Jacek Pałasiński: Drugi obieg (67)

20.09.2021

1. D.O. był na koncercie i nie odrobił lekcji. Trudno. W niedzielę odrobił i zyskał uznanie 130 Czytelników, co mu trochę odbiera zapał.

„Carmina burana” w Teatrze Wielkim to kolejne wielkie dzieło, pokazujące, że w Polsce są jeszcze oazy wielkiej sztuki, wielkich myśli i wielkich serc.

„Carmina burana” to jedno z tych dzieł, których meloman ma już po dziurki w nosie, więc D.O. szedł z pewnym niepokojem, a wyszedł nieco oszołomiony. Dla sprawdzenia swoich możliwych autosugestii puścił sobie natychmiast w samochodzie wykonanie wielkiej niemieckiej orkiestry. Ha! Nawet do pięt nie dorastało wersji TWON! Potężny chór, może z jakimś uciążliwym, słowiańskim zaśpiewem, ale tylko na początku, przyćmił wszelką znaną D.O. konkurencję. Orkiestra „Wielkiego” już od ponad dekady jest na światowym poziomie i z tego potwornego wyzwania, po dwuletniej przerwie, wyszła znakomicie, od razu wskakując na najwyższą światową półkę. Dyrygował jakiś nieznany młody Włoch: już dawno nie widziałem na podium tak kabotyńskiego zachowania, ale najwyraźniej zna się na rzeczy, bo orkiestra grała bardzo dobrze. No, może nie zawsze udało mu się okiełznać temperament instrumentalistów, by nie zagłuszali solistów.

Zupełnie osobnym, wspaniałym dziełem sztuki była warstwa wizualna, stworzona przez tego słowackiego geniusza, jakim jest Boris Kudlička. Każdy, każdy krytyk świata powie bez wahania, że to się nijak, zupełnie nijak miało ani do tekstu, ani do muzyki (mimo perfekcyjnej synchronizacji). Średniowiecze wystrzelone zostało w cyberkosmos, może i estetyczny, ale przerażający, odczłowieczony. Z reminiscencjami z „Matrixa” i „Gwiezdnych wojen”. Z ciężką symboliką aż po gigantyczny, neonowo-ledowy „żelazny krzyż” jak z hitlerowskiego munduru.

D.O. podziwia Borisa Kudličkę za odwagę. Nie pierwszy raz robi scenografię kongenialną, ale zupełnie „od czapy”, co świadczy o jego przywiązaniu do artystycznej wolności i braku wszelkiej krępującej dyscypliny. Chwała Trelińskiemu – z którym Kudlička stanowi nierozłączną parę (choć nie tym razem), chwała dyrektorowi Dąbrowskiemu, że się wielkiemu artyście nie wcina, tylko daje pełną wolność twórczą. Tak, że D.O. za jednym zamachem dostał dwa dzieła – ogromny diapazon „Carmina Burana” i wszechświat z artystycznej maligny Kudlički.

Trzeba przy tym wiedzieć, że oryginalna „Carmina Burana” to zbiór starośredniowiecznych pieśni: „carmina” to po łacinie „pieśni”; „burana” – „z Beuern”, a Beuern to dzisiejsze Benediktbeuern, maleńka gmina w powiecie Bad Tölz-Wolfratshausen w Bawarii, dwa kroki od granicy z Austrią. W zbiorze, spisanym na początku XIII wieku, znajduje się wiele pieśni goliardów, czyli żartownisiów, trochę aktorów, trochę śpiewaków. To zupełnie wyjątkowy dokument literatury i muzyki wczesnego Średniowiecza. Niektóre z pieśni miały wskazówki, pozwalające odtworzyć muzykę, ale Carl Orf, muzykę do swojej „kantaty scenicznej” napisał zupełnie od nowa. Premiera miała miejsce w 1937 r. i tak się spodobała nazistom, że Orfa wpisali na „Gottbegnadeten–Liste”, czyli listę „Obdarzonych łaską Bożą”, sporządzoną we wrześniu 1944 osobiście przez Josepha Goebbelsa i Adolfa Hitlera.

D.O. nie ma pojęcia, czy TWON zagra jeszcze niezwykle wymagającą „Carmina Burana”, przejmującą i sugestywną, ale jeśli tak, to niech P.T. Czytelnicy nie przepuszczą takiej okazji! To doprawdy zupełnie inne doświadczenie niż wysłuchanie choćby najlepszego nagrania!

2. Ale o co chodzi? Przecież to byli tylko imigranci, których my, Polacy, nienawidzimy! Gdyby było inaczej, to pewnie odezwałby się Kościół, niezłomny obrońca jedynie polskich tradycji!

3. Jeśli zaś chodzi o znacznie mniej interesujące D.O. rzeczy, to co? Tkwili P.T. Czytelnicy w dramatycznej niepewności co do rezultatów wyborów w Rosji? Zastanawiali się, czy może wygra opozycja i Rosja stanie się krajem demokratycznym? Doprawdy, się P.T. Czytelnicy łudzili?

D.O. poleca lekturę GW, bo jej reportaże z Rosji należą do najbardziej kompetentnych w Europie.

W 2016 roku Jedna Rosja uzyskała 54,2% głosów, wczoraj podobno 46%. To porażka, ale i tak starczy do większości konstytucyjnej. D.O.: w każdym razie znów zaimponowała brutalna bezczelność, z jaką te wybory zostały znów sfałszowane.

Niech to będzie memento dla polskich demokratów, bo – sami dysponując Bardzo Małymi Rozumkami – nasi jedynie słuszni we wszystkim wzorują się na Rosji, Węgrzech i Turcji.

4. Afera wokół AUKUS rozkręca się. Po odwołaniu ambasadorów z USA i Australii Francja odwołała właśnie zaplanowane na bieżący tydzień spotkanie ministrów obrony F i GB.

Chcąc załagodzić aferę, prezydent Joe Biden zadzwonił do pałacu Elizejskiego, ale nie dodzwonił się do Macrona. Rozmowa obu panów – jak wynika z komunikatu Palais de Matignon – odbędzie się później w tym tygodniu.

A tymczasem różni tacy wbijają Francji kolejne noże w plecy. Premier Australii Scott Morrison powiedział, że jego kraj miał „wiele poważnych zastrzeżeń” co do jakości i zdolności bojowych francuskich łodzi podwodnych, które planował kupić i których już nie kupi.

Foch! (I D.O. nie ma na myśli francuskiego marszałka polnego Wlk. Brytanii i Polski, monsieur Ferdinanda!)

CNN pisze, że rozmowy, jak wykolegować Francję z australijskiego kontraktu, trwały w wielkiej tajemnicy przed Francuzami od roku. Targu dobito w czerwcu na szczycie G7 w Kornwalii, gdy Macron patrzył w inną stronę.

Foch, foch!

5. My tu gadu-gadu, a tam Korea Północna rozbudowuje fabrykę uranu przeznaczonego do bomb atomowych. Wynika to ze zdjęć satelitarnych jak niżej.

Północnokoreański kompleks nuklearny w Yongbijong.
Obraz zawierający zewnętrzne, stare, kilka, sterta

Opis wygenerowany automatycznie
Zdjęcie satelitarne Yongbyon z 1 września.
Obraz zawierający zewnętrzne, biały, stare, kilka

Opis wygenerowany automatycznie
Zdjęcie satelitarne tego samego miejsca z 14 września. .

Eksperci uważają, że prace w kompleksie nuklearnym w Yongbyon pozwolą zwiększyć produkcję materiałów do produkcji bomb nawet o 25%

W 2018 r. czołowy urzędnik południowokoreański powiedział parlamentowi, że szacuje się, że Korea Północna wyprodukowała już do 60 sztuk broni jądrowej.

6. Al-Jazeera https://www.aljazeera.com/…/erdogan-visits-us-amid… informuje, że faszystowski dyktator Turcji Recep Tayyip Erdogan pojedzie do Nowego Jorku, by wziąć udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, mimo fatalnych stosunków z kolejną już administracją amerykańską. No, ale po wycofaniu się Amerykanów z Afganistanu rola Turcji znacznie wzrosła i nawet szef dyplomacji USA Anthony Blinken, który na początku roku mówił, że Turcja to „tak zwany” partner Stanów Zjednoczonych, teraz napisał na Twitterze, że Turcja jest „ważnym sojusznikiem NATO i nieocenionym partnerem w regionie”.

7. Służby Izraela aresztowały dwóch ostatnich uciekinierów z więzienia o zaostrzonym rygorze Gilboa (https://www.jpost.com/…/clashes-break-out-between…).

Uciekinierów było sześciu: czterech zostało schwytanych kilka dni temu.

Obaj mający na koncie mordercze zamachy członkowie Islamskiego Dżihadu, zostali znalezieni we wschodniej dzielnicy Jenin, miasta znajdującego się pod pełną jurysdykcją Autonomii Palestyńskiej. Wyszli z okrążonego domu bez walki. Przed wyjściem jeden z nich zatelefonował do ojca, by powiedzieć, że wychodzą, by nie narażać innych cywilów w środku. Po aresztowaniu w mieście wybuchły zamieszki, mimo obecności zmasowanych sił izraelskich. Trzech Palestyńczyków zostało rannych.

8. Z okazji Dnia Jedności Narodowej Aleksander Łukaszenko ujawnił światu, że Białostocczyzna i ziemia wileńska to ziemie białoruskie.

To może być dla Litwinów i Polaków nie lada szok, bo Litwini uważali, że Białoruś to ziemie litewskie, a Polacy, dla odmiany, uważali, że Białoruś to ziemie polskie.

Dzień Jedności Narodowej w Mińsku obchodzą 17 września.

9. Sześćdziesiąt lat temu w tajemniczych okolicznościach zginął sekretarz generalny ONZ Dag Hammarskjöld.

8 września 1961 r. sekretarz generalny ONZ Dag Hammarskjöld leciał negocjować zawieszenie broni między siłami zbrojnymi Konga a oddziałami z Katangi pod dowództwem Moise Czombego. Douglas DC-6 szwedzkiej firmy czarterowej Transair właśnie rozpoczął manewr lądowania, kiedy kilka minut po pierwszej nad ranem rozbił się w lesie pod miastem Ndola w Północnej Rodezji (obecnej Zambii). Hammarskjöld i 15 innych pasażerów zginęli. Dokładna godzina jest trudna do ustalenia, ponieważ poszukiwania rozpoczęły się dopiero dziesięć godzin później. Kiedy ratownicy przybyli na miejsce katastrofy, w pobliżu wraku DC-6, znaleźli ciało Hammarskjölda. Nikt nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego Hammarskjöld miał asa pik schowanego w kołnierzyku koszuli. Z katastrofy ocalał ochroniarz Harold Julian, który, nim zmarł trzy dni później, zdążył powiedzieć, że przed katastrofą w samolocie doszło do eksplozji. Inne, niezależne śledztwo szwedzkiego adwokata, ustaliło, że samolot Hammarskjölda został zestrzelony przez samolot rodezyjskich sił zbrojnych, które też opóźniały rozpoczęcie poszukiwań wraku. Nie zdołano ustalić dlaczego.

Oficjalna wersja mówiła, że do katastrofy doszło z winy pilota, jednakże tajny raport CIA stwierdzał, że samolot został zestrzelony przez Rosjan lub ich kongijskich agentów. Wśród wielu innych światłych i humanitarnych inicjatyw, Hammarskjöld interweniował w powstaniu węgierskim w 1956 r. Dodatkowo niepodległość Katangi miała poparcie żołnierzy belgijskich w interesie europejskich firm górniczych, a rząd Konga był wspierany przez Związek Radziecki. Moise Czombe, secesjonistyczny przywódca Katangi, odrzucił propozycję zastąpienia belgijskich żołnierzy żołnierzami ONZ, podobnie, jak Rosja.

Kilka tygodni po śmierci Dag Hammarskjöld otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Obraz zawierający osoba, wewnątrz, ściana, mężczyzna

Opis wygenerowany automatycznie
Dag Hammarskjöld, zamordowany (?) sekretarz generalny ONZ.

10. „The Guardian” ujawnił, że wiele znanych, światowych firm umieszcza swoje reklamy na stronach covidowych negacjonistów (https://www.theguardian.com/…/nike-amazon-among-brands…). Wśród nich Nike, Amazon Ted Baker i Asos.

Rynek reklamy cyfrowej ma być w tym roku wart ponad 455 miliardów dolarów.

11. Karawana wielbłądów wyryta w czerwonej skale, odkryta w Jawf w Arabii Saudyjskiej w 2018 roku, datowana dotąd mniej więcej na czas narodzin Chrystusa, okazała się znacznie starsza, niż wcześniej sądzono, nawet starsza niż piramidy egipskie. Dowiadujemy się tego z artykułu w „Journal of Archaeological Science” (https://www.sciencedirect.com/…/pii/S2352409X21003771…).

Badacze ustalili, że zostały wykonane w okresie między 7 a 8 tysiącami lat temu.

Być może było to miejsce kultu, ponieważ wielbłąd był uważany za święte zwierzę, „dar z niebios”. Istnieje jednak hipoteza, że może to być również „znak graniczny” między posiadłościami, chociaż w pobliżu nie znaleziono młotków, kilofów ani żadnych innych dowodów osadnictwa ludzkiego. Nowa datacja i nieuniknione porównywanie z piramidami egipskimi ma posmak zemsty w rywalizacji z Kairem o prymat najstarszej cywilizacji. „Wielbłądy i konie naturalnej wielkości były wyrzeźbione w dwóch lub trzech warstwach, jedna na drugiej” – napisała Ewelina Lepionko, dziennikarka portalu al-Bawaby (https://www.albawaba.com/…/life-size-camel-sculptures…).

12. Czy P.T. Czytelnicy widzieli film „Operacja Święty January”? Super, nie?

A „święty January” to nikt inny, tylko San Gennaro, patron Neapolu, biskup Benewentu, ścięty lub pożarty przez lwy na arenie Pozzuoli w ramach prześladowań chrześcijan w 305 roku. Dwa razy do roku, nad szkieletem świętego odprawiany jest rytuał, którego powodzenie lub brak powodzenia ma przesądzać o szczęściu lub pechu miasta spod Wezuwiusza. Rytuał polega na potrząsaniu ampułką z krwią świętego. Jeśli krew zrobi się płynna – będzie szczęście, bo San Gennaro zrobił cud. Gdy pozostanie skrzepnięta – pech murowany: neapolitańczycy stracili sympatie świętego. W niedzielę, 19 września się upłynniła więc super! (https://www.rainews.it/…/napoli-si-ripete-miracolo-di…). Dwa poprzednie razy się nie upłynniła i co? – Wybuchła pandemia!

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba
po łacinie Ianuarius, czyli poświęcony bogu Janusowi.

Czy P.T. Czytelnicy słyszeli o tiksotropii? Tiksotropia to tzw. pamięć cieczy. Czyli, krótko mówiąc, tiksotropia to właściwość niektórych ciał stałych, które, gdy poddane naprężeniom mechanicznym upłynniają się.

I po cudzie!

Jacek Pałasiński

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com