Telewizja pokazała (691)

12.09.2021

Fragment wypowiedzi o. Ludwika Wiśniewskiego, dominikanina:

Modliłem się kiedyś: „Panie Jezu, okaż swą moc i spraw, aby ustał albo przynajmniej zmniejszył się potok słów płynących z ust arcybiskupa Jędraszewskiego, bo te słowa ludzi gorszą, a nawet wyprowadzają z Kościoła”.

Wynika z tej wypowiedzi, że Jezus nie orientuje się w złej działalności Jędraszewskiego i dopiero na prośbę o. Wiśniewskiego ewentualnie zareaguje.

Ludzi nie zniechęca brak reakcji Wyższej Siły na ich prośby. Okrutne wojny światowe, cierpienia i męczeństwo milionów, nie spowodowały reakcji dobrego (z definicji) Boga. I stale pamiętam jakiegoś poszkodowanego w wypadku samochodowym, w którym zginęła jego żona i dziecko – wybierał się do kościoła podziękować Bogu za ocalenie.

Stanisław Lem:

Jezus ani myślał, ani mówił o tym, że należy ludzi zmuszać karami ziemskimi, ażeby miłowali bliźnich i żeby penalizować grzech.

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\691 a.jpg

* * *

Zjawiskiem, które towarzyszy autorytarnym rządom, jest stopniowa demoralizacja, szczególnie służb państwa. Rządzący mają swoich sędziów w Trybunale Konstytucyjnym i Sądzie Najwyższym, którzy interpretują prawo na ich korzyść. Podległa im prokuratura prześladuje przeciwników politycznych i protestujących i chroni łamiących prawo członków władzy. Policja prześladuje osoby protestujące przeciw działaniom rządzących. Organizacje wsteczne, popierające władze, są ochraniane. Usłużni posłowie uchwalają ustawy sprzeczne z prawem – tu jaskrawym przykładem była profesor prawa posłanka Krystyna Pawłowicz, która oceniła projekt ustawy jako sprzeczny z konstytucją, ale stwierdziła, że będzie za nim głosować, bo tak każe partia. Rządzący kłamią, co jest oczywiste dla wszystkich poza ich zwolennikami karmionymi propagandą rządowych mediów. Wszelkim działaniom i wypowiedziom rządzących towarzyszy atmosfera wrogości do opozycji i wszystkich protestujących, co udziela się wyborcom PiS.

Ta widoczna demoralizacja rozkłada tkankę społeczną. W sytuacjach krytycznych ludzie nie mają zaufania do władz. I wszyscy widzą, że władza może działać jak w filmie Barei – Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi. Należy się obawiać długotrwałych skutków tej demoralizacji, nawet po zmianie władz.

* * *

7 września zaczął się żydowski nowy rok, 5782 rok od stworzenia świata.

Święto Nowego Roku obchodzone jest w pierwszy dzień miesiąca tiszri i w następny. Warto pamiętać, że jest to też data stworzenia pierwszego człowieka – Adama. Jest to także Dzień Sądu – rozpoczyna się sąd nad każdym człowiekiem na najbliższy rok. W niebie otwierane są trzy księgi: jedna z imionami prawdziwie sprawiedliwych, jedna prawdziwie niegodziwych i jedna dla tych, którzy nie mieszczą się w żadnej z tych kategorii. Żydzi modlą się, żałują za grzechy przez dziesięć Dni Pokuty, aby zostać zapisanym w księdze sprawiedliwych, bo zapisani w niej przeżyją nadchodzący rok i nie zostaną ukarani za grzechy. Ludzie życzą sobie wzajemnie: „Obyś został zapisany na dobry rok”. Rozbrzmiewa w tym okresie szofar (wykonany z rogu barana) – ma obudzić sumienia grzeszników, a także pokrzyżować szyki Szatanowi, żeby tracąc orientację, nie był już w stanie występować jako oskarżyciel Izraela.

Warto zwrócić uwagę, że szatan to po prostu oskarżyciel, niebiański prokurator. A że nikt nie lubi oskarżycieli, więc w późniejszym okresie doczepiono mu legendę zbuntowanego przeciw Bogu króla demonów i największego z aniołów.

Zatwierdzenie losów człowieka na ten rok następuje w Jom Kipur – 10 dni od Rosz ha-Szana, czyli początku nowego roku. W tym roku wypada to w czwartek 16 września.

Jest jeszcze szansa wykazać się i okazać skruchę za grzechy.

* * *

Aktualności.

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\691 b.jpg

* * *

Jakoś politycy nie mogą ze sobą uzgodnić pewnych spraw.

Od pewnego czasu słyszymy, że grozi nam kryzys demograficzny. Polskie społeczeństwo się starzeje i wkrótce nie będzie komu zarobić na emerytury starszej części społeczeństwa. Można by temu zaradzić, ale – podobnie jak ze służbą zdrowia – żadnym rządom nie chce się za to zabrać. PiS wymyśliło 500+ jako bodziec do rozrodu, ale było od początku wiadomo że to nic nie da.

Niektórzy komentatorzy pocieszają, że na miejsce brakujących Polaków przyjdą Białorusini i Ukraińcy, którzy już zresztą teraz pracują w Polsce. Polska jest atrakcyjnym krajem dla cudzoziemców i starają się przyjechać tutaj do pracy nawet Nepalczycy.

Zupełnie niezależnie od problemu demografii pisze się i mówi o kolejnej fali automatyzacji, która pozbawi pracy ponad 40% zatrudnionych. A więc może nie potrzeba obawiać się spadku urodzeń i bezrobocia?

Czy jest jakaś partia która myśli o tych problemach?

* * *

Michał Wiśniewski, juror w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”:

Chodziłem 20 lat na siłownię i za każdym razem była zamknięta.

* * *

Służby medyczne protestują i domagają się zmian. Pielęgniarki, ratownicy, lekarze chcieliby pracować tylko w jednym miejscu, a nie dorabiać w kilku. Faktycznie, wizyta u lekarza, który ma za sobą 400 i więcej godzin pracy i dyżurów, może się okazać tragiczna. Niestety, system służby zdrowia w Polsce opiera się na morderczej pracy lekarzy, pielęgniarek i in., bo od lat są braki personelu. Wykazała to dobitnie pandemia, kiedy wskutek wyłączenia części personelu medycznego (choroba, kwarantanna) system się załamywał, mimo poświęcenia medyków.

Nie trzeba protestu. Wystarczy, że każdy z nas miesiąc popracuje tylko w jednym miejscu i wszystko się zawali – mówił mój śp. przyjaciel chirurg, zmarł na zawał z przepracowania – mówi Grzegorz Opielak, psychiatra.

Protesty niewiele dadzą, bo nie ma planu na dokonanie zmian. Kiedyś, za pierwszej Solidarności, na pomoc przyszliby górnicy i przyjechali do Warszawy wesprzeć żądania służb medycznych. Teraz górnicy sami mają problemy, a i solidarność pracujących gdzieś się rozpłynęła.

* * *

Dlaczego ta rzekomo demokratyczna prasa, powiązana z ośrodkami zagranicznymi, nie dostrzega, jak wspaniale zmieniamy kraj?

Joseph Goebbels, 1934 r.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Na 1 kwietnia\maseczki.jpg

PIRS

Print Friendly, PDF & Email