Walter Chełstowski: To już jest dyktatura czy jeszcze nie?

17.09.2021

Od 2015 roku (a właściwie od 2005) używam słowa „dyktatura”, na opisanie wszystkiego, co PiS robi. Śmieszy mnie i przeraża używanie zamiast tego określeń typu „demokratura” lub „demokracja autorytarna”. Szczególnie że „ciemny lud” nigdy takich słów nie pojmie. Szczególnie że to jest dyktatura.

A to słowo może lud pojmie.

Istnieje jakiś strach przed nazywaniem działań PiS po imieniu. Starałem się to określenie „dyktatura” upowszechnić. Bez większego skutku. W międzyczasie były tysiące dyskusji w TV (a TV układa ludziom w głowach), że taki, a nie inny paragraf jest niezgodny z prawem, niezgodny z Konstytucją itd. Dyskusje, których praktycznie nikt nie rozumie. Szczególnie „elektorat”.

Ciekawe rozmowy, bez nazywania rzeczy po imieniu. Strach?

Photo by geralt on Pixabay

Były też setki apeli o zbieranie podpisów do wniosków do premiera, władz itd., na które nikt nie odpowiadał. Dyktatura tak ma, że takie apele ma tam, gdzie niejaki Adolf miał uwagi do ustaw norymberskich, (kto rozumie, ten wie).

Były też tysiące naszych manifestacji ulicznych w obronie naszych praw lub przeciw kolejnym działaniom PiS. I nic. Dlaczego?

Bo to jest dyktatura.

I inaczej nie należy tego nazywać.

Mówi się, że to nie jest jeszcze dyktatura, bo nie aresztują opozycji, nie wsadzają do więzień, nie strzelają i że dlatego nie należy tak PiS nazywać. A znacie określenie „wojna hybrydowa”? I to jest właśnie taka nowoczesna „dyktatura hybrydowa”. Jak w Rosji, Wenezueli czy na Białorusi, czy też w wielu innych krajach świata. Kiedy wygrywa się demokratyczne wybory po raz pierwszy (demagogia, populizm, nacjonalizm, ksenofobia, religia, rozdawnictwo socjalne), a potem dyktatura „raz zdobytej władzy nigdy nie odda” – jak u nas w Polsce powiedział kiedyś pewien niesympatyczny polityk i do dzisiaj tego się prezes trzyma.

Cieszę się, widząc jak opozycja, od jakiegoś czasu przeszła od miękkich dyskusji do atakowania PiS. Ale znów banalne dyskusje o paragrafach prawa, łamaniu Konstytucji i podobne. Zamiast nazywania rzeczy i działań PiS po imieniu. Krok za krokiem na FB pojawia się mozolnie określenie „dyktatura” w stosunku do PiS.

To, kiedy „dyktatura”, jako określenie tego, co PiS robi stanie się powszechne zarówno na FB jak i w programach TV?

Jak już będzie za późno?

Przejęli sądy, prokuraturę, Wojsko Polskie, Policję, Spółki Skarbu Państwa, media TVPiS i regionalne i wszystko inne. Odrzucają z zasady wszystkie poprawki opozycji do ustaw. Zastraszają opozycje legitymowaniem i wnioskami do sądów o cokolwiek. Rozwalają gospodarkę, mianując głupków na prezesów firm państwowych. Mianują swoich popleczników wszędzie, od najniższych stanowisk. Tworząc w ten sposób milionową grupę bezwzględnego poparcia. Dając podwyżki swoim, w tym policji – jak każda dyktatura.

Krok za krokiem wywalając nas z Unii.

Tylko dla utrzymania za wszelką cenę władzy. Dla zaszczytów, kasy i dożywotniej bezkarności.

To kiedy będzie za późno? Żeby nazywać to dyktaturą?

Skoro już ta „hybrydowa dyktatura” jest. I nie gdzieś tam daleko. Tylko dookoła.

Walter Chełstowski

Polski reżyser i producent programów i widowisk telewizyjnych. Członek Akademii Fonograficznej ZPAV[1].

Więcej: Wikipedia

Print Friendly, PDF & Email