po jednym avocado do kolacji dziennie przez 12 tygodni.

Rezultaty były wspaniałe: wałki tłuszczu na brzuchu znikły, jak ręką odjął! Ale (ahi, ahi…) tylko u kobiet! Mężczyźni jak mieli brzuszek, tak mają. Ale za to u obu płci odnotowano beneficja w postaci regresu cukrzycy typu 2.

Z CYKLU: PODRÓŻE KSZTAŁCĄ

21. Z reguły, podróżującym przychodzą różne pomysły do głowy. Np. 39-letni pan Tyson Gilbert z Tennessee był ścigany w swoim samochodzie przez policję, więc nic lepszego nie przyszło mu do głowy, jak tylko uciąć sobie hm… przyrodzenie i wyrzucić je przez okno, krzycząc przy tym „Muszę ratować świat”!

15. Pośrednimi ofiarami covidu są też małpy. Pisze o tym New York Post: (https://nypost.com/…/monkeys-raid-bali-homes-amid…/).

Na indonezyjskiej wyspie Bali, z powodu braku turystów, setki głodnych makaków, które kiedyś dostawały przekąski od odwiedzających, uciekają się do napadów na domy mieszkańców wsi w poszukiwaniu jedzenia.

Mieszkańcy wioski płacą teraz dzienną daninę w postaci owoców, orzeszków ziemnych i innej żywności, aby zapobiec potencjalnie gwałtownej inwazji około 600 naczelnych, które mieszkają w sanktuarium Sangeh Monkey Forest oddalonym o zaledwie 500 metrów od ich domów.

Obraz zawierający drzewo, osobaOpis wygenerowany automatycznie
Makaki z Bali.

W lipcu zakazano podróży międzynarodowych na Bali. Gospodarka kurortu zależy od 5 milionów turystów rocznie, w tym 6000 odwiedzających miesięcznie małpie sanktuarium

16. Jeśli chodzi o kraje egzotyczne, to w Tajlandii odnaleziono po trzech dniach Brytyjczyka, który podczas ulewy zagubił się w tropikalnym lesie. Wjechał doń na motorze, ale gdy go odnaleziono, nie miał nie tylko motocykla, ale i butów. Bangkok Post (https://www.bangkokpost.com/…/briton-found-after-being…) z satysfakcją odnotowuje, że gdy liczne ekipy poszukiwawcze odnalazły w końcu pana Barry’ego Wellera na górze w dystrykcie Khao Suan Kwang i zaprowadzili do żony, pani Tawee Chaisaenrit, czekającej na spotkanie w klasztorze Dong Yen, to powiedział im „Dziękuję”!

Obraz zawierający zewnętrzne, drzewo, podłoże, osobaOpis wygenerowany automatycznie
Odnaleziony Brytyjczyk.

17. Pozostając w regionie: D.O. zasmuciła wiadomość, że najtańsza spośród wszystkich restauracji, ogwiazdkowanych przez Michelina, słynny barak ze street foodem Hawker Chan, właśnie stracił gwiazdkę Michelina, o czym donosi pogrążany w smutku CNN: https://edition.cnn.com/…/hawker-chan…/index.html Przebojem Hawker Chan, założonej przez Chan Hong Menga, jest makaron z kurczakiem w sosie sojowym za 2,5$. Przebój był na tyle przebojowy, że w pierwszym przewodniku Michelin po Singapurze w 2016 r., stragan Hawker Chan zdobył jedną gwiazdkę. Ale w najnowszym wydaniu przewodnika już straganu niet. Cena sławy… Po triumfie Michelina kariera chefa Menga nabrała rozpędu. Jego marka rozwinęła się do restauracji franczyzowej z lokalizacjami w Tajlandii, na Filipinach i gdzie indziej.

Pan Chan Hong Meng w swoim ogwiazdkowanym straganie.

Klienci i najwyraźniej jurorzy Michelina poczuli, że jakość jedzenia spadła po otwarciu jego nowych lokali.

18. Jeszcze większego pecha od pana Chan Hong Menga miała pewna staruszka z Neapolu. Opisuje to portal Napoli Today (https://www.napolitoday.it/…/tabaccaio-scappa-con…) Znaczy staruszka miała nieszczęście w szczęściu. Albowiem kupiła za dwa euro zdrapkę w trafice tytoniowej w centrum miasta i skonstatowała, że wygrała pół miliona euro. Podała kupon subiektowi, który potwierdził wygraną, ale na wszelki wypadek podał jeszcze go właścicielowi trafiki, w celu sprawdzenia, że nie ma pomyłki. Właściciel kupon dokładnie obejrzał, odwrócił się na pięcie, porwał kask i uciekł na skuterze razem z kuponem. Staruszka do karabinierów, a karabinierzy — jak to oni — mówią, że uciekiniera poszukają. Wpadli jednak na pomysł, żeby zadzwonić do totalizatora i spróbować kupon zablokować. Problem w tym, że nikt nie zanotował jego numeru.

19. O szczęściu w szczęściu może natomiast mówić boy z hotelu w Korur De Lux w Aydin w Turcji, któremu wdzięczny klient zapisał milion funtów w testamencie, po czym uprzejmie zmarł. Kilku jego kolegów i koleżanek też zostało uwzględnionych w testamencie pana Charlesa George’a Courtneya, choć już nie na tak znaczne sumy. (https://www.mirror.co.uk/…/brit-WHO-left-fortune… )

Boy, pan Taskin Dasdan, powiedział, że bardzo kocha swoją pracę i chociaż jest niesamowicie wdzięczny panu Courtneyowi, to planuje pozostać na stanowisku boya, ponieważ uwielbia „możliwość poznawania ludzi z całego świata”.

Panowie Charles George’a Courtney i boy Taskin Dasdan

Czego D.O. wszystkim P.T. Czytelnikom także życzy.

20. No, ale ludzie różnie reagują na personel wakacyjny. 23 maja pani Vyvianna Quinonez wsiadła do samolotu linii Sacramento — San Diego, ale nie chciała zapiąć pasa. Na prośbę stewardessy, żeby go jednak zapięła, wywołała bójkę, wybijając stewardessie dwa zęby. Całość została sfilmowana przez innych pasażerów na pokładzie, więc miłośnicy przemocy mogą to sobie wygooglować, bez udziału D.O.

Sąd federalny postanowił ścigać panią Vyviannę za napaść oraz sprowadzenie zagrożenia w ruchu lotniczym.

https://okmagazine.com/…/tyson-gilbert-cuts-off-penis…/ Kiedy go jednak w końcu zatrzymano, wytłumaczył agentom im, że usłyszał głos, jakby z radia. Glos powiedział mu, że uratuje świat właśnie w ten sposób: ciach!

Pan Tyson trafił do szpitala Vanderbilta.

22. Na zakończenie: gdyby P.T. Czytelnicy mieli ochotę rzucić wszystko i osiąść na bezludnej wyspie, właśnie trafia się okazja. Za głupie za 50.000 funtów można taką wyspę kupić na własność, a jak to zrobić, można przeczytać tu: https://www.money.it/Isola-sperduta-in-vendita-a-60-000…

Wyspa za 50.000 funtów nazywa się Càrn Deas i jest częścią Wysp Letnich (Summer Islands) w Szkocji. Ma powierzchnię mniej więcej jednego hektara, a dokładniej, 270 metrów długości i 490 metrów szerokości i znajduje się 6 kilometrów od wybrzeża Ullapol, w północno-zachodniej Szkocji, w obszarze bardzo znanym z żeglarstwa, obfitości dzikiej przyrody i rybołówstwa. Oferuje piękne widoki.

Każdy zainteresowany zakupem wyspy może na nią dotrzeć po 25-minutowym rejsie łodzią z molo Badentarbat, znajdującego się w pobliżu wioski Achiltibuie. We wsi znajduje się poczta, supermarket, hotel, restauracja, a nawet szkoła podstawowa.

Jest jednak haczyk. Wyspa jest tak tania dlatego, że nie można na niej nic zbudować poza przewidzianą w anonsie „małą chatą”.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Paweł Grabski 05.09.2021